Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5752 członków
  • 252805 wpisów

Wirtuoz

w Hydepark

1piorunów


LUDZIE TO JEST JAKAŚ MASAKRA

Myślicie, że te wasze ekskluzywne herbaty w piramidkach, liściaste, z liśćmi bergamotki z plantacji w Nepalu to jest szczyt technologii? Otwórzcie oczy, lemingi.

Właśnie odkryłem aferę, o której milczy główny nurt telewizji śniadaniowej i Wikipedia. Sprawa dotyczy fizyki kwantowej torebek herbacianych.

Kupiłem ostatnio te droższe herbaty liściaste w papierowo-jedwabnych torebkach. Zalałem wrzątkiem w moim ulubionym kubku z motywem świątecznym. Pięknie się parzy, woda ciemnieje, aromat unosi się w kuchni, poezja. No ale po dziesięciu minutach stwierdziłem, że ten wywar jest za mocny, więc postanowiłem przenieść torebkę do drugiego kubka (czystego, żeby rozcieńczyć wrzątkiem).

I W TYM MOMENCIE STAŁO SIĘ.

Ta j⁎⁎⁎na torebka wlatuje do drugiego kubka. I co? I W TEJ SAMEJ SEKUNDZIE MOMENTALNIE PRZESTAJE SIĘ ZAPARZAĆ.

Normalnie jakby ktoś odciął zasilanie w reaktorze. W pierwszym kubku woda była czerwona jak Braun i parzyła jak w lany poniedziałek, a w drugim? W drugim ta sama torebka, ta sama herbata, a woda robi się ledwo żółta, jakbym zalał fusy po starym i wycisnął o brzeg szklanki.

Zacząłem testować. Przezroczysta szklanka, stoper, termometr. Herbata w torebce ma wbudowany czujnik ciśnienia atmosferycznego i geolokalizacji makrocząsteczkowej. Dopóki tkwi w tym jednym, pierdolonym kubku, w którym została zapoczątkowana reakcja, to torebka zaparza herbatę z mocą 7 księżyców. Ale wystarczy, że przełożysz ją do drugiego naczynia — nawet jeśli zrobisz to płynnie, w ułamku sekundy, bez kontaktu z powietrzem — czujnik wykrywa zmianę mieszaniny i koniec.

Mało tego! Zrobiłem eksperyment ze słoikiem po ogórkach. Wrzucam tam tę samą torebkę, zalewam – słoik wyciąga z niej moc taką, że aż szkło drży, pozwala zaparzyć nawet dwie torebki naraz, bo słoik ma odpowiednią pojemność strukturalną. Ale przeniesiesz tę torebkę do dwóch małych szklanek jednocześnie (rozdzielisz strumień) – i nagle żadna z nich nie ma smaku. Woda smakuje jak ciepła kranówka z posmakiem kartonu.

Rozmawiałem z sąsiadem, co robi na polibudzie, to mi zbladł i kazał spalić router. Powiedział, że koncerny herbaciane (Lipton, Big-Active i tajemnicza mafia z Cejlonu) współpracują z Big pharmą i pachołkami z CERN-u. Specjalnie naszpikowują każdą torebkę nanochipami z grafenu, żebyś nie mógł zaparzać z jednej kilku i musiał wsadzać nowe torebki, bo z jednej „wykorzystanej” torebki nie wyciągniesz już ani kropli dobroci w nowym otoczeniu.

Kupiłem zapas herbaty liściastej z bazaru, trzymam ją w żelaznej puszce po kawie z PRL-u i sypię prosto na dno. Nie dam się ogłupić tym skurwysynom z korporacji herbacianych. A wy dalej pijcie swoje „nowoczesne” piramidki, grzańce i inne jebańce i dajcie się okradać z aromatu, barany.

GURU2piorunów

Dziękuję za poruszenie tego jakże ważnego tematu, rozumiem że musisz być ostrożny i przemycać to pod pozorem pasty i heheszek ale i tak szacun za odwagę.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Hydepark

3piorunów

Czyli co, wykopowicze są tu me widziani? Już mam dość białka

Mistrz6piorunów

@Goronco dobry wieczór, pewnie, byle bez przenoszenia stamtąd najgorszych zachowań, od których ludzie stamtąd uciekają 😉

Kompan0piorunów

@szatkus-7

A jak byś widział rozwiązanie? Należy blokować kluczowe tagi, blokować ludzi którzy się tam udzielają, czy jak?

I te tagi to byłyby jakoś arbitralnie wybierane?

Mistrz1piorunów

@szatkus-7 każdy, kto tu przychodzi, ma czystą kartę - i to od tych ludzi zależy, jak ją wykorzystają. Jak chcą normalnie rozmawiać, to oczywiście, że są mile widziani. Ale jak będą naśladować albo starać się narzucać jakieś patologie z wykopu, krzywdzące czy obrażające innych ludzi, no to będę kasował i banował

Pokaż więcej komentarzy (17)

Wirtuoz

w Hydepark

5piorunów


Gdzie te najlepsze lata życia? Ja już jestem wpół do trzydziestki

Pokaż więcej komentarzy (9)

Wirtuoz

w Hydepark

5piorunów

Hej, to :smiley:

Tak z ciekawości - jak tam Wasze plany wakacyjne na 2027 rok ?

Właśnie sobie obrałem kurs na dzień zwiedzania Wenecji (byłem tam jakieś 30 lat temu) a potem strzał na Dalmację (żeby nie było za różowo - z dwójką dzieciaków).

Pytam gdyż w pewnym momencie życia człowiek afirmuje cele żeby przetrwać w Januszexie więc z ciekawości zapytowywuję jak to u was wygląda: planujecie z wyprzedzeniem czy walicie na rympał?

Inspirator0piorunów

ja to robię sobie wakacje wtedy jak się wkurzę w robocie wystarczająco - i wtedy biorę urlop i wskakuję albo do opla albo do pociągu i se gdzieś jadę i tam siedzę - tak wyglądają moje wakacje

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Link on Github --> https://github.com/Nieuport/news-and-links/blob/gh-pages/docs/2026.10.05.md

Backdoors in the Dungeon – TURN & MQTT Abused by DragonForce - https://lab52.io/blog/backdoors-in-the-dungeon-turn-mqtt-abused-by-dragonforce/

I accidentally logged hundreds of thousands of phone calls to military bases - https://lina.sh/blog/hijacking-e164-arpa

Inside the Sandbox: How pwn Escaped Google kvmCTF (Before the Watershed) - https://pwn.ai/blog/kvmescape

Frappe 16.18.3 / ERPNext 16.19.1 SSTI to OS RCE - https://thinkloveshare.com/offenskill/frappe-ssti-to-rce/

Hunting Abuse: Detecting Privilege Escalation Through the ADCS Database - https://www.guidepointsecurity.com/blog/detecting-privilege-escalaction-through-adcs/

GURU

w Hydepark

10piorunów

Kiedy wszystko rozpierdala się i płonie w chaosie, ludzie wokół miotają się bezradnie, a na ciebie właśnie wtedy spływa spokój i jasność umysłu...

https://www.youtube.com/watch?v=jbWHZwD5rGQ

z dedykacją dla @npnptcn XD

jakiś tag chyba trzeba dodać więc chyba

Fenomen3piorunów

@GazelkaFarelka Tak jeszcze dodam, że tak właśnie mam. Jak jest spokój, jak jest cisza, to odczuwam jakiś dziwny niepokój. Sielanka, motylki i kwiatki, a w głowie poczucie, że "coś za fajnie".

A jak się wszystko rozdupcza, to nagle "wiem co robić, załatwię". I choć ciało się trzęsie, to głowa skupiona i spokojna. Autentycznie jest w tym coś więcej, niż tylko bajdurzenie poety.

Kryzys stanem naturalnym? 😉

GURU3piorunów

@npnptcn Ja jak jest spokojnie, to procesuję nieustannie w myślach nieskończoną ilość alternatywnych timelinów w których różne rzeczy mogą pójść nie tak - często odczuwając paraliż w podjęciu decyzji. Jak coś jest nie tak, to nagle timeline robi się jeden, jasny, prosty i oczywisty.

Fenomen0piorunów

@GazelkaFarelka @npnptcn

Czy to trochę https://en.wikipedia.org/wiki/Aversion_to_happiness ?

Aversion to happinessAversion to happiness, also called fear of happiness, refers to "the subjective experience of negative affect (e.g., fear, anxiety, guilt, or discomfort) when experiencing or expressing happiness, which stems from the belief that happiness may lead to negative consequences". It is an attitude towards happiness in which individuals may deliberately avoid experiences that invoke positive emotions or happiness. Aversion to happiness is not a recognized mental health disorder on its own, but it can contribute to and/or exacerbate existing mental health issues. Reasons Mohsen Joshanloo and Dan Weijers identify four reasons for an aversion to happiness: a belief that happiness will cause bad things to happen that happiness will cause you to become a bad person that expressing happiness is somehow bad for you and others that pursuing happiness is bad for you and others....Wikipedia
Fenomen0piorunów

@GazelkaFarelka Matko świnta, jesteś mną. Jest dokładnie tak. Jak jest spokojnie, żyję w wyimaginowanych scenariuszach, w jakiejś przyszłości która na 99,99999% nie nadejdzie, ale jest malowana tysiącami różnych wersji, niemal samych apokaliptycznych.

A jak już jest źle, to nie trzeba niczego pisać palcem po ścianie, głowa nie musi wymyślać. Trzeba działać, bo właśnie jesteś w jednym z tych scenariuszy.

Fenomen0piorunów

@Dynamiczny_Edek e nie. Ja jestem szczęśliwym człowiekiem 😉 Niezależnie od okoliczności. Tu bardziej chodzi o to, co mobilizuje do działania, co sprawia, że się włączasz i masz klarowne myśli, jasno zadeklarowane chęci i prostą ścieżkę.

To poczucie - wiem co robić, chcę to zrobić. Nie oznacza to, że czas prokrastynacji, nudy i pozornej sielanki nie jest fajny. Jest, jak najbardziej, ale ma w sobie wiele niepokoju i głowa potrafi robić burdel.

Dlatego lepiej bym się odnalazł na wojnie, niż w stabilnej pracy, stabilnym związku i ogólnej nudzie. Choć rzecz jasna na żadną się nie wybieram i wolę nudne życie. Ot, tak działa głowa i organizm. W poczuciu zagrożenia, działa najlepiej i "ścieżka jest jasna".

Przyrównałbym to do kontemplacji nad zabiciem zwierzęcia gdy nie musisz. Jest milion rozterek moralnych, to jednak fajna kura, to jednak fajna krowa. Bądź głodny, musiej nakarmić dzieci, rodzinę, wioskę. Zabijesz nawet się nie zastanawiając i nie majac absolutnie żadnych rozterek.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

6piorunów

Nie wrzucam nic na Instagrama bo nie mam Instagrama. Ergo na szczescie zaden ze mnie influencer xD

https://zwierciadlo.pl/psychologia/564274,1,grzybfluencerzy-podbijaja-internet-a-zbieranie-grzybow-staje-sie-modne-dziala-tez-zbawiennie-na-psychike--sa-na-to-badania.read

Gruba ryba2piorunów

a potem jakaś pinda robi danie z lisówki pomarańczowej, a jak ide do lasu to widzę powycinane maslanki wiązkowe XD

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk mnie ostatnio zastanawia czy to jakiś amator maslanek jest u mnie na rejonie bo od kilku sezonów mniej więcej na jednym obszarze spotykam powycinane, czy może jednak ktoś na przykład nie lubi teściowej:face_with_raised_eyebrow:

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

12piorunów

Update mojej historii z PKP, gdzie narobiłam rabanu na pół hejto.

Finalnie pojechałyśmy pociągiem, bo jak sobie Gazelka coś ujebie to nie odpuszcza.

Istotny detal tej historii: potrzebowałam trzy bilety.

Następnego dnia sprawdzając czy może nie pojawił się jakiś bilet na interesujący mnie powrotny (można anulować), nadal pokazywało mi jako możliwe do kupienia 2 bilety bez gwarancji miejsca. Za pierwszym razem sądziłam, że to dlatego, że po prostu jest limit takich biletów na cały pociąg. 600 miejscówek plus nie wiem, 100 bez gwarancji miejsca i nawet te zostały już wyprzedane (zostały tylko dwa). Komunikat brzmiał dosłownie tak: "Brak możliwości rezerwacji miejsc dla wskazanej liczby osób. Można zakupić maksymalnie 2 bilety bez gwarancji miejsca.".

Jednak następnego dnia, kiedy dostałam dosłownie ten sam komunikat, pomyślałam sobie - kurdę, doba minęła i nadal są dwa i nikt ich nie wykupił?

Już mi zaskoczył jakiś trigger w głowie, czy tu przypadkiem nie jest jakiś system do obejścia, poszukałam i doczytałam (w regulaminie PKP), że po prostu bez gwarancji miejsca można kupić tylko dwa na raz i tyle. W sensie, w jednej transakcji. Ale transakcji możesz sobie zrobić, ile chcesz.

Kupiłam zatem trzy bilety w dwóch transakcjach.

JPRDL. W tym kraju wszystko musi być sztuką czytania regulaminów i znajdowania dziur, żeby je obejść XD

Kupując bilety poczułam, jak pokolenia moich przodków nosaczy, chłopów pańszczyźnianych, ludzi żyjących pod zaborami i w czasach komuny, patrzą na mnie z nieba.

Tak więc @Cybulion tak - faktycznie można kupić takie bilety. Ale tylko maksymalnie dwa w jedej transakcji XD

P.S. Żeby nie było, że jestem osamotniona w mojej interpretacji, koło mnie na rezerwowych rozkładanych ławkach w przedziale dla rowerów (można było jednak identyfikować się jako rower @cec ) siedzieli dwaj panowie, którzy - w wymianie zdań wśród upchanych tam pasażerów mówili "no, że zapchany pociąg strasznie, jak wczoraj ktośtam próbował kupić bilety to już tylko dwa bez gwarancji miejsca zostały" XD

P.S.2 Mogłam podzielić się z moimi dziećmi wrażeniami z młodości z podróżowania na podłodze.

P.S.3 Ale tylko na jedną stację, bo po przejechaniu jednej stacji przyszła konduktorka i powiedziała, że są jeszcze dwa wolne wagony z miejscami na które nie były sprzedawane miejscówki, po czym się tam przenieśliśmy i pojechaliśmy pierwszą klasą bez dopłaty XD

P.S.4 W obie strony pociągi były pełne i nie było praktycznie wolnych miejsc, więc to zwykłe pierdolenie że "do takiej wiochy jak Biała Podlaska pociągów nie ma bo nimi nikt nie jeździ więc się nie opłaca".

Autorytet0piorunów

Przodkowie GazelkiFarelki spoglądając z altocumulusa, jak Mufasa do Simby:
– Czytaj regulaminy, znajduj kruczki prawne i wykorzystuj na swoją korzyść, jako i my obchodzilim. Kontynuuj tradycję familii.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

118 696 335 - 250 = 118 696 085

Dawno nie jadłem gofrów

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Osiągnięcie

Lewiatan nabiału (50 kg)*

— bo czemu by nie?

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

18piorunów

Fanatyk6piorunów
Chłop (dzisiaj normik) nie walczył bo nie miał czego bronić.

@wonsz xD

xDDDDDDDDDDDDDD

Typy, które lekcje historii przespały, albo nawet podstawówki nie zaliczyły pi⁎⁎⁎⁎lą takie głupoty publicznie a inni debile to biorą za fakt. Terminy "piechota wybraniecka" albo "piechota łanowa" pewnie temu panu nie świtają. Tak czy siak, chłopi walczyli, kiedy przychodziło co do czego, i stawali się jedną z powszechnie znanych formacji wojsk: