Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Osobistość

w Rowerowy Równik

18piorunów

353 527 + 12 + 17 + 28 + 47 = 353 631

Matko jaki skwar i duchota. Dlatego tylko jakieś takie pierdoły z trzech dni. Dopiero dzisiaj wieczorem udało się wygospodarować dwie godziny i pójść na moją ulubioną wieczorno-nocną jazdę. Przyjemnie, ale to nadal 27 stopni w duchocie, więc po zmroku dziwne uczucie grzać się jak w południe xd Muszę się na sierpień przeorganizować z pracą, żeby znów jeździć po nocach, bo dla mnie najprzyjemniej.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

@npnptcn Mam identyczne światełko na rowerze.

Osobistość1piorunów

@Jarasznikos one wszystkie są podobne. Też wielokrotnie myślałem, że to "takie samo", a jednak było inne 😉 To akurat Rockbros RHL1000, czy na pewno ta sama? :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn na pewno - rockbros, offbondage etc. to jeden generyczny majfrend tylko różne brandowanie. Różnica w cenie polega prawdopodobnie na zakwalifikowaniu przez QA do konkretnych podgrup. Przy czym nie oznacza to że te najtańsze się zjebią szybciej, ot jest większa szansa na to...

Osobistość0piorunów

@wonsz nie wiem, naprawdę się nie skupiam na tym, działa fajnie, drogie nie jest, więc mam. Po nocach jeździłem z nią tysiące km i nie zawiodła.

Osobistość0piorunów

@wonsz pewnie nakleiliby na tym jakieś Specialized i by szło to samo za 800. Zmieniłoby się tylko brandowanie i opakowanie premium.

Ogólnie widzę, że w sprzęcie i akcesoriach warto szukać i grzebać. Bo te premium mają jedynie tą przewagę, że raczej na pewno będą dobre. W generykach znajdziesz to samo, ale trzeba czasami zwracać lub się naciąć. Niemniej różnica w cenie to nie 50%, nie nawet 100, tylko dochodzi do 1000%. Wolę przerobić 10 chińczyków i trafić lepszego niż to premium, niż wydać to samo od razu na premium, które ma po prostu marże horrendalne.

Niedługo będę montował chińskie koła, bo akurat tutaj w premiumach są europejczyki, w cenach jakichś posranych. Poczytałem staty, możliwości i w cenie 6x niższej kupuję najprawdopodobniej ten sam produkt, który tutaj sprzedają jako ultra hiper dojebane premium. I tak nie są tanie jak na chińczyki, ale skoro nawet niektóre prosy na nich trenują, to na mój gówno rowerek będą aż za dobre.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Świat

16piorunów

Czarne wdowy z Rosji polują na świeżych rekrutów

W Rosji narastają obawy, że kobiety zawierają pozorne małżeństwa z żołnierzami wysyłanymi na wojnę przeciw Ukrainie, aby po ich śmierci otrzymać państwowe świadczenia. Rosyjskie media i politycy nazywają je „czarnymi wdowami” – opisuje CNN. W jednym z opisywanych przypadków

Osobistość

w Dyskusje

10piorunów

Swoją drogą, najgłupsze co mogłem zrobić, to zaufać Stravie, a raczej kliknąć bezmyślnie. Otóż coś tam wyświetlili, że "nie musisz pamiętać hasła, kliknij będą kody jednorazowe na maila". Odruchowo kliknąłem i trudno. Z tydzień bezwiednie logowałem się kodami jednorazowymi.

Od piątku maile z kodami nie przychodzą xD Nie mogę się zalogować. Tyle, że w appce na telefonie jestem zalogowany, więc mogę korzystać, oraz że póki co jest połączone z garminem, więc się aktywności ściągają.

Niemniej napisałem na support. W sobotę. Jest środa, nikt nie raczył odpisać.

Płacę 4 lata za premium, chociaż nie wiem po co. Czas anulować, bo w sumie widocznie mi to konto zaraz przepadnie. Wystarczy, że mnie wyloguje z telefonu i do widzenia. Bo nikt nie raczy mi odpisać czy się zająć sprawą.

A opcji logowania po starym haśle nie ma, kliknąłeś, to tylko kody jednorazowe. No to jeszcze żeby przychodziły cwele walone.

Jak mnie ten serwis wkurwiać zaczyna. Przecież jak mi to konto przepadnie, to się zesram, a zrobię taką kampanię anty to gówno, że może łaskawie ktoś tam się jorgnie i odpisze. Jeszcze żebym ja miał tam konto miesiąc i za friko, to nie xd Ja płaciłem nawet jak tylko se spacerowałem 5km dziennie. Ehh, tradycyjnie korpo śmiecie.

Osobistość3piorunów

Widzisz @npnptcn a mogłeś po prostu zrobić to na osmand, lokalnie i bez płacenia nikomu

Osobistość2piorunów

@3zet nie no, ja nie potrzebuję stravy do rejestrowania danych, bo to robi mi garmin. Traktuję to jako serwis społecznościowy, na którym przy okazji są moje jazdy.

Lider7piorunów

@npnptcn obawiam się, że nie jesteś jedyny. Połowa wątków na reddicie jest tylko o tym.
Ja nawet raz nie użyłem tego gównianego kodu i od zawsze używam logowania przez Gmaila, ale z tego co widziałem, są ludzie, którzy używali Facebooka, a Strava tę opcję usunęła i też się nie mogą zalogować. Support nie odpisuje, bo przenieśli go pewnie do Indii i są zajebani ticketami, których nie umieją rozwiązać.

Osobistość1piorunów

@GazelkaFarelka no czasami przychodzą, czasami nie. Założyłem konto z dupy, żeby móc sobie swoje konto podejrzeć chociaż z poziomu kompa i tutaj normalnie przychodzą. Niemniej na podstawowe, niestety standardowo nie.

Co ciekawe, nie mogę cofnąć subskrypcji, bo wymaga to potwierdzenia mailem, który nie przychodzi.

A to akurat spoko, bo po coś też płacę abonament za prawnika do firmy, niech szuka ludzi, zgłasza pozew i rzecz jasna do naszych instytucji. Bo na ten moment pobierają mi hajs, bez możliwości anulowania tego, czyli mają zamiar mnie okradać kolejne miesiące.

Lider0piorunów

@GazelkaFarelka chodziło o to, że można mieć różne maile, a do Facebooka kilka lat temu dało się logować numerem telefonu, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Strava jest też kiepska w komunikowaniu tych zmian :(

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

11piorunów

1129 + 1 = 1130

Tytuł: Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami

Autor: Philip Gourevitch

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Filia

Format: ebook

Liczba stron: 432

Ocena: 8/10

Nie polecam - to jest ciężka książka o zabijaniu dla zabijania. O zabijaniu, bo ktoś nam kazał. O zabijaniu, bo ktoś nam powiedział, że ci inni są niegodni żyć obok nas. I wreszcie o zabijaniu, na które świat przymknął oko.

To jedna z tych książek, które bardzo trudno oceniać wyłącznie pod kątem tego, czy dobrze się je czytało. Philip Gourevitch opisuje ludobójstwo w Rwandzie, podczas którego w ciągu około stu dni zamordowano setki tysięcy ludzi, głównie przedstawicieli społeczności Tutsi. Nie jest to jednak zwykłe historyczne opracowanie pełne dat, nazwisk i statystyk (no dobra, trochę jest). Autor przede wszystkim oddaje głos ludziom, którzy przeżyli, któzy uciekli, któzy stracili całe rodziny albo musieli później mieszkać obok swoich oprawców.

Książka zaczyna się bardzo mocno, od wizyty w Nyarubuye, gdzie Gourevitch ogląda pozostawione w budynkach kościelnych szczątki zamordowanych. Później stopniowo cofa się na linii czasowej do źródeł konfliktu, opisując kolonialne tworzenie podziału na społeczności Hutu i Tutsi, propagandę Hutu Power, działalność radia nawołującego do mordowania oraz wieloletnie przygotowania do zbrodni. Dzięki temu dobrze widać, że ludobójstwo nie było nagłym wybuchem „plemiennego szaleństwa”. Zostało zaplanowane, zorganizowane i przeprowadzone przy udziale wojska, polityków, urzędników, duchownych oraz zwykłych mieszkańców.

Najbardziej przerażające jest właśnie to ostatnie. Ludzie często nie byli mordowani przez anonimowych żołnierzy, ale przez sąsiadów, współpracowników, znajomych, a czasami nawet krewnych. Zabijanie zostało przedstawione jako obowiązek wobec państwa i własnej społeczności. Kto nie chciał brać w nim udziału, sam mógł zostać uznany za zdrajcę. Kolejne relacje ocalałych zaczynają się przez to zlewać w jeden niekończący się ciąg przemocy:

„...Tymczasem w Rwandzie - zabijanie, zabijanie, zabijanie...”


I chyba właśnie ten cytat najlepiej oddaje charakter tej książki. Zmieniają się miejscowości, nazwiska i okoliczności, ale niemal wszędzie historia wygląda podobnie: ludzie szukają schronienia w kościele, szkole albo szpitalu, wierząc, że ktoś ich ochroni, po czym zostają wydani napastnikom. Szczególnie mocno zapada w pamięć historia pastorów z Mugonero, którzy poinformowali swojego przełożonego, że następnego dnia zostaną zabici wraz z rodzinami (cytat tytułowy). Odpowiedź człowieka Kościoła była w zasadzie potwierdzeniem, że ich śmierć została już zaakceptowana.

"...Zginąć jako kto?..."

Dużym atutem reportażu jest to, że Gourevitch nie zatrzymuje się na samym ludobójstwie. Pokazuje także to, co wydarzyło się później: przepełnione więzienia, powroty uchodźców, procesy zbrodniarzy, problemy z wymierzeniem sprawiedliwości oraz próby pojednania ludzi, którzy nadal musieli mieszkać w tych samych wsiach. Trudno mówić o wybaczeniu, kiedy morderca wraca do domu obok i tłumaczy, że jedynie wykonywał rozkazy. Jeszcze trudniej, kiedy ofiara nie ma już rodziny, domu ani żadnej możliwości odzyskania dawnego życia.

Książka jest również bardzo mocnym oskarżeniem wobec ONZ, Stanów Zjednoczonych, Francji i całej społeczności międzynarodowej. Informacje o przygotowywanym ludobójstwie były znane wcześniej, ale nikt nie chciał podjąć ryzyka. Gdy rozpoczęły się masakry, zagraniczne państwa koncentrowały się głównie na ewakuacji własnych obywateli. Dyskutowano nawet, czy oficjalnie używać określenia „ludobójstwo”, ponieważ mogłoby ono oznaczać obowiązek podjęcia działania. To jeden z najbardziej irytujących, ale również najważniejszych fragmentów książki.

Nie jest to jednak łatwa lektura. Autor często przeskakuje między osobistymi historiami, polityką, historią kolonialną i własnymi refleksjami. Momentami liczba nazwisk, miejscowości i organizacji może przytłoczyć. Zdarzało mi się również tracić orientację, zwłaszcza w drugiej części, kiedy wydarzenia przenoszą się do obozów uchodźców w Zairze i wojny prowadzącej do obalenia Mobutu. Nie jest to więc reportaż, który czyta się szybko albo dla samej przyjemności poznawania kolejnych wydarzeń.

Najważniejsze pozostają historie ludzi. Ocalałych, którzy nie wiedzą, dlaczego przeżyli. Rodziców, którzy stracili dzieci. Osób, które ukrywały się wśród ciał swoich bliskich. Ale także tych, którzy odmawiali podziału na Hutu i Tutsi, próbując zachować zwykłą ludzką przyzwoitość.

"Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami" to bardzo mocny, trudny i potrzebny reportaż. Nie daje prostych odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie zaczynają mordować swoich sąsiadów, ale pokazuje, jak propaganda, strach, podporządkowanie władzy i obojętność świata mogą małymi kroczkami doprowadzić do katastrofy. Po tej książce najbardziej zostaje świadomość, że ludobójstwo nie wydarzyło się nagle ani w całkowitym chaosie. Wielu wiedziało, co nadchodzi. Wielu mogło zareagować. Niewielu zareagowało.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 153/128

Fenomen2piorunów

@WujekAlien podziwiam Cię, że przeczytałeś. Ja po Twoim opisie mam dość i boję się otwierać te czeluść

Mistrz1piorunów

@TwojStaryJeSuchary z Rwandy świetne o tej samej tematyce są książki Hatzfelda czy książka naszego rodzimego Tochmana. Wszystkie ciężkie, chociaż jedna z nich kończy się opowieścią o tym, w jaki sposób ta trudna przeszłość jest pokojowo rozwiązywana za pomocą lokalnych "sądów"

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Wiadomości Świat

14piorunów

Reuters: Iran i Oman uzgodniły przebieg szlaku przez Cieśninę Ormuz. Trwają prace nad dwustronnym porozumieniem

Iran i Oman osiągnęły porozumienie dotyczące geograficznego przebiegu planowanego szlaku żeglugowego przez cieśninę Ormuz – poinformował w środę rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagaei. Nie oznacza to jednak otwarcia cieśniny. Rzecznik dodał, że oba państwa finalizują treść

Kosmonauta

w Dyskusje

9piorunów

Najbardziej w serialu 1670 podoba mi się to, że potem na youtube "historycy" "prostują" fakty zawarte w serialu, bo chyba myślą, że to jest film dokumentalny.

Poza tym też jest bardzo fajny. Urocze sucharki.

Tytan1piorunów

Drugi i trzeci sezon trochę średnie były. W trzecim podobało mi się dużo nawiązań do filmów. W tym do Czasu Apokalipsy, czego bym się w życiu nie spodziewał xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Dyskusje

7piorunów

Dzisiaj wstąpiłem na swoje rewiry owe Piwko na miejscu. Zajechali dzieciaki hulajkami opony jak od bizona. Zapytałem ile takie cudeńko bo zapewne 45 wyciąga. Kasa 4 tysie i wyciąga 90 z obciążeniem. Jeszcze tam gówniak pi⁎⁎⁎⁎lił że jest hulajka do 120 za 30 tysi.

Hulajki wypożyczone do obadania przed kupnem.

To teraz pytanie ja mam łazić po rowach?

Takiego wariata widziałem co ma 90 na liczniku

Fanatyk7piorunów

@Alawar jeździlem podobnym bydlakiem, kolega dał mi się przejechać. Po aktywowaniu "turbo" do setki prawie tak szybko jak w moim aucie. Przy czym w aucie siedzisz w fotelu i trzymasz się kierownicy a tu stoisz na deseczce i trzymasz patyka. Po⁎⁎⁎⁎na akcja i serio powinni tego zabronić albo przynajmniej wjebać obowiązkowe oc na to gówno.

Gruba ryba1piorunów

@Stashqo

tu stoisz na deseczce i trzymasz patyka

Dokładnie

powinni tego zabronić

Ale to zdaje się jest zabronione, a jeśli nawet nie to czemu? Ja, ty, @Alawar rozumiemy zagrożenia, jak ktoś nie rozumie to się szybko nauczy. Może umrze, to źle?

A OC na pewno, ale to też dostawcom żarcia bo to co odpierdalają na ścieżkach to strach z dziećmi jechać.

Gruba ryba2piorunów

@wonsz

jak ktoś nie rozumie to się szybko nauczy. Może umrze, to źle?

Nie, zle jak sie w kogos tym wpierdoli jadąc 90km/h na godzinę, bo nie zapanuje nad tym

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Chwale się

12piorunów

Nie mam niestety zdjęcia, bo to było w pracy i akurat bylem dość mocno zajęty (ale chwilę znalazłem). Pierwszy raz w życiu miałem w ręku modliszkę. Zabrałem ją ze ściany budynku i odstawiłem na trawę. Może to glupie, ale jarałem się jak dziecko. Małe to było takie, max 10 cm. Żałuję, że nie zrobiłem żadnej fotki. W drodze powrotnej do domu, opowiadałem o tym różowej i najśmieszniejsze, że nie wyszukiwałem niczego w necie później o modliszkach, ani nic z tych rzeczy. Teraz mam spam na twarzoksiążce i ogólnie w jakiś gówno wyszukiwarkach Xiaomi, o modliszkach.
Podsłuchujo... 😛

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

Martwy rosyjski generał i utajniony pogrzeb w Moskwie

Na Cmentarzu Trojekurowskim w Moskwie odbył się potajemny pogrzeb niezidentyfikowanego generała majora – podał niezależny portal Meduza, powołując się na kanał Telegram WczK-OGPU. Według tych niepotwierdzonych informacji wojskowy mógł należeć do kręgu znajomych dowódcy rosyjskich

Osobistość

w Księżycowy spacer

9piorunów

304 892,69 - 1,08 - 1,34 - 1,12 = 304 889,15

B...orsuk KU@a <pomyslalem>

gdy natknęliśmy się na tego gagatka między blokami, że mieszkają w lesie nieopodal to wiem, czasem widzimy je z daleka

ale żeby się na osiedle wpierdzielił, i to o tak młodej godzinie to tego jeszcze nie grali XD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Poszedłem dzisiaj do biurs bo obiecali obiad. Był. A na deser

Piękne wydanie. Kosztowała mnie £7.

Szybka gra, w której budujesz portfolio z kart. Karty dają jakieś tam surowce I kupno kart z punktami kosztuje ileś tam danego surowca. Do ogarnięcia w 10 min.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Spoko ta , nie wiem czemu ludzie tak hejtuja ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

Nolan marketingowo skrajnych prawaków rozgrzał do czerwoności czarną Heleną i trans Achillesem, którzy podobno mają całe kilka minut i c⁎⁎ja warte. Z drugiej strony jakoś nie ciągnie tak czy siak...

GURU0piorunów

@WujekAlien Gra dość istotna osobę dla fabuły, ale jako motywacja Odyseusza, nie ważną sama w sobie. Achillesa w ogóle nie ma w filmie.

Helena jest dokładnie w dwoch scenach i mówi ze dwa zdania, mógłby ją równie dobrze Karolak zagrać i film byłby taki sam

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Dzisiaj chyba widziałem rekord temperatury jeśli chodzi o budynek.

Pirometr pod samym dachem z blachy ocynkowanej pokazywał 74 stopnie, stelaż z profili stalowych miał 72.

Jutro wezmę kawałek blachy i będę próbował jajka na słońcu smażyć.

Gruba ryba3piorunów

Lider

w Wybierz Społeczność

5piorunów

https://tvn24.pl/katowice/bedzin-ma-juz-osiem-zakazow-znowu-jechal-pijany-do-aresztu-nie-trafil-st9174404

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Ależ ładnie kapie i blyska. A partnerka zdążyła namiot udekorować plus okazało się że Coleman generyczny daszek zrobił na tyle spoko że sam się opróżnia z wody... siedzę i słucham deszczu, jest dobrze, świat jest fajny, życie jest piękne...