Może nie powinienem tego robić ale... Parę dni temu zaprosiłem do siebie owcena na kolację. Chciałem go ugościć, godnie przyjąć, więc wymyśliłem 2 przystawki, zupę krem i do tego grilowany kurczak nadziewany serem i szpinakiem. O serniczku na deser nie wspominając. Narobiłem się jak głupi, stałem przy garach w ten skwar, a jak ten przyszedł to niczego nie chciał, tylko mówił, że to wszystko beee i beee. To w końcu mówię "to chodź, skoczymy se na kebsa na miasto", bo kto nie lubi kebaba (prawda @Trypsyna?), a ten do mnie, że to też beee. Niby fajny typ, z poczuciem humoru, ale powiem wam, że coraz mniej lubie typa.
#owczyspam #heheszki