
Transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych. Jest orzeczenie Trybunału
Mr.MarsGURU
14piorunówTrybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek o zakresowej niekonstytucyjności rozporządzenia, pozwalającego m.in. na transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych. Rozporządzenie to zaskarżyli posłowie reprezentowani przez Marcina Warchoła (PiS).
Uzasadniając orzeczenie sędzia TK Stanisław Piotrowicz powiedział, że „czynność transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, może dotyczyć tylko takiego małżeństwa, które odpowiada konstytucyjnej zasadzie heteroseksualności małżeństwa - to jest małżeństwa kobiety i mężczyzny”. [...]
Komentarze (13)
Kiedyś kościół drwił, że ślub w USC to nie małżeństwo. Bo małżeństwo to tylko sakrament.
I na tym polu niech zostaną przy tej interpretacji jeśli ich światopogląd im blokuje modernistyczne podejście do zmian społecznych.
Ale nie powinni wtrącać się w wolność innych osób.
Ślub chłopa i chłopa dotyczy tylko tych dwóch i wpływa prawnie tylko na nich dwóch. Nie ma tu gwałtu na prawach innych jednostek, ani na społeczeństwie, jeśli dwie osoby stworzą związek formalny.
Debil Nawrocki mógł przyklepać kompromis ze związkami partnerskimi, czym obroniony semantycznie pojęcie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Ale jest ograniczonym debilem i za jakiś czas będzie miał to czego bardzo nie chciał, bo efekt skali sprawi, że tych małżeństw zawartych za granicą będzie tyle, że trzeba będzie to przepisać na polski stan prawny :smiley:
modernistyczne podejście do zmian społecznych.
NO, nie mów mi, że nie potrafisz sobie wyobrazić posła na Sejm, który przy pomocy małżeństwa z innym posłem w poligamicznym związku z własnego wyznania latającej wróżki Pizduszki, gdzie jest konstytucyjna dowolność wyznania, sprawia, że ich dekalog, który ma 12 punktów, w punkcie 11 twierdzi, że mogą kłamać, ale tylko gdy są odpowiednio daleko od ziemi, a punkt 12 pozwala im transmitować pieniądze w pustą przestrzeń, bo wierzą, że Xenu uwięził Żydów na Księżycu i trzeba ich uwolnić za te pieniądze, od których jest podatek.
Gdyby tylko można było otworzyć warzywniak, ale to zbyt małoludzkie na tak niereakcyjne umysły wolności ludzkiej.
Biorąc do ręki konstytucję, zakładając, że nie istnieje nic więcej - nie można uznać małżeństwa osób tej samej płci, a każdy kto chciałby inaczej jest anarchistą.
Mamy dwie drogi:
* Biorąc pod uwagę, że mamy jednak związki osób tej samej płci zawarte za granicą, nie będące małżeństwem - przygotować USTAWĘ, która ogarnie ich status i ewentualne przywileje /ich brak - brak takiej ustawy prowadzi do chaosu prawnego.
* Biorąc pod uwagę lewicową wrażliwość, zmienić konstytucję tak aby można było orzec o małżeństwie osób tej samej płci.
Każda inna będzie prowadziła do chaosu.
@Rafau to wcale nie jest takie proste.
art 18:
„Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.”
Słowo "jako" może ale nie musi być słowem definiującym
Przykład jako słowo definiujące:
"Woda jako związek wodoru i tlenu" = woda jest związkiem wodoru i tlenu
Przykład jako słowo oznaczające "w tej roli":
"Język polski jako język urzędowy" = Polski jest językiem urzędowym, ale inny język też nim może być!
Można więc uznać, że "małżeństwo jako związek kobiety z mezczyzna" jest pod szczególną ochroną ALE nie wyklucza możliwości innych związków jako związek małżeński.
Inny argument:
Nie uzyto słowa "tylko", "wyłącznie" itd. jak w innych artykułach
Art. 42 ust. 1:
„Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.”
Jednocześnie są artykuły, z których wynika wyłączność działania przepisu poprzez konstrukcje zdania, gdzie nie użyto słów "tylko" itp its
Np.
Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym
@Marcus-Aurelius-64 Artykuł 18 Mówi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Trudno to inaczej interpretować xD
@Fulleks co jest napisane w konstytucji takiego, że nie można uznać małżeństwa osób tej samej płci? Jaka jest twoja interpretacja tych słów?
@Czokowoko Nie każda zmiana jest równie dobra / korzystna dla społeczeństwa. Twój argument to inwalida.
Prawica - Przywiązanie do tradycyjnej definicji małżeństwa - traktowanie jej jako sfery sacrum.
Małżeństwo cywilne już obecnie istnieje. Niech ślub kościelny pozostanie w sferze sacrum, nikt tego zmieniać nie chce. Natomiast, cytując pewne zdanie raczej znane wierzącym, "oddajcie cesarzowi, co cesarskie, a Bogu to, co Boskie", bym nie łączył sfery sacrum z umowami cywilnymi, takimi jak ślub cywilny.
@Fulleks jasne, to samo mówiło się kiedyś o pracy dzieci. Komu to przeszkadzało? Żebyś nie mógł wysłać SWOJEGO dziecka do pracy żeby zarabiało? .. życie społeczne i kulturowe ma to do siebie że też ewoluuje.
że w nowoczesnym społeczeństwie potrzebujemy tego.
A ja wolę żyć w zasciankowym społeczeństwie, i nie chce takich zmian w konstytucji.
Dla osób tej samej płci zrobić ustawę o związkach partnerskich i tyle.
@Czokowoko Tak i kradnie to prawicy coś w rodzaju dobra kulturowego. Małżeństwo jest tradycyjnie związkiem kobiety i mężczyzny i w prawicowym światopoglądzie służy do budowania społeczeństwa. Lewica dąży do zmiany tej definicji - rozszerzania argumentując, że w nowoczesnym społeczeństwie potrzebujemy tego.
Prawica - Przywiązanie do tradycyjnej definicji małżeństwa - traktowanie jej jako sfery sacrum.
Lewica - Chęć dogodzenia nowym typom związków w nowoczesnym społeczeństwie - danie praw podobnych do małżeństw.
@Fulleks podoba mi się że dążenie do posiadania prawa fundamentalnego w istnieniu normalnego państwa nazywasz "lewicową wrażliwością" xD
Piotrowicz się wypowiedział... Komusze nawyki ciężko wyplenić xD