
Wpis użytkownika GeraltRedhammer w ChudnijzHejto
GeraltRedhammerKompan
23piorunówNajważniejsze w odchudzaniu są ćwiczenia take które lubisz i będziesz robił.
Zawsze lubiłem pływać, ale siedzenie w kajaki/łodzi po kilkudziesięciu minutach mnie męczyło i tutaj genialnym rozwiązaniem staje się deska SUP. Możesz na niej stać. Możesz też siedzieć i pływać jak kajakiem :slightly_smiling_face:
Wydają się delikatne, ale jak na razie wytrzymują moje pływaniem po gałęziach kamieniach a nawet górskich rzekach. Warto też mieć przy sobie zestaw naprawczy, bo czasem przyda się coś dokoleić. W tym sporcie trzeba mieć wliczone, że prędzej czy później deskę da się zniszczyć, ale nawet jak to zrobisz już po pierwszym sezonie to i tak wydasz mniej niż za pożyczenie kajaka, a gdy pływasz tylko po jeziorach to może ona wytrzymać i 10 lat.
Załączam zdjęcia Z Wisły koło Novigradu:
Komentarze (21)
@GeraltRedhammer
> Najważniejsze w odchudzaniu są ćwiczenia take które lubisz i będziesz robił.
Pozwole sobie wtrącić, ze jednak najważniejsza w odchudzaniu jest determinacja. A determinacja jest wtedy, kiedy robisz coś, czego nienawidzisz, jakbyś to kochał. Dlatego nienawidzę biegać, ale jednak to robię bo to dziala:)
@GeraltRedhammer silowego tez nie lubię ale robie, bo dziala i to widac:p nie powiem, sa mile momenty, kazdy start w jakiś zawodach, ukonczony maraton, przygotowania pod cos konkretnego sa fajne i mile, ale jednak biegac nie lubie, to juz 4 rok gdzieś jak sie morduje i sztywno 3-5 biegow w tygodniu wchodzi ;)
>Dlatego nienawidzę biegać, ale jednak to robię bo to dziala:)
Wybrałeś trudniejszą drogę. Ja nienawidzę biegać i za każdym razem kiedy do procesu odchudzania dodałem bieganie kończyło się efektem jojo. Ale jak wolno zbudowałem sobie nawyki, zacząlem od machania hantlami przed telewizorem, potem ławeczka,.drążek i suo oraz pływanie to w 8 miesięcy schudłem 15 kg. I zrobiłem największe mięśnie w swoim życiu z 40 cm obwodu bicepsa, mam teraz 45 cm i to pomimo faktu, że redukował tkankę tluszczową.
Super, biegaj jeśli działa. Natomiast dużo fajniej jest biegać dla przyjemności. Co w teorii nie jest takie trudne, bo od odpowiedniego poziomu wydzielają się endorfinki i można się uzależnić - ja do takiego momentu nigdy nie dotarłem :disappointed: ale to chyba element mojego ja - po prostu preferuję powolny siłowy wysiłek od aerobowego, aczkolwiek i tutaj granica jest płynna, bo jak się rozgrzeję i płynę długo to i rundki aerobowe sobie robię indają mi frajdę, ale nie zawsze i od aerobów nie mogę zacząć.
ćwiczenia take które lubisz
To może być problem 😛
@PanNiepoprawny niestety wpierdzielenie paczki czipsów i zagryzienietego litrowym kubelkiem lodów na czas nie jest jeszcze klasyfikowanie jako sport, więc musze ograniczyć się do spacerów i roweru.
Najważniejsze w odchudzaniu są ćwiczenia take które lubisz i będziesz robił.
najwazniejszy w odchudzaniu jest deficyt kaloryczny. bez niego odchudzanie nie zaistnieje, jakiegolwiek ukochanego sportu bys nie uprawial
@bartek555 Sam deficyt wyniszcza organizm i zmniejsza zapotrzebowanie kaloryczne, ćwieczeniaw przy dobrej diecie zbudują trochę mięśni i zwiększą zapotrzebowanie kaloryczne. Podejście, że wystarczy tylko mniej żreć jest najmniej skuteczne długoterminowo i kończy się efektem jojo.
@pfu @bartek555 dokładnie, nie wiem czy chodził na spinning bo chciał schudnąć czy tylko sobie chodził tak dla towarzystwa, polemizuję tylko ze stwierdzeniem że regularne uprawianie sportu powoduje schudnięcie
szczerze mówiąc to było aż niemożliwe i piszę tutaj o samej objętości człowieka a nie jego wadze (nieznanej mi rzecz jasna), bo na spinning przychodził w rowerowym obcisłym komplecie.
a szkoda mi było, bo jak gość na rower robił formę na lato, to nic tak nie spowalnia na podjazdach jak każde dodatkowe 10 kg
ludzie płacą chore pieniądze za lżejszą karbonową ramę, siodełko, pedały, a najtaniej zrzucić balast z własnej dupy
@pfu fanatycy? Jak mozna byc fanatykiem deficytu? Jaki kult, rzeczywistosci i fizyki? To po prostu jedyna strategia jak ktos chce stracic wage. To jakbys ludzi oddychajacych nazywal toksycznym kultem tlenu wpierajacym swoje racje. Cos ci sie pomylilo kolego.
@GazelkaFarelka na informacje o tym, ze kazdy cwiczacy 2x w tygodniu zaczyna chudnac, a nie wpiera swoje racje i mowi, ze koles musi byc na deficycie, bo ona tak mu kaze.
A może chodził na spinning bo lubił i miał w dupie chudnięcie? Fanatycy deficytu to takie same toksyki jak każdy inny kult, wszędzie muszą wpierdolic swoje trzy grosze i mówić innym jak mają żyć
Z moich subiektywnych obserwacji też wynika, że każdy kto intensywnie ćwiczy 2 razy w tygodniu prędzej czy później zaczyna chudnąć
Chodziłam kiedyś na spinning 5 godziny w tygodniu, chodził też taki typek co był na praktycznie każdych zajęciach też i uczciwie ćwiczył. Siedziałam z tyłu to zawsze widziałam wszystko. Typ przez całą zimę nie schudnął nic a nic, aż mi go było szkoda. Ba, uprawianie sportu często jest zerowane przez "zegarek mi pokazuje że spaliłem 300 kcal to zjem sobie jeszcze kebaba/batona/pół czekolady". Widzę po moim mężu czy szwagrze. Jadą na rower na 3-4 godziny, zrobią setkę, a potem opierdolą kawę i pół blachy ciasta.
Podstawą odchudzania jest kontrola tego, co ląduje w paszczy XD
@GazelkaFarelka dokladnie, tak jak w slawnym eksperymencie oreo
@GeraltRedhammer mieszasz tutaj 2 pojecia. to, ze odchudzanie, bez odpowiedniej diety i treningu oporowego da gorsze efekty pod wzgledem wygladau ciala, wynikow i ogolnego stanu zdrowia to jedno.
ale nie da sie chudnac, nie bedac w deficycie. koniec, kropka.
to co mowisz o ozempicu to tez calkiem osobny temat, ale glownym dzialaniem ozempicu jest zmniejszenie laknienia, przez co...latwiej o deficyt. jakkolwiek by nie bylo, to termodynamiki nie da sie oszukac i nikt jeszcze jej nie oszukal. to, ze ktos trenujac 1,2, 5 czy 15x w tygodniu zaczyna tracic mase to dlatego, ze...jest w deficycie. a to czy przy tym zachowa miesnie zalezy juz od jego diety, w najwiekszej mierze.
@GazelkaFarelka Można się zagłodzić, ale nie o to chodzi. Tak działa m. in. Ozempic. Tylko, że jeśli ktoś na Ozempicu nie zmienił stylu życia i nie zaczął uprawiać to po odstawieniu leku przytyje i tak się dzieje w 80% przypadków.
@bartek555 mało tego, można schudnąć bez uprawiania jakiegokolwiek sportu w ogóle
@bartek555 Nie zgodzę się: Pókście w sam deficyt zmniejszy z czasem mięśnie i zapotrzebowanie kaloryczne. Pójście w ćwiczenia przy dostarczaniu odpowiednich skladników zwiększy mięśnie i zapotrzebowanie kaloryczne co ułatwi schudnięcie.
Z moich subiektywnych obserwacji też wynika, że każdy kto intensywnie ćwiczy 2 razy w tygodniu prędzej czy później zaczyna chudnąć (oprócz świrów z siłowni którzy specjalnie się tuczą na masę ale raczej wychodzi im z tego świniomasa). Problem się pojawią gdy przestaje ćwiczyć (a o powody także obiektywne nie trudno).
@GeraltRedhammer mamy paru supowców 😉 A gdybyś chciał się w grupie odchudzać, to kolega @cweliat organizuję tutejszą zabawę z grupowe odchudzanie 😉 https://www.hejto.pl/wpis/wczoraj-napisalem-ze-nie-bedzie-juz-spamu-swiniobicie-do-piatku-bo-sobie-ubzdura
Wczoraj napisałem, że nie będzie już spamu #swiniobicie do piątku, bo sobie ubzdurałem, że jest środa - cweliatWczoraj napisałem, że nie będzie już spamu #swiniobicie do piątku, bo sobie ubzdurałem, że jest środa :sweat_smile: Ale to miła niespodzianka. A więc mamy to, nadszedł dzień dzisiejszy przed dniem jutrzejszym, czyli wjeżdza pierwszy POST PRZYPOMINAJĄCY O POMIARACH! Każdy zHejto@GeraltRedhammer supowej społeczności nie ma, owszem, jak będę w domku to ogarnę, chyba że ktoś będzie szybszy (@splash545 ?)
Przejżałem na razie tak pobieżnie i nie znalazłem jeszcze słupowej społeczności ( nie wiem czy społecznoso są tu popularne), ale jak wiesz czy taka grupa jest to będę wdzięczny za link, a jeśli jej jeszcze nie ma to prawdopodobnie ją wcześniej lub później założ
@cweliat Ja to teraz bardziej na rekompozycję jestem 😉 i cel mam na razie taki, aby nie przytyć tylko zbudować mięśnie i siłę. Ostrą redukcję planuję na październik kiedy już nie będę pływał.
@bojowonastawionaowca zapisy do dzisiaj do 23:59 i jutro obowiazkowy pomiar wagi i obwodu bebzona :smiley:
