Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Taxidriver w Hydepark

GURU

w Hydepark

255piorunów

Komentarze (41)

Gruba ryba0piorunów

@Taxidriver wdzięczność komu? Wiesz jaka byla szansa, ze moi rodzice za PRLu sie znajdą w Indiach? XD

GURU1piorunów

@FriendGatherArena wyluzuj, każdy wie, że nie miał/a wpływu na to, gdzie się urodziło.
Chodzi tu chyba bardziej o coś takiego jak loteria świadomości.
Twoje jestestwo, mogło się zrodzić w ciele jakiegoś Pajeta na północy Indii.

Gruba ryba0piorunów

@Taxidriver jak uwazasz. Ja chcialem tylko zaznaczyc inny swiatopoglad. Nie uwazam, ze mogłem się "zrespawnowac gdziekolwiek". Moglem sie zrodzic tylko z moich rodzicow. A gdyby oni sie nie poznali i mieli innych partnerow, to powstalby ktos inny niz ja.

Fanatyk5piorunów

Ja zawsze, jak zaczynam marudzić, jak mi tutaj źle to zaczynam myśleć, że mogłem się np. urodzić gdzieś na wschodzie Rosji. Od razu doceniam polski dobrobyt.

Kosmonauta10piorunów

Wyższe kasty Hindusów mają całkiem dobrze. A jak się ktoś jako biedota urodzi, to w sumie wszędzie jest przegwizdane

Kosmonauta0piorunów

@solly-1 tak, bo na Białorusi podejrzewam całościowo będziesz mieć wyższy standard życia i usług publicznych niż w Niemczech - dostaniesz M z przydziału, miejsce w przedszkolu, darmową szkołę, studia, talon na ładę, itp. Oczywiście nie bierzemy pod uwagę całościowego poziomu konsumpcji. Dla biedoty zasadniczo każdy socjalizm będzie lepszy niż każdy kapitalizm.

Może bardziej obrazowo. Lepiej żyć w lepiance na Syberii, strzelać sobie niedźwiedzie, rąbać drewno i srać w wygódce, niż być bezdomnym w przytułku w Hamburgu.

Poza tym wysoki poziom świadczeń dla lokalnej "biedoty" przyciąga ci też biedotę z zagranicy. Ale to już osobny temat.

Kosmonauta0piorunów

@solly-1 nie potwierdzam. Stwierdzam jedynie, że w kraju maksymalnego konsumpcjonizmu, gdzie kasa definiuje wszystko, nie chciałbyś być biedny. Dużo łatwiej tę biedę zniósłbyś w mniej rozwiniętych krajach.

Kosmonauta0piorunów

@100mph od 0 do 30% , średnio 16,8% najgorszych biedaków, co defekują na ulicach. Natomiast są tam ogromne nierówności, zresztą tak jak wszędzie i ci naprawdę zamożni to koło 10%. Jednak tam mimo wszystko masz jakieś opcje, dużo gorsze jest afrykańskie murzynowo.

https://en.wikipedia.org/wiki/Scheduled_Castes_and_Scheduled_Tribes

Scheduled Castes and Scheduled TribesThe Scheduled Castes (SCs) and Scheduled Tribes (STs) are officially designated groups of people and among the most disadvantaged socio-economic groups in India. The terms are recognized in the Constitution of India and the groups are designated in one or other of the categories. For much of the period of British rule in the Indian subcontinent, they were known as the Depressed Classes. In modern literature, many castes under the Scheduled Castes category are sometimes referred to as Dalit, meaning "broken" or "dispersed". The term was popularised by the Dalit leader B. R. Ambedkar during the independence struggle. Ambedkar preferred the term Dalit over Gandhi's term Harijan, meaning "people of Hari" (lit. 'Man of God'). Similarly, the Scheduled Tribes are often referred to as Adivasi (earliest...Wikipedia
Fenomen2piorunów

@twardy_kal_owiec

A jak się ktoś jako biedota urodzi, to w sumie wszędzie jest przegwizdane

czy ja wiem, zyc jako biedota za najnizsza krajowa na bialorusi, w stanach i w niemczech to zupelnie rozne scenariusze. nie mialbym chyba problemu wybrac w takim wypadku niemiec

GURU4piorunów

@twardy_kal_owiec bez przesady być biednie urodzonym w Azji Ą biednie urodzonym np. w takiej Hiszpanii Niemczech czy Wielkiej Brytanii to dwa dosłownie zupełnie inne światy.

Gruba ryba42piorunów

Bo nam się od tego dobrobytu to w dupach poprzewracało... Tylko marudzimy, narzekamy, cięgle tylko chcemy więcej i więcej, a zapominamy, że żyjemy w jednym z najbardziej rozwiniętych i bezpiecznych miejsc na świecie.

Lider2piorunów

@JackDaniels

żyjemy w jednym z najbardziej rozwiniętych i bezpiecznych miejsc na świecie.

i chujową klasą polityczną, pogodą, mentalnością skażoną PRLem, prawem dostosowanym pod bogaczy i kościół i wiele wiele innych

owszem jest na co narzekać, bo pieniądze i dobrobyt to nie wszystko

Gruba ryba6piorunów

@onpanopticon jasna sprawa, ale można też się w jakimś momencie jednak zatrzymać i powiedzieć sobie - ok, jest już zajebiście, to jest dla mnie wystarczające, a nie przez całe życie tylko gonić króliczka, bo: sąsiad ma więcej, kolega ma więcej (a szwagier to już hoho), a ktoś na moim stanowisku w UK to zarabia 5 razy tyle itp. Szczególnie jak inne aspekty życia na tym cierpią - rodzina, zdrowie.

Fenomen12piorunów

@JackDaniels taka ludzka natura, chcemy więcej i szybko się do tego przyzwyczajamy. Także warto sobie przypominać, że mogliśmy skończyć dużo gorzej i docenić proste rzeczy jak ciepła woda i żarcie na wyciągnięcie ręki.