Wpis użytkownika Nervous99 w Hydepark
Nervous99Inspirator
6piorunów#dziecinstwo #hejto30plus #nostalgia
Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów.
https://vader.joemonster.org/upload/sud/2171467ee56f0dfRDT_20260919_230929.mp4
Komentarze (13)
@Nervous99 raczej #hejto40plus
U mnie dziewczynki się tak obracały na huśtawce ja się nigdy nie odważyłem.
Albo były takie które nie obracały się dookoła tylko uderzały w barierkę, niektórzy mieli zabawę jak tak się rozpędzili że w nią waliło, też "wesoło".
0:11 grał ktoś w coś podobnego? Bo u mnie na blokowisku na dzieciaka nazywało się to gra w kwadrata i w okresie letnim niemal codziennie grało
@WatluszPierwszy buła, pamiętam. Też miałem kacapskiego sprężynowca XD
@skorpion w noża jasne. Tak jak @peposlav napisał mówili też na to pikuty, ale u nas to było po prostu w noża. Trzeba było rzucać różnymi metodami. Na wierzchu dłoni rzucanie "ze śledzia" a z zamkniętej w pięść dłoni mówiło się "z buły". U nas każdy chłopak miał scyzoryk, albo nóż. Ja miałem chyba kilka scyzoryków i nóż sprężynowy. Sprężynowca można było kupić "u Ruska" na bazarze. Miałem taki z trzonkiem we wzór moro. Dziś, by ludzie z przerażenia zwariowali, że dzieciaki łażą z nożami po osiedlu.
@Rzeznik tego nie znam kompletnie.
@WatluszPierwszy tak jak napisał @peposlav to inna zabawy. Kwadrat to gra w piłkę na mocno ograniczonym terenie. Chodziło o to by pozbawić innych graczy żyć poprzez takie zagrywanie piłki by dotknęła ona pola lub samego przeciwnika i wyleciała poza teren gry.
@skorpion w noża się grało, to się nawet nazywało w noża albo pikuty. Pamiętam, że nóż z wierzchu dłoni to był śledzik, na dwóch palcach to były widły, z czoła i nosa, łokcia się tym nożem operowało
@WatluszPierwszy a nożem nie rzucaliście? zmora matek, które musiały kupować nowe buty, bo dzieciaki grały "w noża" :grinning:
@peposlav dlatego mówię, że to w co ja grałem, to jakaś wariacja na temat 😉 Tak, rysowało się patykiem na glebie koło a kopało się kamyk. Była jeszcze jakaś wersja z rzucaniem patykiem, ale tę jedynie kojarzę a nie grałem.
@WatluszPierwszy kwadrat to było w piłkę, a to o czym Ty mówisz to też grałem ale nie wiem czy patykiem się jakoś nie kreśliło czy coś.
@Rzeznik grałem w kwadrata, przed blokiem mieliśmy betonową ulicę, to nawet nie trzeba było linii rysować!
@Rzeznik u nas była taka wariacja tego chyba. Grało się tak:
* rysowało się na ziemi okrąg i dzieliło najlepiej na wie lub cztery części;
* brało się kamyk i kopało w stronę przeciwnika. Jeśli kamyk go trafił np. w but, to odbierało mu się część jego terenu
* wygrywał ten, kto na koniec miał najwięcej przestrzeni.
Czy to coś podobnego? U nas mówiło się gra w koło albo gra w kamienia 😉
@Nervous99 zawsze możesz kupić sobie LEGO. Wynająć niańkę dla siebie też możesz. To drugie szczególnie polecam