Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Nervous99 w Hydepark

Inspirator

w Hydepark

6piorunów

Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów.

https://vader.joemonster.org/upload/sud/2171467ee56f0dfRDT_20260919_230929.mp4

Komentarze (13)

GURU2piorunów

@Nervous99 raczej

U mnie dziewczynki się tak obracały na huśtawce ja się nigdy nie odważyłem.

Albo były takie które nie obracały się dookoła tylko uderzały w barierkę, niektórzy mieli zabawę jak tak się rozpędzili że w nią waliło, też "wesoło".

Lider2piorunów

0:11 grał ktoś w coś podobnego? Bo u mnie na blokowisku na dzieciaka nazywało się to gra w kwadrata i w okresie letnim niemal codziennie grało

Fanatyk1piorunów

@skorpion w noża jasne. Tak jak @peposlav napisał mówili też na to pikuty, ale u nas to było po prostu w noża. Trzeba było rzucać różnymi metodami. Na wierzchu dłoni rzucanie "ze śledzia" a z zamkniętej w pięść dłoni mówiło się "z buły". U nas każdy chłopak miał scyzoryk, albo nóż. Ja miałem chyba kilka scyzoryków i nóż sprężynowy. Sprężynowca można było kupić "u Ruska" na bazarze. Miałem taki z trzonkiem we wzór moro. Dziś, by ludzie z przerażenia zwariowali, że dzieciaki łażą z nożami po osiedlu.

Lider2piorunów

@WatluszPierwszy tak jak napisał @peposlav to inna zabawy. Kwadrat to gra w piłkę na mocno ograniczonym terenie. Chodziło o to by pozbawić innych graczy żyć poprzez takie zagrywanie piłki by dotknęła ona pola lub samego przeciwnika i wyleciała poza teren gry.

Gruba ryba2piorunów

@skorpion w noża się grało, to się nawet nazywało w noża albo pikuty. Pamiętam, że nóż z wierzchu dłoni to był śledzik, na dwóch palcach to były widły, z czoła i nosa, łokcia się tym nożem operowało

Fanatyk1piorunów

@peposlav dlatego mówię, że to w co ja grałem, to jakaś wariacja na temat 😉 Tak, rysowało się patykiem na glebie koło a kopało się kamyk. Była jeszcze jakaś wersja z rzucaniem patykiem, ale tę jedynie kojarzę a nie grałem.

Fanatyk0piorunów

@Rzeznik u nas była taka wariacja tego chyba. Grało się tak:

* rysowało się na ziemi okrąg i dzieliło najlepiej na wie lub cztery części;

* brało się kamyk i kopało w stronę przeciwnika. Jeśli kamyk go trafił np. w but, to odbierało mu się część jego terenu

* wygrywał ten, kto na koniec miał najwięcej przestrzeni.

Czy to coś podobnego? U nas mówiło się gra w koło albo gra w kamienia 😉