Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Dawno tak nie miałem aby wyjść do biegania i praktycznie od razu wrócić.
Dzisiaj po treningu siłowym planowałem może jakąś 5 km chociaż ale po dosłownie 100 m na bieżni stwierdziłem, że jednak nie.
Jak chcę jutro pobiegać w terenie coś dłuższego- bo pogoda zapowiada się w miarę a mam lampke mrygajacą i czołówkę bo będzie szybko ciemno- to muszę dzisiaj dać sobie spokój. Bo uklepałbym pewnie jakbym się uparł i tą dychę... ale po co?
Zrobiłem już bardzo ciężki siłowy, dzień w pracy był męczący (głównie przez wiatr i deszcz, no nie dało się rowerem ujechać, musiałem cisnąć zjeżdżając z wysokiego wzniesienia xD), nachodziłem i najezdziłem się.
Jak chcę czerpać przyjemność- to dzisiaj nie biegam a pobiegam jutro jak głowa i noga to poczuje.
* Zjedzone: 4 750 kcal
* Spalone: 4 200 kcal
* Kroki: 18 800
* Rower: 12 km po zakładzie w pracy
* Trening: Upper A
* Książka: tak
* Norweski: już robię
Zostawiam plus kaloryczny- chyba mi tego dzisiaj potrzeba i jak zawsze pod koniec rotacji jestem wyschnięty i płaski.
Się odbije się w domu.
Komentarze (7)
Od Jutra zaczynam projekt nowy Erwinek road to Adelbert wstaje 6 a kreatyna kawa i zapierdalam az sie do porzygu
@AdelbertVonBimberstein jutro to wszystko wpierdole
@ErwinoRommelo nie zapomnij o Twarogu!
Shame!
@Gustawff nie ze mną te numery. xd
@AdelbertVonBimberstein wioter wysysa energie z człowieka.
@npnptcn i deszcz, żeby to padało non stop jakoś ale słońc- ulewa- słońc i wiatr nieziemski.
No wszyscy dzisiaj wypompowani.