Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Trypsyna w Sztafeta

GURU

w Sztafeta

112piorunów

36 800,48 + 1,01 + 42,53 = 36 844,02

I po temacie,
Maraton Lizbona
Wynik netto: 3:18:08
Pogoda niemalże tropikalna, co chwile deszcz, wysoka wilgotność powietrza, czasem i słońce przygrzało. Przemoczona do suchej nitki. Niemniej klimat i trasa urokliwa. Większość lecieliśmy wzdłuż wybrzeża. Kilka ładnych podbiegów było. Na 31 kilometrze był obowiązkowy pit stop w toi toiu. Do 35 kilometra była bajka, leciałam na złamanie 3:15, miałam średnie tempo 4:35-4:36. Na ostatnich kilometrach była walka z okropnym bólem brzucha, musiałam zwolnić. Na prawdę było ciężko, był moment że chciałam już płakać bo prawie przeszłam do marszu z bólu. Dotruchtałam mordęgę przez jakieś 3 km. Udało się pod koniec mimo wszystko przyspieszyć i wlecieć całkiem rozpędzona na metę :D Miałam prawdziwe doświadczenie maratonu ;)
Dodatkowo okropnie obtarłam achillesa, byt i skarpeta konkretnie uwalone krwią. Był plaster naklejony przed biegiem, ale najwidoczniej pod wpływem ulewy się zmył.
Życiówka poprawiona z przed roku o 13 minut.
Jestem zadowolona. Etap maratonu przeszedł do historii :)

Jeśli chodzi o imprezę samą w sobie mega spoko, polecanko. Choć uważam, że nie jest to najlepszy wybór pod życiówki. Natomiast jeśli szukasz urokliwego biegu, to to jest to :D

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Komentarze (50 z 51)

Lider6piorunów

No fajnie, ale ja wstaje o 6

GURU1piorunów

@Trypsyna poka krew gawiedź chce krwi! 😛

Żartuje. Gratsy. :smiley: Masz pomysł od czego brzuch rozbolał? Mięśnie czy bebechy?

Scorp jak? A, widzę, odmeldowal się

GURU6piorunów

@Opornik ślady walki
Za dużą intensywność trzymałam najwidoczniej, czyli ciut za szybko biegłam i organizm już dawał znać. Jakbym biegła pewnie ciut wolniej przy mniejszym tętnie przez poprzednie kilometry to problem by się pewnie nie pojawił 😃