Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DalianOsobistość

Dołączył/a:

  • 124 wpisów
  • 499 komentarzy
  • 4 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Naszła mnie dziś taka myśl. Pojechałem dziś do Biedronki, bo perełkę mieli mieć w promocji po 2 złote puszka, normalna cena regularna to ok. 4 złotych.

Nie piję piwa codziennie, ale stwierdziłem temu się jeść nie daje, może sobie na półeczce czekać, czasem ktoś w wizytę wpadnie to też będzie czym poczęstować. Anyway, wbijam do tej Biedronki i perełki niet. Akurat znajoma tam pracuje, no i pytam czy już cała wyszła, może mają coś na magazynie. Odpowiedziała że może jedna zgrzewka przyjechała i to wszystko. Ale oni raczej w ogóle nie dostają perły.

No ok w okolicy po drodze miałem jeszcze 3 inne i w każdej to samo i ta sama odpowiedź że oni w ogóle tego nie dostają. No więc pytam, jak nie dostajecie jak to produkt z gazetki. Wszędzie tylko wzruszenie ramionami.*

I tak sobie uświadomiłem że żona jak pracowała w markecie spożywczym, dość często skarżyła się że mają jakiś produkt, który był w gazetce i miał być na promocji, oni to zamawiali, ale nie dostawali tego w ogóle, albo śladowe ilości.

Sam ostatnio w Lidlu się naciąłem na to, że pojechałem po wkrętarkę na promocji i tak samo, nie dostaliśmy w ogóle.

Jest ktoś z branży i potrafi mi wytłumaczyć dlaczego tak jest?

Bo na przykład też robię w sieciówce i co miesiąc zmieniają Nam się czoła promocyjne i nie daj buk jak coś zejdzie do zera i nie będzie zamówione. Wtedy gęsto musimy się tłumaczyć dlaczego dany towar nie został zamówiony. Dlatego zastanawiam się dlaczego to nie działa w innych sieciach.

*To nie była desperacja, tylko już ciekawość.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

89piorunów

Co ja odjebałem...

Rano potrzebowałem się czegoś dowiedzieć od koleżanki z działu zamówień, no więc biorę telefon dzwonię i gadam z Nią. W tym samym czasie na mój prywatny telefon zadzwoniła moja różowa. Odrzuciłem to połączenie z SMSem że zaraz do Niej oddzwonię.

Kończę gadać z koleżanką, w głowię już myślę co różowa mogła chcieć, bo raczej nie dzwoni z byle pierdołą i rzucam do koleżanki:

- Dzięki za pomoc, pa kocham Cię...

I dopiero po chwili jak już się rozłączyłem i miałem już przy uchu swój prywatny telefon to udowodniłem sobie co do Niej palnąłem...

Pokaż więcej komentarzy (25)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Siostrzenica nie wiedziała co to bryja. Z pomocą przyszedł jej brat:
- No kojarzysz SpongeBoba, tam gotują Plankton
- Plankton? My mamy Planktona w szkole
Tu do rozmowy włącza się moja siostra:
- Przezywacie kogoś w szkole Plankton?
- Nie debilko*, to był Platon - odpowiada rezolutnie jej brat

*Debilko skierowane do siostry nie do matki

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

109piorunów

W firmie gdzie pracuje wysłali listę artykułów, które trzeba zamawiać na pełne palety. Problem w tym że jeśli towar zamawiany jest z naszej centrali, to my w oddziale nie możemy ingerować w to zamówienie. Robi to dział zamówień, który po prostu dobija towar do pełnej palety.

Problem w tym że jeżeli w poniedziałek, ktoś zamówi pół palety towaru, dział zamówień dobije to do pełnej palety, a następnego dnia ktoś znów zamówi to samo ale nie pełną paletę to zamówienia wyślą Nam kolejną paletę, ponieważ towaru z poniedziałku nie ma jeszcze na oddziale, a dział zamówień nie ma czasu sprawdzać czy coś już było zamówione (dziewczyny mają na głowie po 13 sklepów, do końca roku ma wzrosnąć do 19 na łebka), więc po prostu dobiją do pełnej palety.

Dzisiaj było zebranie z kiero regionu na teams, no więc mówię, że jak tyle palet Nam będzie zjeżdżać to nie starczy placu, a my też nie mamy czasu by sprawdzać co było zamówione. Nagle do rozmowy włącza się kierownik z innego oddziału
- Ty ale to żaden problem, ja sobie przychodzę godzinkę wcześniej przed pracą, robię kawę i przeglądam zamówienia...
Kurtyna...

Kur*a ta mentalność niewolnika w tym narodzie nigdy nie zginie

Lider15piorunów

@Dalian jakbyś nie siedział tyle na hejto to byś mógł palety sprawdzać :face_with_hand_over_mouth:

Inspirator9piorunów

Chłop pańszczyźniany inaczej już nie potrafi.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Koneser

w Hydepark

88piorunów

Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!

Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.

Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)

PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\(ツ)

Gwiazdor0piorunów

Idź idź, warto sprawdzić jak bardzo po⁎⁎⁎⁎ni są nasi bliscy i co nas czeka za x czasu.

Tytan0piorunów

Chlopie, nie ma sensu xD

Pokaż więcej komentarzy (79)

Fanatyk

w Piłka nożna

86piorunów

Belgia rozbiła USA i kończy ich udział w MŚ. Dublet De Ketelaere i koszmarny błąd bramkarza

Ostatni ze współgospodarzy Mistrzostw Świata 2026 żegna się z turniejem. Reprezentacja USA nie zagrała na takim poziomie, jak we wcześniejszych meczach i przegrała 1:4 z Belgią, co skutkuje odpadnięciem z mundialu. Dubletem popisał się De Ketelaere, a koszmarny błąd w drugiej części

Osobistość

w Hydepark

41piorunów

Mam oprócz podwórka, taką dodatkową działkę na której w lecie rozkładamy basen dzieciakom. Mam tam też taką altanę stalową coś jak na zdjęciu poniżej.

Wczoraj wieczorem, godzina 1:00 jak skończyłem grać w komputer. Postanowiłem wyjść jeszcze na chwilę na balkon, odetchnąć chłodniejszym powietrzem. Z balkonu mam dobry widok na całą działkę i patrzę że jakimś cudem, bramka wejściowa od strony ulicy prowadząca na działkę jest otwarta. Zdziwiło mnie to bo rzadko ktoś tamtędy wychodzi (normalnie mamy wejście od strony podwórka).

Nic to, myślę trzeba iść zamknąć, ciemno jest, więc nie bojąc się z kogoś przerazi moje boskie ciało, założyłem kroksy i w samych bokserkach poszedłem zamknąć tą cholerną bramkę.

Gdy już ją zamknąłem to postanowiłem sprawdzę czy jakiś żul albo inny zwierz nie postanowił sobie spędzić nocy pod altaną, chroniąc się przed deszczem. Gdy byłem już blisko altany nagle słyszę jebudu i coś kudłatego biegnie w moją stronę. Myślę, kurła czupakabra, jaki wstyd znajdą mnie w samych gaciach i kroksach, zjedzonego przez nie wiadomo co.

Ale kudłate coś nagle się rozdwoiło, minęło mnie i uciekło na ulicę wprost pod światło pobliskiej latarni ulicznej. Tym kudłatym czymś okazały się dwa koty. Sierściuchy wiedzą że im nie wolno przebywać na działce, bo pchają swoje wąsiska nawet do palącego się grylla i słysząc że ktoś się zbliża wystraszone uciekły.

Tylko nie wiem kto był bardziej wystraszony.

GURU0piorunów

W sensie bramkę sobie otworzyły?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

145piorunów

Po tygodniu L4 stwierdzam, że jak to śpiewa punkowy zespół Castet "robota to głupota". Czytanie książek, grzanie ryja w upale na balkonie, spacery w osiedlowym parku, kawusia na ławce, oglądanie z synami Mundialu, wysypianie się, muzyczka w słuchawkach i humor gitówa. Tak trzeba żyć. Robota to jedynie droga do uzyskania odpowiedniej kwoty na koncie na koniec miesiąca. Jeśli ktoś nie ma misji w pracy czyli np. jest strażakiem albo ratownikiem medycznym, albo ma pracę wynikającą z pasji, bp np. jest się kowalem artystycznym, albo lubi się pracę przy zwierzętach i zapierdziela w staninie koni, to robienie z pracy treści życia jest objawem spierdolenia umysłowego. Zawsze uważałem, że ludzie dorabiający ideologię do pracy w korpo czy januszexie powinni się zgłosić na terapię ale za każdym razem gdy jestem na zwolnieniu lub na urlopie, to zaczynam myśleć, że dla takich ludzi nie ma ratunku. Gdy słyszę te wszystkie pierdolety o "naszej firmie", "naszym zespole" o tym, że "jesteśmy drużyną", to śmiać mi się chce, bo drużyną to jest Polonia Warszawa albo te chłopy z Francji, które wczoraj mecz ze Szwedami wygrały. Drużynę, to sobie mój syn zbiera, jak idzie z kumplami ze szkoły popykać w piłkę. Nie kurła, w robocie nie tworzy się drużyny ani rodziny, ani teamu. Ma się tam grupę ludzi z którą się należy dogadać, tak by był efekt, bo efekt to kasa na koncie, która się realnie przekłada na poziom życia i możliwość realizacji pasji, zamiłowań oraz ogarnięcie pierdolnika związanego z rachunkami, kredytem na mieszkanie i całą resztą tego bałaganu formalnego.

Musiałem to napisać, bo mój łeb ADHD-owca produkuje milion myśli na godzinę i czasami muszę je wypuścić w formie pisanej, bo inaczej będą mi się międlić we łbie przez pół dnia.

Fenomen3piorunów

@WatluszPierwszy rozumiem ludzi o Twoim nastawieniu, ale muszę powiedzieć, że trafiłem niedawno do korporacji, która prezentuje wysoki poziom i naprawdę tysiące osób w tej robocie mają poczucie misji oraz jedności. Ludzie w zespole się wspierają i jest poczucie solidarności. Pracuje się super w takiej atmosferze. Nie chodzi o robienie z pracy misji życia i najważniejszej rzeczy na świecie, ale o poczucie wspólnoty i pracy dla osiągnięcia wspólnych celów. Motywacja do pracy jest ważna i pomaga czerpać z pracy przyjemność.

Osobistość0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Hydepark

105piorunów

Poniedziałek w pracy może być fajny

Gruba ryba24piorunów

@PlatynowyBazant uniezależniłem swój home office od propagandy biurowcowych deweloperów

Osobistość7piorunów

@PlatynowyBazant Ten weekend spędziłem w klimatyzowanej kabinie tramwaju i zdecydowanie nie żałuję 😅 Jeśli takie fale upałów wrócą, chętnie będę się zamieniał na służby z innymi ludźmi.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Jest niedaleko mnie taka pizzeria, która w sumie jest ciastkarnią. Już tłumaczę.

Na dachu wisi duży neon Cukiernią, przed wjazdem znak że wjeżdża się do cukierni. Prowadzą stronę na FB ale przeskrolowałem ją całą i znalazłem tylko jeden post dotyczący pizzy.

Mają z 15 rodzajów pizzy, ale tylko rozmiar 32. Nie serwują żadnych sosów, jedynie cztery rodzaje oliwy z oliwek.

I dobrze umieją w dekorację, ponieważ zawsze na zewnątrz mają przygotowane jakieś rekwizyty związane z porą roku. Na przykład lato to kliamty związane z plażą, jesień pełno dyń, wóz z sianem. Tworzy to naprawdę mega (nie lubię tego słowa ale inne tu nie oddaje tego klimatu) robotę.

I powiem Wam że tym marketingiem szeptanym robią taką robotę jaką chyba setka billboardów by nie zrobiła. Zawsze gdy jesteśmy to przynajmniej jeden stolik jest zajęty. Cały czas ktoś przyjeżdża i odbiera pizzę na wynos. Nawet dodali instrukcję na pudełku jak prawidłowo podgrzać tą pizzę w piekarniku.

PS. Siedzę w poczekalni ma, syn ma zajęcia to z nudów po prostu sobie piszę xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

40piorunów

Moja różowa jest w trójce klasowej. Wiadomo koniec roku, wypadałoby podziękować nauczycielom, że mieli cierpliwość uczyć Nasze szkod... dzieci. Mając na uwadzę dramę, która rozegrała się na mikołajkach (i drugą zaraz po, ale to temat na inną historię), dziewczyny z trójki postanowiły postawić grupę niemal przed faktem dokonanym.

19.06 moja różowa napisała wiadomość w której zawarła jaka kwota znajdowała się wspólnym koncie klasowym, napisała jaki prezent jest przewidziany dla wychowawczyni klasy, a jakie prezenty pozostali nauczyciele i osoby pracujące w szkole. Oczywiście wszystko z kwotami ile jakie prezent kosztował.

Jako że klasy 1-3 są w innym budynku, a 4-8 w jeszcze innym, trzeba było zgrać termin, by tych wszystkich nauczycieli złapać. No więc moja żona zrobiła wywiad i wyszło że najlepszym dniem będzie środa, sęk w tym że wszyscy nauczyciele znajdować się będą w budynku z klasami 4-8, na dodatek w trakcie trwania jeszcze zajęć klasy 3 (do której mój szkodnik uczęszcza). Dziewczyny postanowiły więc, że zostanie wysłana delegacja, składająca się z dzieci rodziców z trójki klasowej.

Gdy prezenty zostały rozdane a dzieciaki wróciły do swoich klasy, różowa wysłała wiadomość, w której napisała że boxy kwiatowe zostały rozdane i nauczyciele bardzo się ucieszyli z prezentu, Na to odpaliła się madka nr 1, która zarzuciła że nie została poinformowana co zostało wybrane jako prezent dla nauczycieli i skoro rodzice się na te prezenty składali to powinni wiedzieć co zostało zakupione. Madka nr 2 natomiast zaczęła się awanturować, dlaczego nie wiedziała że rozdanie prezentów odbędzie się dziś, bo ona swojego dziecka nie posłała do szkoły, bo moja żona prosiła żeby dziecko było we wtorek.

Widząc tą nadciągającą gównoburze, postanowiłem niczym rycerz bronić mojej białogłowej i wysłałem, w odpowiedzi na zarzuty madki nr 1, screena z wiadomością z 19 czerwca, w którym była zawarta informacja dot. prezentów. Madkę nr 2 to rozsierdziło. Napisała że nie pyta o prezent, ale dlaczego nie została poinformowana że te prezenty będą rozdawane dzisiaj. Więc zgodnie z prawdą odpisałem jej że takiej informacji nie było bo prezenty były rozdane przez delegację dzieci z trójki klasowej.

To obraziło madkę nr 2. W ironiczny sposób podziękowała że jej córka została wykluczona z podziękowań, ponieważ jej nie było w szkole.

Moja żona postanowiła iść drogą dyplomacji (bo ja miałem ochotę jej napisać utkaj ryj i wróć się do podstawówki na lekcję czytania ze zrozumieniem) i wyjaśniła że organizacja tego musiała się odbyć ekspresowo ponieważ wszyscy nauczyciele i dyrektorka są zajęci przygotowaniami do zakończenia roku i pożegnania 8 klasy,

Do madki nadal nie docierało. Napisała że bardzo nie ładnie wyszła ta sytuacja.

Różowa już trosze większym wkurwem napisała jej że trójka klasowa nie ma sobie nic do zarzucenia, ponieważ czasu było mało, dwa mimo wszystko dzieci nadal mają lekcje w szkole i nie na miejscu było by ich wszystkich zwalniać z zajęć. Dlatego też została wybrana 3 dzieci.

Tu madka, próbowała odwrócić kota ogonem i napisała że ona nigdzie nie pisała że ma pretensje o to że jej córka nie był na podziękowaniach (gdzie każda poprzednia wiadomość tego właśnie dotyczyła) i ogólnie ona się czuje pokrzywdzona że jednak nie było tej informacji że dziś będą rozdawane prezenty.

Żona tylko zostawiła screen z jej wiadomością że jej córka została wykluczona.

Dobrze że ten rok szkolny się już kończy. Od następnego roku ma kategoryczny zakaz wstępowania do trójki klasowej. Niech się bujają.

Fenomen4piorunów

@Dalian dobra przeczytałem na spokojnie.

Widać już Wasze doświadczenie - krótkie oświadczenia, fakty dokonane, zero miejsca na bezcelowe pierdolenie na grupie.

Ale widać komuś nie pasowało. Na przyszłość - ludzie są głupi i nie czytają. Takie komunikacje (zwłaszcza jak jest okazja do promowania córci czy syneczka) trzeba 2x napisać i wtedy wszyscy będą cicho.

Zresztą z drugiej strony jakbyście napisali wcześniej to by się zrobiła afera czemu te dzieci a nie inne 😒

Zawsze można powiedzieć, że nikt nie zabrania dzieciom przecież samodzielnie się z paniami pożegnać

I tak - j⁎⁎ac trójki klasowe. Tak dosłownie mieć w d⁎⁎ie i nie angażować się. Rodzice są powaleni, wieczne pretensje, u nas to było przerabiane i już w maju zaczyna się sraka przed końcem roku a przed dniem nauczyciela to kałszkwał. A jednocześnie była reszta rodziców która to miała w d⁎⁎ie i zgadnijcie co? Świat się nie zawalił. Dzieci ukończyły szkołę. A pewnie rodzice będą dłużej żyli.

Współczuję. Wymiksujcie się. Chociaż idę o zakład że do września Twojej przejdzie i będzie chciała znowu się angażować

Gruba ryba6piorunów

@Dalian pamiętajcie ze nie musicie się im tłumaczyć. Odpisujesz „ok, spoko” i wyjebane jajca xD

Pokaż więcej komentarzy (14)