Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwiazki

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„Co tam na Sympatii?"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dziewiąty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Ciekawe czy to jeszcze działa?"

Tak, sympatia działa. Czy ta apka jest spoko? Tak średnio. Najbardziej chodzi o obsługę, przeglądając potencjalnych partnerów, mamy tylko maks trzy zdjęcia do wglądu, żeby podejrzeć cały profil, trzeba w niego kliknąć, osobno są zdjęcia główne, osobno zdjęcia profilowe, obowiązkowe są tylko trzy informacje, więc można trafić na dość puste profile. No i przeglądasz każdy profil, bo jednak filtrowanie ogranicza się do płci, wieku i odległości, przy czym mi do tej pory pokazuje ludzi z Poznania, mimo że byłem tam tylko trzy dni. I to nie w Poznaniu, tylko w Bydgoszczy. Mało jest takich scamowych profili, tak samo jak instagramowych modelek, co jest na plus, nie przewija się lasek, którym zwykły facet i tak dałby "w lewo". Pewnie wynika to stąd, że do (chyba) każdego profilu można wysłać wiadomość, którą zobaczy ta druga osoba! Daje to duże możliwości na odnajdywanie się bez sparowania, ale jest duży haczyk, bez konta premium, można wysłać tylko jedną wiadomość dziennie. Niby spoko, ale jak przeglądasz laski i znajdziesz taką, co ci się mega spodoba, wyślesz jej wiadomość, potem przeglądasz dalej, parujesz się z inną... i już dziś do niej nie napiszesz, bo limit wiadomości, jest też na osoby sparowane xD Przy czym chyba nie dotyczy to kobiet, bo one jakoś sporo wiadomości mi wysyłały, a wątpię, żeby miały konto premium, bo te są dość drogie, jak na popularność tej apki. A, najważniejsze - dając komuś "serduszko" pięćdziesiąt razy w ciągu dnia, możesz podejrzeć, kto cię polubił bez konta premium. Co dwa tyodnie i tak dostaniesz powiadomienie, że ktoś cię poplubił, więc nie zawsze się to opłaca xD

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

„W krainie Duchów"

„Ta apka powinna nazywać się buble"

„Wiecie, że Fotka jeszcze działa?"

„Dziewczyna z pindera"

„Randki w metaversum"

„No weź wykup premium"

„To strach mnie skomplikował”

GURU0piorunów

@aarahon Jezu serwis sympatia jeszcze istnieje?

Fenomen1piorunów

Nie wiem, nie znam się ale słyszałem że fotka.pl jeszcze działa ( na YT był niedawno film z twórcą portalu) może tam spróbuj.
Nie wiem jaki masz opis na profilach ale tu podkreślasz że jesteś bezdzietnym wdowcem. Jesli to samo masz na „randkowych” portalach to odstrasza bo nie wyszedłeś jeszcze z żałoby.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Narodziny dziecka to cudowny moment w życiu, ale nie każdy facet da radę oglądać to wydarzenie na żywo. A jakie Wy macie doświadczenia w tym temacie? U mnie było "normalnie" :)

Fanatyk2piorunów

@boogie u mnie było "wydobycie" (jak to z dumą nazywają matki, co walczyły 15h aby wypchnąć naturalnie), więc wpadłem do szpitala, babka kazała siąść, zdjąć koszulkę i dała mi bąbla na klatę. A drugiego to nawet mi przez telefon nie chcieli powiedzieć, czy dziecko żyje, bo Covid i Rodo, zrobiło kobietom w szpitalu wodę z mózgu.

Gruba ryba2piorunów

@boogie za pierwszym razem spałem, a za drugim razem byłem w robocie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Hydepark

88piorunów

Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!

Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.

Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)

PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\(ツ)

Tytan0piorunów

Chlopie, nie ma sensu xD

Osobistość0piorunów

Jak z samochodem, jeździć i obserwować.

Pokaż więcej komentarzy (79)

Osobistość

w Hydepark

23piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„Nie szukam tu miłości, chcę tylko pogadać"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to ósmy z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.

„Lubię, gdy bawimy się sarkazmem i ironią"

ale jestem w związku i kolejnego nie szukam. To co robisz na apce randkowej? No właśnie, co tam robisz?

Pogadałem z paroma osobami na apkach i... serio, gdy się nie szuka kogoś, gdy nie jest się zainteresowanym relacją romantyczną, to można z kimś spoko pogadać, dostać trochę uwagi, wyżalić się, trzeba jednak do tego trochę ciekawości do drugiego człowieka (serio, dopiero w tym wieku realnie to dostrzegłem) i sporo dystansu, którego brakuje frustratom. I to frustratom reprezentującym obie płcie, bo i takie agentki się zdarzają xD Czy warto "marnować czas" na takie relacje? Zdecydowanie tak. Można się o sobie wiele dowiedzieć, gdy rozmawia się szczerze, bez skupiania się na podrywie, zwłaszcza gdy mamy dobrego rozmówcę. Mi to pomogło, ale czy jej facetowi to nie przeszkadza? Tego nie wiem, za to mogę za siebie ręczyć, ale nawet to pomijając, to kto chciałby być z laską, która porzuci swojego faceta, dla innego? Może nie wie, a może ma do niej tyle zaufania, że nie ma z tym problemu. I wam tego życzę, żebyście nie mieli przez takie akcje żadnych problemów.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

„Co tam na Sympatii?"

„W krainie Duchów"

„Ta apka powinna nazywać się buble"

„Wiecie, że Fotka jeszcze działa?"

„Dziewczyna z pindera"

„Randki w metaversum"

„No weź wykup premium"

„To strach mnie skomplikował”

Gruba ryba7piorunów

@aarahon

Fakt posiadania konta na aplikacji randkowej, gdy ktoś jest w związku, to bardzo alarmujący sygnał.

Kolega miał narzeczoną, która tylko pisała ze swoim kolegą. Mimo jego braku aprobaty, kontynuowała tę znajomość po cichu i po kilku miesiącach stwierdziła, że jednak nie kocha swojego narzeczonego i chce być ze swoim „kolegą”.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Wczoraj trochę się do mnie koleżanka kleiła fizycznie + flirtowała podczas imprezy, a pierwsze znaki jeszcze jak była na trzeźwo. Trochę miałem mindfuck jak mi zaczeła schlebiać juz na starcie. W sumie zdarzyło się tak już drugi raz jak się znamy, ale zawsze z tyłu głowy mam, że to podczas jakiegoś "cięższego etapu w życiu" u niej', więc jako ten bardziej "przepracowany" nadstawiam po chrześcijańsku drugi policzek i nie oceniam.

Nie chcę tego wyjaśniać, bo zrzuci ze to "kolezenskie" i pewnie się oburzy (no za c⁎⁎ja nie ale ok XD zwlaszcza ze my takie relacje jak ziomki a nie takie besties jak z gejem). Ogólnie mega atrakcyjna dziewczyna (dwoch kumpli jej daje 9 na 10 i zawsze pytają czy ona przyjdzie na jakas impreze), ale znamy się jak łyse konie i wiem, że to nie ma prawa się udać. Nie chcę stracić tej relacji, bo tylko 2 razy w życiu udało mi się nawiązać damsko-męska przyjaźń, a tylko jedną jako dorosły człowiek. Chyba najlepiej po prostu zapomnieć, tym bardziej że dziś gadamy jakby nigdy nic.

ogolnie to zauwazylem tez w zyciu, ze takich zachowaniach poznawczych u bab to ja mam czajenei na poziomie gościa z aspergerem + podobno jestem chłodny i zdystansowany. A ja po prostu mam tyle blizn na serduchu że nie chcę znowu się goić.

Fenomen2piorunów

Kto grymasi, ten nie r⁎⁎ha.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

50piorunów

Zmiana pracy to niestety również zmiana auta. Do tej pory po salonach samochodowych chodziłem sam, ale dziś mnie żona namówiła, żebyśmy poszli razem, to później skoczymy na zakupy.

Od 30 minut słucham pytań: po co, a na co, a czemu tak drogo?

Nie popełniajcie mojego błędu xD

Gruba ryba3piorunów

@WujekAlien a co bierzesz i czemu nie <wstaw dowolną inną markę>?

Tytan3piorunów

@WujekAlien a auto wspólne czy żony? Ja swojej dałem wolną rękę i sobie kupiła co chciała. Jak ja sobie wymyśliłem co chcę to ani razu się nie sprzeciwia i nie wynikała. Choć teraz mi gdzieś chodzi po głowie 1000+KM to już słyszę "a na co ci tyle" xD

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"To nie magnes, przeciwieństwa nie przyciągają się..." Część druga

Jestem bezdzietnym wdowcem i to siódmy z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.

Przeciwieństwa w związkach nie przyciągają się, ale potrafią się uzupełniać…"

Pod warunkiem że związek jest zdrowy. Bałaganiarz będzie tworzył dobry związek z kobietą, która uwielbia porządek, jeśli razem nauczą się współpracować, a do tego potrzebna jest właściwa komunikacja. Ktoś bez kręgosłupa moralnego, nie stworzy jakościowego związku, z osobą pełną twardych zasad, jeśli tutaj tej komunikacji zabraknie, bo nie da się wyhodować przy kimś kręgosłupa moralnego, gdy nie wie się, skąd wynikają pewne zasady. Gdy przeglądam profile, długo upewniam się, że na pewno mogę dać „w prawo”. Nie chcę komuś marnować czasu, bo z jakiegoś powodu laski w moim wieku mają go mało, ani karmić atencji. Dla przykładu - nie dogadam się z kobietą, która tyle sportu uprawia, że dom służy za bazę noclegową. Fajnie jak oboje lubimy posiedzieć w domu, ale przy innych zajęciach, które można robić blisko siebie. Niefajnie, jak chcemy razem jeździć na wycieczki, jedno rowerem a drugie samochodem, bo wspólne aktywności, gdzie jedno się cieszy, a drugie uczestniczy w tym ze znudzeniem, zawsze zakończą się kłótnią. A jak już ustaliliśmy na początku, ważna jest dobra komunikacja, no i nad nią też pracuję. Mieliście kiedyś tak, że powiedzieliście coś, co od dawna trzymaliście w sobie, i poczuliście ulgę?

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

„Nie szukam tu miłości, chcę tylko pogadać"

„To strach mnie skomplikował”

Fanatyk3piorunów
Nie szukam tu miłości, chcę tylko pogadać

A to pamiętam jeszcze z moich czasów na Sympatii, 15 lat temu - wtedy to było coś na zasadzie, nie jesteś księciem na białym koniu, żal mi na Ciebie marnować tą jedną wiadomość dziennie, którą mogę wysłać, bo żal mi na premium.

Osobistość2piorunów

@zomers przy cenie konta premium na sympatii to się nie dziwię xD Ale fakt, właśnie na sympatii piszę z kimś, było fajne i lekko, było ciężko, było przekomarzanie się, był brak zrozumienia, no było tam dużo rzeczy i pewnie będzie jeszcze więcej, a to wszystko z jedną wiadomością dziennie z mojej strony. I to jest spoko, pewnie dlatego, że nie jesteśmy zainteresowani relacją romantyczną ze sobą.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"To nie magnes, przeciwieństwa nie przyciągają się..." Część pierwsza

Jestem bezdzietnym wdowcem i to szósty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.

"No fajna jest, ale blondynka to mi się ze świnią kojarzy, trochę jak ty. Pasowalibyście do siebie."
To nie jest tak, że istnieje uniwersalna kobieta, która pociąga wszystkich. Są takie, które wszystkim się spodobają, bo piękno jest uniwersalne, ale nie pociągnie ich do uprawiania miłości. Dlatego z pozoru idealna partnerka dla mnie, odpadnie przy pierwszym spotkaniu, bo nie ma chemii. Owszem, na randce było fajnie, możemy się kolegować, ale na coś więcej nie licz. I widzę, że nie jestem w tym sam, gdy patrzę na wybranki swoich znajomych. Nie wybrali swojej kopii, tylko partnerki, mające wspólne cechy z nimi, ale na tyle różne, żeby nikt nie posądził ich, że chodzą ze swoją siostrą. Najczęściej mają podobne oczy, rysy twarzy i typ budowy ciała, a właściwie sposobu odkładania tkanki tłuszczowej. Dlatego sam szukam partnerki, która wygląda dziewczęco, ale niekoniecznie jest szczupła. Strasznie podobała mi się dziewczyna z kinokawiarni, sporo niższa ode mnie, ma krótkie czarne włosy, kolczyki, tatuaże, okrągłą twarz, tak bladą jak moja. Na oko czterdzieści kilo i dziesięć, może dwanaście lat mniej ode mnie, dlatego nie chciałem nawet próbować. Tak samo wygląda sprawa z jedną dziewczyną z mojej pracy, jest mojego wzrostu, ma długie blond włosy, kolorowe tatuaże, jest bladsza ode mnie, waży już mniej, bo schudła w ciągu roku, jest równie młoda i równie mocno mi się podoba. Tutaj nie rozpatrywałem jej w ogóle, bo jednak pracujemy razem, z tego co zrozumiałem ma faceta, a gdy przyszła tutaj do pracy, to jednak jeszcze żonę miałem, pomijając jeszcze dużo innych rzeczy to w apce randkowej przesunąłbym w lewo, ale z takim "eh, szkoda".

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

"To nie magnes, przeciwieństwa nie przyciągają się..." Część druga

"Nie szukam miłości, chcę tylko pogadać"

Gruba ryba3piorunów

Pisz, pisz. Ciekawie sie czyta

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"Bądź na nie i nie zastanawiaj się"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to piąty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.

"Nie buduj swojego poczucia wartości, przez negowanie potencjalnych partnerek"
Takie komunikaty dostawałem ze wszystkich apek, gdy odrzucałem kobiety, które zwyczajnie nie podobały mi się, nie pasowały do mnie, lub były poza moim zasięgiem. Dlaczego? Bo kobiety kochają atencję, a to nie o nią chodzi mężczyznom w apkach randkowych, za to jej właśnie potrzebują wabiki, które tych mężczyzn przyciągają. Prosta sprawa, tak jak bus musi latać, tak apka musi zarabiać. No i dlaczego ten wpis? Bo wiele razy spotkałem się z sytuacją, która realnie podbiła mi poczucie własnej wartości! To są sytuacje, gdy kobieta mnie polubiła, ja polubiłem ją, wysłałem jedną wiadomość, a ona usuwa parę. Serio, ja potrafię zmierzyć się z kimś, kto pomylił się, i kliknął mi w prawo/serduszko/like, a one nawet tego nie potrafią, bo wiąże się z tym konieczność przyznania się do błędu. Nie wiem, skąd jednak taki trend, żeby dawać komuś like, jak się z nim nawet nie chce pogadać. Nigdy tego w tych apkach nie zrobiłem i wątpię, żebym kiedykolwiek tak zrobił. Teraz widzę, że nie jestem tam odpadem rynku matrymonialnego, a facetem, który w tych odpadach chce wybrać perełkę. Tylko one chyba nie rozumieją, że nikogo tak nie znajdą. Ale spoko, dla mnie to strata pięciu minut, dla nich to utrata kontaktu z rzeczywistością.
I chyba dotarło do mnie, że jako wdowiec mam lepiej. Miałem już dobry związek i małżeństwo. Nigdy nie będę już starym kawalerem, za to one, są starymi pannami. Chyba trzeba będzie uderzyć do chrzestnej brata mojego chrześniaka (kto jest synem kogo? ) bo od dzieciaka mi się podobała, ale jakoś nie było okazji. Pokazywała mi się w jednej z aplikacji, ale jakoś nigdy nie zdobyłem się na odwagę, żeby polubić jej profil. No nic, może na urodzinach chrześniaków do niej zagadam.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

"To nie magnes, przeciwieństwa nie przyciągają się..."

Fanatyk5piorunów

@aarahon

Tylko one chyba nie rozumieją, że nikogo tak nie znajdą.

Duża ich część nie szuka "kogoś" tylko czegoś - tym czymś jest atencja, i podbudowanie ego.

Z aplikacjami, fundamentalnym problemem jest to, że interesem twórców aplikacji randkowych jest utrzymanie użytkowników, a nie zwiększenie ich szans na zbudowanie trwałego związku. Ludzie w trwałych związkach będą raczej spędzać dużo mniej czasu w aplikacjach randkowych. Gdybym tworzył taką aplikację, i patrzył tylko na kasę, to właśnie dużo energii i czasu inwestowałbym w algorytmy tak dobierające ludzi, aby zmniejszyć szansę stworzenia trwałej pary.

W planach:

"To nie magnes, przeciwieństwa nie przyciągają się..."

A z tym święta prawda. To jest równie bzdurne jak teksty w stylu "prawda zawsze leży po środku" i "co Cię nie zabije, to Cię wzmocni".

GURU1piorunów

@aarahon jaki przedział wiekowy, tak z ciekawości?

Osobistość2piorunów

@Opornik Mam 36 lat, więc szukam kogoś w przedziale wiekowym 30 - 36, ale może być młodsza lub starsza, ważne żebym nie wyglądał przy niej, na jej syna. No, i najlepszym testem na zgodność wieku, jest to, czy wie jaka Maia, jest po Maia Hi, Maia Hu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Chyba przyzwyczaiłem się do samotności, no bo tak ostatnie dwa lata to:

-Wróciłem w rodzinne strony po rozstaniu, bez pracy i z rozjebanym zdrowiem - byłem sam

-Zmagałem się z problemami zdrowotnymi - byłem sam

-Miałem stresy w pracy spore i problemy z adaptacją - byłem sam

-Miałem dołki i epizody depresyjne - byłem sam

-Zmarła mi babcia - byłem sam

-Zmarła mi druga babcia na moich oczach i musiałem targać jej zwłoki - byłem sam

-Walczyłem o zdrowie i siebie - byłem sam

-Zmieniam pracę na bardzo ambitną, w dodatku zdalną i czuję niepokój - jestem sam

-Mam remontować se mieszkanie 90m2 - jestem sam

W sumie dziś zdrowie podreperowane, forma życia na siłce, z ryjca nigdy lepiej nie wyglądałem, w końcu mam opcję naprawdę spoko zarabiać, mam trzy dychy na karku i jestem sam XDD Kiedyś byłem biedny, gorzej się prezentujący, z sianem w bani i problemu nie było XDD

Muszę się zająć nową robotą, żeby wszystko tam grało i pompować hajs i czas w mieszkanie. Nie mam ani siły, ani ochoty zdobywać serce księżniczki, która nic mi nie da w zamian i będzie tylko potrzebować atencji i wymagać, a w zamian da mi "siebie" (czytaj: d⁎⁎y jak będzie jej się chciało bzykać xD)

Najbardziej to się chyba boję, że jak mi się życie unormuje już (zdrowie w 80 % naprawione powiedziałbym albo i lepiej, doprowadzę to czyli do końca, mieszkanie skończę, w pracy złapię stabilność i pułap finansowy, który chce) itd...

..To będę k⁎⁎wa jeszcze bardziej bez potrzeby, by ktoś się wpierdolił mi w życie na gotowe, mająć z tyłu głowy, że nie byłaby ze mną, gdybym miał 30 % tych problemów, które miałem kiedyś naraz wszystkie xDDD Bo jak potrzebowałem kogoś, to musiałem wszystko brać na klatę sam. Była mama , siostra i moi kumple.

W ogóle k⁎⁎wa robię się coraz bardziej redpillowcem. W sumie jedyne co mnie przekona teraz do stałego związku to baba chętna na założenie rodziny, bo to akurat coś co mnie jeszcze wewnątrz potrafi poruszyć.

były tam jakieś randki, była 1 relacja fwb z której nie byłem dumny, bo mam zasady. Ale teraz to chyba uważam, że pi⁎⁎⁎⁎lę i pokorzystam, bo mam dość powodzenie, a i tak już niczego emocjonalnego chyba nie oczekuję XDDD

Osobistość2piorunów

Raczej nic na siłę w tych tematach. Się trafi i poczujesz, że to na bank to - to dobrze. Się nie trafi - przechodź przez życie tak, żebyś na koniec był z niego zadowolony. Nie każdy potrzebuje do szczęścia drugiej osoby. Zresztą nawet gdy się z kimś jest to warto mieć w sobie tę umiejętność egzystowania w pojedynkę, bo różnie bywa. Będziesz miał tego pecha, że wybranka się odwinie przed tobą i jeśli całe życie polegało na byciu dla kogoś, to znów robi się nieciekawie.

Osobistość2piorunów

@Lopez_ 3maj się

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

71piorunów

Dawno temu jak miałem 17 lat to byłem członkiem małej ekipy filmowej podczas kilkudniowego festiwalu muzyki w moim mieście. Robota trwała całe weekendy, robiliśmy to charytatywnie za frajer (dostaliśmy za to koszulki z logo imprezy, wow). Praca po kilkanaście godzin, stanie z kamerą w pełnym słońcu. Czasami w deszczu w burze, ale to o wiele rzadziej.

Umówiłem się, że po koncertach przyjedzie i odbierze mnie ojciec. No i tak ostatni zespół skończył grać ,wszyscy pakują sprzęty a ja zmęczony po kilkunastu godzinach nagrywek przypomniałem sobie, że nic nie jadłem i że mam w plecaku kanapkę na czarną godzinę.

No i tak sobie siedzę na krawężniku przy scenie i żuję tą kanapkę. I podbija do mnie menel i mówi, że za rogiem stoi dziewczyna i żebym do niej zagadał. To był ślepy róg, więc doszedłem do wniosku, że pewnie tam swoi banda meneli i będą chcieli kasy albo wpierdol.

Spierdzieliłem do grupy ochroniarzy i tam stałem przez resztę nocy aż przyjechała moja ojcowska taksówka. Wsiadając obejrzałem się i faktycznie za rogiem stała jakaś dziewczyna.

Czasami się nie zastanawiam czy ten menel to nie był mój anioł stróż, który próbował mnie wyciągnać z przegrywu a ja to koncertowo zjebałem xD

Fanatyk7piorunów

No i co byś zrobił. Pewnie zagailbys "chcesz gryza" i by uciekla

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

53piorunów

Wchodzę do salonu a żona:

_nie strasz wilka lasem a baby kutasem_

Nie wiem o co jej chodzi.
Pewnie cytat z jakiejś książki bo ona jest w piśmie uczona a ja zwykły cham i prostak z gminu.

35.5C w pracowni....

Fenomen2piorunów

@Opornik ciekawe czy z tymi górnikami to faktycznie tak było

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

36piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)"Nie dla chłopców"

Jestem bezdzietnym wdowcem i to czwarty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.

"Lubię, gdy to mężczyzna wychodzi z inicjatywą"
Bo kobiety lubią być pożądane, lubią oddać się chwili, chcą, byś kochał je bez pamięci. A to wynik naturalnego przystosowania do życia w tym świecie, a właściwie, pozostałość po nim, nieprzystosowana do naszych czasów.

Zanim wróciłem do swojej pierwszej prawdziwej miłości, trochę randkowałem, ale radziłem sobie jak przegryw. Mimo to nie potrafiłem spojrzeć na to z boku, tak krytycznie, mimo że dostałem od tych dziewczyn cały niezbędny komentarz tych sytuacji. Po prostu nie rozumiałem pewnej rzeczy, mianowicie kobiety lubią być zdobywane, trzy razy, jeden buziak, dzielił mnie od związku. Wystarczyło się nie zastanawiać, tylko przytulić i pocałować. Jedna to nawet już na palcach stała, żebym ją dosięgnął swoimi ustami, a ja śpieszyłem się na pociąg. Dlaczego nie wyszło, skoro mnie chciały? Właśnie dlatego, że nie odsłoniłem się, nie pokazałem, że mi zależy. Właśnie dlatego, że nie dałem wyraźnego znaku, że chcę z nią być. Wiecie jakie słowa, najlepiej wysuszają pochwę, która już tylko czeka na waszego kadryla? To zwykłe pytanie "Mogę?". Serio, dziewczyna mi się żaliła, że gdy po długiej grze wstępnej, gdy oplotła go swoimi nogami, on zapytał, czy może. Tylko że ta sytuacja, przekłada się na wszystkie inne. Nie kupił oleju, bo bał się, że kupi zły. Nie wybrał mebli, bo nie wie, jakie będą jej odpowiadały. Nie zarezerwował hotelu, bo nie wie, czy jej będzie pasował. Nie kupił jej pierścionka zaręczynowego, bo nie wiedział jaki jej będzie się podobał. Nie wybrał projektu domu, bo nie wie, czy ma być ze stropem betonowym, czy drewnianym. Źle się bawił na filmie, bo wybrał komedię romantyczną, bo myślał, że jej się taka spodoba.

Dlatego, w takim związku dzieje się źle, bo instytucja "mężczyzny" jest dzielona przez obie płcie, co powoduje tylko frustrację obu stron. Jak uniknąć tej frustracji? Trzeba się nauczyć być mężczyzną, wtedy kiedy trzeba. Czy to trudne? Czasem tak. Czy warto? Jeszcze jak.

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:

"Bądź na nie i nie zastanawiaj się"

"To nie magnes, przeciwieństwa nie przyciągają się..."

Fenomen4piorunów

@aarahon Tak, czasem trzeba podjąć inicjatywę o ile kobieta wyraźnie nie powie "nie", "przestań" lub fizycznie się odsuwa. Zgodnie z niedawno wprowadzoną ustawą może to być uznane za gwałt.

Osobistość10piorunów

@Lemon_ a czy czasem z nową definicja gwałtu "tylko tak znaczy tak", więc te "mogę?" jest w pełni uzasadnione ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wiec pozostaje albo pytać o zgode, albo bycie korwinista, bo jak to Korwin mawiał "zawsze się trochę gwałci".

Dla mnie jako faceta przekroczono już pewna granicę społeczno-prawna przez którą się z tego wypisuje, bo mając niskie potrzeby społeczne nie warto.

Od strony faceta wygląda to tak że
1. Pajacowanie
2. Brak chemii lub ghosting
3. Ewentualny związek w ktorym pierwszy okres może i jest spoko - chociaż zwykle też drenuje z energii a później
4. Koniec zauroczenia i koniec chemii, szukanie innego
5. Przeciąganie liny . Jak od biedy się dwoje ludzi jakoś dogada to później
6. Nuda, rutyna brak emocji i zerwanie.
7. Alternatywnie dalszy związek, często pełen różnorakich problemów
8. Rozwód i ryzyko fałszywych oskarżeń o różnorakie rzeczy by uzyskać lepsze warunki rozwodu.

To wszystko na którymś etapie potrafi się skończyć śmiercią u faceta, to druga najczęstszą przyczyna odebrania sobie życia.

A do tego ciągłe zmiany prawa, ustawa "mieszkanie za pomówienie", zmiana definicji gwałtu "tylko tak znaczy tak" z zastrzeżeniem że po alkoholu nie można wyrazić zgody.
W innych krajach już kombinują albo może i wprowadzili domniemanie małżeństwa jeżeli jest się w związku bez ślubu przez ileś czasu.

Wiec nie mam zamiaru "uczyć się być mężczyzną". Bo wszędzie tam gdzie ktoś wymaga "bycia mężczyzna" lub bycia "prawdziwym mężczyzną" oznacza to dołożenie wymagań/obowiązków wobec mnie, nie oferując nic w zamian.

Jak relacje mają wyglądać tak że to ja daję, inwestuje i mam się cieszyć że akurat jest moja kolej i pilnować się bo mogę to stracić to ja się wypisuje.

Koneser1piorunów

Jeżeli ktoś nie potrafi zdefiniować swoich preferencji (projekt domu itp) to na prawdę nie jest kwestia podrywu, handlowania i bycia "mężczyzną" a zwykłej dojrzałości i tyczy czy się to oby stron.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Ciekawostka o portalach randkowych.

Kobieta o urodzie raczej nie wybijającej się z tłumu bez "zadziornych" zdjęć na profilu, jest codziennie atakowana przez przynajmniej dziesięciu typów z kontem "premium". Wiadomości o zawartości intelektualnej zbliżonej do goblina jaskiniowego.

Po pewnym czasie pani po prostu powiedziała "dość", odstawiła appkę.

Wielu facetów zderza się z appkową rzeczywistością niemal jak ze ścianą. Ale do tego stanu rzeczy częściowo mogą doprowadzać właśnie nachalni posiadacze premium.

edit:

Gdyby nie to agresywne "napastowanie" wiadomościami, być może mniej czy bardziej aktywnie, ale szukałaby i być może w końcu znalazła.

Osobistość0piorunów

@Marchew tak, to chyba normalne. Są to faceci, którzy nie mają żadnego odzewu na tych apkach i w ten sposób zwiększają swoje szanse na kontakt z kobietami. A premium wykupują z powodu wszelkiego rodzaju scamowych profili. Serio, nie miał nigdy kontaktu z dziewczyną, założył sobie konto, trochę poklikał, poszedł spać, loguje się rano do apki i ma 7 polubień! Ale przebiera w dziewczynach i okazuje się, że nie może się sparować z żadną. Nie chce tracić czasu, wykupuje swoje pierwsze konto premium... I okazuje się, że to tylko spam z Azji i Afryki xD Wkurwia się, próbuje na siłę kogoś poznać.
Druga kategoria typów z premium to faceci próbujący wyrwać cokolwiek. Oni idą na ilość, mają jakiś procent odzewu, ale wiedzą, że muszą celować w desperatki, a te nie są instagramowymi modelkami.

Pokaż więcej komentarzy (3)