Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wolnewiersze

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

32piorunów

Zainspirowana piękną łąką z linku by @Dziwen , postanowiłam stworzyć na szybko

Łąka osobliwości

Coś wystaje z gęstwin trawy

To stokrotka? Nie! PsuBratek

Nietypowy obrót sprawy

Ten psuBratek to Manatek!

Dobrze ma pod nieboskłonem,

Se w słoneczku łepek smaży

Na nim beret z pokemonem

Fajna z niego d⁎⁎a z twarzy.

Bardzo piękna jest ta łąka,

Cała w kwiatach i roślinach

Gdzieś w pobliżu słychać bąka

Hej! On ryjec ma @pingWINa

https://www.hejto.pl/wpis/mshyde-moze-byc-cos-takiego-nie-moj-styl-ale-pomyslalem-ze-sprobuje-xd-ogolnie-t?commentId=809f8501-cafb-457a-908e-4e750c2853a3

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Wiosna nam się, proszę Państwa za oknem wdzięcznie przechadza, więc nic tylko się z tej wiosny cieszyć. Bo to i mniej się chce spać, i pisanie lepiej wychodzi. Nie odcinajmy jednak przeszłości grubą kreską, nie zapominajmy o tym, co zima nam złego uczyniła:

*

Tak bardzo chciałbym przesypiać zimę

Tak bardzo chciałbym przesypiać zimę

jak jakiś suseł albo muminek;

bym w ciepłym pokoju się kołdrą owinął,

bo pod ciepłą kołdrą mniejsza tam z zimą.

Marzenie to piękne, lecz życie nie bajka –

zostaje mi szalik, czapka, kufajka

i ta przeklęta na jawie senność

kiedy przez całą dobę jest ciemno.

Tak więc z ochotą przespałbym zimę

ale nie mogę, więc kofeinę

stosuję. I jeszcze jeden półśrodek:

zimą się kładę, gdy tylko mogę.

A gdy już mogę i się położę,

to kilka godzin prześpię być może,

bo jest już za mną tyle lat życia,

że często się budzę – by się wysikać.

*

Lider2piorunów

Wiosna to jak się wybudzić z horroru.

Szanuj więc zimę, bo słowo honoru,

dzięki niej wiosna nabiera smaku,

gdy wyjdziesz z mglistej krainy strachów.

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Są ponoć tacy, którzy lubią kiedy autor wyjawia inspirację, która stała za wytworzonym przezeń wytworem. Z tym poniższym to było tak, że potrzebowałem kiedyś podjechać autobusem i wówczas zauważyłem, że mamy w Kielcach taki przystanek. To właśnie wtedy stanąłem w prawdzie, doznałem oświecenia i w jednej chwili wszystko się dla mnie w głowie ułożyło:

*

Oni nas oszukują!

(ale popełniają błędy)

„Nauką ścisłą jest geografia” –

tak nam wmawiają, lecz to nie trafia

do wielu światłych, w tym też i do mnie;

wystarczy przecież myśleć przytomnie

i wtedy nagle człowiek odkrywa

że zawiązała się komitywa

reptilian, masonów czy innych księży

(tu jeszcze trzeba umysł wytężyć),

jest w każdym razie ta komitywa,

która przed nami prawdę ukrywa,

bo jak wytłumaczyć inaczej da się

ten fakt, że w Kielcach mamy Podlasie?

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Są ponoć tacy, którzy lubią kiedy autor wyjawia inspirację, która stała za wytworzonym przezeń wytworem. Z tym poniższym to było tak, że oglądałem wczoraj teleturniej Jeden z dziesięciu i padło tam pytanie „W którym wieku Pluton stracił status planety i został uznany za planetę karłowatą?” (w wieku XXI, w 2006 roku konkretnie – jeśli ktoś planuje w teleturnieju wystartować, to może mu się ta informacja przydać). A później przypomniał mi się jeden z wierszy pana Norwida i jakoś tak mi się w głowie te dwie rzeczy połączyły i powstał pierwszy wers, który zapisałem sobie na później. No a dzisiaj przyszło później i jakoś udało mi się dopisać do niego całą resztę:

*

Coś astronomom zrobił, Plutonie

Coś astronomom zrobił, Plutonie?

Czemuż tak smutny spotkał cię koniec?

Bo nie rozumiem zupełnie za co

planetą nazwali cię karłowatą.

Niechże mi powie astronom który

w czym Pluton jest gorszy niźli Merkury?

Dlaczego ci nędzni słudzy systemu

Plutona czepili się, a nie jakiejś Wenus?

I czemu ta cała cholerna farsa

nie dotyczyła chociażby Marsa,

Jowisza, Urana albo Saturna?

I czemu cała ta zgraja durna

umiała jednak zachować umiar,

i nie ważyła się ruszyć Neptuna?

I kto dał prawo by Układ zmieniać

mieszkańcom takiej planety jak Ziemia?

*

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Różowe nibyniebo

oszukuje drzewa i ptaki

różowe nibyniebo

oszukuje ludzi czekających na tramwaj

Przecież niebo jest czarne i gładkie

albo haftowane w kropki

czasem robi się mokre

i bardzo zmęczone

ale nie różowe

na pewno nie w poniedziałek

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

stoję i czekam

wieje mi po kostkach

na szarym niebie

czarna koronka drzew

które powoli zbierają siły

nagle

gdzieś z północy

leci stado ptaków

nie rozchlapuje powietrza

i znika

stoję jak to dziecko u Chełmońskiego,

jemu pewnie też było zimno w kostki

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Ech.

Najlepsze wiersze pisze życie, szkoda tylko, że tak drogo. Dentysta-sadysta to już rym oklepany a poza tym, to dziś są takie znieczulenia, że nie boli. Przynajmniej w czasie zabiegu:

Wybrałem się dzisiaj do stomatologa.

Przyjemność wątpliwa i cholernie droga,

dlatego po wszystkim, już przy płaceniu

tak zamarzyłem o znieczuleniu.

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

74piorunów

Kurde, pszypau xD

Było tak: wyszedłem sobie w zeszłą sobotę na spacer i patrzę – plakat. Na plakacie napisali, że konkurs, że biblioteka, że wyznanie miłości w formie wiersza, rysunku czy czegoś tam jeszcze i że zgłoszenia do poniedziałku. No i że można mailem. A później była niedziela wieczur i nie bardzo miałem co robić, a że mi się przypomniało o tym konkursie, no to siadłem, napisałem i wysłałem.

– „I tak nic z tego nie będzie” – pomyślałem. – „Wszystkie te konkursy są ustawione, wiadomo.”

Pani z biblioteki zadzwoniła szybko. Zadzwoniła już we wtorek koło dziesiątej, co w zasadzie powinno wzbudzić moje pierwsze podejrzenia, tak się jednak nie stało. Podejrzenia pojawiły się dopiero po tym, kiedy pani zapytała którego liceum jestem uczniem.

– A to był konkurs dla licealistów? – zapytałem lekko zdziwiony, bo na plakacie takiej informacji nie było. Z drugiej strony nie zawracałem sobie przecież głowy czytaniem regulaminu.

– Nie. Dla wszystkich – odpowiedziała pani, choć wydawała się dość zbita z tropu, po czym zapytała: – To jak, przyjdzie pan na wręczenie nagród?

– No, przyjdę – powiedziałem, bo właściwie dlaczego miałbym nie przyjść?

Skoro więc powiedziałem że przyjdę, no to przyszedłem i głupio już mi było uciec kiedy okazało się, że, choć konkurs rzeczywiście adresowany był do wszystkich, no to zgłosili się do niego sami licealiści. Przyszli pod opieką nauczycieli. Ja przyszedłem sam.

Nie wiem czy nie wolałbym zapłacić dwustu sześćdziesięciu pięciu złotych na lotnisku za spóźnienie się z odprawą niż siedzieć tam i kisnąć samemu z siebie i z własnej głupoty. Być może bym wolał, nikt mi jednak nie dał takiego wyboru, więc siedziałem tam i kisłem. A teraz kisnę dalej, choć już w domu, do którego przyniosłem otrzymany dyplom i długopis, a nawet lizaka!

Więc, jeśli ktoś pozazdrościłby mi sukcesu i zapragnął również zostać nagrodzonym w konkursie literackim i zapytałby mnie jak tego dokonać, to poleciłbym mu zgłosić się na jakiś mało rozreklamowany. Taki, do którego niemal nikt się nie zgłasza, a nagradzają w nim każdego, kto tylko zdecyduje się przysłać cokolwiek.


Dziękuję za wypowiedź, idę kisnąć dalej. Przedtem jednak tym wierszem napisanym w niedzielę wieczur pozwolę się sobie z Państwem podzielić. Kto wie? – może ktoś jeszcze mnie za niego zdecyduje się nagrodzić:

Życzenie

albo _Sztuka kochania_

Być może jest to pewien przywilej,

bo nie każdemu bywa to dane,

że, gdy już odlecą z brzuchów motyle,

dwoje ze sobą dalej zostanie.

Bo nasze wady są do zniesienia,

choć okulary swój róż kiedyś stracą,

optyka trochę zacznie się zmieniać,

gdy zająć się przyjdzie nad nami pracą.

Będzie codzienność, całkiem zwyczajna

hormony nie będą już w nas aż tak szaleć,

a gdy się droga zrobi rozstajna,

chciejmy się na niej razem odnaleźć.

Bo to jest pewnie, że będzie różnie,

czasem się pewnie i zdarzy posprzeczać –

nie odkładajmy wtedy na później

rozmowy o najważniejszych rzeczach

i chciejmy mówić “tak” zamiast “nie”,

i chciejmy godzić dwa różne zdania,

i chciejmy ciągle rozwijać się

w naszej codziennej sztuce kochania.

Osobistość9piorunów

@George_Stark fajny wierszyk, taki uroczy. Ja czuję, że pisał to ktoś dojrzalszy niż licealista, bo perspektywa taka bardziej doświadczona. Formę nie mi oceniać, bo nie znam za bardzo poezji.
Powiedziałeś pani bibliotekarka, że mamy tu takie forum, gdzie dorośli starcy piszą wierszyki, a nawet sonety?😄

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

57piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Idę sobie spać do łózka, ledwie się położyłem - a tu tak się wystraszyłem, że hej! Ja mówię matko bosko, mówię... Co to się stanęło?

Ambaras

Do łóżka się zebrał tuż po północy,

Bo ledwie literki już widział na oczy,

Pod głowę podłożył dwie poduszeczki,

By zasnąć - jął liczyć sobie owieczki.

Po chwili już witał się z Morfeuszem,

I śnić nawet sny już zaczął świntusze…

Wtem huk jakiś! Rwetes i łomotanina -

Zerwała na nogi się cała rodzina!

Biegają, szukają, gdzież źródło hałasu?

Znaleźli - w łazience drzwi spadły z zawiasów!

I chociaż w kabinie drzwi teraz nie mamy,

To puzzle sobie ze szkła układamy…

PS. Ale, że to tak mogło samo z siebie? Spadło? Eksplodowało? Ale jak? Tyle pytań...

Mistrz2piorunów

@Fonfi Nigdy nie zapomnę, jak przyszliśmy odebrać mieszkanie na wynajem i po wejściu zastaliśmy... również roztrzaskane drzwi kabiny prysznicowej :grinning: Agent nieruchomości był w ostrym szoku

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Kiedy usiłuję coś napisać, włączam sobie często muzykę instrumentalną, bo wokal mi w pisaniu przeszkadza. I tak sobie coś tam kliknę, a później samo się przełącza i czasami odkrywam różne bardzo przyjemne nagrania, jak choćby to. Napisać tego co zamierzałem się nie udało, ale że muzyka przyjemna, to można jej oddać hołd i napisać coś innego:

*

Cygański swing

Dzisiaj już nie ma prawdziwych Cyganów,

dziś całkiem inne są w świecie trendy

i coraz mniej dzisiaj Piotrusiów Panów

bo jaki to Piotruś Pan jest bez Wendy?

A więc nie Piotruś, a tylko Jerzy,

Jerzy, co chciałby przyjemnie żyć

naiwny Jerzy, bowiem uwierzył

w pieśni cygańskie, w wolności mit.

I siedzi Jerzy, wolny – bez Wendy,

w garść jakoś próbuje się brać

i myśli jakie popełnia błędy,

że żadna nie chce mu się oddać.

I siedzi Jerzy, popija drink,

twarz jego martwa, niemal jak Sfinks

i wtedy Jerzy klika na link

i włącza sobie cygański swing.

*

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Dzień dobry się z... @Atexorem,

Przy okazji Podziękowania dla Atexora okazało się, że kolega @Atexor to ukryty poetycki talent. Wpadł z przytupem do Kawiarni, ostrzelał od razu wszystkich rymami, ale najwyraźniej jeszcze się kryguje i ma różne wątpliwości i pytania. To ja pozwolę sobie go oficjalnie przywitać i na te pytanie odpowiedzieć.

Powitanie Atexora

Umysłem ścisłym nie przejmuj się wcale,

On nic nie wadzi ani nie szkodzi,

Ja widzę, że w rymów już jesteś szale,

I jak karabin wersy tu płodzisz.

Zasady? Proste - po prostu ich nie ma,

Rymujesz co tylko podpowie Ci głowa,

Choć humor kloaczny ceni bohema,

I owcy dymanie - co bywa bojowa.

Przez tydzień płodzimy tu ,

Co rymem się zgadzać mają z propostą,

Czternaście wersów mieć muszą niestety

Co rzeczą czasem nie jest zbyt prostą.

Jak wygrasz będziemy Ci wszyscy współczuli,

Bo biedny edycję musisz otworzyć,

I czytać wytwory aż będzie Cię mulić,

By podsumowanie póżniej z nich stworzyć.

Są również codzienne ,

Gdzie na wyścigi swe wersy wrzucamy,

Im bardziej prostackie tym głośniej rżymy -

O ósmej wieczorem na nie czekamy.

A jeśli cię wena znienacka zaskoczy,

W pracy, po drodze, czy nawet na klopie,

Łapiesz za pióro, zamykasz oczy,

Bo tak się pisze chłopie.

A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.

Zapomniałbym jeszcze o ważnej sprawie,

Że razy kilka każdego roku,

Kawiarnia spotyka się gdzieś na “kawie” 😉

Dyskusje zażarte prowadząc po zmroku.

Gruba ryba3piorunów
A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

_@George_Stark się za nim po prostu chowa,_

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.

Nikt chyba nie wątpi,

że przewodzi @fonfi

(a masz inne zdanie? -

no to w ryj dostaniesz!)

i na tym dziś chyba poezji mej koniec,

i tylko jeszcze proszę pozdrowić Żonę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

Banery swe obwieszczę
Napiszę ze dwa wiersze
Albo nie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Agitacja

Brać poetycka, więc siostry i bracia

do Was kochani z prośbą się zwracam.

Gdyż dwóch spośród naszych mistrzów sonetów

ledwo mijają się z pewną podnietą.

@fonfi i @Piechur potrzebują głosów,

żeby po siurkach lizanie swych poczuć.

Głos na Piechur :white_check_mark:

Głos na Fonfi :white_check_mark:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Moi Drodzy! Dziś w nocy zmienia się coś więcej niż tylko data i jest to zmiana dużo bardziej znacząca! – data w końcu zmienia się codziennie, ortografia zmienia się znacznie rzadziej:

*

2025/2026

Ta noc będzie dziwna –

bo jeszcze zanim północ nastanie

pisać „kielczanin” ciągle należy

ale, z dwunastym zegara biciem,

wejdą już nowe zasady w życie:

gdy jutro wstaniesz (nawet na bani!),

pamiętaj! – należy pisać „Kielczanin”.

W ortograficznym stojąc rozkroku,

życzę Wam wszystkim dobrego roku!

*

Fanatyk4piorunów
Ujednolicenie zapisu (małą literą) przymiotników tworzonych od nazw osobowych, zakończonych na  -owski, bez względu na to, czy ich interpretacja jest dzierżawcza (odpowiadają na pytanie czyj?), czy też jakościowa (odp. na pytanie jaki?), np. dramat szekspirowski, epoka zygmuntowska, koncert chopinowski, koncepcja wittgensteinowska, wiersz miłoszowski.

@George_Stark Oooo, w końcu ktoś to ogarnął.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Za chwilę wszyscy siądziemy do wigilijnych stołów, oddamy się obżarstwu i rodzinnym kłótniom po czym jak gdyby nigdy nic zrobimy sobie uśmiechniętą rodzinną focię. Ale zanim tak się stanie, to chciałbym wszystkim Wam tutaj podziękować za to, że jesteście i że jest mi dane być częścią tej społeczności (całej hejto-społeczności, nie tylko Kawiarnii) i złożyć najserdeczniejsze życzenia. Życzenia pozwolę sobie złożyć Wam w formie wierszyka (no kto by się spodziewał?!), który być może przyda Wam się przy rodzinnym stole.

Świąteczne życzenia

Nim wszyscy siądziecie zaraz przy stole,

Chociaż się wyżej już z Wami witałem,

To pozwolicie, że sobie pozwolę,

Świątecznym rozpocząć ceremoniałem.

Więc kiedy śledzik oraz sałatka,

Skupiają Wasze głodne spojrzenia,

Ja dzierżąc w ręku kawałek opłatka,

Złożyć Wam pragnę świąteczne życzenia.

A zatem: zdrowia - bo to najważniejsze,

Bardzo niezdrowo jest przecież chorować,

Ze zdrowiem życie na co dzień jest lżejsze…

(a z zup będzie barszczyk oraz grzybowa)

Spokoju Wam życzę jeszcze kochani,

Spokoju dla mężów, dzieci czy żony,

Byście nerwami nie byli targani…

(po zupach na ciepło karp jest smażony)

I niech Wam się w życiu zawsze powodzi,

I czerpcie z niego całymi garściami,

Te słowa szczególnie do Was są młodzi…

(po karpiu wiadomo - kapusta z grzybami)

A całkiem na koniec Szanowni Goście,

Dodam króciutko i węzłowato,

Kochajmy się wszyscy i trwajmy w miłości…

(na deser podamy ciasta z herbatą)

Dla siebie również życzenie mam śmiałe,

Bo życzyć przecież coś sobie muszę,

Byście w konsumpcji tonąc z zapałem,

Plam nie zrobili na świeżym obrusie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Jest chyba w grudniu coś magicznego, choć ta magia raczej wydaje mi się czarna (albo może szara, zważywszy na polską paletę barw?) niż biała. Niemniej, trudny jest ten grudzień, a grudniowy trud objawia się u mnie między innymi tym, że jakoś nie potrafię ułożyć nic sensownego do wiersza zadanego (choć od rana próbuję!). Ciągle wychodzi mi jednak inaczej.

W związku z powyższym, chciałem zaprezentować Państwu w ramach tagu jeden z takich wytworów, który powstał w czasie tych prób; wytwór, który, co prawda, nie rymuje się z niczym, ale przynajmniej zanurzony jest we wszystkich głównych nurtach (ściekach?) naszej kawiarenki . No i przy okazji, z racji tematyki, składam za jego pomocą Państwu świąteczne życzenia, bo później może na to albo nie być albo czasu, albo nie być natchnienia (albo nawet obu naraz):

*

Gdyby miał zostać świętym Mikołajem

Na szczęście do szczęścia nie trzeba wiele –

ot: buteleczka, a w niej bimberek;

więc, gdyby to ja miał być Mikołajem,

wrzucałbym ludziom przez komin zajzajer.

Choć wiąże się to z pewnym problemem:

w spadku swobodnym jest przyspieszenie:

gdy prezent będzie przez komin spadał

to grawitacja prędkość mu nada,

a masa razy kwadrat prędkości

jest mniejsza od szkła wytrzymałości

bowiem butelka, choć twarda – krucha,

więc się wyleje z niej berbelucha

i żal samogonu bardzo by było

gdyby „rozlało” zamiast „wypiło”

przyszło określić mi jego stan.

Dlatego właśnie, zsiadając z sań,

opuszczę spodnie, w komin nasram

i sam samogonem się będę zachwycał

pijąc w grudniowym świetle księżyca.

*

A później, jak to po alko, nadejdzie chcica:

przed mrozem ochronię się kremem Nivea

i zwalę na dachu se renifera.

*

WESOŁYCH ŚWIĄT! :grinning:

Fanatyk4piorunów

Ach jakie prezenty z głębi czekają

W kominku, ognia podtrzymać dają

Wszak guano toż świetne paliwo

Z butelki zostało by tylko kruszywo

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

46piorunów

Kielce

Miał być wiersz o mieście Kielce

Ale pisać mi się nie chce

Mistrz8piorunów

@splash545

Wolę już mieszkać w piwnicy

Niż rymować o obecnej stolicy

Zresztą nie mam chęci nawet skrytej

Pisać o naszej stolicy słusznie już byłej

Pokaż więcej komentarzy (24)