Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#seriale

Lider

w Seriale

8piorunów

667 + 1 = 668

Tytuł: Mad Men - Sezon 4

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Phil Abraham

Czas trwania: 13x45min

Ocena: 8/10


4 sezon serialu Mad Men.

Po zawodowym przewrocie Don i reszta wspólników zakładają nową agencję, ale start od zera nie jest tak romantyczny, jak mogłoby się wydawać.


Don, już po rozpadzie małżeństwa, coraz bardziej tonie w alkoholu, samotności i autodestrukcji. Peggy rozwija się jako coraz silniejsza postać zawodowa, a serial mocniej pokazuje cenę ambicji i wolności.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Seriale

11piorunów

666 + 1 = 667

Tytuł: Mad Men - Sezon 3

Rok produkcji: 2009

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Phil Abraham

Czas trwania: 13x45min

Ocena: 9/10


3 sezon serialu Mad Men.

Jeden z lepszych seriali pokazujący pracę agencji marketingowej i jej pracowników z Donem Draperem na czele.

Sterling Cooper przechodzi duże zmiany biznesowe, a relacje prywatne bohaterów zaczynają się rozpadać jak domek z kart. Małżeństwo Dona i Betty dochodzi do punktu krytycznego, a w agencji narasta potrzeba wyrwania się spod kontroli większych struktur.

Finał sezonu jest jednym z ważniejszych momentów serialu, bo bohaterowie podejmują ryzyko i próbują zacząć od nowa.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU

w Seriale

43piorunów

Gruba ryba4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Mini serial "This Is England 86, 88 i 90" poszukiwane!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Seriale

2piorunów

John Lock ma urodziny

GURU1piorunów

@Deykun twarze tych aktorów, będą mi się kojarzyć już zawsze z aktorami Mody na sukces. ten sam poziom (° ͜ʖ °)

Fanatyk0piorunów

@Klamra - a mi ze spierdolonym zakończeniem całego serialu.

GURU0piorunów

@koszotorobur odważnie. Bo dla mnie spierdolony ten serial był od jakiegoś początku 3go sezonu. Więc jeśli Tobie się nie podobał finał to szacun, że jesteś taki wytrzymały xD

Fanatyk0piorunów

@Klamra - dziękuję za uznanie 😁

Dwie pierwsze serie były spoko - potem już tylko tendencja spadkowa - a ostatnia seria tak rozczarowująca, że tylko finał Gry o Tron zdołał ją przebić.

GURU0piorunów

@koszotorobur to jest klasyczny serial który bazuje na wysysaniu teorii z widzów. Bazujący na zainteresowaniu szurskich teorii. Ludzie którzy robią taki serial dobrze o tym wiedzą i to ciągną, bo widzowie, będą to łykać. Tak samo jest z serialem "stąd" czyli "from". Rozrywka dla mało wymagających widzów, którzy wkręcają się w tajemnice. Ale to w sumie jest wysryw. i to taki srogi wysryw. Wręcz to jest wyrzyg z wysrywem połączony. Tylko sebiksy traktują to, jako jakieś teorie howkinsa. xD a to tak naprawdę jest serialowy gównowpis.

Fanatyk0piorunów

@Klamra - zapowiadało się interesująco tylko twórcy nie mieli pomysłu jak to pociągnąć - do czego się w wywiadach przyznawali - nie mogłem uwierzyć jednak jak bardzo to spierdolili.

GURU0piorunów

@koszotorobur nie. nie zapowiadało się interesująco. Tylko że "the lost" było jednym z pierwszych wysrywów tasiemcowych, które udawały jakąś głębie. Potem był "the walking dead" a teraz "the from" który jest absolutnym wysrywem i jeśli się ktoś na to nabiera, to tracę wiarę w inteligencję ludzkości. Tak samo jak wszelkie książki pratchetta czy James S.A. Corey'a. To jest pseudo intelektualny bełkot. To jest coś co najwyżej jest dobrym rzemiosłem pokroju Michała Anioła. Ale nic po za tym. Zero miejsca na interpretacje. To jest pseudointelektualna "sztuka" dla mas, której się wydaje, że odkrywa sens życia. A to jest moda na sukces w kosmosie.

Fanatyk0piorunów

@Klamra - ale rozrywka nie zawsze musi być sztuką najwyższych lotów - ba, nie musi być w ogóle sztuką - czasem wystarczy właśnie, że jest rzemiosłem, które trzyma poziom powyżej tego co osobiście uważamy za poziom gówna.

Ja widząc co się ludziom podoba też często tracę wiarę w ludzkość, ale nie będę ukrywał, że i ja czasem potrzebuję rozrywki niższych lotów - a po tym, że masz zdanie wyrobione na temat Lostów, Expanse i innych to wnioskuję, że Ty też.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Seriale

22piorunów

644 + 1 = 645

Tytuł: Zagłada domu Usherów

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Horror

Reżyseria: Mike Flanagan

Czas trwania: 8x ok. 62m

Ocena: 9/10

Rodzeństwo sierot swym uporem, ambicją i bezwzględnością zbudowało miliardowe imperium farmaceutyczne, którego fundamenty zostały oparte na kontrowersyjnym leku przeciwbólowym. Gdy w tajemniczych okolicznościach zaczynają ginąć spadkobiercy imperium, plany sukcesji stają się zagrożone.

Na serial natrafiliśmy z różową zupełnym przypadkiem przeglądając Netflix. Zaciekawiony tytułem nawiązującym do opowiadania Edgara Allana Poego, jednego z moich ulubionych w jego twórczości, postanowiłem dać mu szansę. I od dawien dawna nie zostałem tak pozytywnie zaskoczony.

Czym ten serial nie jest? Na pewno nie jest adaptacją powieści, z oryginału zachowując tylko tytuł i pewne luźne nawiązania fabularne do twórczości Poego. Poza tym to jest zupełnie samodzielny twór.

To, co muszę przyznać - serial nas po prostu zachwycił. Dawno nie widziałem już tak dobrego serialu w klimacie grozy. Wszystko tutaj zagrało - klimat, scenografia, aktorzy i fabuła. Najmocniejszym atutem jest tu rola Marka Hamilla - jego trzecioplanowa postać tajemniczego adwokata rodziny została w mojej ocenie fantastycznie wykreowana. Aż chciałoby się rzec, że z byciem złodupcem wyjątkowo mu tutaj do twarzy. Twórcy umiejętnie snują historię, jednocześnie sprawnie i umiejętnie kierując uwagą widza tak, by za chwilę go zaskoczyć lub wystraszyć. Do końca też nie wiemy co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni głównego bohatera. Wisienką na torcie są tutaj recytowane przez Rodericka fragmenty wiersza "Annabelle Lee", nadające całości sznytu klasycznej powieści grozy spod pióra Poego, elegancko spinając całość fabuły klamrą.

Czemu nie dałem 10? Końcowy efekt i finalny odbiór serialu troszkę zepsuł mi ostatni odcinek, który był jak dla mnie zbyt rozciągnięty i przegadany. Twórcy postanowili za dużo wątków rozwiązać i wyjaśnić widzom, przez co zatracono fantastyczną atmosferę wcześniejszych odcinków. Czasem jednak lepiej zostawić pewne niedopowiedzenia.

Dla fanów Poego czy Lovecrafta ten serial to pozycja obowiązkowa.

Osobistość1piorunów

@bori

Mike Flanagan

Obczajcie sobie inne jego seriale, szczególnie polecam:

Nocna Msza

Nawiedzony dwór w Bry

Nawiedzony dom na wzgórzu

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Tak jak plułem na udawany finał, to jednak ten najnowszy "niespodziankowy" odcinek wymiata. Aż mi głupio, że spodziewałem się jeszcze większego gunwa a tu zaskoczonko.

Gruba ryba2piorunów

@Rimfire fake. Soldier Boy nienawidzi latac ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Co do finalu... Byl w miare OK. Zawiedziony jestem, ale nie finalem, ale tym, ze ostatnie 2 sezony byly totalnie niepotrzebne...

Gruba ryba0piorunów
Soldier Boy

@onlystat Kto? Chodzi Ci o Żołnierzochłopca?

Gruba ryba0piorunów

@Rimfire cale szczescie ogladalem po angielsku wiec ominelo mnie "ojczyznoslawianie" :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Seriale

14piorunów

635 + 1 = 636

Tytuł: Niewybrani / Unchosen (sezon 1)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Julie Gearey

Ocena: 7/10

Chyba będą spoilery poniżej, jak coś.

Rosie mieszka w zamkniętej społeczności chrześcijańskiej - w sekcie w Wielkiej Brytanii. Ma męża i córkę. Dopóki jednak nie pozna zbiegłego więźnia Sama, nie traktuje swojego życia jakoś podejrzanie, chociaż obecność obcego zaczyna powoli wpływać na światopogląd młodej kobiety.

Gdy tylko na wierzch wychodzą nieścisłości małżeńskie, Rosie szuka w przystojnym Samie, tego czego nie otrzymała od swojej społeczności. Z czasem też na jaw zacznie wychodzić hipokryzja i zamknięcie seksty. Rosie zacznie się wahać między ucieczką a pozostaniem w sekcie. Tymczasem Sam postanawia wykorzystać sektę jako kryjówkę.

W sumie mamy tu trochę wywróconą typową fabułę sekciarską - bo zło nie wypływa z sekty (znaczy, tak, wypływa też), ale zło wpływa do niej pod postacią ściemniacza, którzy wykorzystuje naiwność dziewczyny. To na pewno jest dość ciekawe - bo od razu wiadomo, że serialowa sekta święta nie jest, pod wierzchnią warstwą kryje się sporo brudu: ostry szowinizm, hipokryzja rządzących, kłamstwa i wykluczenie najbliższych.

Tymczasem to wszystko może wyglądać słabo przy powolnym przenikaniu zła w postaci obcego, który wydaje się dość długo świeżym oddechem życia dla Rosie, a z czasem staje się śmiertelnym niebezpieczeństwem.

I w tym względzie - tego wywrócenia trochę sekciarskiej tematyki - broni się tym serial, oprócz sprawności realizacyjnej, która też stoi na solidnym poziomie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU

w Seriale

8piorunów

Hej zobaczcie serial o @GazelkaFarelka zrobili! 😛

GURU2piorunów

@Opornik Osz ty, bedzie wpierdol czy nie bedzie?

Autorytet4piorunów

@vredo stawiam ze bedzie. Ide zrobic popcorn

GURU3piorunów

@vredo @Fen Ech, czekam i czekam... pewnie jeszcze kóz nie wydoiła czy cośtam.

Autorytet1piorunów

@Opornik jasny gwint, dużo ryzykujesz Opie!

GURU0piorunów

@Fen czemu?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=SPnN8bABA7o

Mniej więcej tego oczekiwałem po finale i zapowiedziach. To właściwie powinno się wydarzyć. Cała fabuła tego serialu zmierzała do punktu w którym Homelander miał w końcu pęknąć. Budowano systematycznie napięcie tylko po to by na finiszu pokazać widzowi środkowy palce. Dziś zresztą to chyba dość popularny motyw by ciągle działać wbrew oczekiwaniom widzów i uznawać to za rewolucyjne podejście twórcze. Widać to było na przykładzie Gry o Tron, Ricka i Mortiego, albo mangi Chainsaw Man. W efekcie współczesne dzieła popkulturowe są zaskakująco rozczarowujące.

Specjalista

w Dyskusje

2piorunów

5 sezon the boys to tylko symptom zupełnego olania tekstu źródłowego, co miewa sens jak się ma wizję, której nie było od dawna. Połowa sezonu 5 się wlecze bez celu, rzeczy się dzieją na ekranie, ale w żaden sposób nie wpływa to na zakończenie. To jest sezon zapychacz. Budżet był przepalony na wszystko tylko nie scenarzystów, a największym szkodnikiem był showrunner - Eric Kripke - który spartaczył już sezon 3 i 4, więc nie miałam nawet oczekiwań wobec serialu, na podobnej zasadzie jak wiedźmin po pierwszym sezonie. Wielka finałowa walka nic by nie zmieniła, bo wielkie walki są nudne.

Polecam film "ojciec" albo "Dwunastu gniewnych ludzi" które pokazują że samym dialogiem można stworzyć niesamowicie zajmujące filmy, nawet jeżeli zamknięte w jednym pokoju. Teraz z perspektywy się zastanawiam czy ten serial nie jest ofiarą halucynującej sztucznej inteligencji, bo to jest wstyd się podpisać pod tak kloacznym pisarstwem.

@Al-3_x

Gwiazdor0piorunów

A ja tam lubię całość jako taką. Nie znam komiksów, zakończenie jak dla mnie ok.

Specjalista0piorunów

@grzymislaw-mocowladny Wiesz, to czy dzieło kultury jest dobre czy nie to zawsze jest opinie, nie da się tego zmierzyć obiektywnie. Z perspektywy osoby która coś tam o tworzeniu być może wie, mogę stwierdzić że to będzie w oczach większości gniot, bo nie buduje fabuły. Jeżeli cię zadowala cię serialem ze sceny na scenę, cóż mi zostało poza cieszeniem się twoim szczęściem

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Problemy z finałem The Boys

Ogólnie to jeszcze raz odnosząc się do zakończenia The Boys to problemów z finałem jest kilka. Po pierwsze zapowiadano na plakatach i zapowiedziach, że to będzie wielkie i epickie oraz niszczycielskie starcie. Biały dom miał zostać zniszczony, a siedziba Vought miała zostać zburzona. Miało być krwawo i brutalnie i co? I nic. Walka ograniczyła się do pokoju owalnego i trwała z jakieś kilka minut.

Drugi problem jest taki, że wiele postaci okazało się końcowo zbędnych w finale. Soldier Boy po tym gdy już dostarczył V1 Homelanderowi to wrócił do spania i w ostatnim odcinku nawet się nie pojawił. Marie która rzekomo miała mieć jakąś ważną role do odegrania ostatecznie jedynie pomogła przewieźć jakichś uciekinierów do Kanady. Nawet sam wirus okazał się być kompletnie zbędny i go nawet nie użyli w finałowej walce. Do tego Homelander został w praktyce pokonany siłą miłości, a Kimiko przed wystrzeleniem swojego promienia miała wizje jak Francuz do niej przemawia co było wyjątkowo tandetne. Zdecydowanie ostatni odcinek nie spełnił oczekiwań wielu fanów i w tym mnie. Czuje, że po tych kilku latach oglądania tego serialu zmarnowałem jedynie czas.

Poruszę jeszcze kwestie Sage która była pisana jako super genialna postać gdy w praktyce większość jej osiągnięć wynikała z tego, że wydarzenia magicznie działy się po jej myśli, a na końcu rzucała hasło, że wyszło zgodnie z planem. W piątym sezonie nie osiągnęła jednak zbyt wiele poza wyjściem na idiotkę po tym jak nie przewidziała oczywistego zwrotu akcji czyli oddania przez Soldier Boya V1 swojemu synowi. Straciła potem swoją superinteligencje i poszła do parku rozrywki więc jej wkład w pokonanie Homelandera w punkcie kulminacyjnym był żaden. Kolejna zmarnowana postać i przykład tego co się dzieje gdy geniusz w fikcji jest pisany przez miernych scenarzystów.

Moja końcowa ocena to mocne 3/10. Jest lepiej niż w przypadku 4 sezonu, ale zawód i tak jest większy bo to przecież ostatni sezon. To powinno być coś niezwykłego, a wyszło fatalnie. Mógłbym się doczepić do mnóstwa innych rzeczy, ale mam jednak lepsze rzeczy do roboty. Jak macie jednak podobne lub inne wrażenia związane z ostatnim odcinkiem to z chęcią o tym poczytam.

Osobistość1piorunów

niczym się ten serial nie różni od gniotów marvela czy innych superbohaterów, nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym

Gruba ryba0piorunów

Zgadzam się. To taki trochę splatter, trochę satyra. Wszystko skierowane do amerykańskiego odbiorcy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Seriale

15piorunów

623 + 1 = 624

Tytuł: DTF St. Louis / Chętni na seks

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Erotyczny / Komedia kryminalna

Reżyseria: Steve Conrad

Czas trwania: 50min / odcinek

Ocena: 9/10

Serial, ale tak dobry, że pozwoliłem go sobie dodać do licznika filmów. Do tego niedługi, bo 1 sezon z 7 odcinkami.

Opowieść o depresji, niskiej samoocenie i marnych próbach szukania pary w aplikacji randkowej. Brzmi jak przykry dramat? Trochę pewnie nim jest, ale jest także ociekającym srogim krindżem kryminałem ze świetnymi plot-twistami. Narracja jest prowadzona rewelacyjnie, co chwila zmieniałem teorię o co w tym wszystkim chodzi.

Aktorsko: David Harbour - rola życia, jeśli chodzi o dotychczasowy dorobek. Z jakiegoś powodu urzekł mnie także Richard Jenkins. Jeśli aktorstwo to za mało, to ujęcia, kolory - wszystko jest na wysokim poziomie, co sprawia, że ciężko się oderwać i wręcz chce się wszystko obejrzeć od razu, do samego końca.

Jako ostrzeżenie - na ekranie pojawiają się penisy. Nie raz, nie dwa, ale dużo razy i dlatego też dodałem kategorię "erotyczny".

Jest na HBO. Serial 1 klasa!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

@Spleen o kurde, Linde Cardellini to ostatnio widziałem we "Freaks and Geeks" nic się nie zmienila xD

Pokaż więcej komentarzy (2)