Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samotnosc

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Jak mam kogoś poznać, jak w tygodniu pracy mam tylko z 2h dla siebie, przez inne aktywności? Kiedy mam na później do roboty, to jedynie kiedy mam wolne, to godziny poranne, tak to zero czasu wolnego.

Jak się kogoś nie poznało przed okresem pracy, to już jest prawie niemożliwe jak po robocie jesteś aktywny i i mieszkasz w dziurze. Jakakolwiek relacja z osobą ponad 20km nie ma sensu, bo na same wyjazdy stracę większość/połowę swojego czasu wolnego. Co to za relacja spotykać się tylko w weekendy? Sama myśl na ten tenat rozwala mnie psychicznie.


Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

zapaliłem se świeczki w pokoju i pobawiłem sie filtrami na zdjęciu, zastanawiam sie czemu nie mam znajomych a moje życie polega tylko na scrollowaniu internetu i oglądaniu twitcha myślę czy nie wypić whisky w samotności ale w sumie co to zmieni może pójdę spać
 

Gruba ryba1piorunów

co oglądasz na twitchu? a zawsze dobra whisky jest dobra, może nic nie zmieni w życiu ale jakoś lepiej się robi.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Hydepark

3piorunów

Mieszkam sam i co weekend wpadam na obiad do rodziców i siędzę u nich do wieczora.
Matka do mnie prawie ciągle do mnie wtedy mówi, że wstyd, że nikogo nie mam, a moi rówieśnicy i znajomi już kogoś mają. Męczy mnie, że zostanę starym kawalarem i jak nic z tym nie zrobię np. nie założę portali randkowych, to będę nadal sam. Mówię, jej czy mam z tego powodu się zabić, albo czy jestem gorszy od innych z tego powodu, to już fikołki robi abym przestał tak mówić, ale powinienem już kogoś mieć. Rozmawiałem z nią wiele razy na ten temat, wie dlaczego jestem sam, wie że mam problem z nieśmiałością i mową, ale c⁎⁎j! lepiej podcinać dalej skrzydła i pokazywać, że jestem jakiś beznadziejny, bo nie mam k⁎⁎wa cipy :smiley:

Co z tego, że mieszkam sam, co z tego, że zarabiam ponad 5k netto w małym mieście, co z tego, że nie mam nałógów, co z tego, że dbam o siebie, że jestem samowystarczalny, gotuje, sprzątam, ale nie mam k⁎⁎wa kobity! i przez to jestem gorszy od takiego mojego znajomego czy inne sąsiada z nadwagą z k⁎⁎wa ponad 20 letnim autem i zapierdalającym za 3.5-4.2k netto w gówno firemce na wynajmowanym mieszkaniu, bo on ma partnerkę, a ja nie.

Dalczego w tym zjebanym społeczeństwie jak nie masz partnera, to jesteś traktowany jak śmieć, dziwiak czy jakiś homoskeusalista?

 

Fanatyk2piorunów

@azovek - toksyczna matka to problem ale do ogarnięcia - albo ignorować albo zerwać kontakt albo przeczekać.
Zdaje się iż znasz swoją wartość - to super fundament!
Którą opcję lepiej wybrać to sam musisz zdecydować bo dla każde co innego działa.
Budowanie swojej wartości przez pryzmat tego co siedzi w głowach naszych rodziców nie ma sensu - niemniej wale nie jest łatwo to zmienić.
Kontynuuj budowanie swojej wartość i umiejętności - bądź dobrym człowiekiem a kiedyś się uwolnisz w taki lub inny sposób i osiągniesz to co chcesz osiągnąć.

Osobistość3piorunów

@azovek Może spróbuj przyprowadzić kolegę i powiedzieć, że to Twój chłopak. Pierdololo na temat braku kobiety powinno ustać. 😉

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gwiazdor

w Przegryw

5piorunów

Wcinam se na prawdę, ch0jowego kebsa, ale wołowinka mi smakuję więc na plus, zaraz jeszcze skoczę sobie na stację po jakąś małą cole, i idę na chwilowy ...
Oczywiście samotny... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Witamy w świecie samotności...
( ͡° ʖ̯ ͡°)(╥﹏╥)

"BARANOVSKI - Chcę być sobą".
https://youtu.be/xhiUVwMjVTM?si=7rn7VcEdeTEpzBmK

Gwiazdor

w Przegryw

6piorunów

Taki mały po mieście, bo z roboty wracam... Chociaż samemu będę przez krótką chwilę...

Witamy w świecie samotności...
( ͡° ʖ̯ ͡°)(╥﹏╥)

https://youtu.be/vWHhZxo-Fy4?si=5s7bSFw5yZH8R7HS

Gruba ryba1piorunów

Hmm.. A ja zobaczyłem tę fotkę i bardzo mi się podoba. Aż bym tam wykrzyczał jak pięknie żyć w taki wieczór 😛 (w duszy przynajmniej, bo teraz na ulicy lepiej nie krzyczeć przez jakiś czas.. ). Więc inaczej filtrujemy rzeczywistość.
Widzę tagi i od razu piszę, że już od 11 miesięcy miałem nie żyć.
Ale poszedłem do lekarza 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Przegryw

7piorunów

Kolejne rozsterki mam w pracy... Chcę coś zmienić w swoim życiu, codziennie widzę co muszę u siebie zmienić, co poprawić, podszkolić się w czymś... Ale tego już tyle się pozbierało, że jak widzę tą górę, którą pozbierałem, z napisem: "CO MUSZĘ ZMIENIĆ W ŻYCIU:" to po prostu odechciewa mi się brać za co kolwiek... Nie potrafię zrozumieć tych ludzi którzy potrafią coś robić codziennie... Znaczy też mam niektóre pasję, ale np: znowu moje ukulele leży nieużywane, a ostatni raz grałem to było pod koniec kwietnia...
Albo jestem kunktatorem, albo niektóre rzeczy jednak nie sprawiają mi frajdy... Albo czuję wypalenie...
Sam już nie wiem... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Autorytet1piorunów

Ooo właśnie! Jana przykład kiedyś za*%$&!&!?łem na rowerze co wieczór, noc, kilkadziesiąt / set kilometrów i sprawiało mi to frajdę, radość i tak dalej. A teraz już przeszło dwa lata

jak na swój rower nie wsiadłem dla pojezdzenia. Już pewnie nawet kondycji bym nie miał takiej. Nie wiem czemu mam obiekcje, a teraz to dla mnie problem… w sumie to już całe miasto objeździlem i okolice. Tak mi się to skojarzyło jak z tym Twoim ukulele, taka sytuacja.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Przegryw

13piorunów

Nareszcie koniec nocek, przyjadę do domu, chwilę pobawię się z kotką, a potem wejdę do śpiulkolotu i polecę do krainy snów, na zasłużony odpoczynek...
Nie na widzę nocek...

Autorytet0piorunów

Akurat też właśnie zszedłem z ostatniej nocki...

Ale ja przeciwnie - wolę nocki od dni, choć przyznaję że z wiekiem i stażem są one coraz bardziej męczące...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Zawodowiec

w Hydepark

8piorunów

Nieśmiałość zniszczyła mi życie i sprawiła, że będę samotny do końca życia. Dodać do tego problemy z mową, to już w ogóle koniec.

Dzisiaj jeszcze takiego doła złapałem na basenie widząc młode małżeństwo z dzieckiem i atrakcyjną, zadbaną i szczupłą dziewczyne, która była z typowym polakiem zakolakiem skinny fat, że to już szkoda gadać. Wiem, że nigdy ani jednego ani drugiego nie będę miał. Znajomy, który nigdy w życiu nie był na siłowni i ma bełchal wyjebany jak bojler, we wtorek pochwalił mi się, że zostanie ojcem. Moja koleżanka, która od kilku lat siedzi na tinderze znalazła w końcu tam faceta, od niedawna są w związku. Dosłownie każdy kogoś ma. Czuję się jak śmieć. Życie jest piekne :smiley:

Dobrze, że zamówiłem sobie nowego xboxa z fifą, to przynajmniej oprócz siłowni i zdrowego trybu życia coś mi da frajdę w tym chujowym życiu.

Życzę wam miłego piątku i udanego weekednu.
 

Autorytet2piorunów

Meh. Ja jestem nieśmiały, mam wadę wymowy i w dodatku jestem karłem, a od 14. roku życia nigdy nie byłem sam dłużej niż miesiąc. Obecnie mam lat 40, 3 długie związki za sobą i sporo krótszych. To o czym piszesz nie jest problemem dla kobiet.

Gruba ryba0piorunów

@azovek ale co masz konkretnie nie tak z wymową? Takiego problemy można zniwelować jak się do logopedy idzie. Za dzieciaka z tym jest łatwiej ale nigdy nie jest na to za późno. Za dzieciaka chodziłem do logopedy i cały czas, niezbyt regularnie, różne ćwiczenia robię, teraz mam lepszą wymowę aniżeli średnia krajowa.

Inna rzecz, że masz niezdrowe podejście do życia. Krześcijany nie przypadkowo zazdrość uznali za grzech, bo to uczucie nie jest zdrowe dla umysłu. Nawet jak sam byłem w dołku to się cieszyłem cudzym szczęściem, a nie patrzyłem na to jak smok na złoto.

Musisz sobie ego podbudować, bo to widać jak ktoś się nad sobą użala, nie ważne czy chowa to pod świetnä sylwetką bądź nie.

Nie wiem co dokładnie masz nie tak z wymową, bo wszystkiego ćwiczenia nie są w stanie wyeliminować ale gdyby zła wymowa to byłby koniec świata to żaden dres nigdy żadnej panny by nie zaliczył. Weź sobie skocz ze spadochronu czy coś w tym stylu żeby sobie właśnie pewność siebie podbudować chłopie.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gwiazdor

w Przegryw

2piorunów

Czy ja jestem złym człowiekiem? Zwłaszcza gdy mam poranne zmiany, albo jak teraz mam nocki, to rano zdarza mi się spotkać tą j€baną, fałszywą k0rwe czyli moją byłą, i w myślach życzę jej jak najgorzej... gdzie nie kończy się na tym aby w swoim życiu napotkała miłe, morskie zwierzątko które zniszczyłoby jej płuca (bo pali, a wielokrotnie mówiła że rzuci...), ale także chociażby aby na nią spadł meteoryt...
Czy naprawdę druga osoba może tak zniszczyć dobrą osobę od środka???...
Na prawdę mam już tego serdecznie dosyć... Od razu mówię: Gdybym znowu zobaczył komentarz w stylu: "To zmień pracę" TO SZUKAM JEJ OD POCZĄTKU TEGO ROKU I NADAL NIC!!!

https://youtu.be/51GuG6N2qHE?si=74lPM4uFLXJTQ6T7

Osobistość0piorunów

@Akinori456 tą j€baną, fałszywą k0rwe czyli moją byłą - to o tobie wiele mówi, jakbyście nie potrafili się rozstać jak cywilizowani dorośli ludzie na pokojowej stopie... phhh...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Przegryw

7piorunów

I tak się siedzi na nocce w robocie... Teraz przerwę mam, jak skończę o 6 to w drodze do domu czytana książka będzie, a w domu muszę posprawdzać szafki bo na moim ulubionym T-shirt mam małą dziurkę, i pytanie brzmi: Spowodowane jest to przez mole? Albo mi znowu kot chodził po świeżo wypranych ubraniach???... Pierdzielony pech j€bany, życiowy nie na widzę go!...

Debiutant

w Depresja

7piorunów

PROSZĘ O POMOC W WALCE Z DEPRESJĄ, NERWICĄ I ZABURZENIAMI OSOBOWOŚCI

Witam użytkowników hejto. Walczę ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości, depresją i nerwicą. Założyłem zbiórkę, ponieważ nie stać mnie na leczenie. Wszystko pochłaniają wydatki dnia codziennego. Ledo wiążę koniec z końcem. Proszę o odwiedzenie mojej zbiórki i przeczytanie mojej

Zawodowiec

w Hydepark

17piorunów

I znowu, tym razem w robocie koleżanki podczas rozmowy spytały się mnie, czy jestem gejem skoro nikogo nie mam xD

Wystarczy nie wyglądać jak oblech, dbać o siebie i jak nie masz partnerki, to jesteś z automatu gejem. Za⁎⁎⁎⁎ście! Życie jest piękne! I tak właśnie rozsiewają się plotki.

Dlaczego zawsze taką głupotę mówią kobiety? To już któraś z kolei sytuacja na przestrzeni kilku lat, że jestem nazywany przez nie od gejów.

  

Gruba ryba1piorunów

Nie rozumiem związku między byciem gejem, a nie mieniem kogoś. Przecież geje też się łączą w związki... chyba.

Osobistość0piorunów

No jak w każdym serialu i filmie, który oglądają występuje namiętny związek homoseksualny to obraz świata postrzeganego jest jaki jest

Pokaż więcej komentarzy (27)

Praktykant

w Dyskusje

2piorunów

Nigdy nie znajdę dziewczyny z powodu zbyt ogromnych różnic między mną a reprezentantkami płci przeciwnej:

* nie piję alkoholu
* nie palę
* nie imprezuję
* nie chodzę na siłownię/basen
* nie wyjeżdzałem nigdy na zagraniczne wakacje
* nie jestem miłośnikiem zwierząt w domu
* nie pływam kajakiem
* nie opalam się na plaży
* nie mam tatuaży



Gruba ryba17piorunów

@oppie czyli jesteś zwyczajnie nudny. Taka mała rada, zdejmij związek z listy swoich celów nadrzędnych, przestan usprawiedliwiać swoje niepowodzenia matrymonialne usprawiedliwianiem siebie jako tego porządnego, a wskazywaniem ze to kobiety są tymi złymi. Mimo, że w zachowaniach kobiet często brakuje logiki, nie mów tego głośno, ja to wiem, ty to wiesz, każdy facet to wie, ale nie musimy tego mówić, a szczególnie wytykać płci przeciwnej. Focus na swoją fizyczność, mental, znalezienie sobie hobby i rozwój w celu posiadania większej ilości kasy. Baby naprawdę pojawią się same i ty będziesz mógł zdecydować czy potrzebujesz czy też nie. Najgorsze co możesz zrobić to wpaść w skrajne incelskie pierdololo albo spermienie do każdej. Nasze płcie są poprostu inne. Będzie dobrze ziom

Mistrz1piorunów

@oppie brawo, odkryłeś, że ludzie lubią emocje, szczególnie na początku związku. Masz swoją odpowiedź czemu nigdy nie będziesz miał dziewczyny

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gwiazdor

w Psychologia

31piorunów

Bardzo ciekawe, fragmenty ostatnich filmików osób które potem popełniły samobójstwo.

https://www.youtube.com/watch?v=6Jihi6JGzjI

 

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Jutro poniedziałek nowy tydzień, zbliża się jesień dni coraz krótsze, aż chce się żyć. Wracać co dzień po pracy do pustego mieszkania nie wiadomo po co.

   #

Pokaż więcej komentarzy (3)

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Po co ja dbam o swój wygląd? Po co co chwilę chodzę do barbera? Po co ja kupuje nowe ubrania, obuwie? Po co ja dbam o swoje zdrowie? Po co nie korzystam z używek? Po co ćwiczę, stosuję dietę i mam super ciało? Co z tego, że mam wiele hobby? Co z tego, że jestem samowystarczalny? Co z tego, ze potrafię sprzątać/gotować, jak i tak jestem przez kobiety traktowany jak gówno, bo jestem nieśmiałym introwertykiem?

Ostatnio w dzień dobry TVN zostałem uświadomiony, że to wszystko co robię, jest bez sensu. Dwie kobiety podały badania, że nieśmiali faceci, introwertycy nie są atrakcyjni dla wiekszości kobiet. Mogę się starać, a i tak nadal będę niewidoczny dla kobiet, bo nie jestem k⁎⁎wa dynamicznym facetem.

A potem widzę facetów i mężów swoich rówieśników czy znajomych, którzy w połowie nie wyglądają tak jak Ja, nie ćwiczą, nadużywają różnych używek. Nawet nie potrafią gotować czy wstawić prania, a i tak mają partnerki. I potem weź normalnie żyj i pracuj z taką k⁎⁎wa świadomością. I takie to już jest życie....

Pi⁎⁎⁎⁎lę to wszystko.
  

Osobistość3piorunów

Piszesz jakbyś robił to wszystko dla kobiet - jeżeli tak działasz to radziłbym przestać i życ zgodnie ze sobą, bo co to za życie zakładajac maskę, która jeżeli kiedyś zdejmiesz to może stracisz związek. Plus możliwe że wytwarzasz aurę gościa który robi coś na siłe.
Związki nie wyglądają tak że jest to chłodna kalkulacja ile kto zarabia, jak się ubiera i jakie ma ciało tylko bardziej na zauroczeniu dana osobą a trudno się zauroczyć w kimś od kogo emanuje spierdolenie/desperacja - o ile z osobą bez matury (która nie jest patuska) czy z nadwagą da się normalnie rozmawiać i komunikować tak z taką osobą nie.

Spierdolenie/autyzm/paraliżująca nieśmiałość - normalna introwersja - bycie dynamiczniakiem

Z tych trzech tylko pierwszy powoduje że nie ma się szans na normalny związek, i to trzeba przepracować. Introwertyków jest połowa społeczenstwa (tylko siedzą w piwnicy więc tej połowy nie widać)

Jeżeli masz rzeczywiście taki wygląd a nie wyjebane ego to zainstaluj tindera i próbuj znalezc kogokolwiek, nawet i grubsza bez matury.
Po co ? Bo taka osoba poniżej twojej ligi będzie tolerować przez pierwsze parę miesięcy twoja niesmiałosc, brak doświadczenia itp. będzie zauroczona, będzie prowadzić relacje i dużo ci wybaczać.
A ty dzięki temu możliwe że zobaczysz że związek to nie koniecznie jest to czego szukasz, na ten moment nic nie wiesz na ten temat, masz tylko pewna projekcje. A jak nie to przynajmniej zdobędziesz doświadczenie które jest potrzebne zanim ogarnie się docelowy związek, może się odblokujesz psychicznie. Wiem to po sobie, w gimnazjum byłem kilka miesięcy w związku, później nic, też myślałem że związek jest mi potrzebny i w związku będę szczęśliwy, więc ogarnałem sobie na tinderze kobietę z niższej ligi (bo z tej samej kończyło się na pierwszym spotkaniu) byłem z nią przez parę miesięcy do momentu dopóki nie spadły jej rózowe okulary, ale dzięki temu wiem że nie chce związku, odczuwanie od czasu do czasu braku bliskości jest lepsze niż brak czasu dla siebie, konieczność dostosowywania się.

Bo jeżeli bedac nieśmiałym, bez doświadczenia będziesz stawiał warunki, no to niestety z tymi kobietami nic nie wyjdzie, bo mogą mieć podobnych facetów ale bez wielkiej czerwonej flagi która przy tobie wisi. Kobieta która nie ma nadwagi podoba się większości wiec z tą większością musisz konkurować i bycie od innych lepszym w danych aspektach nie zmienia faktu że jedna rzecz wywalona negatywnie poza skalę może skreślić człowieka.

GURU3piorunów

@azovek jezeli. Wszystko co wymieniles robisz dla kogos/czegos a nie dla siebie to jestes przegrywem lewel over 9000, chadem zostalem jak, zauwazylem ze wszystko co robie moge robić tylko dla siebie a to buduje samoocene i zadowolenie z życia najpierw musisz pokochac siebie aby inni mogli pokochac ciebie

Pokaż więcej komentarzy (123)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

Chłop dzisiaj:

* Wstał rano i wykonał typowe poranne ablucje.
* Przepracował uczciwie 9,5 godziny rozwijając swoją firmę.
* Dokonał treningu 1h 45min.
* Ugotował i zjadł obiadokolację (Smażony boczek na toście francuskim, jajecznica z dwóch jaj, tatar), 0 19:30, pierwszy posiłek tego dnia po poście 29 godzin, ok 1800kcal.
* Zabrał psa na spacer 45 min.
* Na głupoty typu przeglądanie internetu, TV i gierki porno etc. nie miał czasu cały dzień.
* Teraz pije brandy bo zasłużył, a jak wypije to idzie spać.

Jutro tradycyjny grill chłopski...

    

Sum0piorunów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak W jakiej branży działasz?
Jesteś kawalerem? Brzmi jak taki "grind" młodego mężczyzny :smiley:

Fenomen0piorunów

@Orzech *prawie

studia - finanse i rachukowość
pierwsza praca - globalny bank dział finansowy mały trybik w maszynie
druga praca - globalne korpo - finanse (już jako człowiek dostarczający raporty niemal do samego regionalnego dyrektora finansowego)
trzecia praca - własna placówka franczyzowa - głównie hipoteki ale liznąłem wtedy leasingów i kredytów firmowych- po 3 latach zerwałem współprace zamknąłem placówkę i wróciłem do korpo - byłem de facto sprzedawcą na amozatrudnieniu nie przedsiębiorcą

teraz swoją wyrobioną markę i swoich klientów ale to za wcześnie żeby to zamykać i zająć się inwestowaniem, no i chciał bym jeszcze biuro rachunkowe rozkręcić jako uzupełnienie oferty

Pokaż więcej komentarzy (7)

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

W sobotnią noc wzięło mnie znowu na przemyślenia. Wytłumaczcie mi dlaczego niektórzy ludzie mają tak niesamowite parcie na posiadanie partnera/partnerki, z łatwością wychodzi im interakcja z płcią przeciwną i się tego nie boją?

Ja przez 26 lat życia dopiero może od jakiś 2 lat chcialbym realnie być w związku, ale nieśmiałość skutecznie mi to wybija z głowy. Przez ten czas byłem raz na randce, która była pseudo randką, bo spotkałem się z jedną dziewczyną godzinę przed zajęciami na studiach, gdzie poszliśmy coś zjeść i pogadać.

Mam znajomego, chłopak bardzo przeciętny z wyglądu, nadwaga, ale nie widziałem nigdy nikogo tak upartego na posiadanie dziewczyny. On już w podstawówce, kiedy ja z kumplami miałem w głowie tylko gry i bawienie się na dworze, to on już rozmawiał o dziewczynach. W gimnazjum juz mial pierwszą dziewczynę, potem jeszcze jedną i na studiach trzecią. Opowiadał mi, że jak z tą ostatnią był pokłócony czy na jakiś czas od siebie odeszli, to dzień/dwa po, był już na kolejnej randce. Dla mnie to jest niewyobrażalne.

Koleżanka, podobny przypadek do kolegi wyżej. Co chwila związki, potem mi powiedziala, że to przez to, że bała się nie posiadać partnera/bliskiej osoby. Aktualnie jest w szczęśliwym związku i po ślubie.

To naprawdę nie jest proste kiedy masz wszystko, wyglądasz dobrze, dbasz o siebie, masz dobrą pracę, a w wieku 26 lat nigdy nie miałeś nikogo. Każdy znajomy/a albo kogoś ma od kilku lat, albo już po ślubie czy właśnie wychodzi. Presja i poczucie bycia gorszym od innym, tylko z powodu braku partnerki niewyobrażalnie flustruję. Czuję się jak śmieć.

Tutaj nie chodzi o seks, tylko o zwykły fakt posiadania kogoś z kim możesz spędzić czas, pogadać, czy gdzieś wyjechać i to, że jest twoim oparciem, a Ty jego.

Próba założenia tindera przyprawia mnie o atak paniki. Nie wiem gdzie kogoś poznać i co robić. W pracy każdy zajęty, na siłowni czy na basenie prawie nie ma dziewczyn, a jak są to nastolatki z liceum. Życie mi ucieka, a ja nadal tkwię w tej bezsilności. Do tej pory nie mogę sobie wybqczyć jak zmarnowałem okres szkoły jeżeli chodzi o interkacje z ludźmi i dziewczynami.
  

Fenomen0piorunów

" Wytłumaczcie mi dlaczego niektórzy ludzie mają tak niesamowite parcie na posiadanie partnera/partnerki"

Bo tak zostali zaprogramowani przez rodzinę/najbliższe otoczenie i wmówiono im, że jak do 30-tki nie wezmą ślubu to czeka ich bycie starym kawalerem albo starą panną,. A do niedawna, zwłaszcza w małych miesjcowościach uchodziło to za powód do wstydu. Teraz na szczęście się to trochę zmieniło.

A co do upartości to spoko jeżeli ktoś jest zdeterminowany, ale na tyle kumaty, żeby przy okazji nie zrobić z siebie błazna. Ja na przykład na studiach miałem gościa, 2 albo 3 lata starszego od nas, bo najpierw poprawiał maturę, potem praca za granicą i tak mu zeszło. Pochodził z jakiegoś zadupia, z prostej rodziny, w której jak po 20-tce nie miałeś dziewczyny to pewnie jesteś gejem hue, hue. A jak studiujesz i nie masz dziewczyny to w ogóle jesteś jakiś niedojebany, bo przecież tyle dziewczyn jest na studiach.

Tak więc typ będąc dorosłym, 23-24-letnim facetem, robił z siebie na roku większą parodię, niż jakiś ściśnieniowany 15-latek, któremu rodzice zablokowali dostęp do Pornhuba. Tylko po to, żeby kogoś mieć i w rodzinie nie uchodzić za jakiegoś niedorozwoja albo pederastę. Oczywiście chyba nie muszę mówić z jakim skutkiem kończyły się jego "próby" zdobycia kogoś. Tak więc ja zawsze mówię nic na siłę, bo desperata idzie wyczuć od razu, a to skutecznie odstrasza każdą normalną osobę.

Zawodowiec0piorunów

@Lukato wiesz, ja nigdy nikogo nie podrywalem, zgrywalem czesto niedostępnego, co jeszcze bardziej powodowalo, ze podobalem sie niektórym dziewczynom. Na początku studiow też olałem 2 dziewczyny, które same o mnie zabiegały. W pewnym momencie jak je odrzucilem, to pojawiła się plotka, ze jestem gejem xdddddd

I tak to już bywa jak jestes przystojny, ale jesteś niesmialy

Osobistość0piorunów

@azovek

Presja i poczucie bycia gorszym od innym, tylko z powodu braku partnerki niewyobrażalnie flustruję. Czuję się jak śmieć.

Zupełnie niepotrzebnie.

Jak się rodzimy to jesteśmy zupełnie czyści, jesteśmy niezapisaną kartą. W dzieciństwie rodzice, rodzina i otoczenie opowiadają albo demonstrują nam różne rzeczy, które stają się naszą życiową motywacją. Jak byłeś mały, to Twoje otoczenie mogło nakłaść Ci do głowy, że jesteś "takim przystojnym kawalerem", że pewnie szybko się ożenisz. Możesz to przekonanie wypierać i mu zaprzeczać, możesz się od niego odcinać, ale ono gdzieś tam w Tobie jest i ponieważ go nie wypełniasz, to się czujesz "gorszym" i czujesz się "jak śmieć".

Przypomnij sobie swoje dzieciństwo. Czy był tam ktoś, kto nakładał na Ciebie taką presję? Jeśli był ktoś taki, to przez tą osobę/te osoby zbudowała się w Tobie ta presja. Ty możesz być zupełnie inny niż oczekiwanie i presja tej osoby/tych osób, ale ta specyficzna życiowa motywacja już w Tobie jest, czyni Cię nieszczęśliwym i musisz z nią żyć.

Jak byłem dzieckiem to mi też nagadali różnych rzeczy, które potem tak skutecznie wypierałem i zagłuszałem, że gdy przestałem je wypełniać, to wpadłem w długą i bardzo przykrą depresję.

Zawodowiec0piorunów

@wstreczyciel akurat z zainteresiwaniem dziewczyn przez okres podstawówki, gimnszjum i liceum nie narzekałem. Srednio co roku 2-3 same o mnie zabiegały. Nawet na studniówkę to mnie zapraszały dziewczyny, a nie ja, więc tutaj widać jakie miałem powodzenie. Niestety jak już pisałem, przez nieśmiałość, strach i wlasne decyzje wszystko zaprzepaścilem.

Osobistość0piorunów

@azovek O tym właśnie do Ciebie piszę. Masz jakąś motywację, której zaprzeczasz całym swoim życiem. Nie chciałeś mieć tej motywacji, ale w dzieciństwie otoczenie zaszczepiło ją w Tobie. Ty ją wypierasz, nie przyznajesz się niej i to czyni Cię nieszczęśliwym.

Jest taki kanał "szarpanki z życiem" i jestem pełen podziwu dla autora tej, bo to fantastyczna nazwa. Ty się szarpiesz z życiem, bo nie rozumiesz, że zaszczepiona w Tobie w dzieciństwie motywacja, gdy nie jest wypełniona czyni Cię nieszczęśliwym.

Ale ta motywacja to jest tylko część prawdy o Tobie. Ty tak na prawdę możesz wcale nie potrzebować stałego związku z jedną kobietą aż do grobowej deski. Może Ty potrzebujesz wielu kobiet przez całe życie? Ja prawdy nie znam i nie poznam a Ty jeszcze jej nie odkryłeś.

Wirtuoz1piorunów

@azovek Dla mnie brzmisz rozsądnie, acz nie dziwi parcie tych przykładowych znajomych na wczesne wejście w rynek potencjalnych partnerek/ów. Wraz z wiekiem dostępność spada a spotkać taką osobę, gdzie czujesz 100% match jest po ludzku pożądana, lecz niestety bardzo rzadka.

Zawodowiec1piorunów

@Szwester_Majester Zgadzam się będąc w szkole czy na studiach masz szeroki dostęp do rówieśników. Bedąc wcześnie w związku nabierasz doświadczenia. Zobacz, że całkiem sporo związków, które kończą sie ślubem, są tymi piewszymi. Inni dopiero po 1-2 partnerze znajdują tego jedynego.

Pokaż więcej komentarzy (20)