Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samotnosc

Autorytet

w Przegryw

6piorunów

Man or bear? Hypothetical question sparks conversation about women's safety

Women explain why they would feel safer encountering a bear in the forest than a man they didn't know. The hypothetical has sparked a broader discussion about why women fear men.

W oczach współczesnej kobiety prawie każdy przeciętny mężczyzna to potencjalny morderca i gwałciciel gorszy od niedźwiedzia. Przykro mi, ale współcześni mężczyźni nie są zbytnio szanowani w naszym społeczeństwie. Do tego dochodzi coraz większa samotność i problem ze znalezieniem sobie partnerki. Nie chce tu jednak promować jakieś nienawiści do kobiet bo to rodzi tylko niepotrzebną frustracje. To co płeć męska powinna zrobić to postawić na samorozwój. Trzeba uczynić z tej samotności własną siłę zamiast uganiać się za płcią przeciwną. To jedyne sensowne rozwiązanie.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Babcia w szpitalu na kilka dni (zaplanowana wizyta, więc sie nie stresuje aż tak)
brat wyszedł na kilka dni
cały dom wolny.

I będe w nim siedział k⁎⁎wa sam do ich powrotu, bo nie mam kogo zaprosić. Z jednej strony sie ciesze, a z drugiej jak pomyśle że czeka mnie to do końca moich dni to sie jakoś żyć odechciewa


Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Przegryw

4piorunów

No to niezły cyrk... Zostałem zablokowany do 27.09.2026 na wykopie...
Powiem Wam że jakoś mi się przykro zrobiło, ale z drugiej strony... Nawet i dobrze, bo odpocznę od tego toksycznego środowiska...
Przyczyna bana?:
Pisanie prawdy, mianowicie napisałem pod jednym z dodanych Znalezisk, co po prostu Polacy sądzą o Naszych wschodnich "braciach" których mamy już serdecznie dość, podkreślając też, że Nasz rząd ma Nas, wyborców, w głębokim poważaniu... 😁😊
Tak to się żyje, w wolnym kraju... Szkoda gadać...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Hydepark

195piorunów

Wiecie czym jest samotność?

Samotność jest wtedy gdy strzelacie samobója, wrzucacie film z pożegnaniem do internetu, a o tym, że nie żyjecie świat się orientuje po miesiącu. Tylko się domyślam, jak sąsiedzi się zorientowali, że nie żyje.



Gruba ryba6piorunów

@Filip ja pierdziele, jaka masakra. Chłopaka prawdopodobnie znaleźli sąsiedzi dlatego, że zaczęli go... czuć :neutral_face: Najgorsze co mogło go spotkać, to "życie" na wykopie i jeszcze to pokraczne tłumaczenie steckiej. Masakra wykop dla dobra młodych, zagubionych powinno się zaorać.

Pokaż więcej komentarzy (60)

Sum

w Hydepark

3piorunów

Cześć,
pozwolę sobie przekopiować post z wypoka.

Problem:
Brak znajomych, samotność. Poczucie życia przelatującego przez palce.

Cel:
Znalezienie znajomych; wykonywanie wspólnie aktywności, które lubimy

Zainteresowania:

1. Bardzo lubię sporty sezonowe - jak sama nazwa wzkazuje, nie jest to zajęcie które można wykonywać przez cały rok.
2. Lubię niszowe perfumy, ale raczej nie jest to hobby uprawiane grupowo - ewentualnie czasem spotkania, do wymienienia się nowościami itp, ale jest to dosyć drogi sport, żeby go często uprawiać ( ͡°͜ʖ͡°)
3. Chciałbym zagłębić się w świat alkoholi - tu widzę większy potencjał, w postaci wspólnych degustacji
4. Lubię zwiedzać - bardziej interesuje mnie architektura, niż natura

Utrudnienia:

1. Jestem dosyć nudną osobą, więc kluby i tańce zupełnie mnie nie interesują
2. Jestem nieśmiały, więc dopiero po pewnym czasie zaczynam się czuć swobodnie wśród nowo poznanych ludzi
3. Przez brak znajomych, nie umiem w społeczne interakcje, ani w small talk, co wywołuje u mnie stres i wychodzę na dziwnego
4. Pracuję zdalnie - brak możliwości poznania ludzi z pracy
5. Jestem ciągle zmęczony i nic mi się nie chce, ale mam nadzieję że to przez nic nie robienie i jak kogoś poznam, będzie lepiej

Jak wyobrażam sobie idealne zakończenie problemu:
Znalezienie paczki znajomych, z którymi mógłbym wyjść czasem po pracy na piwo, a także spotkać się w weekendy (oczywiście nie muszą być wszystkie), w celu wykonywania ciekawszych aktywności. Sezonowe wyjazdy nad morze lub w góry - poznawanie nowych miejsc + sporty sezonowe. Tak jak wspominałem, zacząłem interesować się światem alkoholi, więc może jakieś festivale?

To by było chyba na tyle. Jeśli ktoś był w podobnej sytuacji lub ma jakieś wskazówki/spostrzeżenia, proszę o komentarz.
Dzięki wielkie.
 

Pokaż więcej komentarzy (23)

Zawodowiec

w Hydepark

47piorunów

Poznałem nareszcie ideał taki jaki chciałem, ja pi⁎⁎⁎⁎lę pierwszy raz w życiu się zakochałem i czuję te przysłowiowe ,,motylki w brzuchu''. Dziewczyna pracuje, sama się utrzymuje, ma normalną sylwetkę, też jak ja jest bardziej intro niż ekstrawertykiem, nie pije, nie pali, kocha zwierzęta i przede wszystkim ma super charakter, taki jak mój 1:1 w najważniejszych kwestiach. Dziewczynie zależy na mnie i pierwszy raz mogę to samo napisać, że mi też na kimś zależy. Co najlepsze poznaliśmy się zupełnym przypadkiem.

Nie jest to ta z poprzdniego wpisu, bo niestety to nie było to. Dziewczyna była z bardzo patologicznego środowiska i po prostu nie pasowaliśmy do siebie. Dodatkowo jednak różnica prawie 5 lat była zbyt widoczna.

Nareszcie czuję, że żyję. Nie mogę uwierzyć jak mi się na razie układa wszystko w życiu.



Autorytet0piorunów

No i świetnie. Powodzenia! Nie można odebrać racji niektórym komentującym - tak, relacje to wzloty i upadki. Jednak, jeśli czujesz to, co czujesz to leć do przodu i dbaj o swoje szczęście. Życie składa sie właśnie z takich momentów a ta olaboga "racjonalność" o ktorej mowa to koło c⁎⁎ja stała a nie koło racjonalności. Jest tak samo zaćmiona chemią w mózgu, jak każde inne postrzeganie tego świata przez nas, ludzi.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Zawodowiec

w Hydepark

8piorunów

Koniec, kończę związek z obecną dziewczyną i związuje się z młodszą o 4 lata, szczupłą dziewczyną, która mocno ze mną flirtuję. Pogadałem z nią, też wpadłem jej w oko i umówiliśmy się na spotkanie. Wyjebane mam na to co rodzice powiedzą, że nie ma wykształcenia i ma gówno pracę, ale przynajmniej jest szczupła, fajnie się ubiera i ogólnie mi się podoba. Trzeba korzystać z życia. Koniec z marnowaniem życia i baniem się co sobie inni myślą.

Jutro porozmawiam z obecną, że to jednak nie to.
   

Pokaż więcej komentarzy (17)

Zawodowiec

w Hydepark

12piorunów

I było tak jak sądziłem. Wziąłem dziewczynę na urodziny mojej siostry. Niby fajnie, impreza szybko minęła i kiedy odwioziłem moją dziewczynę razem z rodzicami, w tym samym czasie kiedy opuściła auto zaczęło się napierdalanie na mnie kogo ja sobie znalazłem, jakiegoś grubasa. Już nagle to, że jest ogarnięta i sporo zarabia było bez znaczenia. Pokłóciłem się z rodzicami i jestem znowu na skraju załamania psychicznego. Jeszcze słowa mojej matki ,,tak dbasz o siebie, ćwiczysz, a jesteś z kimś takim?" Jedynie ojciec powiedział potem, że to moje życie, moje decyzje i to ja będę z nią żył, a nie oni, co nie zmienia faktu, że sam chwilę wcześniej krytykował mnie za to, z kim jestem.

Ludzie to są pierdoleni kłamcy i hipokryci. Najpierw presja i docinki, że nie mam dziewczyny, a jak mam, to nagle źle bo brzydka. Łeb mam już totalnie sprany. Tkwie w tym związku, bo nie mam nikogo innego, ale wstydzę się tego jak wygląda moja partnerka. Praktycznie mnie nie pociąga fizycznie.

Ostatnio byłem też u znajomego w domu. Jego dziewczyna także ma lekką nadwagę, ale przy mojej wygląda jak modelka. Nie rozumiem tego, że gość z dużą nadwagą i piwnym brzuchem kogoś takiego ma. Tyle się wysłuchałem od znajomych, że część ich koleżanek ma chujowym partnerów, że tylko grają w gry czy ich nie szanują, a one dalej z nimi są. Jak to zrozumieć? Dlaczego tyle kobiet związuje się z takimi odpadami?

Na tinderze mam pary, ale to już nie wiem co mi jest, ale boję się i nie chce mi się do nich pisać. Do kilku napiszę i potem znowu mam blokadę i się czegoś boję.

Już nie wiem gdzie ja mam szukać pomocy, mam dość. Może naprawdę jest mi pisana wyłącznie samotność, albo związek z grubą/dzieciatą kobietą.
  

Osobistość3piorunów

Bardziej to współczuję twojej dziewczynie, że jest z kims takim kto ma o niej takie zdanie. I jeszcze się jej wstydzi

Gruba ryba2piorunów

@azovek Nikt życia za Ciebie nie przeżyje, w ogólnym rozrachunku w Twoim życiu chodzi o Ciebie i powinienes o siebie zadbać. Ja od 3 lat nie mam nikogo, bo nie chce byc z byle kim i póki mogę to korzystam z przywilejów bycia singlem. Bywa samotnie, ale zazwyczaj jest chillowo. J⁎⁎ać presję społeczną, to Twoje życie

Pokaż więcej komentarzy (29)

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Tak się czuję będąc ze swoją kobietą. dosłownie 99% kobiet jakie mijam i spotykam są chudsze i zgrabniejsze. Ja już nie wiem co mam robić. Załamka totalna. Jest odrobinę chudsza od tej z video, ale nadal przy mnie wyrzeźbionym to wyglądamy razem jak krykatura pary. I znowu na noc psychika rozjebana ehhhhh. Jak widzę wszelkich skinny fatów czy grubasów z chudymi partnerkami, to mam ochotę się zapierdolić.

Czy naprawdę jest mi pisana samotność, albo związek z kobietą z poważną nadwagą? Nie wybaczę sobie jak sobie rozjebałem życie odrzucając przez X lat tyle fajnych kobiet. Byłem debilem
    

Gruba ryba11piorunów

opie, zdecydowanie cały problem leży w tobie, tylko nie umiesz się do tego przyznać przed samym sobą a co dopiero innymi

Autorytet11piorunów

Wszystkie Twoje wpisy mają ten sam schemat.

1. Ona gruba.
2. Jestem Adonisem.
3. Niech ona się zmieni.
4. Inni faceci to śmieci.
5. Nikt inny mnie nie chce.
6. Żałuję, że odrzuciłem panią X jak byłem młody.

Że Ci się jeszcze chce trollować.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Osobistość

w Hydepark

54piorunów

Nie macie czasami tak, że mimo pełnego domu czujecie się samotni? Jest żona, dwójka fajnych dzieciaków, dom prawie bez kredytu, jakaś działalność (chociaż ostatnio słabo idzie i chyba trzeba będzie ruszyć się na etat). Powinienem być szczęśliwy, a nie mam z kim pogadać, jest mi jakoś tak źle, po głowie kołatają się dziwne myśli, w nocy budzę się po koszmarach i nie śpię już do końca.

4 miechy temu zacząłem chodzić do psychiatry, biorę antydepresanty, ale nie pomagają. Poprzednie proszki odstawione, bo bym tylko spał i libido spadło do zera.

Nie mam nawet komu powiedzieć, że momentami dostaję ataków paniki, że jestem bliski utraty przytomności, coś jak u głównego bohatera z Rodziny Soprano. Klasycznie poczucie własnej wartości spadło do dna i się jeszcze w mule zakopało. Żona niby spoko, ale widzę, że zajęta głównie kosmetyczką, planowaniem wyjazdów i aferkami w robocie, jak to w biurze.W każdej wolnej chwili, ucieka do koleżanek. Nawet się nie dziwię, bo niepełnosprawne dziecko wysysa energię i trzeba jakoś odreagować.

Paru bliskich kumpli mam, ale oni też zalatani, a kiedy już nawet z nimi mam kontakt, to jakoś nie umiem się otworzyć. Spotykamy się żeby pożartować, a nie odstawiać jakieś dramy.

I to ciśnienie. Wydaje mi się, że kłopot się zaczął, kiedy mój mały biznesik przestał być dochodowy. Faceta, tym bardziej wychowanego w tradycji, że to on ma utrzymać rodzinę, taka sytuacja bardzo rozwala.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Autorytet1piorunów

@anonimowehejto czyli masz spoko żonę i bliskich przyjaciół, ale Twoje zjebanie nie pozwala Ci z nimi rozmawiać. Naucz się otwierać gębę do ludzi, to nie boli, a pomaga.

Fenomen0piorunów

Zacznij ćwiczyć siłowo/ fchuj się zmęcz 2-3 razy w tygodniu
Ewentualnie jakieś hobby gdzie się możesz bać/adrenalina

Been there, done that

Pokaż więcej komentarzy (38)

Zawodowiec

w Hydepark

2piorunów

Mam już k⁎⁎wa dosyć, psychicznie już nie wytrzymuję. Dziewczyna jest super, wspolne chwilę są super ale potem patrzę na nią i k⁎⁎wa nie wiem co ja sobie robię. Dziewczyna ma łydkę jak moje udo, a nawet większą, gdzie ja siadsm po 200kg w siadzie. Ma naprawdę spora nadwagę. Idę gdzieś czy nawet z nią i widzę inne dziewczyny i k⁎⁎wa każda szcupła czy szczuplejsza. Cały czas twkie w takim stanie, bo z samotności bym się chyba już za⁎⁎⁎ał. Spotkania czy ciągle wymienianie wiadomości sprawia mi radość, ale po każdym spotkaniu, ta radość zamienia się w rozpacz.

Mam ciało jak model, a jestem z kimś kto ma naprawdę sporą nadwagę. Nawet jak ją dotykam to czuję fałdy tłuszczu no litości...... Skąd mam mieć pewność, że schudnie? Na spotkaniach mało je, to z czego ona tyje? Z powietrza?
Parę dni temu byłem w knajpie i obok nas siedziała para, jakiś wymoczek miał taką super dziewczynę, że mi się płakać chcialo. Wszędzie jakieś inne wymoczki czy goście skinny fat czy z nadwagą mają SZCZUPLEJSZE kobiety. Co ja mam robić? Co ja mam jeszcze odpierdalać by mieć normalną kobietę? Za co ja muszę tak cierpieć?

K⁎⁎wa, rodzina i znajomi się cieszą, że kogoś nareszcie mam, a jak zobaczą kogo, to się załamą na 100% i ja to dobrze wiem.

Jak pomyślę sobie jaką ja kobietę na studiach odrzucilem z jakim ciałem, to nawet szkoda gadać, bo sznur sam się robi. Jestem pierdolonym idiotą.

Na tinderze c⁎⁎ja można znaleźć bez dobrych zdjęć. Proponujesz spotkanie i c⁎⁎j, albo nie odpisują, albo piszą, że nie, bo za malo czasu sie znamy i potem nie odpisują. Gdzie do k⁎⁎wy nędzy znaleźć normalną dziewczynę? Nie oczekuje modelki do jasnej cholery, ale dziewczynę z nawet lekką nadwagą.

I teraz mam 3 opcje:
- zostać z aktualną, z poważną nadwagą ale ogarniętą życiowo i bogatą
- być ze szczupłą, młodszą ale kompletnie bez wykształcenia i ze słabą pracą
- łudzić się, że kogoś znajdę na tinderze

To jest dramat.

Weźcie dajcie jakieś rady, bo naprawdę psychicznie jestem na dnie. Nie chcę obecnej zrobić krzywdy, ale nie chcę też być sam

  

Kosmonauta1piorunów

@azovek tak to będzie wyglądać:
- obecna jest za gruba -> out
- następna będzie miała słabą pracę -> out
- następna będzie nieogarnięta życiowo -> out
- następna będzie mało inteligentna -> out
- następna będzie miała wredną rodzinę -> out
- następna będzie miała krzywe zęby -> out

Niestety nigdy nie znajdziesz ideału, bo ideałów nie ma, zawsze będzie coś do poświęcenia. No a przecież taki grecki bóg, Apollo, bożyszcze tłumów nie zasługuje na kobietę poniżej idełu XD

Tak jak już Ci pisałam wcześniej - nie ma ideałów, zawsze będą jakieś braki, musisz przemyśleć jakie wady jesteś w stanie zaakceptować u drugiej osoby i wchodząc w związek być szczery ze sobą i z tą drugą osobą i NIE WCHODZIĆ W ZWIĄZEK Z OSOBĄ, KTÓRA MA "WADY", KTÓRYCH NIE JESTEŚ W STANIE ZAAKCEPTOWAĆ. Tylko tyle i aż tyle. Inaczej będzie płacz i zgrzytanie zębów, tak jak ma to miejsce teraz.

Odpowiadając na Twoje pytanie: nie masz pewności, że schudnie. A nawet jak schudnie teraz, to nie masz pewności, że znowu nie przytyje i że znowu schudnie. Nie da się zmienić nikogo na siłę, jeśli ta druga osoba nie chce, dlatego tak ważne jest, żeby rozważnie wybierać partnera.

Osobistość0piorunów

@azovek też tak miałem tylko że jakoś zbytnio charakterem nie pasowaliśmy do siebie i tez nie wiedziałem co zrobić bo babka mi się nie podobała, zdanie innych miałem w d⁎⁎ie a podejście rodziców było na zasadzie jeśli jesteś z nią szczęśliwy to się tym nie przejmuj.

Skąd wiesz że się załamią na 100 proc ? Normalne podejście to jest że jeżeli są szczęśliwi to c⁎⁎j z nimi, a nawet jak będą oceniać to nie w twojej obecności, a jeżeli tak to rodzina jest do wymiany a nie ona i w takiej sytuacji wstajesz i wychodzisz i masz problem rodziny rozwiązany bo nie musisz już przed nimi pajacować.

Poza tym ty chyba nie pracowałeś jako jedyny facet w dziale z ilomaś babkami. One działają tak że jak jedna wychodzi to reszta je obgaduje, gdy wraca i wychodzi inna to reszta ja obgaduje i nikt nie daje o to jebania.

Nie porównuj się do innych to jest ch⁎⁎⁎wa droga, zawsze ktoś będzie miał ładniejsza dziewczyne, lepszy dom samochód więcej hajsu od Ciebie i jeżeli będziesz porownywał to nigdy nie będziesz szczęśliwy, cierpisz nie za to że masz gruba babkę, tylko m.in za to że porownujesz się do innych, to jest twój główny problem, próbujesz zyskać uznanie ludzi, nie rozumiem po co skoro większość ludzi ma cię kompletnie w d⁎⁎ie, część będzie chciała cię wykorzystać do swoich celów i zaledwie garstka rodziny i przyjaciół będzie chciała twojego szczęścia i dla nich to się będzie liczyć.

Z innych rad, jak rozmawiać o schudnięciu ? Ja podszedłem do temu od strony zdrowia cukrzycy itp że się martwię "o naszą przyszłość". Czy pomoże ? Prawda jest taka że takie osoby potrzebują albo jakis środków na cukrzycę które powodują chudnięcie, albo balonu do żoładka albo jego zwężenia, ewentualnie jakąś dietę dopasowana indywidualnie która mogłyby trzymać całe życie. A nie jakieś rozpisanie że ma jeść X kcal i tylko takie i takie posiłki. I w tą stronę bym szedł, czemu ma nie mieć jakiegoś balonu by zaoszczędzić sobie cukrzycy, problemów z ruchem w przyszłosci ? Jak ma hajs to tym bardziej powinna się na tym skupić bo to inwestycja na przyszłość, teraz jest okej ale później będzie za późno i takim tłumaczeniem bym szedł.

U mnie nie pomogło, w każdym razie moja gruba znaczy się luba ( ͡° ͜ʖ ͡°) zerwała że mną bo byłem zbyt mało dynamiczny, teraz pewnie siedzi na tinderze szukając gościa który będzie miał moje zalety bez moich wad.

Tylko potem nie płacz jak schudnie, założy po kryjomu tindera i znajdzie lepsza partie, a na tinderze rynek cię zweryfikował.
Gdybyś był z Topki to albo by same pisały albo by zgadzały się na spotkania. A jeszcze to że na spotkaniach też mogłyby " nie czuć chemii". Więc wychodzi na to że jesteś dla nich zwykłym normikiem, jako że celują wyżej bo mogą to każda która nie jest gruba celuje w jakiegoś przystojniaka. Tobie pozostają na tinderze grube baby. Dla normalnych jesteś tym czym grube baby dla ciebie.

Możesz co prawda szukać w rzeczywistości na jakiś studiach kursach wolontaratach innych miejscach najlepiej tam gdzie możesz dłużej obserwować daną osobę a interakcje są naturalne ale nie zmienia to faktu że możesz mieć dwie opcje.

Chujowo ale stabilnie - jesteś z grubą babą, ty jesteś dla niej max co może wyrwać więc szansę na zdradę czy rozpad związku są małę, powinna być do tego w miarę tolerancyjna ugodowa i fajna do życia.

Jako tako ale niestabilnie - będziesz z normalną laską, taka może nie uważać cię za coś wyjątkowego, takich jak ty może mieć mnóstwo a i lepszych się znajdzie więc gdy minie okres zauroczenia może mocno ciagnać w swoją stronę by odnosić jak najwięcej korzyści, a w przyszłości zdradzić lub rzucić, bo jej perspektywa może być bliższa twojemu postrzeganiu twojej obecnej kobiety.

Ty byś chciał by przeciętny facet miał przeciętna kobietę, by żyli długo i szczęśliwie w zajemnym szacunku i traktowali się równoważnie.
A to se ne wrati. Tak jak ty widzisz takie związki tak one widzą związki takie jak twój, do tego mają internet. W paru takich związkach gdzie obie strony są rowne wyglądem , które znam widzę jak facet jest rozstawiany po kątach i nie ma do niego szacunku, ty widzisz tylko pierwszy plan i myślisz że drugi wygląda tak jak ten twój obecny.

W którym rozwiązaniu będziesz szczęśliwy ? W żadnym ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo albo jesteś przystojniakiem dla grubej albo beciakiem dla normalnej. najlepiej z twojej perspektywy byłoby gdyby ona trochę schudła ale nadal miała jakieś kompleksy z przeszłosci tak byś miał ciastko i zjadł ciastko.

Pokaż więcej komentarzy (44)

Gruba ryba

w Dyskusje

1piorunów

 

King's X - Goldilox

Chyba dość często użytkownicy piszą tu o samotności? W sensie życiu bez drugiej osoby i tęsknocie za życiem z.
Ta piosenka jest chyba o tym. A sądząc po wykonaniu, to chyba sporo ludzi rozumie taki.. stan
Co prawda do lata daleko, a nawet wiosna jeszcze nie jest jakoś blisko, ale

"I can't believe summer's almost here
I made it through another year even if alone"

https://www.youtube.com/watch?v=zGOE_zYyQe4

Wrzucam też wersję z płyty, bo dlaczego nie?

www.youtube.com/watch?v=-FV3jeqC8lU

"I hope I never sing my last song without someone"

Czego wszystkim życzę....