Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychoterapia

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Czy istnieje jakaś forma terapii, która NIE polega na użalaniu się nad sobą, rozmawianiu o swoich problemach, gorzkich żalach i doszukiwania się traum z dzieciństwa?
 

Pokaż więcej komentarzy (34)

Autorytet

w Dyskusje

49piorunów

Cześć wam, wróciłem po pół roku.
Skończyłem właśnie 3 miesięczną terapię na oddziale dziennym ze wskazaniem zaburzeń osobowościowych. Mniej więcej czuję się zresocjalizowany ( ͡° ͜ʖ ͡°) .
Gdybyście chcieli to mogę zrobić ama, bo to było naprawdę wartościowe i nieznane przez znaczną większość osób miejsce ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    

Kosmonauta0piorunów

Dziwi mnie ze takie coś komuś pomaga, byłem w takim cyrku i to zwykle kółko wzajemnej adoracji dla ludzi którzy chcą się wygadać i nic więcej ja nie wiem niby w którym momencie jest tam jakieś leczenie. Ja tam tylko straciłem czas który mógłbym tak samo spożytkować na chociażby spaniu xd

Pokaż więcej komentarzy (20)

Mocarz

w Przegryw

14piorunów

Chyba bardziej oczekiwałem takiej terapii.
Skończyliemy wywiad, trochę powiedział że dobrze że coś tam próbuje, mam ten kanał yt. Ale widać mnie, że jestem wbity w fotel.

Powiedział że jestem w trudnej sytuacji. Może się okazać że mam endogenną depresję wynikającą z charakteru, takiego mózgu. Nie da się tego całkiem usunąć, jedynie trochę naprostować lekami o terapią.

Pan charakter ma taki jaki ma, depresyjny.

Mówił coś że może mam braki w punkcie opiekuńczym (albo inaczej to się nazywało).
Takimi opiekunami byli koledzy w szkole i teraz mój tata no, ale samemu mam jakieś braki w ego.

Też powiedział, że moje powiedzenie że chciałbym zmienić terapeutę to był wyraz gniewu, że nie dałem rady powiedzieć że mi przykro że pani mówi że nic nie robię, skoro coś robię.

Osobistość4piorunów

>Też powiedział, że moje powiedzenie że chciałbym zmienić terapeutę to był wyraz gniewu, że nie dałem rady powiedzieć że mi przykro że pani mówi że nic nie robię, skoro coś robię.

Powiedz może o tym ojcu a on im powie, wydaje mi się że to jest całkiem ważna informacja.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Wiadomości Polska

3piorunów

Mentzen został zmuszony do poddania się badaniu przez psychiatrę. Nie chce ujawniać wyników! [VIDEO]

Politycy na badania. Sławomir Mentzen chce, aby jego konkurenci trafili pod lupę psychiatrów. Pytany o to, czy sam poddałby się takiemu badaniu, stwierdził, że był już przebadany. - Zostałem zmuszony do bycia badanym przez lekarza psychiatrę, np. gdy występowałem o pozwolenie o broń – stwierdził.

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Czy to prawda, że najtrudniejszym krokiem w walce z jest zadzwonienie i umówienie się na terapię?

Ja osobiście od dłuższego czasu o tym myślę, ale zdecydować się nie potrafię, w końcu "co oni pi⁎⁎⁎⁎lą, pracy nie zaniedbuje, żony nie zaniedbuje, a że se wypije od czasu do czasu (w sumie ostatnio to codziennie, a tak to co weekend) to przecież mi się należy"
Tyle tylko, że sam odczuwam, że nie chce tego, a tak naprawdę ostatni jakiś dłuższy post to było 3 miesiące jak poszedłem do psychiatry i mi przupisal leki na nerwicę, wtedy się trzymałem, aż do momentu jak przyjechali z anajomi i spróbowałem trochę winka... no i od trochę winka raz, doszło do picia prawie codziennie.
Oczywiście u lekarza mówię, że jest super, że nie pije itp. Nie szukajcie tu logiki bo jej nie ma...

Ale tak szczerze to chyba najbardziej boje się takiego comingout-u...

Osobistość0piorunów

sorry nie mogłem się powstrzymać, pije praktycznie dzień w dzień nie wiem od kiedy, pół roku może od początku pandemii i przy dobrym zarządzaniu jest git: robota dom praca patologiczna rodzina zero spóźnień w robocie praktycznie wszystko mam ogarnięte ,ale nie polecam to trzeba mieć w genach

Osobistość0piorunów

sorry a te leki od psychiatry działały w ogóle ? lekarz zdiagnozował alkoholizm jako nerwice ??

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Psychologia

1piorunów

U Przemka gościem jest pani Ewa, doktor psychologii i terapeutauzależnień.
Wrzucam ponieważ w natłoku tych wszystkich podcastów Pani Ewa się dość pozytywnie wyróżnia (° ͜ʖ °), jest tutaj coś więcej niż słowotok czy odchaczanie kolejnego punktu z listy.
Trzeba przyznać ze kobieta trzyma się naprawdę świetnie jak na swoje skromne 83 lata (we wrześniu będzie 84). Zazdroszczę intelektu.

O Pani Ewie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewa_Woydy%C5%82%C5%82o-Osiaty%C5%84ska

Dlaczego Nie Mogę Zmienić Swojego Życia, Choć Tyle Już Wiem? - Ewa Woydyłło-Osiatyńska
Przemek Górczyk Podcast
https://youtu.be/MEFMuU6b4KY

  

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Ale mnie wkurwia to nakręcanie hejtu na psychoterapię. Przegrywy i różnej maści spierdoksy sieją propagandę w Internecie, że psychoterapia nic nie daje, a cały mechanizm ma służyć tylko temu, żeby Julki zarabiały kasę za nic XD Co za stek bzdur.

Przede wszystkim psychoterapia to nie jest czarodziejska różdżka i nikt za Ciebie nic nie zrobi. Pomoże ci za to walczyć ze swoimi problemami i pokaże jak. Większość z tych toxiców nawet nie próbuje, albo próbuje tydzień, dwa, miesiąc i zniechęca się, twierdząc że to ściema.

Na efekty psychoterapii trzeba czekać sporo, zmiana nie jest zauważalna z dnia na dzień, ale jej efekty potrafią być nawet długofalowe. Jako 27 letni chłop, który uczęszczał na takową 2,5 roku z powodu nerwicy lękowej za nastolatka (cholernie mi było ciężko, ale przezwyciężyłem wszystko), powiem wam, że podejście, nastawienie i niektóre rzeczy zostały mi z niej do teraz i staram się pamiętać o tym, kiedy dotykają mnie problemy, nawet duże, ale charakterystyczne dla przeciętnego zjadacza chleba w tym kraju, a nie zaburzeń.

Właściwie, to im starszy jestem, tym żyje mi się z samym sobą lżej. Jak coś robię, nie odkładam, nie zatrzymuję się, widzę efekty, gdzieś dążę, mam dużą pewność siebie. Oczywiście gro rzeczy na to wpłynęło, ale wydaje mi się, że z wiekiem jest co raz lepiej. A lepiej jest dlatego, że kiedyś musiałem dźwignąć się z dna. Nawet jak już czułem się dobrze, byłem zdrowy, musiałem robić małe kroki, żeby przezwyciężać jakieś swoje lęki i niechęci. Każde zaburzenie ma swoje podłoże.

      

Fenomen1piorunów

@Lopez_ ogólnie terapia może pomóc ale są takie jednostki gdzie nic nie pomoże. To też zależy na jakiego lekarza trafisz. Nie da się wszystkim pomóc po prostu. Świat nie jest sprawiedliwy i niektórzy ludzie są po prostu uszkodzeni lub mają w życiu gorzej. Jak ktoś pochodzi z patologicznej rodziny jest biedny niski, brzydki nie ma żadnych talentów nie dziedziczy żadnego majątku to w jaki sposób ma takiej osobie pomóc terapia? Poprawi to jego stan bycia? Zacznie wiecej zarabiać? Dostanie mieszkanie? Nie. To co najwyżej pudrowanie syfa i próba zaakceptowania chujowego stanu rzeczy. Dużo przegryw nie mają jakichś problemów ze sobą co najwyżej jakieś delikatne objawy ze spektrum autyzmu. Mają po prostu mega ch⁎⁎⁎we życie w porównaniu do reszty społeczeństwa w jakiś sposób od reszty społeczeństwa odstają i przez to nie są w pełni przez społeczeństwo akceptowani tutaj żadna terapia nie pomoże.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Jakie polecacie ksiażki o: perswazji, manipulacji, psychologii biznesu, psychologii sprzedaży etc?

Btw czy jest warto zaczynać studia z tym związane? Od zawsze byłem osobą, która "czuje" ludzkie emocje, mam wysoko rozwiniętą inteligencję emocjonalną, rozumiem dużo sygnałów niewerbalnych, czasem potrafię dosłownie odczytywać ludzi. Chciałbym mocno popracować nad swoimi skillami, które przydałyby mi się w pracy w handlu B2B, ale nie tylko.

Myślicie, że jest sens zaczynać studia z psychologii np zaocznie? Albo są jakieś ciekawe podyplomówki w Polsce? To tak poza "nauką własną".

W przyszłości chciałbym dalej pracować w handlu B2B, rozwijać swoje umiejętności językowe (obecnie ang b2, chcę na c1 wskoczyć w 2-3 lata jak się uda) + nauka rosyjskiego/niemieckiego. Opcjonalnie praca gdzieś w służbach, bo zawsze mnie też to jarało i od dziecka jestem sportowcem

      

Pokaż więcej komentarzy (14)

Specjalista

w Dyskusje

0piorunów

 

Połowa Polaków powinna iść na  żeby przepracować swoje kompleksy i problemy 

A druga opinia, jeśli człowiek nie ma argumentów na  to zaczyna jechać po wyglądzie  

Twórca0piorunów

@albatroszippa przepraszam bardzo ale co jest złego w posiadaniu kompleksów? Dlaczego ludzie gdy mają jakiś "problem" to od razu mają iść do specjalisty?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Przegryw

6piorunów

Jak chciałbyś, żeby ludzie cię spostrzegali? Jakiego rodzaju wrażenie chciałbyś wywoływać? (np. że jesteś bardzo życzliwy, dowcipny, inteligentny, odprężony, otwarty)?

: przyjazny, przyjacielski, otwarty, mądry, bardzo inteligentny, rozważny, zaradny, wpływowy, bogaty

Najbardziej negatywne wrażenie, jakie mógłbyś robić na innych

: zsikać się, wymazać się kałem, być nieprzyazny, głupi i biedny
niezaradny

    

Inspirator0piorunów

Jak chciałbyś, żeby ludzie cię spostrzegali? - mam wyjebane w ludzi i jakie procesy "myslowe" zachodza im pod czaszka.
Wiekszoscia zwyczajnie gardze i na nich pluje

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rozwój

28piorunów

Siemano,

Miewacie natretne mysli? Albo czasem umysl podrzuca wam odpowiedzi/rozwiazania, ktore pozniej nie maja totalnie sensu? Wiecie jakie systemy w waszym umysle sa wykorzystywane do manipulowania wami przez reklamy, ludzi lub telewizje?

Pomyslalem, ze wspomne o ksiazce, ktora zrobila na mnie ogromne wrazenie i szczerze moge powiedziec, ze zmienila moje zycie na lepsze. "Pulapki myslenia" laureata nagrody nobla Daniela Kahnemana.

https://www.empik.com/pulapki-myslenia-o-mysleniu-szybkim-i-wolnym-kahneman-daniel,p1059060160,ksiazka-p

Nie jest to kolejny coachowy/psychologiczny bullshit. W skrocie przed odkryciem, ktorego dokonal autor wraz ze swoim ziomkiem, uwazano, ze czlowiek z natury jest istota myslaca logicznie, rozumnie. Odkryli, ze tak nie jest. Posiadamy dwa 'umysly'. Pierwszy automatyczny, uczuciowy, nad ktorym nie mamy bezposredniej kontroli, to wlasnie ten glos w glowie, ktory podpowiada rozne rzeczy, ale tez sluzy do np. prowadzenia samochodu 😉 Oraz drugi, tzw. "my", nasz rozum, system potrzebujacy sporo energii, leniwy i czesto manipulowany przez system1 :grinning: (tak tak w skrocie)

Autor jak juz wspomnialem za swoje prace i odkrycia dostal nobla, a rzeczy ktore opisuje w ksiazce, rozne systemy, ktorymi rzadzi sie nasz umysl, sposob myslenia i jak na niego wplywac lub jak nim manipulowac sa niesamowite. Przywolywane sa dziesiatki innych prac naukowych, badan i ciekawych odkryc.

Sama ksiazka jest napisana naprawde przystepnym jezykiem.

Mi osobiscie zdanie sobie sprawy z tego czym jest ten glos automatyczny bardzo pomogl w zyciu osobistym. Zdystansowanie pomoglo w zapanowaniu nad nim, uciszaniu go, gdy trzeba. Jednak czasem trzeba go posluchac i rozwazyc czy ma sens to co podpowiada. Czasami sie lape na tym, jak teraz potrafi byc "cicho" w mojej glowie 😉

Polecam kazdemu, a szczegolnie osoba, ktore interesuja sie psychologia, rozwojem, lub pracuja w sprzedazy lub marketingu.

     

ALE MORDO JA NIE LUBIE CZYTAC, A W SUMIE CIEKAWE RZECZY GADASZ:

Nie boj nic, ja o ksiazce uslyszalem w tym filmiku "podsumowujacym" ja, aczkolwiek teraz czytajac, wiem, ze ten film wyciaga ogolne podsumowania, a ksiazka o wiele wiecej tlumaczy i robi o wiele wieksze wrazenie, wciaz filmik pomogl mi zlapac bakcyla:

https://www.youtube.com/watch?v=nYYkRaU0xh8

Osobistość2piorunów

Bardzo ciekawa i wartościowa. Mnie przybijały tylko opisy statystyczne przy badaniach,tam się nudziłem.

Specjalista1piorunów

Zastanawiałem się co zacząć dzisiaj czytać, no to mam odpowiedź w końcu zabiorę się za tę książkę 😛

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kosmonauta

w Podkasty

10piorunów

Weekendowe polecenie podkastowe!

Ciekawa rozmowa z Pauliną Danielak z zakresu psychologii, psychoterapii i filozofii. Szczegółowa rozpiska tematów na zrzucie.

Oprócz interesujących wątków, muszę dodać że głos Pauliny jest dla mnie tak kojący, że od samego słuchania robi się milutko na sercu. :white_heart:

Jeśli chodzi o kanał Przemka Górczyka, mocno kibicuje bo dobór gości jest bardzo fajny. Tylko czasem rozmowa w moim odczuciu jest dziwnie prowadzona i coś mi w niej nie leży. :smirk: Liczę że to kwestia doświadczenia i będzie tylko lepiej. :crossed_fingers:

https://youtu.be/CnQr9BYDo9A

    

Kosmonauta1piorunów

Goście są mega, choć ostatnio z midelem sie widział ale wystarczy nie oglądać.

Muszę jednak zarzucić że mimo iż Przemo to dobry i miły chop to czasem zwyczajnie mnie irytuje swoją niewiedzą, miał podcast z laską co w Ameryce południowej prowadzi badania archeologiczne i jego brak podstawowej wiedzy w tym zakresie był tak widoczny że gołym okiem było widać że nie jest on specjalnie ciekawy świata, bo jak może ktoś mi wytłumaczyć gdy pyta czy Egipcjanie mieli jakieś pojęcie o astrologii xD.

Kosmonauta1piorunów

@Kondziu5 Faktycznie, mam podobne odczucia. Jakiś czas temu słuchałam odcinek (nr 52) z neurobiolożką i czułam bezsens niektórych pytań. Problem rozwiązałoby pewnie lepsze przygotowanie się merytoryczne, chociaż wiadomo nie zawsze jest w stanie przewidzieć gdzie pójdzie rozmowa. Jest potencjał dlatego mocno kibicuje 😁.

Kosmonauta1piorunów

Miło że ktoś potrafi patrzeć rzeczywiście o nie wali odrazu że jak nie uwielbiasz to idź stąd 😏.

Takie rozmowy budują, Przemo słuchając takich ludzi sam się edukuje i myślę że z czasem będzie on coraz lepszy, zresztą ostatnio sam mówił że chce wprowadzić trochę innych tematów niż wojna i kilka nagrań pod rząd rzeczywiście znalazł konkretne tematy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Rozwój

52piorunów

Polecam wywiad z ks. dr Stanisławem Radoniem (to ten RIGCZ-owy ksiądz z „Walki z szatanem”):

https://www.youtube.com/watch?v=ttCSVNobHkQ

W materiale:

- kolejne ciekawostki o tym, co odwalają egzorcyści

- tańczący Konrad Szołajski

- związek między zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi a religijnością

- ksiądz opowiada o grze mobilnej, nad którą pracuje, i leczeniu pacjentów psychiatrycznych z wykorzystaniem VR

   

Osobistość1piorunów

@pkostowski super wywiad. Fragment o mindfulness swietny,aż poczułem ulge, radość,spokój i nabrałem ochoty na książkę księdza.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Dyskusje

7piorunów

Tak bardzo chciałbym być wszystkim czym nie jestem.

Pisarzem. Filmowcem. Muzykiem. Rękodzielnikiem który robi tylko to co chce

nie patrząc na ZUS do zapłacenia.

Chciałbym być koherentnym twórcą przekłuwającym uczucia i emocje które

siedzą w środku i nie potrafią wyjść ze mnie w inny sposób.

A zamiast tego jestem depresyjnym sobą w piku złego nastroju.

Jestem wszystkim tym, czym nie chciałem być - dorosłym ADHDowcem

który nie wie co się dzieje, w terapi czuję regres a siebie zamiast kochać

to k⁎⁎wa nienawidzę. Raz jest tak, raz inaczej, często w zależności czy słucham

rzeczywiście siebie czy jednak myśli automatycznych które potrafią rozbić we mnie wszystko.

No i dalej nie wiem czy to pora by się znowu poddać czy jednak mam siłę

na walkę.

A może pora by wybrać tylko jedną rzecz?

Plan był dość prosty:

Znajdujesz zawód który zabezpieczy Ci d⁎⁎ę w razie porażki i łapiesz doświadczenie w nim - JEST

Zaczynasz tworzyć firmę dzięki której wyżywasz się twórczo - JEST

Powoli tworzysz swoją przestrzeń - JEST

...i zarabiasz godnie na życie.

Gdy już zarabiasz, ogarniasz to tak, by dzięki pieniądzom mieć absolutną wolność twórczą.

Czasem robisz coś komercyjnego by później mieć wolność, czasem twórczością zarabiasz

a czasem po prostu tracisz czas tworząc.

Masz względną wolność.

Jesteś filmowcem, pisarzem, muzykiem, jesteś rękodzielnikiem.

W końcu jesteś Twórcą, czego tak rozpaczliwie zawsze chciałeś choć o tym nie wiedziałeś.

I jasne, dalej nie rozumiesz co się dzieje u Ciebie w środku, a pomimo bycia cholernie

empatycznym masz gigantyczne problemy żeby zidentyfikować uczucia w samym sobie

jednak masz przestrzeń do tego by tworzyć dokładnie to, co leży Ci na sercu.

Plan wykonany, żyjesz szczęśliwie biorąc na klatę życie, wszystkie górki i spadki, sukcesy i porażki.

Po prostu żyjesz poznając siebie coraz lepiej.

A teraz cofamy się do punktu drugiego, bo pierwszy jest zaliczony.

W zasadzie jesteśmy w punkcie dwa i pół, bo przestrzeń jest stworzona

latami wyrzeczeń i pomocy innych, ale jednak firma marzeniami

zarabiać nie będzie.

Co oznacza, że wolności nie ma, masz w głowie tylko ZUS i to w jakiej d⁎⁎ie

jesteś. Co miesiąc się bronisz - ba, bronisz się od grubo ponad roku

co miesiąc udając się przetrwać, kombinując, zmieniając i testując gdy inni zawiedli.

Ale z wizji wolności została tylko i aż przestrzeń - czyli coś co sobie

wymarzyłeś i co udało się stworzyć. Ale pośrodku niej jesteś TY.

Depresyjny wypalony Ty, niewiedzący co zrobić i w którą stronę pójść.

Taki mocno niewymarzony, niezdecydowany Ty.

Tak naprawdę to jesteś wkurwiony na siebie ale jednocześnie chciałbyś nie być.

Więc może pora wybrać tylko jedną rzecz?

Ironiczne jest to, że prawdopodobnie pracując na etacie miałbym dużo więcej

wolności. Może to jednak pora zatrudnić się na magazynie, może pora żeby

poszukać pracy w korpo choć doświadczenia nie masz ale zawsze jest nadzieja,

że ktoś da Ci po prostu szansę w branży w której nauczysz się czegoś nowego

szczególnie że wiesz że dasz radę?

Po tylu latach nie chce Ci się już pracować po 12 godzin tylko po to żeby było

na ZUS i wszystkie miastowe opłaty. Chcesz choć trochę finansowej swobody której

nie miałeś naprawdę długi czas. Chcesz wewnętrznie odpocząć, nawet jeśli to oznacza

ciężką pracę u kogoś innego. A może choć do trudne powinieneś wrócić do punktu pierwszego

własnego k⁎⁎wa planu, wrócić po prostu za kółko i przetestować czy to odda Ci cząstkę wolności?

Może pora wybrać tylko jedną rzecz debilu?

Chciałbym mieć większą tolerancje do siebie samego. Chciałbym przestać nazywać

siebie samego debilem i idiotą w głowie, chciałbym umieć przytulić się mentalnie,

powiedzieć że wszystko będzie dobrze i rzeczywiście w to uwierzyć.

Chciałbym mieć więcej dystansu do tego co robię i po prostu wy⁎⁎⁎ać z życia perfekcjonizm.

Bo J⁎⁎AĆ PERFEKCJONIZM. Nienawidzę go.

Chciałbym mieć więcej odwagi jeśli chodzi o porażki, chciałbym się zresztą

dokopać do sedna problemu czemu tak bardzo lecę schematem porażki i czemu mnie ona

tak przeraża w życiu codziennym. Czy chodzi o ojca?

Chciałbym się lepiej rozumieć a nie tylko rozumieć że nie rozumiem.

Lecieć w dążeniach i decyzjach a nie okopywać się w możliwościach z których nie korzystam.

Wierzyć w siebie tak jak wierzyłem kiedyś i zamiast antydepresantów jeść gofra ciesząc się ze słońca.

Chciałbym pozwolić sobie na płacz i zrozumieć jak bardzo jest normalny i potrzebny i przede wszystkim:

Przestać walić pięścią w worek który ma moją własną twarz, chciałbym po prostu k⁎⁎wa odpuścić.

Może pora wybrać tylko jedną rzecz?

A może zamiast w trakcie pracy pisać ten za⁎⁎⁎⁎ście długi i osobisty wysryw, jednocześnie pisząc też komentarz do

jakiej randomowej dziewczyny odnoście najlepszej potrawy jaką jedliście w życiu w którym piszesz swój własny długi przepis na zupę batatową pora skupić się na tym co ważne?

Jebane ADHD.

Nic nie musicie pisać, to po prostu jeden z wielu kryzysów który jakoś muszę uzewnętrznić bo mnie szlag trafi,

a wolę mieć to w formie spisanej i gdzieś wrzuconej by móc później na to wszystko spojrzeć z innej perspektywy.

PS: przepis na zupę batatową w komentarzu, witajcie w moim świecie.

    

Fenomen1piorunów

Zmień terapeutę, zarzuć leki, jeśli masz to zmień. Nie wiem co mogę więcej dopisać. Sam mam adhd, trochę rozumiem. Wiem, że takim ludziom jak my ciężko usiedzieć na d⁎⁎ie w jednym miejscu ale chyba to jest potrzebne. Mimo wszystko poszedłbym na etat albo własną firmę z dobrym zarobkiem i oddawał się swoim zainteresowaniom i bliskim.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Przegryw

20piorunów

Przed wejściem dostałem tego objawu, że słychać wyraźnie odgłosy jak ludzie mówią, trochę dochodzą jakby z dookoła mnie i kręci się głowa.

Poszło sprawnie z tą zmianą psychoterapeuty. Wcale się nie dziwił, jakby widział jak nasza relacja wygląda xD.

Nawet powiedział, że w razie co mnie przyjmie i życzył mi powodzenia, przez co się trochę się rozkleiłem.

Od razu podszedłem do rejestracji i dostałem kolejke do nowego. Problem w tym, że termin to wrzesień 2024 xD.

Przez to wszystko trochę mi się kręci w głowie, trochę się boję, że to over dla mnie.

Teraz ni wiem czy szukać może szybszego terminu gdzie indziej, czy może w międzyczasie miałbym dość pieniędzy na jakiegoś psychologa prywatnie ehh. Na nfz pewnie nie można dwóch na raz.

Tyle chyba? Dzięki za atencji i miłe słowa ogółem wszystkim.

    

Zawodowiec2piorunów

@qew12 warto sprawdzić inne opcje, także grupowej. Sam na terapię co 2 tygodnie bym się chyba nie zdecydowal, trudno złapać rytm, kontakt z terapeutą.

Pokaż więcej komentarzy (14)