Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Daewoo_Esperal w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Czy to prawda, że najtrudniejszym krokiem w walce z jest zadzwonienie i umówienie się na terapię?

Ja osobiście od dłuższego czasu o tym myślę, ale zdecydować się nie potrafię, w końcu "co oni pi⁎⁎⁎⁎lą, pracy nie zaniedbuje, żony nie zaniedbuje, a że se wypije od czasu do czasu (w sumie ostatnio to codziennie, a tak to co weekend) to przecież mi się należy"
Tyle tylko, że sam odczuwam, że nie chce tego, a tak naprawdę ostatni jakiś dłuższy post to było 3 miesiące jak poszedłem do psychiatry i mi przupisal leki na nerwicę, wtedy się trzymałem, aż do momentu jak przyjechali z anajomi i spróbowałem trochę winka... no i od trochę winka raz, doszło do picia prawie codziennie.
Oczywiście u lekarza mówię, że jest super, że nie pije itp. Nie szukajcie tu logiki bo jej nie ma...

Ale tak szczerze to chyba najbardziej boje się takiego comingout-u...

Komentarze (17)

Kosmonauta0piorunów

@Daewoo_Esperal "Oczywiście u lekarza mówię, że jest super, że nie pije itp. Nie szukajcie tu logiki bo jej nie ma..."

Trudno, żeby ktokolwiek Ci skutecznie pomógł, jak sam oszukujesz innych.

Kiedyś trafisz do szpitala i zrobią Ci podstawówkę i od razu wyjdzie w próbach wątrobowych, niskim potasie, morfologii. Wtedy nawet nie będziesz musiał nic mówić, każdy zorientowany w temacie przeczyta w tych podstawowych wynikach "o co chodzi". Wtedy nawet największe kłamstwa nie podziałają.

Cóż Ci mogę doradzić? Pewnie masz jeszcze młody organizm, który daje radę. Nie mogę publicznie dawać Ci rad. Ale o tiaminie możesz poczytać. Chociaż tyle i trochę uratujesz ze swojego zdrowia.

Osobistość0piorunów

sorry a te leki od psychiatry działały w ogóle ? lekarz zdiagnozował alkoholizm jako nerwice ??

Osobistość1piorunów

@Daewoo_Esperal ja tam nie myślę, że mi terapia by pomogła. To tylko gadanie. Dwa lata temu przestałem pić na pół roku. Potem wróciłem. W sensie mogę przestać ale nie chcę. Próbowałeś?

Fenomen0piorunów

@bimberman nie nie nie, lekarz zdiagnozował nerwicę i dobrze trafił, leki działają, biorę je od grudnia zeszłego roku i moje życie zmieniło się diametralnie.

Alkoholizm to oddzielna kwestia

Osobistość0piorunów

sorry nie mogłem się powstrzymać, pije praktycznie dzień w dzień nie wiem od kiedy, pół roku może od początku pandemii i przy dobrym zarządzaniu jest git: robota dom praca patologiczna rodzina zero spóźnień w robocie praktycznie wszystko mam ogarnięte ,ale nie polecam to trzeba mieć w genach

Wirtuoz2piorunów

@Daewoo_Esperal Walcz, bo warto. Nie podam ci jak, bo nie wiem. Natomiast wiem, że warto. Wóda to skurwiałe gówno jeśli cię zdominuje. Słyszałem od wielu, że najtrudniej to zrozumieć, że jest się uzależnionym. Jak zrozumiesz to ci, którym się udało, mówią, że to kwestia decyzji. Brzmi łatwo, ale z mego otoczenia widzę, że nie wygląda to ani trochę tak łatwo jak brzmi.

Zawodowiec2piorunów

@Daewoo_Esperal to jest trudne, bo wymaga przyznania się przed samym sobą do wielu rzeczy. Obok terapii konsultacje z psychiatrą też byłyby dobrą opcją. Może alkohol jest związany z nerwicą, zaburzeniami nastroju itd. Taki duet jest częsty.

GURU2piorunów

@Daewoo_Esperal W sumie to Ci życzę, żeby sytuacja przycisnęła, niestety. U mnie w rodzinie tak było - pił w pracy, ktoś wezwał policję, cała ekipa uciekła przez płot i na szybko do lekarza po zwolnienie, żeby z roboty nie wydupili. Na poniedziałek już było skierowanie na terapię.