Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#owady

Osobistość

w Zwierzaki

36piorunów

Przyłapałam dziś rano moje maleństwo na pierwszej wylince :3

W ogóle to leniwa buła jestem i nie chciało mi się wrzucać update'ów, ale mam już 5 maluchów xD Miały być tak ze 3, ale po tym jak wykluł się drugi, następnej nocy wyszły 3 kolejne na raz :upside_down_face: Reszta jajek poszła do utylizacji bo to już za dużo dla mnie. Nie utrzymam tyle dzieciaków XD

A tak BTW, to gdzie do cholery podziewa się ten @cebulaZrosolu ? Zaproponował, żeby pierwsze nazywało się Wykałaczka, a teraz uciekł. Halo, człowieku, miałeś być chrzestnym! ლ(ಠ_ಠ ლ)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Książki

37piorunów

319 + 1 = 320

Tytuł: Owady Polski. Tom 1

Autor: Marek W. Kozłowski

Kategoria: Flora i fauna

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza MULTICO

Format: książka papierowa

Liczba stron: 360

Ocena: 9/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/3981706/owady-polski

"Tyle zwlekałam z tym albumem o owadach... Ale ej, on ma tylko 360 stron i dużo zdjęć, pewnie przeczytam go w trzy dni i fajrant!"

O, moje niedoczekanie. Ta książka to gęścioch.

Jest to skarbnica wiedzy o polskich owadach, a konkretnie wszystkim tym, co nie jest chrząszczem (z uwagi na liczność gatunków, o chrząszczach powstał oddzielny tom). Mamy błonkoskrzydłe, mamy pluskwiaki, mamy parazytoidy wszelkie. Paskudztwa małe i duże. A jednocześnie są to niezwykle ciekawe paskudztwa. To, jak różną budowę, życie i zwyczaje mają poszczególne owady, budzi zachwyt. Masa zdjęć i ilustracji dopełnia przyjemności z lektury.

Autor, bardzo znana postać świata entomologii, potrafi naprawdę przekazywać wiedzę. Opisy gatunków czyta się z ogromnym zainteresowaniem, choć nie jest to prosta lektura dla laika. Niemniej, autor dokłada wszelkich starań, by zaciekawić czytelnika. Widać, że jest to pasjonat — człowiek, który poświęcił swoje życie badaniom insektów, bo to po prostu uwielbia. Zaraża wręcz taką dziecięcą uważnością i ciekawością wobec świata owadów.

Chyba jedyny minus, który muszę przedstawić, to... rozmiar i waga książki. Ciężko było czytać ją nawet w łóżku.

Przy okazji, jest to realizacja drugiego z trzech wyzwań w ramach , a mianowicie:

Przeczytaj książkę, którą od dawna trzymasz na półce i odkładasz na później

Zalegała już od dłuższego czasu na stoliku kawowym, ale wreszcie udało mi się ją ukończyć i mogę ją teraz bez wyrzutów sumienia odłożyć na półkę.

Prywatny licznik (od początku roku): 10/52

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

81piorunów

Niedoręczony prezent sprzed milionów lat :gift::sauropod: Mniej więcej 99 milionów lat temu, w okresie środkowej kredy, pewien samiec muchówki z rodzaju Alavesia leciał wśród drzew, przytrzymując swoimi odnóżami bardzo ważny pakunek - prezent, dzięki któremu samica miała przyjąć jego zaloty i zgodzić się na przedłużenie gatunku właśnie z nim. Prezent miał formę nieco nieregularnego balonika uformowanego ze spienionej śliny samca. Powinien znaleźć się w nim także pyłek kwiatowy, który posłużyłby później jako odżywczy pokarm dla samicy, jednak samiec albo nie zdążył go jeszcze zebrać, albo zamierzał oszukać samicę, wręczając jej tylko puste opakowanie bez pysznej zawartości. Dokładnie nie wiadomo.

Tak się bowiem złożyło, że owad razem ze swoim pakunkiem został w pewnym momencie uwięziony w kropli żywicy, która z czasem skamieniała i zasiliła pokłady tak zwanego bursztynu birmańskiego. Pechowy samiec nie dotarł zatem na gody, nie wręczył swojego prezentu i nie dostał szansy na przekazanie swoich genów. Przysłużył się jednak światu w inny sposób.

Miliony lat później skamieniałość z samcem i jego pakunkiem została odnaleziona w dolinie Hukawng w północnej Mjanmie, w regionie słynącym z zasobnych kopalni bursztynu. Tamtejsze bursztyny są niezwykle cenne z punktu widzenia nauki, ponieważ wiele z nich zawiera skamieniałości organizmów żyjących w czasach dinozaurów, nie tylko owadów, ale także kręgowców. Ten konkretny egzemplarz, w którym utknął samiec muchówki Alavesia, okazał się najstarszym jak dotąd odnalezionym świadectwem na to, że w przeszłości samce niektórych gatunków owadów przygotowywały i wręczały samicom prezenty w ramach zalotów.

Obdarowywanie samicy prezentem to jedna z ciekawszych strategii godowych, jaka rozwinęła się w świecie zwierząt. Badaczom trudno jednak prześledzić jej ewolucję, ponieważ prawie nie ma śladów tego rodzaju zachowań w materiale paleontologicznym. Badania w tym zakresie są niemal zupełnie ograniczone do współczesnej fauny.

Warto na koniec dodać, że skamieniałości z Mjanmy, z uwagi na naruszenia praw człowieka powiązane z ich pozyskiwaniem, stanowią od pewnego czasu przedmiot dyskusji w środowisku paleontologów – więcej na ten temat można przeczytać na przykład tutaj: https://www.national-geographic.pl/nauka/paleontolodzy-kloca-sie-o-krwawe-bursztyny-z-birmy/. Bursztyn z trzymającym prezent owadem miał zostać pozyskany w sposób etyczny, a przynajmniej tak oświadczyli badacze, którzy analizowali skamieniałość.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Zwierzaki

79piorunów

Jest pierwszy bobasek! :partying_face:

Z jajeczka mającego może ze 2 mm, wyszedł po dwóch miesiącach taki oto przecinek mierzący 12 mm :smiling_face_with_3_hearts: Trzymajcie kciuki, żeby zdrowo rósł :smiley: A jak widać, ma sporo do urośnięcia xD

Osobistość1piorunów

Miałem patyczaka i nawet nie zauważyłem kiedy zdechł, pewnego dnia zaczął po prostu pleśnieć i zmienił kolor

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

14piorunów

W porównaniu do pierwszego to te poczwarki są kurde gigantyczne.

Tamten motyl padł po 10 dniach. Nie chciał za bardzo jeść ale chyba najbardziej go zmęczyła kontuzja bo uszkodził sobie skrzydło o taką siatkę w kształcie parasola (o ten automatyczny stelaż), którą przysłali aby przykrywać go na noc.

Dla tych nowych kupiłem taką sporą siatkę, gdzie będą mogły sobie żyć bez zagrożeń.

Fanatyk

w Ciekawostki

43piorunów

Nie budźmy śpiących motyli :snowflake::butterfly: Tylko nieliczne motyle zimują w postaci dorosłej - spośród gatunków, które występują w naszym kraju, to między innymi rusałka pawik (Aglais io) i kilka innych gatunków rusałek, a także latolistek cytrynek (Gonepteryx rhamni).

Przygotowujące się do zimowego snu motyle szukają zaciemnionych, zacisznych miejsc, takich jak nory ssaków, dziuple drzew czy szczeliny w skałach, a na terenach zamieszkanych przez człowieka często wybierają także chłodniejsze zakamarki w budynkach. Tylko latolistek cytrynek jako jedyny europejski motyl zimuje w opadłych liściach.

Po nadejściu chłodów przemiana materii w organizmie motyla zwalnia i owad zamiera w bezruchu. Podczas zimowania nie pobiera pokarmu, korzysta jedynie z zapasów substancji odżywczych, które zgromadził w swoim ciele przed zimą. W jego hemolimfie (owadzi odpowiednik krwi) wzrasta też poziom glicerolu, co zmniejsza ryzyko zamarznięcia.

Zimującym motylom najlepiej zapewnić spokój - jeśli natkniemy się na jakiegoś w naszym domu, nie wyrzucajmy go na zewnątrz ani nie przenośmy w cieplejsze miejsce. Jeśli z jakiegoś powodu trzeba zabrać motyla z miejsca zimowania, najlepiej przenieść go do chłodnego pomieszczenia, na przykład na strych, do piwnicy lub do garażu, gdzie będzie mógł sobie spokojnie przeczekać aż do wiosny.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU1piorunów

!!! Obawiam się, że kilka mogło skończyć w odkurzaczu jako truchełko... :confused:

GURU1piorunów

@Apaturia mieszkam niedaleko parku ze stawem i niestety jak się robi chłodniej (ale jeszcze nie na tyle by zamykać okna) to połowa lokalnej fauny owadziej traktuje moje mieszkanie jako sypialnię. Ogólnie starym się wyganiać, ale jak się taki nie rusza to do odkurzacza/śmietnika. ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

99piorunów

Zimowanie w gromadzie :snowflake::bee: Z nadejściem chłodów pszczoły nie wchodzą w stan uśpienia, jak wiele innych zimujących owadów, ponieważ nie gromadzą w swoich ciałach wystarczająco dużo zapasów, które umożliwiłyby im przetrwanie w uśpieniu aż do wiosny. Zamiast tego spowalniają swój metabolizm i gromadzą się w tak zwanym kłębie zimowym – zwartym skupisku, w którego centrum znajduje się królowa. Cały kłąb jest skoncentrowany na tym, by zapewnić jej przez całą zimę odpowiednią temperaturę wynoszącą około 20°C. Zbyt mocno wyziębiona królowa nie będzie bowiem w stanie złożyć jaj, z których na wiosnę rozwiną się młode pszczoły.

Pszczoły przemieszczają się wewnątrz kłębu, solidarnie dbając o to, by każda miała możliwość się ogrzać. Te, które znajdują się w jego zewnętrznych warstwach, przesuwają się w stronę środka, gdy zaczynają za bardzo marznąć, a ich miejsce zajmują pszczoły, które wcześniej przebywały w cieplejszej części kłębu. Pszczoły w zewnętrznej warstwie tworzą swego rodzaju „warstwę izolacyjną” całego skupiska, natomiast pszczoły z wewnętrznej warstwy wytwarzają ciepło poprzez rytmiczne drgania mięśni. Taka aktywność wymaga odpowiedniego odżywienia, dlatego podczas zimowania pszczoły korzystają ze zmagazynowanych w plastrach powyżej kłębu zapasów miodu.

Innymi owadami społecznymi, które zimują w skupisku, są mrówki. Gdy temperatura na zewnątrz zaczyna spadać, stopniowo przemieszczają się do niżej położonych komór mrowiska i tam zapadają w odrętwienie. Ich organizmy korzystają w tym czasie ze zgromadzonych w nich zapasów substancji odżywczych – żeby stworzyć sobie takie zapasy, przed zimą każda mrówka musi się porządnie najeść.

Zupełnie inaczej wygląda zimowanie takich owadów społecznych, jak trzmiele, osy i szerszenie. W ich przypadku regułą jest, że wraz z nadejściem chłodów wymiera niemal cała kolonia. Zimują jedynie zapłodnione młode królowe, które wyszukują sobie zaciszne kryjówki w szczelinach drzew, budynków, w ziemi lub w innych zakamarkach. Zapadają tam w odrętwienie, z którego wybudzają się dopiero na wiosnę – ich hemolimfa (owadzi odpowiednik krwi) zawiera substancje, które zapobiegają jej zamarzaniu nawet podczas silnych mrozów. Wiosną młoda królowa wybudza się i zaczyna szukać miejsca na założenie nowej kolonii.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Kosmonauta5piorunów

Niestety, ale często budzą się osy w moim składzie drewna na zimę, jka dokopuję się do głębszych warstw. Czytałem, że jak się już obudzą to kaszana. Ale przenoszę je w inne zakamarki. Może niektórym się uda przeżyć.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

26piorunów

Przepoczwarzył się w końcu i wylazł.

Tydzień od odebrania paczki.

Dzieci mają swojego pierwszego motyla.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Specjalista

w Przyroda

47piorunów

Gatunek osy składający się wyłącznie z samic, gwałtownie rozprzestrzenia się w Ameryce Północnej.

Wężowgryzek wiązowy (Aproceros leucopoda) lub osa zygzakowata wiązowa pochodzi z Azji wschodniej, a jej nazwa wzięła się od wzoru jaki larwy wygryzają, żerując na liściach wiązu. Rozmnaża się przez partenogenezę - samice składają niezapłodnione jaja, z których wykluwają się

Lider

w Hydepark

24piorunów

Dziś pomagałem koledze w sprzątaniu działki i pod jednym z konarów znalazłem taki klejnocik. Jest to biegacz, a w Google podpowiada , że należy do gatunku pomarszczony. Chociaż patrząc na jego pokrywy to raczej wgnieciony. Po wykonaniu zdjęcia biedaczka oczywiście przykryłem go ponownie.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Jak słodko śpi:melting_face: Za to latem napierdala żądłem z byle powodu, menda jedna, wyrzucilem ją w dębowe kory.

Pokaż więcej komentarzy (3)