@jmuhha podsumowując to co ja wiem:
* lekarze czytają opisy zamiast analizować otrzymane wyniki badań
* lekarze nie patrzą całościowo tylko na "swój" wycinek
* zlecanie badań, z których nic nie wynika bo punkty powyższe, nadmierne w związku z tym naświetlanie pacjenta i marnowanie pieniędzy
* używają sprzętu, który nie powinien być dopuszczony
* to za lekarzem trzeba biegać żeby choć trochę się zainteresował
* lekarzom trzeba podpowiadać co mają zrobić
* chemia jest przerywana "bo zakażenie" przed ostatnią, trzecią, dawką, ale jak wiedzieli o zakażeniu to przepisali chemię
* bagatelizacja problemów pacjenta mimo widocznych gołym okiem objawów
* spychologia - "tu tego nie robimy bo nie/bo nfz nie daje kasy, proszę pojechać sobie do szpitala x"
* spychologia 2 - "co z tego, że pacjent ma gorączkę, glejaka, ledwo chodzi i nie ma jak go przywieźć? Nie wyślemy nawet transportu medycznego"
Z moich własnych, ogólnych doświadczeń:
1. internistka przepisała mi antybiotyk i powiedziała "to nic nie da, ale to tak na zaś. Proszę brać".
2. orteza nadgarstka z kciukiem kosztowała mnie w sklepie szpitalnym na Lindleya (Warszawa) 30 zł. Refundowana przez nfz, więc było to 10% ceny, czyli cena w sklepie szpitalnym to 300 zł. Dokładnie taka sama orteza na allegro, ten sam producent, ten sam model, to samo opakowanie, kosztowała wtedy niecałe 100 zł. Marnotrawienie pieniędzy przez nfz jest potężne. Jeszcze złamaną ręką musiałem się podpisać -,-
3. wizyta u internisty w mojej przychodni to minimum półtora tygodnia oczekiwania. W tym czasie zdążę wyzdrowieć z przeziębienia.
4. przy badaniu na cukrzycę zmieniono obciążenie z glukozy w określonej dawce na... "własne, typowe śniadanie". Jaką wartość kaloryczną ma "typowe śniadanie", ile w nim cukru, ile białka, ile tłuszczu i jak uznać uzyskane wyniki za wartościowe metrologicznie?
5. nie mnie, ale bliskiej mi osobie na wypadnięty dysk czy coś w tym stylu ortopeda powiedziała "tak już będzie, proszę żyć z tym bólem do końca życia". Kilka wizyt u fizjoterapeuty zlikwidowało całkowicie ból na dobrych kilka miesięcy.