Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#odchudzanie

GURU

w Hydepark

3piorunów

Nowoczesna lipidologia traktuje LDL jako jeden z głównych, o ile nie najważniejszy, czynnik wywołujący miażdżycę. W najnowszym badaniu z sierpnia 2024 roku poddano tę hipotezę testom. Grupa osób na diecie ketogenicznej ze średnim poziomem cholesterolu wynoszącym 270 mg/dl (w skrajnym przypadku 591 mg/dl) była obserwowana przez 4,7 roku i porównywana z grupą na normalnej diecie ze średnim poziomem cholesterolu wynoszącym 120 mg/dl. Blaszki miażdżycowe, zarówno miękkie, jak i zwapniałe, były mierzone zarówno przed jak i po zakończeniu obserwacji. W filmiku omawiam wyniki tego badania.

https://youtu.be/wWg-9lS62x8?feature=shared

GURU0piorunów

I zamiast linku do wniosku z badań trzeba o tym film na YT składać. Już pędzę oglądać...
Przecież to clicktbait jest.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Zrzut 19 kilogramów pozwala na osiąganie coraz lepszych wyników w

Cel do końca roku jeszcze 10 kg mniej.

Waga wyjściowa 124,3 kg czerwiec 2024
Waga dziś 105,3 kg
Od Października planuję włączenie siłowni 2-3 razy w tygodniu by podbudować mięśnie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Dobra, chyba się w miarę waga ustabilizowała, dzisiaj 72.8 kg z rana. Na screenie rejestr od lutego, kiedy przestałem jeść słodycze. Dodatkowo dieta NMCZ robi swoje. Pomiary wagowe z rana, na czczo.

Żeby nie było tak pięknie, to w zeszłym tygodniu zjadłem kawałek tortu i dwa kawałki ciasta. Jutro też zjem, bo będzie szarlotka mojej mamy, a to coś, czego nie będę w stanie sobie odmówić - kluczem będzie rozdanie całego słodkiego po imprezie, żeby nie wpaść w cug, zobaczymy jak to wyjdzie.

GURU3piorunów

@Piechur cukier jest jak narkotyk. Mało ludzi jednak rozumie, że chleb, makaron itd to dokładnie to samo co czekolada, bo rozkłada się w organizmie do glukozy i ma taki sam wpływ na ustrój.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zachęcony przez was moje kochane żuczki, eksperyment z antrykotem i moim najulubieńszym sosem sweet chili.
Czosnek do tego. Za dwa dni test.
I z powodu mojej polskiej krwi, zawsze wybiorę steka w przecenie (data do 1 września).

Na liczniku 94 kg czyli osiągnąłem mój cel początkowy, ale zrewidowałem swoje podejście i lecę teraz na 85 kg.
Wołowina najlepsza na diecie.

a nie jakiś podrabianiec fellatus.

Gruba ryba0piorunów

Panie, jeszcze nigdy się nie przejechałem na mięsie blisko terminu, ale tylko w makro - oni będąc teoretycznie centrem zaopatrzenia przedsiębiorców nie mogą sobie pozwolić na wyjebkę więc tam łańcuch dostaw, procesy chłodnicze czy jak to tam zwał jest wszystko tip top i to mięso jest zawsze w ramach terminu dobre, a że przy końcu 40% tańsze to ja poproszę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Tak, lubię sos sweet chilli. Skąd wiedziałeś?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Nikt nie pytał, więc lecę z aktualizacją do mojego . Jeśli ktoś nie wie to miesiąc temu rzuciłem sobie wyzwanie, że przez 30dni nie jem żadnych slodyczy, lodów, ciastek, słonych przekąsek, fastfoodowego chujstwa etc. Poza tym normalna dieta, normalne domowe obiady, solidne "chlopskie" porcje.
Stan na dzisiaj:
Dzień: 31/30
Waga: -5,5kg

Złamałem się dwukrotnie. Raz w ramach obiadu jadłem jagodzianki (sam zbierałem, sam piekłem, rozgrzeszam się) a za drugim razem celebrowałem wyjście na dwa najwyższe szczyty Norwegii w dwa dni i po zejściu zjadlem burgera z łosia z frytkami.

Poza tymi wybrykami przebieg na czysto.

Podsumowując to pierwsze 10dni było najgorsze, prawie lazikem po ścianach, śniły mi się słodycze. Mocne "ssanie" zaspokajałem owocami, orzechami i czerwoną herbatą. Najbardziej jednak utrudniali najbliżsi i znajomi jedzący dobroci na moich oczach i namawiający na spróbowanie "bo to tylko trochę, co ci szkodzi". Teraz już wiem jak się czują niepijący alkoholicy ;/ Po dwóch tygodniach na szczęście było już w miarę ok, samopoczucie znacznie lepsze, wbiłem mocniej w aktywność fizyczną, trochę lepiej mi się też spało.

Co dalej?
Spadek wagi mówi sam za siebie. Będę jechał z tym dalej bo "ograniczanie się" zwyczajnie u mnie nie działa. Jestem jak odkurzacz -jeśli mam otwartą tabliczkę czekolady albo paczkę czipersów to na bank wciagnę to w ciągu doby xD Negocjuję jedynie z żoną (a raczej ona ze mną) "zawieszenie broni" na co trzeci lub czwarty weekend żeby upiec jakieś ciasto lub skoczyć na lody.

Od jutra zawieszam czelendż na ten weekend bo zaraz lecę do mamy i będzie serniczek a odmówić zjedzenia serniczka i to własnej matce to trzeba by być nie lada bydlakiem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

No i oczywiście polecam takie wyzwanie każdemu kto ma problemy ze zrzucaniem wagi a wkurwia go liczenie kalorii. Cytując klasyka "u mnie działa" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba3piorunów

>bo to tylko trochę, co ci szkodzi"

kurw, jak odstawiasz alko, to nagle wszyscy chcą cię poczęstować browarem, flaszką, łychą bo "co jest z tobą zią, masz tu głębszego bo źle wyglądasz"
Jak się odchudzasz to nagle "masz tu pakę cipsuf" albo "nać tu pączka, bo kupiłem więcej'

ale jak k⁎⁎wa nie mam hajsu, to już żaden mądry stówą poratować nie zaproponuje ヽ(`⌒´メ)ノ

polskie piekło właśnie takie, każdego ściągnąć w dół, byle nikomu się niczego nie udało
nawet takich rzeczy jak odstawić alko, schudnąć, przejechać 100km, czy przejść 40 po górach

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

22piorunów

5 tygodni temu zaczęłam zabawę z delikatną redukcją. O to i podsumowanie wyników w tabelkach. :smiley:

Planuję zrzucić kilka kg pod starty biegowe na przełomie września/października. Ponoć im jest się lżejszym tym łatwiej urwać sekundy w tempie 😉 Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, fajnie widać zdrową tendencję ubytku wagi. Czuję się bardzo dobrze, treningi idą jeszcze lepiej. Zaczynam widać po ciele różnicę, np. spodnie są w pasie trochę luźniejsze, ciut bardziej kostki na brzuchu odsłonięte czy inne żyłki. Jedziemy dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°) 2 kg za mną, fajnie jakby jeszcze z 3 udało się zrzucić.
Informacyjnie: wzrost 169cm, budowa szczupła lekko umięśniona
Aktywności: trochę biegam (60-70km tygodniowo), sporo chodzę (minimum 10k kroków dziennie) oraz staram się robić 3x w tygodniu trening kalisteniczny.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Zapewne nikt nie zastanawia się jak idzie mi mój
, dlatego właśnie dodaję ten wpis ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
W przeciwieństwie do niektórych, którzy obiecywali tu przeróżne rzeczy i zamilkli, ja mam zamiar dowieźć raport do końca, bez względu na rezultat.

No to jedziemy.

Dzień: 21/30
Waga: -4,3kg

Ostatni tydzień okazał się trudny, nie ze względu na to, że chciałem zjeść słodycze a właśnie dlatego, że powinienem był je jeść a nie chciałem (ze względu na czelendż). Byłem kilka dni z namiotem w górach. Zazwyczaj w czasie wędrówek i wejść na szczyty dobijam energię batonami energetycznymi i białkowymi. Tym razem ta opcja odpadała, wymyśliłem sobie, że za energię będą robić mi suszone daktyle (spoko pomysł) a w ramach dobijania białka będę jadł jajka na twardo (średni pomysł, przymulały trochę). O dziwo zdało to egzamin, wędrowałem i atakowałem szczyty praktycznie bez żadnych przerw, nie brakowało mi energii, regeneracja na następny dzień też była dobra.

Udało mi się zdobyć dwa najwyższe szczyty Norwegii w dwa dni a wcześniej parę mniejszych. Zchodząc z gór, w ramach celebracji (ostatni szczyt to był top1) złamałem się jednak i wynagrodziłem sobie trud burgerem z łosia i frytkami. Z jednej strony wyprułem z siebie masę kalorii tego dnia i nie miałem już siły gotować obiadu, z drugiej frytki, więc c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę ;/

Zostało 9 dni, spróbuję dojechać na "czysto", ogólnie to idzie coraz łatwiej.

W obrazku zdjęcie narzędzia zbrodni oraz screen z aktywności za ostatni tydzień żeby nie było, że się opierdalałem 😛

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Trzeci tydzień na diecie pudełkowej (z wyjątkiem weekendów) dobiega końca. Progres jest, ale niestety nie tak spektakularny, jak myślałem xD z drugiej strony oczekiwać, że bebzon chodowany przez 10 lat zniknie w miesiąc byłoby nierozsądne.
Start z 101.3, obecnie 97.7, co daje jakiś kilogram na tydzień. Not great, not terrible. W weekend postaram się bardziej przyłożyć i próbować policzyć kalorie, celując w 2300/dzień.
Za mną parę spotkań rodzinnych gdzie nie dane mi było cieszyć się pizzą czy kilkoma kawałkami sernika xD

Fanatyk5piorunów

@Rafau maksymalnie mozna chudnąć zdrowo do 1.5 kg przy takim starcie. 1kg na tydzień to dość sporo. Jak zbliżysz się do 90kg to 0.5 kg też będzie dobrym wynikiem.
W pewnym momencie zastopuje ci się spadek wagi, to normalne. Rób swoje.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

22piorunów

Mały update do mojego

Dzień 14/30, ssanie na słodkie/słone ustabilizowało się, nie potrzebuję już egzorcysty kiedy widzę ulubione słodycze. Pierwszy tydzień był najgorszy, teraz już da się wytrzymać.

Złamałem chyba też trochę cżelendż bo w niedzielę nazbierałem z żoną jagód i zamiast obiadu wcinaliśmy domowej roboty jagodzianki. Ciasto drożdżowe, więc siłą rzeczy trochę cukru tam poszło, ale za miesiąc jagód już nie będzie, więc zero wyrzutów sumienia.

Jeśli zaś chodzi o to waga od początku "czelendżu"-2,3kg.

Fanatyk3piorunów

@Stashqo Eee jak domowe to nie żadne łamanie czelendzu, bo to samo zdrowie, jeszcze frajda przy tym z robienia jagodzianek 😉

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

I ja dołączam do walki. Wrzucam jako wpis, żeby czuć presję przed randomowymi ludźmi z internetu :grinning:
Zaczynam z bariery 101.3kg, cel to 83kg. Zdecydowałem się w końcu na dietę pudełkową, bo inaczej ciężko z kontrolowaniem tego, ile żrę, a i tak zawsze obiady z żoną zamawialiśmy.
Pierwszy tydzień za mną, jest spoko. Dieta 2000kcal + dwie kawy i oczywiście woda. Dietetyczka wyliczyła mi, że 2300-2400 to powinien być mój dzienny cel (mam ponadprzeciętną masę mięśniową poza bebzonem),wiec powinienem się spokojnie zamykać, nawet licząc mleko w kawie.
Głodny przez ten tydzień nie chodziłem, ewentualnie jakiś pojedynczy owoc na przekąskę zjadłem, jako dodatek.
Do tego absolutnie żadnego piweczka na wieczór, chyba że gdzieś idę w gości, czy wychodzę na miasto, ale to drugie stało się praktycznie nierealne po narodzinach drugiego gżdyla.
Trzymajcie kciuki Tomki i Kasie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

270piorunów

Jestem z siebie dumny, bo są efekty, więc się pochwalę.
To dopiero początek drogi.

Fanatyk3piorunów

@AdelbertVonBimberstein zdrowy był elegancki chłop a teraz wróci jakaś chudzina. Powiedz tym Norwegom że mają oddać całego Polaka a nie 3/4! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No a tak serio to gratki, ile kg zeszło?

Pokaż więcej komentarzy (46)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Jeśli kogoś interesuje jak mi idzie to odpowiadam, że mamy dzień 7/30 i wciąż się trzymam. Na tygodniu jest prosto bo mam sporo zajęć, ale w weekend żona jadła lody a potem otworzyła sobie jakieś czipsy a ja prawie po ścianach chodziłem xD
Jedliśmy też na mieście ze znajomymi i odmówienie sobie deseru kiedy wszyscy wzięli i namawiali było naprawdę trudne ( ‾ʖ̫‾)

Są też pozytywy, -1,7kg od początku czelendzu, więc jedziem dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Medycyna

15piorunów

Semaglutyd. Co Polacy myślą o farmakologicznym wspomaganiu odchudzania?

Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat przeprowadziło kolejny sondaż z cyklu „Zdrowie Polaków”, w którym zapytano Polaków o stosunek do semaglutydu i farmakologicznego wspomagania odchudzania. W ostatnich miesiącach mamy na świecie do czynienia z ogromnym wzrostem popularności leków na

Fanatyk

w Hydepark

199piorunów

Kolega namówił mnie na "czelendż" - 30 dni bez słodyczy, przekąsek i fastfoodowego chujstwa.
Myślę sobie, co za problem, odżywiam się w miarę zdrowo, codziennie gotuję, tylko raz na dzień lub dwa jakiegoś cukierka czy loda zjem, no big deal. No, ale że waga ostatnio podskoczyła to się zgodziłem.

No to mamy dzień 4/30 a mi w nocy już się śniło, że zlamałem post i ojebałem paczkę wafelków xD

BTW czy wspominałem, ze pracuję w miejscu gdzie mam nieograniczony dostęp do lodów i czipsów? Życzcie mi powodzenia xD

- zapraszam do uczestnictwa :upside_down_face:

Sum0piorunów

Jeśli chcesz bezkarnie jeść słodycze zacznij jeździć na rowerze. W miarę żwawe tempo to spalanie ok Marsa na pół godziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (55)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

a więc jedynym sposobem na chudnięcie jest mż...

https://www.youtube.com/watch?v=lPrjP4A_X4s

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Nauka

6piorunów

Naukowcy odkryli, jak zamienić zwykłe komórki tłuszczowe w komórki, które spalają kalorie

Naukowcy znaleźli sposób na przekształcenie białej tkanki tłuszczowej w inny jej rodzaj, który zamiast magazynować energię w organizmie, spala tłuszcz wytwarzając ciepło. Prace te mogą utorować drogę do nowych metod odchudzania. Brunatna tkanka tłuszczowa, znana również jako