peposlavFanatyk
8piorunówJutro idę pobiegać, kukiz mnie trafia od braku treningów. Na matę wrócę może w grudniu.
Lekarz kazał mi czekać do wizyty w połowie listopada na to bieganie, że będzie kontrola i wtedy będzie wiadomo. Nie wytrzymam kolejnych dwóch tygodni. Praca wkurza, dzieciaki dają czadu, a ja co? Na saunę? NIe mogę. Na matę? Nie mogę. Biegać?
NIe mogę. Kukiz z tym, najwyżej będę leczył komplikacje.










