BitrateDzikimmmmGzikiGwiazdor
61piorunówStworzyłem potwora

@BitrateDzikimmmmGziki wygląda jak paczka kokainy
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Kontrola dupy na 200% będzie.
Kontekst:
Mam dobre układy z plantatorką cukini (naprawiłem jej ujście wody do podlewania).
W ramach wdzięczności otrzymałem żółte cukinie, wydarzyło się to tuż przed wyjazdem zagranicznym.
Aby nie zmarnować dobrodziejstw, zabrałem je ze sobą jako bagaż podręczny.
Plecak pełen żółtych cukini bezproblemowo przeszedł wszelkie kontrole.
Niestety, na miejscu docelowym nie było tak kolorowo.
Brakowało mi rzeczy.
Zacząłem je pozyskiwać, zwiększając objętość bagażu do rozmiarów zbyt potężnych na podręczny.
Dokupiłem nadawany.
Spacerowałem, rozglądając się za walizką i...
Znalazłem!
Piękna, trochę rozpierniczona, z rozwalonymi kółkami, ale zrobi się remont i będzie śmigać.
W dodatku leżała na śmietniku niedaleko mieszkania kumpla u którego nocowałem, więc nie trzeba było daleko nosić.
Kumpel powiedział, że jestem poje, że to była jego walizka, że to śmieć, że nie może na nią patrzeć, że mam kupić jak człowiek (?).
Wracając, po testach i rozwaleniu zamka okazało się, iż ilość rzeczy przekraczała ładowność nowego nabytku.
Tym samym poszukiwania dalej trwały.
W końcu trafiłem na hippisowatą grupkę, wówczas dokonała się wymiana - dałem im żółte cukinie w zamian za nienajnowszy wiklinowy kosz piknikowy.
Naprawiłem zamek, wznowiłem testy i... Udało się!
Wszystko weszło, na dwa pakunki, trójkąt samochodowy, ufo kapelusz, komplet płyt o dinozaurach i inne rarytasy.
Limit wagowy 20kg, ale udało się na oko wstrzelić, nawet z zapasem.
Brakowało tylko spoiwa, w końcu wykupiony bagaż w ilości sztuk 1.
Hipermarket, taśma, worki na śmieci i tak oto powstała bestia.
Ogólnie jestem zadowolony, wcześniej nie posiadałem walizki a teraz mam, może jeszcze kiedyś się przyda.














