Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#natura

Gruba ryba

w Ciekawostki

8piorunów

"Dwie głowy, jedno ciało"
Historia sióstr syjamskich Abbey i Brittany Hensel. Jak działa ich wspólny organizm.

https://streamable.com/no938g

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

84piorunów

To gniazdo? To jemioła? Nie - to tylko zmutowana potworność :slightly_smiling_face: Niekiedy na drzewie można zaobserwować zwarte skupisko gałęzi, które przypomina ptasie gniazdo lub kulę jemioły, ale jest podejrzanie nieregularne lub duże. To może być tak zwana czarcia miotła.

Czarcie miotły to pojawiające się czasem na drzewach i krzewach zniekształcenia z kategorii potworności lub dziwotworów. Często ich przyczyną są uszkodzenia powodowane przez chorobotwórcze grzyby i bakterie atakujące roślinę, ale mogą tworzyć się także w drodze mutacji zachodzących w tkance twórczej pędu :herb: Powstaje w ten sposób wyrośle złożone z bardzo gęsto rozmieszczonych, rozgałęzionych pędów przypominające czasem gniazdo, jemiołę, miotłę lub wręcz miniaturowe drzewko.

Niektóre czarcie miotły zyskały znaczenie w szkółkarstwie i pod kierunkiem człowieka dały początek nowym odmianom drzew i krzewów. Sporo ozdobnych odmian jodeł, sosen, modrzewi i świerków :evergreen_tree: zostało wyhodowanych w ten sposób - może nawet niektóre Wasze świąteczne drzewka lub gałązki użyte w stroikach wywodzą się od tych drzewnych potworności 😉

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Ciekawostki

59piorunów

Gigantyczny genom :dna: Jemioła pospolita (Viscum album) ma genom składający się z około 90 miliardów par zasad - prawie trzydziestokrotnie większy od genomu ludzkiego, który liczy około 3 miliardy par.

Co ciekawe, cały materiał genetyczny jemioły jest upakowany w zaledwie 10 parach chromosomów - dla porównania, człowiek ma 23 pary. Chromosomy jemioły są bardzo duże i nawet najmniejszy z nich jest około trzykrotnie większy od całego ludzkiego genomu.

Dla porównania, największy dotychczas zbadany genom należy do rzadkiej japońskiej rośliny ozdobnej Paris japonica i składa się z około 150 miliardów par zasad.

Na pierwszej ilustracji jest porównanie rozmiaru genomu ludzkiego (u góry po lewej) z pojedynczym chromosomem jemioły. Na drugiej - porównanie całego genomu człowieka (również u góry po lewej) z całym genomem jemioły.

tag serii:

Gruba ryba5piorunów

@Apaturia o czym to świadczy? Na co to wplywa? Co to daje?

Fanatyk7piorunów

@GrindFaterAnona Badanie genomów roślin pozwala nam m. in. zyskać lepszy wgląd w ich ewolucję oraz funkcjonowanie, a także zrozumieć, jak produkują niektóre substancje. Być może też w przyszłości będziemy w stanie wykorzystać tę wiedzę od strony biotechnologicznej.

W przypadku jemioły okazało się na przykład, że w trakcie ewolucji "zgubiła" gdzieś tzw. kompleks I - duże białko niezbędne do oddychania komórkowego. To coś niespotykanego, nie zaobserwowano tego dotąd u żadnego innego dużego organizmu wielokomórkowego. Ta wiedza może pomóc w przyszłości np. w zwalczaniu jemioły tam, gdzie nadmiernie się rozprzestrzenia. Póki co, to dość trudne.

Fenomen1piorunów

@GrindFaterAnona @Apaturia jak rozumiem większość z tych genetycznych instrukcji to jednak śmieci z milionów poprzednich generacji: olbrzymie sekwencje są całkowicie pomijane w każdej fazie życia organizmu i nie wpływają na nic.
Co z tego że Twoje DNA jest krótsze lub dłuższe, skoro komórki wykorzystują tylko jego część. Zresztą, u ludzi jest tak samo

Fanatyk5piorunów

@GrindFaterAnona Tak dla ścisłości, genom jest jeden, to całokształt informacji genetycznej organizmu 😉 Pary zasad natomiast budują genom. Im więcej ich jest, tym genom jest większy.

U roślin okrytonasiennych występują bardzo zróżnicowane genomy - jedne są króciutkie, inne gigantyczne. Rozmiar genomu ma pewne znaczenie, jest np. powiązany z rozmiarem komórek organizmu, a co za tym idzie, także z zachodzącymi w nich procesami. Większy genom -> konieczna większa komórka, żeby go pomieścić -> większa komórka wymaga więcej zasobów, potrzebuje więcej czasu na podział itp.

Jak dotąd udało się np. ustalić, że rośliny z gigantycznymi genomami są mniej skłonne do adaptacji, gorzej tolerują ekstremalne warunki środowiskowe i np. mocno zanieczyszczone gleby. Co za tym idzie, w przyszłości mogą być bardziej narażone na wyginięcie.

Fanatyk2piorunów

@michal-g-1 W artykule nie było wzmianki o śmieciowym DNA. Wykazano, że u jemioły ok. 55% sekwencji to sekwencje powtarzalne (w genomach roślin często stanowią dużą część), wyróżniono też sekwencje niekodujące, ale takie sekwencje niekoniecznie muszą być śmieciowe (mogą np. regulować aktywność części kodujących).

Wirtuoz2piorunów

@michal-g-1 W zasadzie chyba nie ma tak, że jest jakieś "śmieciowe" DNA, możemy po prostu nie wiedzieć do czego służy a może służyć do aktywacji specyficznych procesów lub w bardzo specyficznych okolicznościach. Nawet DNA żaby jest większe od ludzkiego. Nie ma to związku z czasem ewolucji czy prostotą zewnętrzną organizmów. DNA takiej jemioły musi zawierać scenariusze tworzenia białek na wszystkie możliwe sytuacje w tym na wszystkie metody obrony rośliny na której pasożytuje. Tak samo DNA żaby musi zawierać np instrukcje jakie białka tworzyć w jakich temperaturach, na jakim etapie rozwoju itp. U ludzi ewolucja ma prosty myk: stałocieplność + niemal w 100% kontrolowane środowisko rozwoju embrionalnego więc cała sterta DNA okazała się niepotrzebna i wtedy faktycznie została wywalona w toku ewolucji.
DNA zależy w dużej mierze od tego jak skomplikowane jest środowisko rozwoju i życia organizmu.
Fajnie to tłumaczą w Nauce Świata Dysku - bardzo przystępny język z dużą dozą humoru :smiley:

Fenomen0piorunów

@JarosG
>została wywalona w toku ewolucji.
Z wszystkim się zgadzam, poza powyższym zdaniem.

Nie została wywalona, lecz pozostała jako śmieć. Oczywiście śmiecie są potrzebne w tym sensie iż zapełniają miejsce i jądro komórki ma wykonać "kolejne polecenie/transkrypcję za 20 zasad od obecnej zasady" to te 20 zasad, nie ważne co zawiera, jest pomijanych

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Agencja Prasowa WDN

45piorunów

**DZIWNY WILK**
Na filmiku o ile działa, jak i zdjęciach macie wilka etiopskiego, który najprawdopodobniej (bo wymagane są dalsze badania) zapyla kwiaty Trytomy (kwiatuszek w kształcie pochodni).

---------------------------
News nie jest najnowszy, bo mogliście już o tym przeczytać miesiąc temu, ale dzisiaj został opublikowany artykuł na The Conversation przez jedną z osób działających w etiopskim programie ochrony wilków, to sobie przybliżymy ten temat. Tych wilków żyje obecnie tylko około 500 i to jeden z najbardziej narażonych na wyginięcie mięsożerców na świecie.
Niżej macie trochę koślawego tłumaczenia ciekawych fragmentów.

Gdy zgłębiliśmy temat, stało się jasne, że nie jest to wyjątkowe zjawisko. Wręcz przeciwnie, wilki rzeczywiście aktywnie poszukiwały nektaru i potrafiły spędzać znaczną ilość czasu na jego zbieraniu. Na przykład zaobserwowaliśmy samicę wilka, która spędziła 1,5 godziny na kwiecistej polanie i odwiedziła 30 różnych kwiatostanów. Analiza kwiatów potwierdziła, że pyłek mógł być przenoszony przez ssaka.

Istnieje kilka ssaków zapylających żywiących się nektarem, głównie gatunki nietoperzy. Żerowanie na nektarze jest rzadkością wśród drapieżników i zazwyczaj dotyczy jedynie małych gatunków, takich jak cywety czy mangusty. Niedźwiedzie wszystkożerne, takie jak biruangi malajskie , również mogą spożywać nektar, choć jest to słabo udokumentowane.

Dlatego zachowanie wilka etiopskiego jest przełomowe. Ten wyspecjalizowany łowca gryzoni jest pierwszym dużym drapieżnikiem, u którego zaobserwowano spożywanie nektaru.

Choć nektar prawdopodobnie nie dostarcza wystarczającej ilości składników odżywczych, by zaspokoić dzienne potrzeby wilków, może stanowić niewielki zastrzyk energii. Smaczny przysmak na rozpoczęcie dnia lub deser, by uzupełnić posiłek z gryzonia.

To, czy wilki mogą być skutecznymi zapylaczami, musi zostać jeszcze potwierdzone, ale warto zbadać, co to oznacza dla trytomy. Być może wilk etiopski nie jest jedynym dużym drapieżnikiem lubującym się w nektarze. Większa świadomość takich nietypowych interakcji może doprowadzić do odkrycia kolejnych przykładów w innych ekosystemach.

Jakby kogoś ciekawiło, to nektar z tej rośliny jest używany tradycyjnie do słodzenia kawy i etiopskich podpłomyków, a ona sama ma mieć właściwości lecznicze.
Na ostatniej focie macie biruangi malajskie, czyli @Dziwen niedźwiadki.
---------------------------
< Polecam obserwować tag lub społeczność, by nie przegapić takich wpisów, bo widać, o jakich porach ja to wrzucam - no... średnich. xd

Mistrz2piorunów

Pan @Dziwen jak dostarczy kontent to nie ma we wsi

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Grzyby

23piorunów


Zakupilem sobie taki przepiękny atlas grzybów. Za młodych lat nienawidziłem zbierania grzybów, a teraz sam jestem swoim przeciwieństwem z młodzieńczych lat. Normalnie sks.

Osobistość2piorunów

@winiucho Kolejny atlas pisany przez biologa, a nie przewodnik z dobrymi zdjęciami pokazujących różnice między jadalnymi a trujakami. W Polce dla większości ludzi z 20 dobrze przedstawionych gatunków by wystarczyło.

Lider3piorunów

@chwastyodkuchni zbierałem grzybki za gówniaka, ale troszkę się pozapominało co jest zjadliwe przez 20 lat przerwy w rzemiośle. Kupilem aby się upewnić że nikogogo nie otruję odmianą gąski szarej, zielonej, i żółtej, bo zwyczajnie zapomniałem jak te grzybki wyglądają.

Osobistość2piorunów

@winiucho To nie żadna przywara do Ciebie, tylko do rynku wydawniczego. Brakuje pozycji gdzie pokazuje co można zbierać nie mając właśnie wiedzy, którą dziadkowie/rodzice przekazali.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Grzyby

22piorunów


Patrzcie na te ogromne owocniki grzybni, pojawiają się jesienią na wierzbie rosnącej na podwórzu.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

37piorunów

Świecą się :slightly_smiling_face: :sparkles:

Ostatnie skrzynki-książki w tym roku, inspirowane motywami leśnymi i świetlikami. Chyba wciąż trzymało się mnie wspomnienie tych wszystkich ciekawostek przyrodniczych o świetlikach i innych świecących owadach, którymi męczyłam Was parę miesięcy temu 🙂

Skrzynki są z drewna sosnowego i brzozowego, wymiary zewnętrzne: ok. 21,5 x 17 cm, wysokość ok. 4,8 cm, przestrzeń wewnątrz: 17,7 x 14 x 2,5 cm. Zdobienia w technice mixed media, detale wypukłe z ręcznie malowanego drewna i glinki, całość lakierowana, do tego wzór z opalizującej pasty szklistej na "okładce" i zdobienie od wewnątrz wieczka. W polu grafiki namalowałam dodatkowo świecące w ciemności motywy świetlikowe dla fajniejszego efektu.

Jeśli ktoś chciałby rzutem na taśmę zamówić którąś na , obie są dostępne i szukają nowych domów 😊 Wewnątrz zmieści się , zdjęcia, akcesoria do lub podobne drobiazgi. Istnieje możliwość dołożenia zapięcia metalowego z zewnątrz, wykładki filcowej i / lub personalizacji w formie imienia, inicjałów itp. od wewnątrz wieczka. Cena jednej skrzynki: 360 zł plus koszt wysyłki InPostem.

Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na :slightly_smiling_face:

Autorytet

w Zwierzęta

10piorunów

Hej .
To trzeci obieg czy faktycznie w grudniu u was na "safari" można sie załapać?
https://x.com/filizankanews/status/1864334403821797381

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Ciekawostki

34piorunów

Dlaczego droździk spadł z ostrokrzewu?

Z tego typu zagadką przyszło się zmierzyć brytyjskim badaczom w 1999 roku, kiedy w sezonie zimowym pod jednym z ostrokrzewów odnaleziono kilka martwych droździków (Turdus iliacus). Domyślano się, że ptaki najprawdopodobniej pospadały z drzewa i zginęły po uderzeniu w betonowy chodnik poniżej, ale nie za bardzo wiedziano, co mogło do tego doprowadzić.

Kiedy zbadano przewody pokarmowe droździków, okazało się, że są one wypchane owocami ostrokrzewu. Owoce były już sfermentowane i miały wyjątkowo wysoką zawartość alkoholu - przyjęto zatem, że to właśnie alkohol spowodował śmierć ptaków.

Nie tylko owoce ostrokrzewu mogą przypadkowo upić żywiące się nimi ptaki, zdarza się to też np. w przypadku owoców jarzębiny. Nie jest to jednak częste zjawisko. Odurzone ptaki mają problem z poruszaniem się i utrzymaniem na gałęzi drzewa, trudno im utrzymać się w pionie, a podczas lotu mają dużo większą szansę na zderzenie z przeszkodą - co szczególnie w środowisku miejskim może być dla nich śmiertelne w skutkach.

tag serii:

Lider7piorunów

@Apaturia żarłeś, nie leć :rolling_on_the_floor_laughing:

Lider1piorunów

@Apaturia zdecydowanie... Tata mijał kiedyś pijanego borsuka w rowie, u mojej cioci pod wiśnią regularnie alkoholizują się jeże 😂

Fanatyk1piorunów

>u mojej cioci pod wiśnią regularnie alkoholizują się jeże 😂
@moll To musi być niezła miejscówka, skoro ciągle wracają 🙂

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

40piorunów

Gościnny ostrokrzew :deciduous_tree: :red_circle: Szczególnie w sezonie zimowym ostrokrzewy przyciągają ptaki - nie tylko ze względu na swoje owoce, ale także dlatego, że tworzą doskonałe schronienie podczas nieprzyjemnej pogody. Zwarte, gęste listowie ostrokrzewu zapewnia ptakom osłonę przed śniegiem, deszczem i wiatrem, a jego kłujące liście bronią dostępu drapieżnikom. Pod ostrokrzewem często znajdują schronienie także małe ssaki, takie jak jeże.

Poza sezonem zimowym ostrokrzew jest również bardzo lubiany przez ptaki, które chętnie szukają w nim kryjówek i budują gniazda wśród jego gałęzi.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

Największy europejski drozd, paszkot (Turdus viscivorus), często bywa obserwowany w okresie zimowym w okolicach ostrokrzewów i innych drzew, na których w tym czasie utrzymują się owoce. Na ogół zaklepuje sobie jedno drzewo - niekiedy to samo przez kilka sezonów pod rząd - i traktuje je jako swoją zimową spiżarnię :deciduous_tree: :red_circle:

Paszkot jest znany z tego, że pilnuje i agresywnie broni swojego drzewa - jeśli jakiś inny ptak próbuje się pożywiać jego owocami, choćby tylko tymi już opadłymi i leżącymi na ziemi, jest natychmiast przepędzany. Ponieważ paszkot jest przeciętnie dużo większy i silniejszy od konkurencji, niewielu krewniaków waży się rzucać mu wyzwanie. Po jakimś czasie okoliczne ptaki zwykle uczą się, że to konkretne drzewo jest zajęte i zostawiają je w spokoju.

Zimową spiżarnię paszkota można niekiedy łatwo rozpoznać - to zwykle to drzewo, które jako jedno z niewielu w okolicy nie zostało jeszcze objedzone z owoców 😉 Często można też zauważyć lub usłyszeć przesiadującego na nim paszkota, usadowionego w wyeksponowanym miejscu i pilnującego swoich zapasów.

Na zdjęciu paszkot na ostrokrzewie.

tag serii:

Fenomen

w Hydepark

21piorunów

Rzadka, melanistyczna forma lisa.
Melanizm to zjawisko występowania zwiększonej ilości melaniny powodujące powstawanie czarnego lub ciemnego ubarwienia.
Zdjęcie z neta

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Burza burza piorun burza burza

28piorunów

Zeszłoroczna burza nagrana telefonem w slowmo. (Zenfone 8 w 120 albo 240 kl/s, zmienialem ustawienia w trakcie krecenia i nie pamietam ktore nagrania byly w jakiej predkosci)

Fanatyk1piorunów

@5tgbnhy6 lubię to

Gruba ryba1piorunów

@myoniwy ale piorunka nie da, mimo ze ja dalem 3 😉

ogolnie bania rozwalona, ze jeszcze kilka lat temu bym do czegos takiego potezebowal kamery do slowmo, a teraz spoko nagranie mozna kilkuletnim telefonem ze sredniej polki zrobic

ciekawostka: na podstawie framerateu nagrania i oszacowanej dlugosci pieruna szybkosc propagacji mniej-wiecej zgadza sie z ta podawana w necie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

65piorunów

Ostrokrzew paragwajski (Ilex paraguariensis), znany również jako yerba maté, to jeden z czterech znanych gatunków ostrokrzewów, które zawierają kofeinę. Występuje naturalnie w Ameryce Południowej, przede wszystkim w Paragwaju, północnej Argentynie, Urugwaju i południowej Brazylii, gdzie również jest na szeroką skalę uprawiany.

Jego krewniacy nie zrobili tak zawrotnej kariery, jednak ich liście również bywają współcześnie wykorzystywane do przyrządzania naparów zawierających kofeinę.

Ilex guayusa to inny południowoamerykański ostrokrzew rosnący w lasach deszczowych Ekwadoru, a częściowo także na obszarach Peru i Kolumbii. Najstarszym świadectwem jego użytkowania przez człowieka jest pochówek odnaleziony w boliwijskich Andach, liczący około półtora tysiąca lat - odkryto w nim mały pęczek liści tego ostrokrzewu.

Ilex vomitoria i Ilex cassine to ostrokrzewy z Ameryki Północnej, naturalnie występujące w regionach Wschodniego Wybrzeża od Wirginii do południowego Teksasu. Pierwszy z nich zawiera więcej kofeiny, a jego liście są uważane za typowy składnik tak zwanej herbaty yaupon.

Napary z "kofeinowych" ostrokrzewów zajmowały ważne miejsce w kulturach rdzennych plemion amerykańskich. Były wykorzystywane w celach rytualnych oraz leczniczych, a także podawane podczas spotkań i spożywane na co dzień dla efektu stymulującego.

Na zdjęciu suszone liście Ilex guayusa.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

51piorunów

Ostrokrzew ze swoimi charakterystycznymi, czerwonymi, podobnymi do jagód owocami :deciduous_tree: :red_circle: jest częstym świątecznym motywem ozdobnym - jednak w rzeczywistości nie na każdym ostrokrzewie pojawią się owoce.

Ostrokrzewy są dwupienne, co w przypadku roślin oznacza, że są rozdzielnopłciowe: żeńskie i męskie kwiaty występują na różnych osobnikach. Owoce pojawiają się wyłącznie na żeńskich :female_sign: ostrokrzewach i żeby w ogóle mogły się zawiązać, gdzieś w pobliżu musi znajdować się przynajmniej jedno drzewo męskie, które użyczy pyłku żeńskim kwiatom. Jeśli w jednym skupisku zostaną posadzone wyłącznie ostrokrzewy męskie lub wyłącznie ostrokrzewy żeńskie - jagódek nie będzie.

Owoce ostrokrzewu są trujące dla ludzi i wielu zwierząt. Zawierają między innymi saponiny i alkaloidy, w tym teobrominę toksyczną dla psów, kotów czy koni. Zajadają się nimi głównie ptaki :bird: , jednak nawet w ich przypadku żywienie się owocami ostrokrzewu nie jest prostą sprawą.

Ponieważ ostrokrzew, skoro już pozwala zjadać swoje owoce, chce mieć z tego jak najwięcej korzyści.

Czerwone jagódki ostrokrzewu dojrzewają już w październiku i listopadzie, ale z uwagi na zawarte w nich alkaloidy są wtedy okropne w smaku i nieatrakcyjne nawet dla ptaków. Dopiero później, po nadejściu zimy, miękną i stają się mniej gorzkie.

Ptaki nie mogą zajadać się nimi do oporu - zwykle zjadają na raz tylko trochę i muszą zrobić sobie przerwę, żeby uniknąć zatrucia. Jaki z tego profit dla ostrokrzewu? Ptaki co jakiś czas wracają po więcej jagódek, a zawarte w nich nasiona trafiają do ptasich odchodów i mają potem większą szansę roznieść się w więcej różnych miejsc.

tag serii:

Gruba ryba5piorunów

A ta truciznowatość, to jak w przypadku cisu - trujące są nasiona, czy może cały owoc?

Fanatyk4piorunów

@macgajster Z tego co wiem, cały owoc. Jednak co do samego zatrucia, wszystko zależy od spożytej ilości w stosunku do masy ciała, znaczenie ma też wiek i stan zdrowia - u dzieci podobno już 2-3 zjedzone owoce mogą wywołać objawy, u dorosłych to ponoć coś około 20-30 owoców.

Debiutant3piorunów

@macgajster Trująca jest w zasadzie cała roślina poza osnówkami owoców które właśnie zjadają ptaki. Można spokojnie zjadać cisowe owoce o ile nie uszkadza sie nasiona w środku.

Pokaż więcej komentarzy (4)