Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#natura

Tytan

w Śląskie w kadrze

3piorunów

Katowice Park Kościuszki, Poranny Foto Spacer Fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny

Katowice Park Kościuszki Poranny Foto Spacer Fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny FujiFilm Classic Chrome więcej foto na https://www.facebook.com/groups/slaskjestprzesliczny/posts/8273159239454138 #katowice #slask #fotografia #fujifilm #przyroda #natura

Fanatyk

w Dyskusje

43piorunów

To co? Jeszcze 3 miesiące i mamy taką aurę?
Nagrane 18/05/2024.

https://streamable.com/tq2jd6

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Eric Valli, Mani Lal (63 lata) zbiera miód pszczół prosto ze źródła, 1988. Zawieszony bez żadnych zabezpieczeń nad przepaścią Himalajów. Kolejna ludzie zbierają kapiący miód za darmo. Mężczyźni pożądleni i wspinaczka na bambusowej drabinie

Jedna z mocniejszych serii fotografii naturze jakie widziałem ostatnio. Ciężki kawałek chleba. Daje wgląd w głęboką przeszłość historii jak to ludzkie mięso dosłownie nie ma żadnego znaczenia w takiej erze brązu.

WPP

Gruba ryba

w Dyskusje

27piorunów

Trafiłem na świetny kanał obrazujący w jaki sposób poruszały się prehistoryczne organizmy wodne.
W komentarzu Amonity. A poniżej pierwsze kambryjskie organizmy będące przodkami ryb.

https://www.youtube.com/watch?v=KBzlkPS7ZUw

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Śląskie w kadrze

4piorunów

Staw Amendy Bytom, Zimowy Foto Spacer Fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny

Staw Amendy Bytom Łagiewniki Zimowy Foto Spacer Fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny FujiFilm Classic Chrome więcej foto na https://www.facebook.com/groups/slaskjestprzesliczny/posts/8230157513754311 #bytom #slask #fotografia #fujifilm #przyroda #natura

Kosmonauta

w Wędkarstwo

22piorunów

Na splawiczek

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Śląskie w kadrze

4piorunów

Staw Górnik Katowice Giszowiec, Zimowy Foto Spacer Fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny

Staw Górnik Katowice Giszowiec Zimowy Foto Spacer Fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny FujiFilm Classic Chrome więcej foto na https://www.facebook.com/groups/slaskjestprzesliczny/posts/8196369377133125 #przyroda #natura #fotografia #katowice #slask #fujifilm

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

Owca zakończyła swój żywot w bagnie. Wystająca część zgniła, odsłaniając kręgosłup, gdzie reszta znajdująca się w wodzie pozostała w "dobrej" kondycji.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

W tym roku śniegu nie ma, zima łaskawsza jak w zeszłym roku a zwierzyna bardziej nienażarta jak w poprzednim.

Jakiś czas temu czyli jakieś 1.5 roku temu pisałem że wsadzam szczepione przez siebie drzewka w pola na krawędziach nieużytków itd. W tym roku sarnuchy i zające się zajęły tymi drzewkami. O ile ta obgryziona przez sarnę możliwe że da sobie radę to ta po zającu już chyba nie bardzo.

No ale cóż to hazard ale jak widać jedno z założeń partyzantki ogrodniczej dziala, zwierzyna ma pokarm xD
Szkoda że nie poczekały na owoce xD

Mistrz3piorunów

@starebabyjebacpradem

Takie coś testuje w tym roku.
Sarny nie ruszają drzewek. No i te opaski mam przeciw zającom.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

94piorunów

Trucizna i afrodyzjak :skull_and_crossbones:❤️:tomato: Trudno współcześnie wyobrazić sobie kuchnię bez pomidorów, czy to świeżych, czy w jakiejkolwiek innej formie – a jednak Europa nie od razu poznała się na pomidorze, nie od razu też umiała się z nim obchodzić.

Pierwsze pomidory przywiezione w XVI wieku na nasz kontynent miały prawdopodobnie kolor żółtopomarańczowy. Włosi nazywali je pomodoro, czyli „złote jabłko”, Francuzi – pomme d’amour, która to nazwa powędrowała dalej na północ i dała podobno początek starej angielskiej nazwie pomidora: love apple, czyli "miłosne jabłko". Skąd się wzięły te miłosne konotacje? Małe, żółtopomarańczowe pomidorki najwyraźniej skojarzyły się mieszkańcom Europy z żółtymi owocami mandragory. Mandragora była w przeszłości wiązana z miłością i miała wzmacniać płodność, co wpłynęło na to, że często postrzegano ją jako afrodyzjak – pomidor mógł więc niejako przejąć te skojarzenia poprzez podobieństwo.

Jako pierwsi wprowadzili pomidory do europejskiej kuchni Hiszpanie, jednak na niektórych talerzach zagościły one dopiero po upływie kilku stuleci od ich sprowadzenia z Ameryki. Dlaczego? W XVI wieku pomidor został sklasyfikowany jako krewniak mandragory i pokrzyku wilczej jagody, rośliny powszechnie znanej jako silnie trująca. Nie był to błąd, ponieważ zarówno mandragora i pokrzyk, jak i pomidor rzeczywiście należą do tej samej rodziny – psiankowatych (Solanaceae). Niemądra pomyłka sprawiła jednak, że w literaturze zaczęto opisywać pomidora jako równie trującego jak jego krewniacy. Pogląd ten rozprzestrzenił się szczególnie mocno w Wielkiej Brytanii i na terenach brytyjskich kolonii w Ameryce Północnej, których mieszkańcy bardzo długo nie mogli przekonać się do spożywania pomidorów.

Śmiertelne w skutkach zatrucia po spożyciu pomidorów podobno rzeczywiście miały miejsce, szczególnie wśród zamożniejszych przedstawicieli społeczeństwa. Dopiero po jakimś czasie odkryto, co mogło być tego przyczyną – w zamożnych domach używano cynowych naczyń. Serwowane na cynowych talerzach pomidory, z uwagi na zawarte w nich kwasy, wyciągały znajdujący się w stopach cyny trujący ołów, co mogło czynić je rzeczywiście trującymi. Fakt, że w Mezoameryce pomidory były konsumowane powszechnie i bez szkody dla zdrowia starano się tłumaczyć tym, że pomidor nadaje się do jedzenia, jeśli jest uprawiany w gorącym klimacie – ale w chłodniejszych stronach jest już trujący i dlatego może być tam uprawiany tylko jako roślina ozdobna.

W Polsce pomidory – czy może raczej „tomaty”, jak je początkowo nazywano – pojawiły się prawdopodobnie na przełomie XVIII i XIX wieku. Nie cieszyły się wtedy jednak dużym zainteresowaniem i dopiero po pierwszej wojnie światowej zaczęły zdobywać jako taką popularność, a po drugiej upowszechniły się na dobre.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

113piorunów

Pomidory w kosmosie :earth_africa::tomato: Pomidory już nie raz były wysyłane w kosmos, a niektóre zdołały nawet po takiej wyprawie wrócić na Ziemię.

Jednym z projektów badawczych związanych z działaniem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) jest projekt _Tomatosphere_ zainicjowany w 2001 roku – jego celem jest zbadanie, jak pobyt nasion pomidorów w przestrzeni kosmicznej może wpływać na ich kiełkowanie i rozwój po powrocie na Ziemię.

Projekt zaliczył jak dotąd już kilka edycji – są z nim też związane działania edukacyjne skierowane do uczniów amerykańskich i kanadyjskich szkół. Pod kierunkiem nauczycieli i z pomocą dostępnych w sieci materiałów, uczniowie klas biorących udział w projekcie przeprowadzają eksperymenty i porównują kiełkowanie różnych grup nasion pomidorów, które otrzymują od ISS National Laboratory. Nie wiedzą, czy znajdują się wśród nich wyłącznie „zwykłe” nasiona - czyli grupa kontrolna - czy także te, które odbyły podróż w kosmos i spędziły kilka tygodni na pokładzie ISS (pierwsze zdjęcie). Po zakończeniu eksperymentu uczniowie i nauczyciele przekazują wyniki i dopiero wtedy dowiadują się, z którymi nasionami mieli do czynienia.

Inny „pomidorowy” projekt badawczy dotyczy roślin, które zostały wysłane na ISS w styczniu 2024 roku. Celem projektu było ustalenie, jak rosnące pomidory radzą sobie ze wzrostem w stanie nieważkości. Jak się okazało, pomidorom bardzo nie spodobał się brak ziemskiej grawitacji – rosły, ale wolniej niż normalnie, uruchamiając przy okazji wiele swoich mechanizmów obronnych, co świadczy o potężnym stresie. Eksperyment podejmowany w ramach projektu zakładał zaszczepienie na zestresowanych pomidorach pożytecznego grzyba Trichoderma, który mógłby im pomóc przezwyciężyć przynajmniej część trudności. Eksperyment otrzymał skróconą nazwę TASTIE (Trichoderma Associated Space Tomato Inoculation Experiment).

Pomidory w kosmosie zdążyły się już także zgubić – na szczęście, nie bezpowrotnie. W 2022 roku przebywający na ISS astronauta Frank Rubio zbierał owoce miniaturowych pomidorów znajdujących się na stacji w ramach eksperymentu XROOTS (eXposed Root On-Orbit Test System). Eksperyment ten miał na celu zbadanie, jak uprawa roślin w systemie hydroponicznym i aeroponicznym sprawdza się podczas misji kosmicznych (drugie zdjęcie). Podczas zbierania pomidorów Rubio przypadkowo zapodział gdzieś dwie sztuki – zostały one odnalezione wiele miesięcy później, zamknięte w plastikowej torebce strunowej, wysuszone i trochę zmiażdżone (trzecie zdjęcie), jednak bez widocznych śladów inwazji grzybów czy innych mikroorganizmów. Nie wróciły jednak na Ziemię i zostały wyrzucone.

Pomidory są brane pod uwagę jako potencjalne źródło świeżego pożywienia dla astronautów podczas długotrwałych misji kosmicznych, stąd często są wybierane do podobnych eksperymentów. Potwierdzono przy okazji, że doglądanie roślin i dbanie o nie ma pozytywny wpływ na psychikę astronautów, poprawiając ich samopoczucie.


tag serii:

Fanatyk4piorunów

Pomidory nie wróciły na ziemię i zostały wyrzucone. A potem za kilka milionów lat w innym układzie planetarnym kiełkuje życie. A co jeśli i my powsstaliśmy, bo jakiś obcy postanowił zrobić dwójkę, a następnie wyrzucić ją ze spodka która doleciała na ziemię (ʘ‿ʘ)?

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Fotografia

20piorunów

Kto trafil na obiektyw w dobrej cenie? No ja.
I kto kupil? No tez ja.
I kto od razu musial rozpakowac? Znowu ja.
To od razu wrzucam testowy kadr. Ludzie od macro zawsze pisza jaka plytka glebia ostrosci ale nie spodziewalem sie, ze nawet przy 70mm juz bedzie tak plytko 👀

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

135piorunów

Czerwony pomidor? Brzmi jak coś oczywistego, a jednak nie każdego pomidora można opisać w ten sposób – chociaż podobno to właśnie odmiany o czerwonych, względnie czerwonoróżowych owocach mają najbogatszy i najbardziej charakterystyczny, „pomidorowy” smak.

Odmiany o pomarańczowych i żółtopomarańczowych :large_orange_circle: owocach są zwykle słodsze niż czerwone pomidory. Odmiany o owocach zielonych :large_green_circle: i żółtych :large_yellow_circle: są z kolei od nich mniej kwaskowe. Odmiany o kremowych lub kremowożółtych owocach – tak zwane białe pomidory :white_circle: – są niezbyt wyraziste w smaku i najmniej kwaskowe spośród wszystkich, natomiast odmiany o owocach fioletowych i czarnych :black_circle: mają intensywny, bogaty smak.

Swego czasu w sieci można było natknąć się na zdjęcia tak zwanych „tęczowych pomidorów” rzekomo produkujących owoce w różnych kolorach, a nawet na oferty sprzedaży ich nasion (drugie zdjęcie). Było to oczywiście oszustwo – owoce pomidora wyrastające z jednej rośliny zawsze mają po osiągnięciu dojrzałości ten sam kolor, choć dojrzewając w różnym tempie mogą rzeczywiście tworzyć ciekawy efekt kolorystyczny (ostatnie zdjęcie).


tag serii:

Wirtuoz3piorunów

@Apaturia Najsłodsze jakie mam to jedne z zielonych. Indigo, czyli lekko fioletowe miały za to najsłabszy smak więc wyleciały już kilka lat temu. Ogólnie wszystkie mają raczej podobny smak, poza jedną odmianą, Champagne Cherry, która ma całkiem inny, muscatowy posmak winogrona.

Wirtuoz5piorunów

Tu przeciery z różnych pomidorów - pomidorówka na zielonych niezłą konsternację wywołuje, choć smakuje normalnie :grinning:

Fanatyk3piorunów

@JarosG Fajnie to wygląda :smiley: Zielona wersja aż się prosi o to, żeby podać ją komuś bez mówienia, co to takiego - i niech zgaduje po posmakowaniu. Pomidorowa w trybie incognito 🙂

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Ciekawostki

40piorunów

Pomidor z kocią mordą :tomato::cat: Jest takie powiedzenie: „nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz”. Jak się okazuje, kociej mordy może w niektórych przypadkach dostać także pomidor – jednak nie dlatego, że interesował się nie tym, co trzeba.

_Cat-facing_ to zjawisko, w wyniku którego pomidor rośnie z głębokimi, często rozległymi spękaniami. Ich przyczyną są zaburzenia w rozwoju niektórych części kwiatu – skutkuje to tym, że wyrastający z niego później owoc nie wykształca w pewnym miejscu skórki i warstw miękiszu. Pomidor rośnie więc ze szczeliną, która z upływem czasu powiększa się i zasklepia niczym blizna. Powstające w rezultacie zniekształcenia bywają czasem podobne do kociego pyszczka, stąd popularna angielska nazwa tego zjawiska.

Nie tylko pomidor może „dostać kociej mordy”. Podobnie zniekształcone bywają też inne owoce, takie jak jabłka, brzoskwinie czy winogrona. Przyjmuje się, że najbardziej narażone na cat-facing są rośliny, które mają nieoptymalne warunki rozwoju – zwłaszcza przedłużające się spadki lub duże wahania temperatury przed kwitnieniem mogą wpłynąć na wystąpienie tego zjawiska. Niektóre odmiany pomidorów, w szczególności te wytwarzające duże owoce, wydają się być bardziej podatne na cat-facing niż inne.

Zniekształcone pomidory wyglądają często dziwacznie lub wręcz niepokojąco, jednak są wciąż zdatne do spożycia. Cat-facing i podobne deformacje nie wpływają na ich walory smakowe czy odżywcze. Z zasady jednak nie spotyka się ich w sklepach, ponieważ do sprzedaży selekcjonuje się egzemplarze pozbawione takich wad. Zapewne odstraszyłyby niejednego konsumenta – choć niektóre pomidorowe deformacje wyglądają bardziej zabawnie niż okropnie 😉 (drugie zdjęcie).


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)