Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kuchnia

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Lubię gotować, ale nienawidzę zmywać. Ale tak naprawdę NIENAWIDZĘ. Zrobię prawie wszystko, by tego nie robić. Uważam, że zmywarka jest najważniejszym sprzętem w kuchni - serio, jestem w stanie przeżyć bez działającego piekarnika, ale bez zmywarki nie. Nawet bez działającej płyty przeżyłem ponad tydzień, jakby mi padła zmywarka, to po prostu wyjechałbym na czas oczekiwania na nową xD
No i zawsze bolało mnie, że moje patelnie nie lubią się ze zmywarką, bo powłoka zrobi kuku od warunków panujących w zmywarce. Wczoraj została podjęta decyzja - następne patelnie będą takie, które mogą być myte w zmywarce (chciałbym ze stali nierdzewnej z powłoką tytanową). Koszty nie mają znaczenia, bo są tego warte. Jaram się tym bardziej, niż przeprowadzką do nowego mieszkania xDDDD Jestem dziwny i stary, bo jak teraz o tym myślę, to mógłbym takie patelnie dostać na urodziny i jarałbym się nimi jak pochodnia.

*zdjęcie niepowiązane, tej patelni definitywnie nie można myć w zmywarce

Fenomen1piorunów

Podpisuję się pod tym obiema nogami, gdyby nie zmywarka to byśmy się rozstali z żoną. A wysiadła nam ona do tej pory raz, w czasie pandemii. To było najgorsze 6 tygodni do czasu jej naprawy. Jeszcze moduł sterujący szedł z Włoch gdzie wtedy było naprawdę krucho.

A ta patelnia ze zdjęcia z Ikei jest najlepsza, mało kosztuje i żadne Tefale nie mają do niej podjazdu.

Fenomen4piorunów

@KierownikW10 A myślałeś nad zwykłą stalową? Zauważ że gastronomia, raczej nie korzysta z patelni z powłokami - ze względu na to że przy ich obrocie, taka powłoka szybko uległaby zużyciu. A mimo wszystko, szefowie kuchni potrafią na tych patelniach wyczarować cuda - kwestia techniki. Dlatego sam kupiłem ostatnio dwie stalowe, próbując uczyć się na niej smażyć. Sam się uczę, czasami faktycznie trudno żeby coś nie przywarło ale wiem że problem leży raczej we mnie a nie w patelni. Nauczyłem się już jaka powinna być temperatura oleju, jak wykorzystywać pergamin czy papier do pieczenia - ten rodzaj patelni, raczej nie wybacza błędów - ale za to nie muszę mieć z tyłu głowy że ta patelnia rozleci się za pół roku. Przyjebię nią włamywaczowi a potem dalej będę mógł z niej korzystać do smażenia :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (32)

Inspirator

w Hydepark

4piorunów

Dzień dobry ❤️
Stoję przed trudnym wyborem kupna patelni ze stali węglowej.
Mam na oku kilka różnych firm.

DeBuyera

BK Black Steel

Czy najtańsza ze Stalgastu

:thinking_face:?? Co wybrać ?? :thinking_face:

Fanatyk1piorunów
Dlaczego jednak stal węglowa (CS – Carbon Steel) tak dobrze sprawdza się do produkcji patelni? Ze względu na doskonałą odporność termiczną tego typu stali, naczynia z niej wykonane pozwalają na smażenie w bardzo wysokich temperaturach. Jest to szczególnie ważne w przypadku mięsa – dzięki takiej obróbce staje się ono chrupkie z zewnątrz, pozostając soczyste w środku.

Szczególnym rodzajem stali wysokowęglowej jest stal niebieska (Blue Carbon Steel). Wyróżnia się ona nie tylko zawartością węgla, ale także sposobem obróbki. Płaty stali poddaje się bardzo wysokiej temperaturze w procesie wyżarzania, a następnie powoli schładza. Taka obróbka sprawia, że patelnie z niebieskiej stali są jeszcze trwalsze, mniej podatne na korozję i łatwiej poddają się wstępnemu sezonowaniu.
Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

24piorunów

Wkurzają mnie niemiłosiernie strony kulinarne typu:

* kaczka w sosie pomarańczowym…..ściana tekstu o historii kaczek itp.

Scrollowanie minutę żeby zobaczyć składniki i tego typu sprawy. Oczywiście kilkanaście reklam itp zanim w ogóle możesz zacząć czytać przepis.
stad też mam taki pomysł, żeby z wykorzystaniem technologii kosmicznej (nie no zwykle ai czy coś) stworzyć mikroblog kulinarny, bez żadnych udziwnień. Teraz takie pytanie do was. Co myślicie ? Czy w dobie, gdzie stron o gotowaniu jest tysiąc, ma to jakiś sens ? Bylibyście skłonni wchodzić na taką prostą stronke zamiast innych dużych i rozpoznawalnych? Myślałem o zrobieniu czegoś jak kiedyś tutaj . Dajcie znać co myślicie ?
Ktos z was się orientuje jak to wygląda z kosztami takiej domeny, ktoś zna się na rzeczy?
Pozdrawiam i miłego dnia :saluting_face: :smiley:

Zdjęcie zimnych przystawek śniadaniowych na dzisiaj na statek dla zasięgów ;€

Lider10piorunów

@DzialaczWiejski ta ściana tekstu "ma sens", ze względu na SEO. Przepisy same w sobie się nie pozycjonują, bo nie są unikalnym tekstem. Ściana innego tekstu jest po to, żeby to "rozrzedzić" i żeby przeglądarki indeksowały blogi kulinarne

Dlatego u siebie też mam, nawet krótki na akapit wstępu przed każdym przepisem, bo dzięki temu blog funkcjonuje i daje to rozsądną możliwością wyszukiwania go

Twórca2piorunów

Kwestia smaku ma to dobrze rozwiązane. Blog i przepisy są oddzielone. Przepisy to samo "mięso". Podobnie jest u Jamiego Olivera.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Absolutnie genialny dodatek (choć ja to mogę żreć prosto ze słoja) - Filety z sardeli w oliwie (Anchois/Anchovies). Picrel bo dziś kupiłem 2 słoje w Lidlu

Morski bekon, doskonale nadaje się jako dodatek do sosów (np. sos z kaparami i anchois), pizzy (haha ma wielu miłośników) czy też mięsa (mój ulubiony to smażony boczek z paskiem fileta z sardeli).
Smak zaliczany do "acquired taste" - tylu zwolenników ilu zaciekłych wrogów.
Ja polecam bo w tym wydaniu to potężna (!!) bomba zdrowych tłuszczy.
~29 pln Lidl (i serio, ciężko znaleźć lepsze)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Mówi się, że na "smak" dania wpływa kilka składowych
Wygląd - przypieczone, rumiane, apetyczne, pomarszczone, macki, czułki - wiecie o co chodzi
Zapach - tu nie ma co pisać bo często zapach (jak i sam "smak") bywa nabyty. To co nie podobało nam się kiedyś może się podobać dziś
Konsystencja - chrupiące, ciągnące, aldente, miękkie, twarde itp
Smak jako taki - kolejna kompozycja różnych składowych ale wyczuwalnych w ustach.

Natomiast ja dodałbym jeszcze - świadomość. O co chodzi? Byłem ci ja jakiś czas temu w azjatyckiej knajpie gdzieś w centralnej Polsce i brat zamówił taki zestaw "wszystkiego po trochu". Nawet nie tasting menu (ma to polski odpowiednik?) bo tego było za dużo tylko taka porcja dla 2-3 osób z różnymi potrawami i dodatkami z tej knajpy.

No i szamamy sobie, wszystko fenomenalne ja opierdzielam właśnie skrzydełko kurczaka 3 sztukę ale brat coś ma ryj taki napięty jak by wstrzymywał śmiech. To się pytam co jest a ten mówi żebym se zjadł te skrzydełka do końca ale ja już czujny. Chujec wyczytał że to żabie uda - w tym momencie wszystko urosło mi w mordzie, wyplułem to co żułem i było po jedzeniu.
Było to pyszne dopóki nie wiedziałem.
Podobną sytuację pamiętam z kolacji z Duńczykami i Anglikami - mój szef, też Duńczyk (ś.p.) zamówił każdemu flaki mówiąc "traditional polish soup" i z uśmiechem Grincha patrzył jak jedzą, zwłaszcza Brytole - oczywiście w trakcie powiedział, że to flaki (tripe) i było po jedzeniu zupy :smiley:

Fenomen

w Hydepark

57piorunów

Przeglądając redit wpadł mi w oko wątek o gotowaniu ryżu i polecanych markach. Ponieważ normalnie kupuje taki z biedry (bo wszystko kupuje z biedry) pomyślałem, że w sumie czemu by nie? Oczywiście każdy miał tam swoją ulubioną markę a na inne pluł z pogardą, nie wczytując się za głęboko po prostu wybrałem taką, jaką pojawiała sie w kilku postach.
Indyjski ryż basmati, drogi bo wychodzi ponad dychę z kilogram ale kurde powiem wam że niezły. Fakt, że przyłożyłem się do zrobienia bo zazwyczaj tyko po prostu gotuję po wypłukaniu. Wczoraj zrobiłem na podsmażonych przyprawach o z odrobiną masla klarowanego i wyszło jak w knajpie u pana hindusa.
Teraz skarbu pilnuje bestia. Wygląda groźnie ale ukradli by ją razem z tym ryżem a nie połapała by się o co chodzi...

Osobistość3piorunów

Po komentzarzach okazało się, że oprócz ryżu, na zdjęciu jest kot. Na pierwszy rzut oka widziałem tam d⁎⁎ę psa i myślałem, że reszta jest poza zdjęciem.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Tak się zastanawiam odnośnie grilla panini. Czy nadaje się do upieczenia bardzo cienkich kawałków mięsa np. na kebab, z wykorzystaniem folii aluminiowej żeby się nie pobrudziło od tłuszczu? Czy to raczej przerost formy nad treścią? Bo ja chcę żeby od surowego było takie bardzo przypieczone chrupkie ale nie spalone. Głupi pomysł? Ewentualnie macie jakieś sposoby mniej głupie?

Fenomen2piorunów

@Rimfire ja szukałem czegoś bardziej uniwersalnego, ale koniecznie z dużą mocą.
Wybór był w sumie tylko jeden - Concept:
https://www.mediaexpert.pl/agd-male/do-kuchni/grille-kuchenne/grill-elektryczny-concept-ge2010?gad_source=1
Grill/panini/gofrownica. Być może w niczym nie jest najlepszy, ale z powodzeniem robił już za wszystko, łącznie z grzejnikiem :grinning:
Da się go ustawić ba płasko, ma taki ten na spływający tłuszcz, płyty sie wyjmuje, więc myć można nawet w zmywarce, ma termostat i zero elektroniki. Steków nie robiłem, ale pljeskavice owszem.

Media ExpertMedia ExpertMediaexpert
Gruba ryba0piorunów

@Rimfire piecze sie na tym całkiem wygodnie i sprawnie, ale jeśli nie masz odczepianych płyt, albo jakoś ci tłuszcz poleci poza nie, to zajebiesz się z myciem tego

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kuchnia

4piorunów

Jaka deska do krojenia?
Plastikowa jest łatwa w obsłudze, można myć w zmywarce, ale grozi nam mikroplastik w jedzeniu.
Drewniana nie ma mikroplastiku, ale wymaga więcej zachodu niż plastikowa, żeby nie zbierała pleśni i bakterii. Mycie w zmywarce raczej odpada.
Mamy jeszcze kamienne, które łączą zalety plastikowej i drewnianej, ale podejrzewam, że noże będą się szybko tępić. No i łatwiej o stłuczenie jej (albo np płytek na podłodze)

Zapraszam do debaty

Mocarz1piorunów

@ZohanTSW zależy do czego. Do mięsa ja wolę szklaną, bo mięso się ładnie do niej przykleja, można wrzucić do zmywarki, można moczyć, nie trzeba myć od razu, ale tępi noże, dlatego ja osobiście używam tylko do krojenia takiego, które nie wymaga dotykania ostrzem po powierzchni (czyli byle jak, jak np dla psa kroję). Do reszty wybrałabym sztorcową drewnianą, przynajmniej do krojenia większej ilości produktów, bo do codziennego użytku mam zwykłe małe deski drewniane.
Bambusowi nie ufam, bo w zbyt wielu miejscach piszą, że klej do jego klejenia zawiera formaldehyd (nawet są deski z oznaczeniem, że mają MAŁO formaldehydu lol), no i bambus to nie drewno tak btw.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Jako że dano nic nie było o jedzeniu a ja siedzę w samochodzie to klepie posta.
Dziś kolejna atrakcja turystyczna. Za 25 dolarów zawiozą Cię powozem z zaprzęgniętymi wołami nad jezioro. Później „ładny chłopiec” zawiezie Cię „katamaranem” z napędem wiosło-ręka w szuwary i z kwiata lotosu zrobi „naszyjnik dla kobiet i kapelusz dla chłopów”.
Później stara Indianka w lepiance pokrytej bambusem, w skandalicznych warunkach zrobi ryż, kilka odmian curry, smażoną rybę, ostrygowe chipsy.
Następnie można to sobie nałożyć na liść bananowca, pomieszać i wpierdalać prawą ręką (lewa nie, lewa nieczysta).
No siedzi człowiek, pożera za⁎⁎⁎⁎sty obiad palcami (kurde, jakie to trudne) w prost z tego liścia i zaciesza mordę. Mimo że wie że w lepiance nie ma bieżącej wody.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Inspirator

w Podróże

19piorunów

Kuchnia albańska - co warto zjeść w Albanii?

Cześć, Dziś coś o kuchni albańskiej, kto był ten wie, że to dobry wybór dla fanów bałkańskiej klasyki. Dania sycące i proste, dużo świeżych warzyw, ziół i mięsa w przypadku kuchni pasterskiej, która dominuje w tym górzystym kraju (75% powierzchni kraju to góry). Produkty są

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Są różne potrawy (napitki też) co to ich znawcy NIE pozwalają jeść inaczej niż sami uważają jak powinno się je spożywać.

Poza oczywiście wszelkimi WHISK(e)Y mamy znawców np kuchni włoskiej
Bolonieze (a spróbuj prostaku powiedzieć boloniez lub bolonez), tylko z ragout gotowanym 5 godzin bo jak nie to nie ma to prawa ci smakować. Żadne a'la cię nie uratuje chamie, nie rób tego inaczej a jak użyjesz wieprzowiny to obyś sczezł

Carbonara - jaka śmietana plebejski słoiku? jakie a'la Carbonara? BOCZEK? SZYNKA!?? Carbonara smakuje TYLKO z guanciale lub względnie pancettą. A jak dodasz ser Bursztyn zamiast Peccorino Romano względnie Parmigiano Reggiano to już lepiej byś zjadł kupę (albo szklankę).

Pizza - moje ulubione. Albo zaraz po sushi. Woda z mąką i drożdżami, odrobiną sera i pomidorów wyniesiona do rangi 10 michelin stars. Tylko z oliwą (z oliwek oczywiście ;)) bo jak przez przypadek lubisz se zamoczyć w sosie czostkowym toś normalny (znowu) polski cham (koniecznie polski bo inne narodowości umieją).

Sushi - danie zwykle będące odpowiednikiem kanapek do roboty tyle że z ryżu. Chińska Kanapka z rybom parafrazując klocucha i pewnego covidowego terrorystę z policji. TYLKO pałeczkami (c⁎⁎j że chińczy... Japończycy jadali to głównie paluchami w drodze do/z pracy) i wara dać za dużo sosu sojowego bo ci kucharz wpierdoli i zrobi harakiri. Jeśli kiedykolwiek kupiłeś zestaw sushi z marketu, jesteś śmieciem.

Steki / burgery - tak prosta rzecz a tak trudna. Steka absolutnie nikt nie może jeść well done. Stek musi być blu lub rare. Ewentualnie go posiekać na tatar. Steki well done to częsty powód morderstw w Teksasie więc w Polsce też zostaniesz przynajmniej spoliczkowany jak takiego zamówisz. Możesz sobie taki w tajemnicy żreć w domu. Absolutnie nie można jeść antrykotu ani innej części krowy z polskiego chowu, tylko USA, Argentyna, Australia albo Japonia (picrel) liczą się w tej grze. Bywają ustawki szefów kuchni (ze sprzętem) i tam ustalają czy steka solić przed w trakcie czy po przygotowaniu (czyt: grillowaniu na drewnie orzesznika: najlepiej hikora lub pekan). To samo z burgerami no i oczywiście jak ci posmakował ćwierćfunciak z serem to lepiej o tym nie wspominać.

Lider3piorunów

Tam pierdolenie, w polsce mamy za⁎⁎⁎⁎ste hodowle harefordow, angusow/black angusow czy tych irlandzkich z grzywką. Ligawa, rostbef czy t-bone - kazdy je steki jakie lubi, ja np. uwielbiam poledwice i kobe wagyu ale w zyciu nie odmowie rostbeefu z limuzynki.

Gruba ryba2piorunów

@Cybulion no pewnie - pamiętam odcinek z Makłowiczem gdzieś w rejonie Opolszczyzny (ale głowy nie dam se uciąć) jprdl jakie steki tam dawali. No i na mazurach masz zakłady Warmia i mają nawet swoje steakhousey :smiley:

Osobistość2piorunów

Przynajmniej raz warto spróbować ściśle według kanonicznego przepisu, żeby wiedzieć, znać, potrafić. Czasem wariacja bywa nędzną podróbką, czasem w niczym nie ustępuje oryginałowi, a czasem po prostu lepiej trafia w indywidualny smak. Dzisiaj nie ma to znaczenia, świat się skurczył, ale jak na początku lat dziewięćdziesiątych w Germanii zjadłem Tbone steka z amerykańskiej wołowiny oraz żeberka z robionym ręcznie sosem barbecue, to moje kubki smakowe przeżyły niejaki szok.
Cienka jest granica między fantazją (kreatywnością) kucharza a bylejakością z niewiedzy. Ale jest.

Pokaż więcej komentarzy (14)