Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kuchnia

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

W końcu się uczciwej kuchni dorobiliśmy. Tzn. pani wybierała, pan płacił. Dobrze, że podobny gust mamy. 😁

Bardzo tanio, same mebelki bez AGD. 😁

Za bardzo podobny zestaw 10 lat temu wyszło około 3500 brutto przy zauważalnie lepszej jakości szafek i wyposażenia - grubsze płyty, fornirowane fronty, blaty z litego drewna, więcej metalowych części zamiast plastiku, etc. - część tych szafek robiła za tymczasową kuchnię. Ta sama firma na I.

Co ciekawe takie same zestawy marketowe wychodziły tak samo cenowo, a "na zamówienie" 2x drożej. Gdybym sam rozrysował formatki i zlecił cięcie wyszłoby podobnie cenowo, może z 10% taniej. Łącznie 7.5 mb szafek stojących i wiszących, zabudowa pod sam sufit, szuflady, kosze, cargo i inne duperele "na gotowo". Montaż we własnym zakresie.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Biała kiełbasa :yum: Tomasz Strzelczyk – Oddaszfartucha! wyjaśnia temat 😉
https://streamable.com/b1sun5

Kosmonauta3piorunów

@Eber Gość który twierdzi, że surowego kurczaka można sobie 3 dni poza lodówką trzymać?
Raczej nie mam ochoty słuchać tych jego "mądrości".
Zresztą przepisy ma bardzo słabe. Facet nie potrafi niczego odpowiednio doprawić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Jak robicie sos czostkowy do np zapiekanek?

Gruba ryba2piorunów

@Michumi Testowałem różne przepisy ale wygrywa u mnie jogurt grecki lub inny bardzo gęsty, czosnek z praski, szczypta vegety i odrobina cukru. proporcje należy ustawić pod swój smak. można dodać trochę oregano ale jak suszone to lepiej zalać wrzątkiem by zmiękło.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Wirtuoz

w Jedzenie

22piorunów

Sałatki – te pakowane w folię z Biedry czy z Lidla. Kupujecie? Jecie czy nie jecie?

Są bardzo wygodne, myte trzy razy, gotowe do spożycia. Nic tylko dodać trochę pomidorków koktajlowych, papryki, polać oliwą i wcinać. Bardzo kusząca propozycja gdy chce się zdrowo odżywiać i zrzucić wagę.

Aleeee… Wg badań sałaty, rukola czy roszponka w tych zamkniętych opakowaniach są idealnym środowiskiem rozwoju bakterii. Na medonecie jest artykuł z 2018 roku na ten temat, a niedawno na Onecie czytałem o 5 rzeczach, których nigdy nie zje jakaś mikrobiolożka i wymieniła tam pakowaną w folię sałatę właśnie.

„Okazało się, że po pięciu dniach przechowywania szczelnie zapakowanych sałat w lodówce liczba bakterii salmonelli wzrasta ze 100 do 100 tysięcy.”
„Poza tym soki wydzielane przez pociętą sałatę sprzyjały tworzeniu się biofilmu na powierzchni liści. Jak tłumaczą autorzy pracy, biofilm pomaga różnym bakteriom w trwałym przyczepianiu się do powierzchni, na której się znajdują, np. do implantów medycznych, stali nierdzewnej czy szkliwa zębów. Nie inaczej było w tym przypadku: biofilm wytworzony przez pałeczki salmonelli na liściach sałaty powodował mocne związanie się bakterii z ich powierzchnią. Bakterie były więc niemożliwe do usunięcia nawet przez dokładne umycie pod bieżącą wodą.”
„Naukowcy przebadali 24 kupione w supermarketach Brunszwiku i Magdeburgu produkty zapakowane w folię - mieszanki liści sałat, rukolę i liście kolendry. We wszystkich znaleźli bakterie kałowe i oporne na tetracyklinę - antybiotyk stosowany często w hodowli zwierząt”
„Moja grupa badawcza odkryła, że patogeny te rozwijają się ponad tysiąc razy lepiej, gdy podawane są im soki z liści sałaty, nawet jeśli sałata jest przechowywana w lodówce. Co niepokojące, te same drobnoustroje wykorzystują soki sałatkowe, aby stać się bardziej zjadliwymi, a więc skuteczniejszymi w wywoływaniu infekcji.”

Nie wiem teraz czy to klikbajtowe artykuły czy rzeczywiście tak jest? Może ktoś obeznany w tym temacie się wypowie?

https://zywienie.medonet.pl/zdrowe-odzywianie/zdrowa-dieta/paczkowana-salata-bakteryjna-bomba/xxjfbsz
https://podroze.onet.pl/kulinaria/jestem-mikrobiolozka-i-powiem-wam-czego-nigdy-nie-jem/m7s0n59

Tytan0piorunów

Eh to sałatki czy sałaty w końcu? Sałaty czasem biorę ale najpóźniej na drugi dzień otwieram i sobie wysychają, jak zaczynają się robić glonowate to wywalam. Sałatki już mają w sobie pomidorki oliwę i nawet widelec, czasem biorę do pociągu i zjadam odrazu

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Lubię gotować, ale nienawidzę zmywać. Ale tak naprawdę NIENAWIDZĘ. Zrobię prawie wszystko, by tego nie robić. Uważam, że zmywarka jest najważniejszym sprzętem w kuchni - serio, jestem w stanie przeżyć bez działającego piekarnika, ale bez zmywarki nie. Nawet bez działającej płyty przeżyłem ponad tydzień, jakby mi padła zmywarka, to po prostu wyjechałbym na czas oczekiwania na nową xD
No i zawsze bolało mnie, że moje patelnie nie lubią się ze zmywarką, bo powłoka zrobi kuku od warunków panujących w zmywarce. Wczoraj została podjęta decyzja - następne patelnie będą takie, które mogą być myte w zmywarce (chciałbym ze stali nierdzewnej z powłoką tytanową). Koszty nie mają znaczenia, bo są tego warte. Jaram się tym bardziej, niż przeprowadzką do nowego mieszkania xDDDD Jestem dziwny i stary, bo jak teraz o tym myślę, to mógłbym takie patelnie dostać na urodziny i jarałbym się nimi jak pochodnia.

*zdjęcie niepowiązane, tej patelni definitywnie nie można myć w zmywarce

Fenomen1piorunów

Podpisuję się pod tym obiema nogami, gdyby nie zmywarka to byśmy się rozstali z żoną. A wysiadła nam ona do tej pory raz, w czasie pandemii. To było najgorsze 6 tygodni do czasu jej naprawy. Jeszcze moduł sterujący szedł z Włoch gdzie wtedy było naprawdę krucho.

A ta patelnia ze zdjęcia z Ikei jest najlepsza, mało kosztuje i żadne Tefale nie mają do niej podjazdu.

Fenomen4piorunów

@KierownikW10 A myślałeś nad zwykłą stalową? Zauważ że gastronomia, raczej nie korzysta z patelni z powłokami - ze względu na to że przy ich obrocie, taka powłoka szybko uległaby zużyciu. A mimo wszystko, szefowie kuchni potrafią na tych patelniach wyczarować cuda - kwestia techniki. Dlatego sam kupiłem ostatnio dwie stalowe, próbując uczyć się na niej smażyć. Sam się uczę, czasami faktycznie trudno żeby coś nie przywarło ale wiem że problem leży raczej we mnie a nie w patelni. Nauczyłem się już jaka powinna być temperatura oleju, jak wykorzystywać pergamin czy papier do pieczenia - ten rodzaj patelni, raczej nie wybacza błędów - ale za to nie muszę mieć z tyłu głowy że ta patelnia rozleci się za pół roku. Przyjebię nią włamywaczowi a potem dalej będę mógł z niej korzystać do smażenia :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (32)

Inspirator

w Hydepark

4piorunów

Dzień dobry ❤️
Stoję przed trudnym wyborem kupna patelni ze stali węglowej.
Mam na oku kilka różnych firm.

DeBuyera

BK Black Steel

Czy najtańsza ze Stalgastu

:thinking_face:?? Co wybrać ?? :thinking_face:

Gruba ryba1piorunów
Dlaczego jednak stal węglowa (CS – Carbon Steel) tak dobrze sprawdza się do produkcji patelni? Ze względu na doskonałą odporność termiczną tego typu stali, naczynia z niej wykonane pozwalają na smażenie w bardzo wysokich temperaturach. Jest to szczególnie ważne w przypadku mięsa – dzięki takiej obróbce staje się ono chrupkie z zewnątrz, pozostając soczyste w środku.

Szczególnym rodzajem stali wysokowęglowej jest stal niebieska (Blue Carbon Steel). Wyróżnia się ona nie tylko zawartością węgla, ale także sposobem obróbki. Płaty stali poddaje się bardzo wysokiej temperaturze w procesie wyżarzania, a następnie powoli schładza. Taka obróbka sprawia, że patelnie z niebieskiej stali są jeszcze trwalsze, mniej podatne na korozję i łatwiej poddają się wstępnemu sezonowaniu.
Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

24piorunów

Wkurzają mnie niemiłosiernie strony kulinarne typu:

* kaczka w sosie pomarańczowym…..ściana tekstu o historii kaczek itp.

Scrollowanie minutę żeby zobaczyć składniki i tego typu sprawy. Oczywiście kilkanaście reklam itp zanim w ogóle możesz zacząć czytać przepis.
stad też mam taki pomysł, żeby z wykorzystaniem technologii kosmicznej (nie no zwykle ai czy coś) stworzyć mikroblog kulinarny, bez żadnych udziwnień. Teraz takie pytanie do was. Co myślicie ? Czy w dobie, gdzie stron o gotowaniu jest tysiąc, ma to jakiś sens ? Bylibyście skłonni wchodzić na taką prostą stronke zamiast innych dużych i rozpoznawalnych? Myślałem o zrobieniu czegoś jak kiedyś tutaj . Dajcie znać co myślicie ?
Ktos z was się orientuje jak to wygląda z kosztami takiej domeny, ktoś zna się na rzeczy?
Pozdrawiam i miłego dnia :saluting_face: :smiley:

Zdjęcie zimnych przystawek śniadaniowych na dzisiaj na statek dla zasięgów ;€

Lider10piorunów

@DzialaczWiejski ta ściana tekstu "ma sens", ze względu na SEO. Przepisy same w sobie się nie pozycjonują, bo nie są unikalnym tekstem. Ściana innego tekstu jest po to, żeby to "rozrzedzić" i żeby przeglądarki indeksowały blogi kulinarne

Dlatego u siebie też mam, nawet krótki na akapit wstępu przed każdym przepisem, bo dzięki temu blog funkcjonuje i daje to rozsądną możliwością wyszukiwania go

Twórca2piorunów

Kwestia smaku ma to dobrze rozwiązane. Blog i przepisy są oddzielone. Przepisy to samo "mięso". Podobnie jest u Jamiego Olivera.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Absolutnie genialny dodatek (choć ja to mogę żreć prosto ze słoja) - Filety z sardeli w oliwie (Anchois/Anchovies). Picrel bo dziś kupiłem 2 słoje w Lidlu

Morski bekon, doskonale nadaje się jako dodatek do sosów (np. sos z kaparami i anchois), pizzy (haha ma wielu miłośników) czy też mięsa (mój ulubiony to smażony boczek z paskiem fileta z sardeli).
Smak zaliczany do "acquired taste" - tylu zwolenników ilu zaciekłych wrogów.
Ja polecam bo w tym wydaniu to potężna (!!) bomba zdrowych tłuszczy.
~29 pln Lidl (i serio, ciężko znaleźć lepsze)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Mówi się, że na "smak" dania wpływa kilka składowych
Wygląd - przypieczone, rumiane, apetyczne, pomarszczone, macki, czułki - wiecie o co chodzi
Zapach - tu nie ma co pisać bo często zapach (jak i sam "smak") bywa nabyty. To co nie podobało nam się kiedyś może się podobać dziś
Konsystencja - chrupiące, ciągnące, aldente, miękkie, twarde itp
Smak jako taki - kolejna kompozycja różnych składowych ale wyczuwalnych w ustach.

Natomiast ja dodałbym jeszcze - świadomość. O co chodzi? Byłem ci ja jakiś czas temu w azjatyckiej knajpie gdzieś w centralnej Polsce i brat zamówił taki zestaw "wszystkiego po trochu". Nawet nie tasting menu (ma to polski odpowiednik?) bo tego było za dużo tylko taka porcja dla 2-3 osób z różnymi potrawami i dodatkami z tej knajpy.

No i szamamy sobie, wszystko fenomenalne ja opierdzielam właśnie skrzydełko kurczaka 3 sztukę ale brat coś ma ryj taki napięty jak by wstrzymywał śmiech. To się pytam co jest a ten mówi żebym se zjadł te skrzydełka do końca ale ja już czujny. Chujec wyczytał że to żabie uda - w tym momencie wszystko urosło mi w mordzie, wyplułem to co żułem i było po jedzeniu.
Było to pyszne dopóki nie wiedziałem.
Podobną sytuację pamiętam z kolacji z Duńczykami i Anglikami - mój szef, też Duńczyk (ś.p.) zamówił każdemu flaki mówiąc "traditional polish soup" i z uśmiechem Grincha patrzył jak jedzą, zwłaszcza Brytole - oczywiście w trakcie powiedział, że to flaki (tripe) i było po jedzeniu zupy :smiley:

Fenomen

w Hydepark

57piorunów

Przeglądając redit wpadł mi w oko wątek o gotowaniu ryżu i polecanych markach. Ponieważ normalnie kupuje taki z biedry (bo wszystko kupuje z biedry) pomyślałem, że w sumie czemu by nie? Oczywiście każdy miał tam swoją ulubioną markę a na inne pluł z pogardą, nie wczytując się za głęboko po prostu wybrałem taką, jaką pojawiała sie w kilku postach.
Indyjski ryż basmati, drogi bo wychodzi ponad dychę z kilogram ale kurde powiem wam że niezły. Fakt, że przyłożyłem się do zrobienia bo zazwyczaj tyko po prostu gotuję po wypłukaniu. Wczoraj zrobiłem na podsmażonych przyprawach o z odrobiną masla klarowanego i wyszło jak w knajpie u pana hindusa.
Teraz skarbu pilnuje bestia. Wygląda groźnie ale ukradli by ją razem z tym ryżem a nie połapała by się o co chodzi...

Osobistość3piorunów

Po komentzarzach okazało się, że oprócz ryżu, na zdjęciu jest kot. Na pierwszy rzut oka widziałem tam d⁎⁎ę psa i myślałem, że reszta jest poza zdjęciem.

Pokaż więcej komentarzy (32)