Grill elektryczny to jest dla mnie UBERurządzenie.
- Mięso super soczyste bo od razu pieczone z obu stron, ścina białko szybko i zatrzymuje soki w środku.
- Domowe tortille i kebaby wchodzą jak złoto co najmniej raz w tygodniu. Jak zresztą nie mam czasu na gotowanie robię sobie od razu zestaw kilku już zwiniętych i mam jedzenie na dwa dni w czasie 20 minut.
- Działa też jak klasyczny toster, szybko odświeża pieczywo.
- Grillowane warzywa o dziwo też pyszne choć czasem trzeba pokombinować, teraz w sezonie szparagi wchodziły 2 razy w tygodniu.
Jak się jeszcze używa papieru do pieczenia to w zasadzie myję raz na 2-3 dni płyty w zmywarce i tyle.
Kocham, uwielbiam i kosztowało mnie to jakoś chyba 280zł - kupujcie tylko z wyciąganymi płytami, serio nie warto inaczej.