
@Half_NEET_Half_Amazing jak u walaszka

@Half_NEET_Half_Amazing jak u walaszka
RafauGruba ryba
19piorunów
RafauGruba ryba
12piorunów
Wypuscilem powietrze nosem, piorun
RafauGruba ryba
9piorunów
RafauGruba ryba
26piorunów
@Rafau Teraz społecznościówki to wirus.
radziolGURU
11piorunów
Nie stójta jak ciule! Szukać chlopów!
festiwal_otwartego_parasolaLider
16piorunów
@festiwal_otwartego_parasola w opisie jest blad. Wyglada mi na ojca kapucyna ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
DluInspirator
29piorunów
CzokowokoGruba ryba
27piorunówStop! Piątkowa nitka czas.
Poproszę o szeroko pojete "najdziwniejsze" rzeczy które widzieliście w akademiku.
Z mojej strony, pierwszy raz widziałem majtki tak brudne że nie chciały się oderwać od podłogi. Dopiero nożem dało radę xD
@Czokowoko Pod prysznicami jakieś ziomki upchnęły do natrysków (taki oldschoolowy, a'la deszczownica, bez węża) kostki rosołowe xD Elegancko i stopniowo się rozpuszczały w ciepłej wodzie i nieszczególnie łatwo zmywały :grinning: Wybuchła panika, trochę zajęło zanim się ludzie połapali że to nie woda. A aromat rosołku ponoć został w łazience na długo :smiley: Sprawców nie ustalono, a szukano bo inba była spora.
O, przypomniała mi się jeszcze jedna historia - nie stricte w akademiku, ale opowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wiadomo, że niedziela była dniem, kiedy wszyscy się zjeżdżali do akademika i któregoś razu czekaliśmy na dwóch kumpli, ale jakoś długo się nie zjawiali. W końcu jeden z nich zadzwonił z prośbą, żeby przyjść do nich w jakieś konkretne miejsce, ale żeby zabrać ze sobą kieliszki.
Okazało się, że jak wspólnie jechali pociągiem, to się zgadali, że każdy z nich wiezie bimber z domu, więc zaczęli próbować (już nie pamiętam, czy jeszcze w pociągu, czy już po wyjściu z niego). Zastaliśmy ich już dość mocno zrobionych na jakimś boisku szkolnym, a zadzwonili do nas, bo im się "naczynie" do picia zepsuło - któryś z nich miał kiwi, które przekroił, wyjadł łyżeczką i bimber ładowali z tej skórki po kiwi, ale w końcu nie wytrzymała i zaczęła przeciekać XD
FurtoGruba ryba
18piorunówDzień 288., strona nr 497
Z laboratorium medycznego uciekł królik służący do doświadczeń w badaniach nad szkodliwością palenia papierosów. Przeskoczył ogrodzenie, wpadł do lasu i zaraz za pierwszym drzewem natknął się na dzikiego królika. Przedstawili się sobie i dziki królik pyta:
- A jadłeś ty kiedy prawdziwa marchewkę?
- Nie.
- No to spróbuj!
I dziki królik daje królikowi doświadczalnemu prawdziwą marchewkę.
- A spałeś ty kiedyś z prawdziwą królicą? - pyta znowu dziki królik.
- Nie.
Dziki królik przedstawia królikowi doświadczalnemu prawdziwą królicę i ten kocha się z nią kilka razy z rzędu. Po ostatnim razie królik doświadczalny rusza pędem w stronę laboratorium.
- Co ty wyprawiasz? - woła za nim dziki królik.
- Wracam do laboratorium, teraz bardzo chce mi się palić.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
-
DluInspirator
32piorunów
Nawet przegięcie pały można powiedzieć. 😉
Fejczur sprzed 2 lat, ale dalej śmieszy, że ludzie się wtedy naprawdę o to posr_li :3
boriLider
61piorunów
mannorothLider
26piorunów
haha gadający drób xD
deafoneLider
29piorunów
@deafone Rozumiem gościa, też nie lubię się opalać ʕ•ᴥ•ʔ
razALgulLider
10piorunówPejsbuk mi wydalił taką reklamę...
Wiedzieliście, że ziomek od "babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste", upadł już do poziomu fame mma?
Burzy mi to odbiór jego ryja na memach :(
Kto następny? Paweł Jumper, Krzychu Kadetem, Tumulec?
#famemma #internet #heheszki

@razALgul Tumu(L)ec vs. Kuracyja mogłoby być dobre. To ten wykopek od 'no elo' co lepe pod makdonaldem dostał
Powinien być polityczny oktagon. I tam np. Konfa kontra PSL. Wystawiają po reprezentancie w odpowiedniej wadze i go! Byłaby oglądalność i szybciej by się spory kończyły... tylko władza ludzi o silnych mięśniach nie zawsze wychodzi na plus.
mannorothLider
11piorunów
mannorothLider
15piorunów
Upiera się, że jednak wilkiem.
Yes_ManLider
16piorunów
6502Autorytet
14piorunów
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
6piorunówUwielbiam tę grę.
https://www.youtube.com/watch?v=qRs9EtyJbe4
#weirdwest #gry #heheszki

@cyberpunkowy_neuromantyk Do końca Weird Westa nie dotrwałem, ale dopóki bawiło to bawiło przednio.
Co Cię zniechęciło?
@cyberpunkowy_neuromantyk Gra się składa z kilku (bodaj pięciu?) historii powiązanych ze sobą, ale te powiązania są na początku ukryte i dopiero potem powoli się ta "większa" fabuła odkrywa z pomniejszych, zazębiających się elementów, obszar gry się nakłada/powtarza, ale protagonista się zmienia. Więc jak kolejny już raz kazali zaczynać od zera to jakoś tak... entuzjazm się gdzieś zgubił, a nowych mechanik czy innych wynalazków żeby utrzymać świeżość niestety zabrakło. No i z gameplayem się jakoś nie polubiliśmy, strzelanie mi nie podpasowało, ciężko ocenić czy coś jest na linii strzału jak jest kamera tak wysoko, osłony działają mocno średnio, a większość umiejek zdawała się niewarta paska żeby je odpalać, w zasadzie z samego bullet-time'u korzystałem. Granie pod "z buta wjeżdżam" było przez to na dłuższą metę mało satysfakcjonujące i nawet nieco irytujące. Skradanie z kolei zajmuje za dużo czasu, przeciwników jest dużo, więc olać ich i śmignąć od razu do celu nie bardzo się da, ale nie są za sprytni i eliminacja wszystkich po jednym nie stanowi większego wyzwania, więc całość się robi powolna i monotonna.
No ale dwie pierwsze fabułki zrobiłem w zasadzie ciągiem, dopóki było świeże to było świetne. Klimacik fajny, grafika prosta ale ładna, ciekawa mechanika Vendetty i ludzi z długiem wdzięczności. Niestety na trzeciej postaci się monotonia rozlała i ostatecznie do czwartej nie dotarłem. Może na pierwszych dwóch za dużo czasu poświęciłem na lizanie ścian i sprawdzanie wszystkiego, a trzeba było sprawniej główny wątek pchać? A może przejście z bardzo ciekawej postaci nr 2 do mało ciekawej postaci nr 3 zabiło tempo? Ogólnie gra dobra, kiedyś do niej jeszcze wrócę.