Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Stop! Piątkowa nitka czas.

Poproszę o szeroko pojete "najdziwniejsze" rzeczy które widzieliście w akademiku.

Z mojej strony, pierwszy raz widziałem majtki tak brudne że nie chciały się oderwać od podłogi. Dopiero nożem dało radę xD

Lider3piorunów

@Czokowoko Pod prysznicami jakieś ziomki upchnęły do natrysków (taki oldschoolowy, a'la deszczownica, bez węża) kostki rosołowe xD Elegancko i stopniowo się rozpuszczały w ciepłej wodzie i nieszczególnie łatwo zmywały :grinning: Wybuchła panika, trochę zajęło zanim się ludzie połapali że to nie woda. A aromat rosołku ponoć został w łazience na długo :smiley: Sprawców nie ustalono, a szukano bo inba była spora.

Gruba ryba1piorunów

O, przypomniała mi się jeszcze jedna historia - nie stricte w akademiku, ale opowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wiadomo, że niedziela była dniem, kiedy wszyscy się zjeżdżali do akademika i któregoś razu czekaliśmy na dwóch kumpli, ale jakoś długo się nie zjawiali. W końcu jeden z nich zadzwonił z prośbą, żeby przyjść do nich w jakieś konkretne miejsce, ale żeby zabrać ze sobą kieliszki.

Okazało się, że jak wspólnie jechali pociągiem, to się zgadali, że każdy z nich wiezie bimber z domu, więc zaczęli próbować (już nie pamiętam, czy jeszcze w pociągu, czy już po wyjściu z niego). Zastaliśmy ich już dość mocno zrobionych na jakimś boisku szkolnym, a zadzwonili do nas, bo im się "naczynie" do picia zepsuło - któryś z nich miał kiwi, które przekroił, wyjadł łyżeczką i bimber ładowali z tej skórki po kiwi, ale w końcu nie wytrzymała i zaczęła przeciekać XD

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Heheszki

18piorunów

Dzień 288., strona nr 497

Z laboratorium medycznego uciekł królik służący do doświadczeń w badaniach nad szkodliwością palenia papierosów. Przeskoczył ogrodzenie, wpadł do lasu i zaraz za pierwszym drzewem natknął się na dzikiego królika. Przedstawili się sobie i dziki królik pyta:

- A jadłeś ty kiedy prawdziwa marchewkę?

- Nie.

- No to spróbuj!

I dziki królik daje królikowi doświadczalnemu prawdziwą marchewkę.

- A spałeś ty kiedyś z prawdziwą królicą? - pyta znowu dziki królik.

- Nie.

Dziki królik przedstawia królikowi doświadczalnemu prawdziwą królicę i ten kocha się z nią kilka razy z rzędu. Po ostatnim razie królik doświadczalny rusza pędem w stronę laboratorium.

- Co ty wyprawiasz? - woła za nim dziki królik.

- Wracam do laboratorium, teraz bardzo chce mi się palić.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider

w Hydepark

10piorunów

Pejsbuk mi wydalił taką reklamę...
Wiedzieliście, że ziomek od "babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste", upadł już do poziomu fame mma?
Burzy mi to odbiór jego ryja na memach :(
Kto następny? Paweł Jumper, Krzychu Kadetem, Tumulec?

Osobistość1piorunów

Powinien być polityczny oktagon. I tam np. Konfa kontra PSL. Wystawiają po reprezentancie w odpowiedniej wadze i go! Byłaby oglądalność i szybciej by się spory kończyły... tylko władza ludzi o silnych mięśniach nie zawsze wychodzi na plus.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gry

6piorunów

Uwielbiam tę grę.

https://www.youtube.com/watch?v=qRs9EtyJbe4

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Do końca Weird Westa nie dotrwałem, ale dopóki bawiło to bawiło przednio.

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Gra się składa z kilku (bodaj pięciu?) historii powiązanych ze sobą, ale te powiązania są na początku ukryte i dopiero potem powoli się ta "większa" fabuła odkrywa z pomniejszych, zazębiających się elementów, obszar gry się nakłada/powtarza, ale protagonista się zmienia. Więc jak kolejny już raz kazali zaczynać od zera to jakoś tak... entuzjazm się gdzieś zgubił, a nowych mechanik czy innych wynalazków żeby utrzymać świeżość niestety zabrakło. No i z gameplayem się jakoś nie polubiliśmy, strzelanie mi nie podpasowało, ciężko ocenić czy coś jest na linii strzału jak jest kamera tak wysoko, osłony działają mocno średnio, a większość umiejek zdawała się niewarta paska żeby je odpalać, w zasadzie z samego bullet-time'u korzystałem. Granie pod "z buta wjeżdżam" było przez to na dłuższą metę mało satysfakcjonujące i nawet nieco irytujące. Skradanie z kolei zajmuje za dużo czasu, przeciwników jest dużo, więc olać ich i śmignąć od razu do celu nie bardzo się da, ale nie są za sprytni i eliminacja wszystkich po jednym nie stanowi większego wyzwania, więc całość się robi powolna i monotonna.

No ale dwie pierwsze fabułki zrobiłem w zasadzie ciągiem, dopóki było świeże to było świetne. Klimacik fajny, grafika prosta ale ładna, ciekawa mechanika Vendetty i ludzi z długiem wdzięczności. Niestety na trzeciej postaci się monotonia rozlała i ostatecznie do czwartej nie dotarłem. Może na pierwszych dwóch za dużo czasu poświęciłem na lizanie ścian i sprawdzanie wszystkiego, a trzeba było sprawniej główny wątek pchać? A może przejście z bardzo ciekawej postaci nr 2 do mało ciekawej postaci nr 3 zabiło tempo? Ogólnie gra dobra, kiedyś do niej jeszcze wrócę.

Pokaż więcej komentarzy (5)