@UncleFester
Trochę bulionu jako baza (zawsze trzymam kilka zamrożonych woreczków na taką ewentualność w zamrażarce)
gdy bulion powoli rozmrażał się w garnku zająłem się warzywami
na początek koperek, solidny pęczek dziele na pół, jedną część kroje drobno druga tak z grubsza, nie mieszam ich ze sobą :)
pod nóż poleciał też por, korzeń pietruszki, dymka, trochę marchewki, trochę cukinii
warzywa pokrojone w kostkę i podzielone na dwa stosy,
po warzywach pora na kurczaka a właściwie jego pierś, również w kostkę i cyk do bulionu,
kurczak zaczyna się gotować w bulionie, dorzucam połowę pokrojonych warzyw i drobno posiekany koperek
dolewam trochę wody
po chwili do gotującej się zupy wsypuje ok 50g ryżu
teraz zadbamy o zielony kolor zupy, zrobimy takie "pesto" koperkowe ( @Eber wspominałeś o kolorze)
do naczynia, w którym będzie nam łatwo blendować, wrzucam koperek, kostki lodu, trochę oliwy
wszystko blenduje na gęstą koperkową masę
do tego dorzucam żółtko i odrobinę jogurtu, tak by nie stracić intensywnego zielonego koloru
Ryż zaczyna być ok, dorzucam resztę pokrojonych wcześniej warzyw, zmniejszam ogień
gdy wszystko się fajnie ugotowało, ryż jest zjadliwy, warzywa jeszcze nierozgotowane pora ustawić minimalny ogień.
Do przygotowanego "pesto" koperkowego wlewam powoli kilka łyżek zupy, żeby nam nie zważyło jajka i jogurtu, gdy mamy spoko mieszaninę wlewam ją do zupy i dosłownie chwile trzymam na ogniu, by się zagrzała jednak nie zagotowała, bo cały kolor i świeżość pójdzie.....
a no i wiadomo, sól pieprz do smaku