Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dobrenawyki

Lider

w Hydepark

27piorunów

Jak jeszcze tydzień temu wyglądałem... słabo, tak po rewizji dietetycznej i dodaniu wody, soli i tygodniu lekkiego cięcia- dzisiaj byłem bardzo zadowolony.

82.7kg ale to definitywnie wysuszony (im więcej pijesz tym więcej organizm filtruje i wydala- mała ilość wody daje taki opuchnięty look) więc wagowo powoli pnę się w górę, zgodnie z założeniami.

* Zjedzone: 3 500 kcal (±200 kcal myślę bo ciężko policzyć tego sznycla wiedeńskiego co go dzisiaj zrobiłem)

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 17 200

* Bieg: 12.37 km

* Norweski: był

Wychodzi na to, że wczoraj dałem sobie ognia: siłownia, bieg, basen i dzisiaj dojechało mnie zmęczenie- miałem taką przerywaną prawie dwugodzinną drzemkę.

Z racji, że przesadziłem na barbell shrug i mam domsy jak cholera, to dzisiejszy trening przełożyłem na jutro, co nadal jest w zgodzie z założeniami (w zależności od uczciwej oceny możliwości 3-4 treningi siłowe w tygodniu).

Potem pojadłem i jednak chciałem wypróbować nowe buty... 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Bardzo aktywny dzień, nie tylko sportowo ale też załatwiłem trochę spraw (przegląd, umówiłem mechanika), niestety mam obowiązki- mam jeszcze paczki do wysłania. Ogarnę jutro.

No, ale po siłowni rano jeszcze mnie nosiło więc wskoczyłem przetestować nowe buty na krótki bieg, a wieczorem basen z dziećmi (one mają zajęcia a ja sobie pływam). Nie było źle ale zdecydowanie przesadziłem dzisiaj z barbell shrug i czułem to w wodzie. Tylko 40 długości dzisiaj ale nadal uczę się pływać.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 19 500

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (miał być push ale pozajmowane ławeczki, a mi po weekendzie wszystko jedno więc zrobiłem pulla)

* Bieg: 5.25 km

* Basen: 1 000m

* Norweski: nie mogę się dzisiaj zmusić- poległem. Postaram się nadrobić jutro.

Dobranoc.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj z aktywności to tylko udawanie konia ciągnąc sanki z dziećmi. Niezłe się spociłem. xd

* Zjedzone: 2 400 kcal

* Spalone: 2 850 kcal

* Kroki: 11 000

* Spacer: 4.5 km z sankami

* Rozciąganie: robię swoje pół godziny

* Norweski: zrobię w kąpieli

No, jak wczoraj po podróży i napompowany wodą miałem na wadze 83.7 kg i kryzys wewnętrzny, że za szybko przybieram to dzisiaj- brzuch elegancko płaski z rana j 82.7 kg co dałoby mi tak 0.2-0.5 kg do góry przez dwa tygodnie rotacji- czyli docelowy wzrost wagi.

Biorę pod uwagę, że przez to zimno piłem mniej niż powinienem w Norwegii, co paradoksalnie sprawia, że organizm zatrzymuje wodę. Teraz przy tych zakładanych 5l wody dziennie i 5g soli przy aktywnościach powinienem się optycznie wysuszyć.

Zjadłbym jeszcze Twarogu ale najbliższe dwa tygodnie rygor i kontrola.

Gruba ryba5piorunów

Najedzony twarogiem, koń udany, zjedzone mniej niż spalone, nie mam więcej potrzeb

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Chyba przez te dwa tygodnie w Norwegii podszedłem trochę wodą - zdecydowanie deficyt snu nie pomógł.

Inwestuję teraz w sen, regenerację, robię tydzień minicuta dla wysuszenia sylwetki.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 20 800

* Spacer: 4 km

* Bieg: 10.7 km

* Norweski: zrobię ćwiczenia a jutro w ciągu dnia odpalę książkę do gramatyki

Dobry dzień z dziećmi spędziłem. Jutro zabiorę je na sanki.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Od 4³⁰ na nogach, potem podróż do domu, długo trzymałem się z głodem za barki bo chciałem zjeść Twarogu w domu. Ostatecznie zjadłem z kilogram serka wiejskiego.

* Zjedzone: 2 800 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 10 800

W sumie to był dobry, mroźny ale słoneczny dzień.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

39piorunów

Jedna opowieść o odżywianiu dzisiaj.

Gada dwóch gości po angielsku, Polak i Litwin- o treningu i żywieniu, słucham z boku, ale gdy pada teza, że niektórzy jedzą mało kalorii i trzymają dietę a nie mogą schudnąć, dołączam się do rozmowy: że to absolutnie tak nie działa.

Są elementy, które ci mogą pomóc albo przeszkadzać w redukcji, ale absolutną podstawą jest deficyt kaloryczny: musisz jeść mniej niż spalasz kalorii.

-No nie, zobacz na- nazwijmy go Bob- Boba je jak dziecko, rano bułeczkę i nie może schudnąć.

Powiedziałem im, że w to po prostu nie wierzę, bo musi podjadać albo je coś, o czym myśli, że może sobie pozwolić (a poza tym jak nie liczy kalorii to może co najwyżej marzyć o deficycie w ujęciu długoterminowym ze swoimi nawykami)... i zacząłem obserwacje.

Godziny przerw mamy takie same, więc na pierwszy strzał poszła kawa. Bob podchodzi do automatu- wybór pada na cappuccino, do tego dosypuje saszetkę cukru.

Realnie, to nie jest kawa- to napój mleczny z dodatkiem kawy. 200ml mleka (a to nawet nie jest mleko z tego proszku) + kawa+ cukier= 100 kcal + 0 kcal+ 20 kcal

120 kalorii w płynie x minimum 3 bo tyle spokojnie przeciętnie piją tutaj ludzie kawy podczas przerw= 360 kcal dodatkowo

Luncz:

Bob stoi w kolejce, podchodzi- goły talerz: ominął bufet sałatkowy, nakłada: łycha ryżu... Druga... Trzecia... Do tego kawałek kurczaka i ... Jebs jebs jebs... Sos na majonezie na to.

Na oko:

200g gotowanego ryżu - 250 kcal, 130g kurczaka udko- 280 kcal, sos- no i tutaj jest grubo, bo to ciężko ocenić na oko bo nawet małe różnice w wadze robią duże w kaloriach, ale taka normalna łyżka to około 25g. Trzy pacnięcia- 75g= 400 kcal.

250 + 280+ 400= 930 kcal a to tylko część obiadu, którą widziałem. Nie widziałem czy brał deser, czy pił wodę (wątpię po obserwacji nawyków) czy sok pomarańczowy. I byłem dosyć łaskawy w ocenianiu wagi posiłku.

Czy zjadł dużo? Jeśli chodzi o objętość porcji to nie- o kalorie jednak: to tak, bardzo gęsto. I prawie nic błonnika...

I z tymi sosami to jest tak, że nawet mi go nie żal, bo każda, ale absolutnie każda osoba, z którą rozmawiałem o jedzeniu, ma wiedzę i sama mi się przyznawała, że sosy są problemem.

Dlatego tak ważne jest ważenie posiłków i liczenie kalorii: nie na oko. Jeżeli nie masz dobrych nawyków to trzeba je zbudować na solidnej bazie- z wiedzą skąd się biorą niewidzialne kalorie i jak skutecznie zarządzać głodem oraz... nauczyć się być głodnym i najedzonym, a nie napchanym.

Byłem tam- zrobiłem to.

Fanatyk6piorunów

Za każdym razem to samo. Za każdym razem

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein a jakie zdanie masz o kebabie bez sosu? Jest to cos co mozna rozważać jako chociaż "średnio zdrowe", kiedy sie nie mozna obejść bez jedzenia śmieciowego?

Lider4piorunów

@Spleen można zjeść i kebab z sosem. Możesz zjeść wszystko o ile masz ogarnięte to w limicie kcal, chociaż jedzenie na mieście- częściej niż sporadycznie - to oszukanie siebie jeśli dbasz o formę/zdrowie. Bo tego nie idzie nijak policzyć można oszacować. Raz na jakiś czas nie robi jednak problemu to może być nawet zdrowe psychicznie. A można też iść gdzieś gdzie dają sosy na jogurcie, zrobić samemu ale traktować to zawsze jak pełnoprawny posiłek.

Generalnie dobry kebab, dużą ilością warzyw to całkiem fajny posiłek o ile te sosy są w kontroli. Nie ma co demonizować wszystkiego. Podchodzić ze świadomością i rozsądkiem.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Myć, spać, wstać - wrócić do domu.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 28 200

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (dojechałem dzisiaj brzuch dropsetami)

* Bieg: 10 km na bieżni

* Norweski: słuchanie, rozmawianie, bez ćwiczeń dzisiaj już bo późno

Wyciągnąłem z tego dnia prawie 100 procent. Jutro podróż i odpoczynek z rodziną.

GURU3piorunów
Lider2piorunów

@Opornik Nie da rady o 4.30 wstaję, o 5⁰⁰ taxi o 7⁰⁰ lot. Dopiero o 12³⁰ w Gdańsku. Może mi się oko w samolocie przymknie.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein A, no tak. Musimy jakoś Adel2weeksy z BarthMonthami rozpisać żeby się ludziom nie myliło, ten czas leci....

Ech niech mi ktoś da czas na to...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Zjadłem już i muszę się umyć i spać.

Dopiero w czasie biegania okazało się jaki jestem zmęczony - ciągłym zimnem w sumie.

Jutro robię butle heheherbaty i wrzucam pod sweter aby mnie grzało bo ma być najzimniej od początku rotacji. Na szczęście ostatni dzień i do domu.

* Zjedzone: 4 950 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 19 300

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy+ 15 minut na rowerze stacjonarnym (średnio 227 watów; 128 średnie tętno jak komuś coś to mówi bo mi nic, nie mam porównania)

* Bieg: 6 km na bieżni

* Norweski: słuchanki, trochę próbowałem mówić, zrobię jeszcze ćwiczenie przed snem

O tyle dobry dzień, że dzisiaj się sobie w odbiciu w lustrze podobałem, co ostatnio się często nie zdarza.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj jest smutny dzień. Nie jadłem Twarogu. Nie było serka wiejskiego na stołówce a zostało mi tylko 500g więc zostawiam sobie na jutro.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 14 300

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy (zimowe opony z kolcami gryzą śnieg jak szalone)

* Trening: push na siłowni + ab wheel

* Norweski: krótkie ćwiczenia dzisiaj

Odpuściłem dzisiaj bieganie, jutro zrobię sobie dzień kardio po pracy. Może znowu utrzymam papaton? Zobaczymy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Oczy mi się zamykają idę spać.

* Zjedzone: 4 900 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 17 300

* Rower: 5 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 5 km na bieżni

* Trening: pull na siłowni

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: krótko ćwiczenia dzisiaj

Miałem nic nie robić, jeść i grać, ale jak już mnie wyciągnęli z pokoju "bo niby mamy już dostęp do zakładu" (nie mieliśmy) a wszyscy zgromadzili się czekając w budynku siłowni to zrobiłem trening, potem poszedłem po buty i pobiegałem i zrobiłem rozciąganie.

Zjadłem dzisiaj sporo bo chyba jestem znowu w ciągłym deficycie, zwłaszcza wczorajszego papatonu i pracy mogłem niedoszacować. No po prostu jak się obudziłem rano to mnie ssaaaało, że hej.

Dlatego bez wyrzutów sumienia 200g czekolady i 100g smashy (rożki kukurydziane słone w czekoladzie).

Taka rozpusta tylko dzisiaj bo obiad- jak dla mnie- był średni bo same makarony, a z makaronem na kantynach pracowniczych jest tak, że 99 procent przypadków jest rozgotowany więc nie jem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Aktywny dzień, bardzo słoneczny aż chce się żyć, pomimo że chłodno bo -4 do -6 stopni.

* Zjedzone: 5 450 kcal

* Spalone: 5 800 kcal

* Kroki: 35 200

* Rower: 16km po zakładzie w pracy

* Bieg: 21.37 km na bieżni

* Norweski: słuchanie i ćwiczenia

Dobranoc. Jeszcze tylko dodam zjedzony Twaróg a mało go dzisiaj było niestety.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Sobota- znowu- więc znowu odpoczywam. Straszny leń ze mnie. xD a tak naprawdę to nie, ten jeden dzień w tygodniu muszę.

Robię wpis, umyty już jestem, zjadłem co nieco- mogę iść spać.

* Zjedzone: 3 750 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 13 700

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Norweski: sporo, dwa razy słuchanie, kilka ćwiczeń i zagadywałem lokalsa 😉

Niby powinienem zjeść jeszcze ale już mi się nie chce, bez wyrzutów sumienia dołożę jutro rano croissanta na słodko, którego nie będę liczył, albo co mi tam. Dwa takie poza systemem!

Na kolację zjadłem odrobinę Twarogu i sporo owoców bo bardzo miałem na nie ochotę (540 g pomarańczy i 360g bananów).

Dobrej nocy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Zimno, dużo pracy w bardzo zimnym wietrze. No ale za to nie padało i było słonecznie nawet.

To był piękny dzień.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 4 500 kcal

* Kroki: 12 300

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ weighted crunch+ leg press

* Rozciąganie: 30 minut z delikatnym pogłębieniem

* Norweski: ćwiczenia, 2 słuchawki plus jedna w tle mimochodem, od jutra wrzucam sobie co jakiś czas po jednym odcinku Bluey z norweskimi napisami.

Trochę momentami nie wiem co się dzieje bo ogarniam powoli swoje anxiety ale chyba trudny czas w roku jest bo musiałem wczoraj w jednym momencie zrobić sobie ćwiczenie oddechowe. Chyba przemęczenie robi swoje-sobota jednak szabat więc jutro odpoczywam, czyli inwestuję w sen.

Lider

w Hydepark

14piorunów

Późno znów idę spać. No ale za to dzień był aktywny.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 22 600

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni+ ab wheel (znowu mnie po tym będą mięśnie brzucha bolały, jest moc)

* Bieg: 11 km

* Norweski: ćwiczenia, rozmowa z lokalsami, jeszcze wrzucę słuchanie do snu

Jutro siłownia tylko i rozciąganie bo już kilka dni odkładam a trzeba to robić i tyle.

Zjem jutro też bardziej gęsty kalorycznie lunch bo nie mam już czego dorzucić wieczorem albo kupię sobie jakąś słodką przekąskę na recepcji.

Mistrz

w Hydepark

72piorunów

Dzień dobry Moi drodzy.

Zebrałem was tu wszystkich ponieważ zapiorunowaliście pewien komentarz. Było dawno, rozumiem, nie pamiętacie.
Już tłumaczę. Był to komentarz do wpisu @AdelbertVonBimberstein w którym pisał że nauczy się norweskiego do końca roku. Jest już nowy rok, stary mamy za nami. Pora sprawdzić czy Norweski został nauczony. Nie wiem jak. Niech Zainteresowany sam wybierze metodę. Zobaczymy czy jednak kolega miał rację czy nie.

Link do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/wlasnie-mnie-kolega-wysmial-jak-mu-powiedzialem-ze-naucze-sie-norweskiego-do-kon

Screen niżej





@Szalamaja, @yerboholik, @mariosky, @splash545, @Czokowoko, @serotoninenjoyer, @Themamduzopieniedzy, @Peregrin, @markxvyarov, @976497, @qveit, @Okrupnik, @Jdk, @cyberpunkowy_neuromantyk, @ArmandoNumber5, @Arkil, @Elite, @Yogahim, @Nirvash, @mismatched_puzzle, @Laryngoskop, @Kryik, @Shotsel, @kamin, @Vrake, @Dalian, @bori, @podzielny, @Dzielny, @Trypsyna, @RogerThat, @A_a, @rakokuc, @PlatynowyBazant20, @AdelbertVonBimberstein, @nbzwdsdzbcps, @jimmy_gonzale

Lider51piorunów

@owczareknietrzymryjski czy jestem zadowolony na 100 procent? Nie.

Czy potrafię się dogadać w kulawy sposób? Tak.

Jak mi dzisiaj foreman Norweg powiedział, gdy chciałem się popisać: jest lepiej niż bym się spodziewał.

Jest dobra baza do rozwoju. Myślę, że mam poziom tak może A2 a w najbliższych miesiącach wskoczę na B1.

Koneser2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Czy jest to trudny język do nauki? Myślę od dłuższego czasu o migracji i zastanawiam się czy trudno się go nauczyć i zintegrować z Norwegami?

Lider1piorunów

@kitler69 najtrudniejszy nie jest. Gramatyka względnie prosta się wydaje, najtrudniejsza jest praktyka bo prawie każdy Norweg (a robię w miejscu gdzie są ludzie z całego kraju) wymawia inaczej.

Na razie nastawiam się na to aby oni mnie rozumieli, zrozumienie w drugą stronę przyjdzie z czasem.

Fanatyk2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jævla polakker ikke bare stjeler de biler og båter, nå prøver de å stjele språket mitt også! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk24piorunów

Op delivered, Bimbersztajn delivered, nieźle się ten rok zaczyna. Dziękuję i pozdrawiam.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Sporo dzisiaj chodzenia w pracy, pogoda nie rozpieszczała, a pracuję na szczycie 30m rusztowania więc jest fajnie, za to wschody i zachody słońca pierwsza klasa. Pokazałbym wam ale nie mogę mieć telefonu na terenie zakładu- zagrożenie wybuchem.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 500 kcal (ale to ostrożna kalkulacja bo czuję, że może być sporo więcej)

* Kroki: 20 000

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ cable crunch

* Bieg: 5 km na bieżni

Miałem trochę "leków" ostatnimi czasy, nie wiem czemu, podejrzewam tę zjebaną pogodę ale to nie czas na pozwolenie "grubasowi w głowie" na mieszanie więc zrobiłem sobie trening antylękowy.

Mam do odebrania na epuap pismo z urzędu o trochę mnie martwi co tam może być, ale nie pozwalam lękom przejąć kontroli. Już tydzień leży na skrzynce do odebrania (z terminem do 6 stycznia) i dopiero po nowym roku go przeczytam. Cokolwiek tam jest już się przecież wydarzyło.

Pierwsze dni były trudne ale już mi nie wierci do takiej dziury w głowie. Znowu jestem poza strefą komfortu- i to jest dobre i to jest rozwijające.

Specjalista3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Ostatnie pogody w wielu ludziach odpalały stany lękowe. Zimno, ciemno i ponuro za oknem to tak się naturalnie depresyjny klimat odpala. Najkrótszy dzień w roku już za nami więc z dnia na dzień może być tylko lepiej. Zdrowia.

Lider1piorunów

@Papiez_polak dzięki, jestem w tym dobrym miejscu, że mam już ich świadomość. Bo najgorzej jak cię "jebie" a nie wiesz czemu.

Teraz eksperymentuje z kontrolą i oswojeniem niektórych problemów. Bo są takie które trzeba zdusić w zarodku a są takie których się nie da i te trzeba nauczyć współtrwania a siebie znoszenia ich.

Specjalista2piorunów

@AdelbertVonBimberstein zawsze pozostają mikrodawki hydroxyzyny żeby czuć co się dzieje, a stłumić fizyczne objawy lęków. Borykam się z PTSD po zapaści ale to temat na osobny wywód i często gdy już jestem daleko od mojej strefy komfortu ładuję małą dawkę hydroxyzyny żeby znów nie obudzić się w szpitalu. Już 10 rok mi się to udaje, powiem więcej, z roku na rok jest coraz lepiej. To co 10 lat temu było niemożliwe dziś jest dla mnie powodem do śmiechu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Najgorzej- zjadłem i nadal jestem głodny, a jeść mi się nie chce. xD

* Zjedzone: 4 600 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 15 400

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni+ ab wheel (bardzo ładnie weszło)

* Norweski: już robię ćwiczenia

Odpuściłem jeszcze bieżnię bo nie wiem co miałbym zjeść- to po pierwsze, a po drugie nie chcę dzisiaj urywać ze snu. Zrobię ten norweski i spać.

Lider

w Hydepark

11piorunów

Ostatnio słabo spałem. Chciałem dzisiaj pobiegać ale czuję, że potrzebny mi jest sen i regeneracja.

To część nauki odpuszczania.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 12 200

* Rower: 18 km po zakładzie w pracy

Zjadłem trochę Twarogu na kolację jeszcze ale na tag wrzucę rano aby nie spamować.

GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie śpij, życia szkoda na sen. John Rambo nie spał, Robocop też.

GURU3piorunów

@vredo Bluźnisz. Ile ty masz lat.

GURU1piorunów

@Opornik To już już nawet nie chodzi o ilość tylko jakość 😛

Gruba ryba2piorunów

@vredo a ty nie miałeś już spać od godziny?

GURU1piorunów

@PlatynowyBazant Śpię na raty, komornik mi zajebał sen, ba! Nawet nazwisko! Od dzisiaj nazywam się Horacy McCycek. I też mam dużom dupe po świętach. I jest to godne i sprawiedliwe.

Gruba ryba2piorunów

@vredo trochę też się objadłem, ale do sylwestra zrzucę 🙂

GURU1piorunów

@PlatynowyBazant Zrzucisz i wyrzucisz te za ciasne gacie żeby żonie oszczędzić cierpienia co by nie musiała cerować 😉

I to też będzie godne i sprawiedliwe 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

11piorunów

A teraz dzisiejsze, codzienne i jak zawsze wyjątkowe!

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 200 kcal

* Kroki: 16 000

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ leg press+ cable crunch

Zjadłbym jeszcze ale zapomniałem wziąć banany i dżem z kantyny... xd

Miałem biegać, ale pisałem podsumowanie i brakło czasu to zrobiłem chociaż trening siłowy.

Jutro pobiegam na luzie a w niedzielę odpocznę.

Muszę się umyć i idę spać