Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bekazkacapow

Lider

w Hydepark

140piorunów

mieszkańcy Alaski gotowi na powitanie zbrodniarza

Fenomen6piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Szachy 5d Putina. Nienawidzą go wszędzie jeszcze bardziej niż kiedyś, nakłonił 2 ekstremalnie ważne strategicznie kraje do dołączenia do Nato, co nie udało się samemu Nato przez kilkadziesiąt lat i zamienił Bałtyk w wewnętrzne morze Nato. Co za dzban xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

24piorunów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Heheszki

22piorunów

Żukow wychodzi z gabinetu Stalina, mrucząc pod nosem:
– A to wąsaty c⁎⁎j!
Usłyszał to Beria, w te pędy pobiegł z informacją do Stalina, a Stalin kazał ponownie wezwać Żukowa i pyta:
– A kogóż to mieliście na myśli, towarzyszu?
– Adolfa Hitlera, oczywiście! – odparł Żukow.
Na to Stalin zmrużył oczy i spojrzał na Berię:
– A wy, towarzyszu, kogóż to mieliście na myśli?

Lider

w Hydepark

199piorunów

ten moment, kiedy Najman ma więcej RIGCZu niż konfiarze

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w WojnawnaRossji

53piorunów

Rano Unia Europejska nałożyła sankcje na ropę, a wieczorem Ukraina poprawiła swoimi sankcjami na gaz – usunęła bazy danych Gazpromu i wpuściła im w system robaki.

https://pl.belsat.eu/87909937/hakerzy-ukrainskiego-wywiadu-uderzyli-w-gazprom

Aż chce się zaśpiewać Putinowi piosenkę Krawczyka:

Jak minął dzień, jak ci się dziś pożyło,
Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło?

Gruba ryba19piorunów
wpuściła im w system robaki

mam nadzieję że robaki to niedługo będą ruscy wydłubywać z ziemi na obiad żeby przeżyć.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

20piorunów

GURU8piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Przecież to nawet w żartach głupio brzmi by u ruskich chwalić inteligencję. W sumie nic do głowy mi nie przychodzi za co można ich pochwalić.

Lider15piorunów

@nbzwdsdzbcps za służby specjalne które niestety działają dosyć skutecznie, za sprawną agenturę, która pozwoliła podpierdolić amerykanom technologię broni atomowej, za sprawne wykorzystanie narodu ukraińskiego który jest źródłem praktycznie wszystkich osiągnięć technologicznych ZSRR

ale mądrość to zdecydowanie ostatnia rzecz za którą można kacapów chwalić

Lider1piorunów

@nbzwdsdzbcps albo nieśmieszny żart, albo wyjątkowo wysublimowany sarkazm. No ale biorąc pod uwagę okoliczności to śmiało możemy założyć, że to to pierwsze. Widać melon podał się na starego z byciem zjebem

Gruba ryba3piorunów

@nbzwdsdzbcps Tani w utrzymaniu. Fakt, taki rusek nasra, okradnie i zgwałci, ale dużo nie je, a jako alkohol może mu służyć płyn do chłodnicy.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

32piorunów

jeden pisowiec powie tak, inny powie nie

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

159piorunów

https://newsukraine.rbc.ua/news/powerful-blow-to-russia-as-ukraine-smashes-1749326470.html

Kolejna udana operacja specjalna Ukrainy, tym razem ofiara padł kacapski pociąg wyładowany czołgami i innym sprzetem pancernym. Drony wyleciały z wagonów przewożących zboże.

Fanatyk12piorunów
Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

117piorunów

https://x.com/PolymarketIntel/status/1930215637550346619
Kilka ładnych zdjęć satelitarnych pokazujących skutki ataku na kacapskie lotnictwo strategiczne. To się chyba już nie wyklepie...

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

101piorunów

troll został przefarbowany, ale zapomniano o starych postach i pechowo ludzie odkopali xD

GURU46piorunów

Nawet nie próbuje udawać. Czy to nie jest popularne ruskie określenie? Do tego profilowe ze stocka. Geniusze :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

180piorunów

elegancko, za każdym razem jak tamtędy przejeżdżałem to ślina sama nachodziła na usta

Gruba ryba31piorunów

Gdzie konferencja Brauna i Maciaka w sprawie tak skandalicznego działania wobec matuszki rassiji?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

28piorunów

Cykl życia Homo Sovieticusa

0 lat: rodzisz się w stodole w jakiejś zapyziałej wiosce na Uralu. Według miejscowego szamana jesteś zdrowy. Dostajesz imię Władimir na cześć wielkiego przywódcy wspaniałego kraju.

2 lata: umiera ojciec. Był już 46-letnim starcem, do tego alkoholikiem, pracował jako strażnik w pobliskiej kolonii karnej. Matka nie jest zaskoczona. Kiedy trzeźwieje, z zasiłku pogrzebowego kupuje nowy dywan na ścianę kuchnio-izby w chałupie. Zawiesza na nim wycięty z gazety portret wielkiego przywódcy.

3 lata: zaczynasz chodzić. Po chrust, po wódkę, po ziemniaki na pole.

4 lata : zaczynasz mówić podstawowe słowa: „Wielka Rassija”, „Dawaj wódkę”, „Władimir”, „Gdzie są kobiety i kosztowności”.

7 lat: idziesz do szkoły. Będzie to jakieś 7 km w jedną stronę. W zimę przez zaspy, bo w twoim obwodzie jeździ tylko jeden pług i odśnieża tylko wojskowe lotnisko. W szkole razem z rówieśnikami dostajesz wpierdol od starszych, mniej więcej raz w tygodniu. Musicie im też przynosić papierosy, wódkę i ruble. Uczysz się głównie o tym, jak wspaniała jest Wielka Rassija, jak Stalin pokonał Hitlera i jak bardzo zepsuty oraz zgniły jest Zachód, który ciągle knuje przeciwko wspaniałej Wielkiej Rassiji.

10 lat: aby oderwać Cię od wódki matka kupuje kolorowy telewizor. Używany wcześniej w pobliskiej wojskowej komendzie uzupełnień, gdzie sprząta. W ciągu roku mają wam też przyłączyć prąd. Bieżącej wody raczej nie będzie, w końcu woda jest w studni. A studnia działa dobrze. Kanalizacji na pewno nie będzie, bo ludzie jej nie potrzebują – tak twierdzi naczelnik obwodu. Nie wiadomo, czy on ma toaletę w swojej tysiącmetrowej daczy. Matka owija wychodek kradzionym kartonem i papą, żeby było ładniej. I trochę cieplej.

14 lat: poznajesz pierwszą dziewczynę. Twoją równolatkę. Ogólnie zdaje się być porządną dziewczyną, ma prawie wszystkie zęby, chociaż często pije, a papierosów nie wyciąga z ust. Ale planujesz przyszłość z nią i dwójką jej dzieci z poprzedniego związku. Dzieci się cieszą, kiedy dajesz im słodycze czekoladopodobne i idziesz z nimi na sanki. Twoja dziewczyna głównie na nie wrzeszczy, bo przeszkadzają jej oglądać tureckie seriale i spółkować za pieniądze z żołnierzami z pobliskiej jednostki, o czym jeszcze nie wiesz.

15 lat: właśnie się dowiedziałeś, że twoja dziewczyna pieprzyła się z żołnierzami i stąd miała zawsze pieniądze na wódkę, żebyście mogli razem pić. Ale i tak zrzuciłeś ją po pijaku z barłogu w chacie matki, skopałeś ją i walnąłeś w gębę. Jej kły rozcięły twoją pięść. Teraz strach, czy HIV mógł się przenieść. Trypla mieliście już oboje.

17 lat: masz przyjaciela. Takiego na całe życie. Wasyl uczy się na traktorzystę, ty marzysz, żeby zostać kierowcą ciężarówki. Kto wie, może kiedyś pojedziesz Kamazem aż do Jekaterynburga czy nawet Omska? To przecież takie piękne metropolie, w których są piętrowe domy z łazienkami i toaletami… No, przynajmniej kilka takich domów na pewno. Z Wasylem możecie długo rozmawiać, bo macie wspólne tematy: wódka, pogarda dla zachodu, traktory, bimber, potęga Rassiji, ciężarówki Kamaz, jaka jest najlepsza zakąska, jak Stalin pokonał Hitlera.

19 lat: idziesz do wojska. Wasyl też. Dostajesz za duże buty, dziurawe onuce i połatany mundur, który dziwnie pachnie, jakby padliną. Wasyl ma szczęście, załapał się jeszcze na skarpety. Rekrutom starsi wojacy spuszczają wpl raz w tygodniu. Musicie im też przynosić papierosy, wódkę i ruble, a czasami ugotować dla nich to, co kupiliście za własne pieniądze w sklepie. Bo na stołówce są tylko ziemniaki polane tłuszczem i kasza ze skwarkami. Poza szkoleniem ogólnowojskowym macie również zajęcia ideologiczne. Porucznik, od czasu do czasu pociągając z manierki, opowiada o tym, jak wspaniała jest Wielka Rassija, jak Stalin pokonał Hitlera i jak bardzo zepsuty oraz zgniły jest Zachód, który ciągle knuje przeciwko wspaniałej Wielkiej Rassiji.

19 lat i 3 miesiące: pewnej nocy budzi cię alarm. Ciężko wstajesz z pryczy i zsuwasz się na betonową podłogę. Wieczorem starsi żołnierze tobie i Wasylowi spuścili cotygodniowy wpierdol i zabrali resztki żołdu. Ubierasz się i z pełnym oporządzeniem stajesz na zbiórce na błotnistym placu. Dowódca kompani, chwiejąc się na nogach, mówi o jakichś specjalnych ćwiczeniach czy czymś podobnym i każe pakować się do ciężarówek oraz nie zawracać mu d⁎⁎y byle czym. Jedziecie w nieznanym kierunku przez dwa dni.

19 lat, 3 miesiące i 2 dni: zatrzymujecie się w środku miasta i wysiadacie z ciężarówek. Miasto jest dziwne, wszystkie budynki są w ruinie. Gdzieś daleko cały czas grzmi. Myślisz, że te ćwiczenia faktycznie są specjalne, takie realistyczne. Dowódca kompanii prowadzi przez miasto. Widzisz sklep, chyba monopolowy, bo w środku same rozbite butelki. Szyld jest, napis niby cyrylicą, ale jakąś dziwną, zresztą i tak ledwo czytasz. Nagle seria z karabinu maszynowego przecina dowódcę kompanii na pół. Jeszcze ryczy „Job twaju…!” i pada. Teraz strzelają już z każdej strony. Coś wybucha. Widzisz, że z Wasyla został tylko buty i hełm z krwawym ochłapem w środku. Zastanawiasz się, czy ocalały wasylowe skarpety. Kulisz się do jakiejś ściany. Napiłbyś się wódki, tak suszy. Obok sierżant kwiczy „Ni cja!” i rękami usiłuje zatamować krew tryskającą z urwanej nogi. Jakiś żołnierz zrywa się nagle z krzykiem i zaczyna strzelać kręcąc się w kółko, za chwilę jego głowa eksploduje, a ostatnia kula 7,62 trafia sierżanta w d⁎⁎ę. Strzelanina ustaje. Słyszysz tylko jakieś jęki. Dalej przyciskasz się do ściany. Myślisz, że trudno będzie w takich warunkach zarobić żołd, ale liczysz powoli w myślach, ile odłożysz przez kolejne miesiące i czy starczy na pralkę i skuter. Myślisz o byłej dziewczynie, czy już wstawiła sobie nowe zęby i czy jeszcze jest z Aloszą, który zrobił jej kolejna dwójkę dzieci, zanim zmarł po przedawkowaniu krokodyla. Sięgasz po swój karabinek AK. Powoli podnosisz głowę i rozglądasz się. Widzisz jakieś sylwetki w dymie. Nagle szarpnięcie. Zapada ciemność.

Kilka tygodni później: miałeś szczęście. Twoje ciało trafiło do kostnicy, a nie do przenośnego krematorium. Wojsko przywiozło trumnę do twojej wsi na swój koszt, ale ociąga się z wypłatą odszkodowania, że niby rodzinie się nie należy, bo czegoś nie podpisałeś czy coś tam. Matka trochę popłakała, ale potem przyjechał naczelnik obwodu, przywiózł jej 20 kg ziemniaków, 10 l oleju rzepakowego i worek cukru. A na pogrzebie była nawet orkiestra z pobliskiej jednostki wojskowej i major z wojskowej komendy uzupełnień, który powiedział, że oddałeś życie za Wielką Rassiję, że walczyłeś dzielnie jak żołnierze Stalina, który pokonał Hitlera i że twoja śmierć to wina zepsutego oraz zgniłego Zachódu, który ciągle knuje przeciwko wspaniałej Wielkiej Rassiji.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

75piorunów

Chadosław w dzisiejszym exposé kruciutko o kacapach

https://streamable.com/lq6mh3

Pokaż więcej komentarzy (9)