Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#adelbertthemighty

Lider

w Hydepark

11piorunów

* Zjedzone: 5 200 kcal

* Spalone: 5 500 kcal

* Kroki: 30 700

* Rower: 14 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 19.6 km

* Książka: jakoś niewiele dziś

Siedzi chop po nocy w hotelu i roboczym nożem (umyłem go) kroi rzodkiewkę i awokado do Twarogu.

Pycha.

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein chłopaku, Ty się tak wykończysz. Wiecznie na minusie jesteś z kilokaloriami 😅😅

Lider1piorunów

@jakub-krol nie no, czasami na plusie i ładnie wagę trzymam. 82.5 kg średnio.

Wiesz tu dwieście minus, tam sto, potem plus 500 albo i tysiąc czasami jak jakieś rodzinne spotkanie czy co i jest taki balans.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Podejmuje trudną dla mnie decyzję i idę spać dzisiaj bez treningu żadnego. Przesuwam jutrzejszy dzień off na dziś.

* Zjedzone: 4 100 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 13 500

* Rower: 14 km po zakładzie w pracy

* Książka: było trochę

Naprawdę muszę się dobrze wyspać.

GURU4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Ja ostatnio dwie noce z rzędu się wyspałem, k⁎⁎wa fajne to.

GURU2piorunów

@vredo no miło po długiej przerwie. Zajebiste.

GURU2piorunów

@Opornik Tęsknię za paraliżem sennym albo snem we śnie 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Bardzo mi się po pracy nie chciało, już miałem wszystko odpuścić. Przeszedłem się do sklepu po butelkę bo zapomniałem z domu wziąć a robię sobie w pracy elektrolity i kreatynę, kusiło mnie na jakąś przekąskę: czekolady nie wziąłem, czipsy za duże paczki. Najbardziej miałem ochotę na migdały w miodzie/karmelu ale były tylko w mieszance z innymi orzechami (mix takich miodowych i bez żadnych dodatków) to wziąłem to i zjadłem pół paczki ~90-100g.

I to była dobra decyzja bo przecież wczoraj był spory deficyt.

Od razu po powrocie do hotelu stwierdziłem "robię trening na siłowni" i pomimo, że nie był to mój top trening to fajnie, że byłem bo nie był też najgorszy, a udowodniłem sobie, że mogę mimo wymówek. Nie straciłem momentum.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 4 450 kcal

* Kroki: 16 500

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Spacer: 3.6 km

* Trening: pull na siłowni + hanging knee raises

* Książka: było trochę Parrego Hottera

* Norweski: już robię przed snem

Syndrom sztokholmski- dwa dni mnie nie ma w domu i mi się już tęskno robi. :upside_down_face:

Spać zaraz idę bo słabo śpię ostatnio i zdecydowanie za mało.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Jakoś nie mogę już nic zmieścić.

(blokujesz jak nie interesuje cię moja droga ku formie Twarożej)

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 4 600 kcal

* Kroki: 24 900

* Rower: 8 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 10 km

* Norweski: oglądam tv z napisami i zaraz zrobię ćwiczenia

* Książka: chwilę przed snem poczytam

Ogólnie to wymeldowałem się z hotelu ale, że sprzątaczki strajkują i nie ma dla nas pokoi to wróciłem na tydzień do hotelu. Hehe. 😉

W sumie dobrze. Zawsze jest gdzie wyjść. Minus taki, że więcej wydam bo sklep niedaleko.

Ale banany biorę z kantyny, Twaróg mam z domu tylko awokado kupuję bo przyprawy mam. Jedyne czego mi będzie brakować to rzodkiewka ale jest na śniadanie w hotelowej restauracji trochę warzyw to dam radę.

Zadowolony jestem z formy. Przestałem się bać węglowodanów a to znaczy jedno- wyszedłem mentalnie z wiecznej redukcji.

Teraz pora na utrzymanie, robienie dalsze kondycji i balansowanie całorocznie tak w 10-12 procent bf bo na razie jest to do utrzymania bez większych wyrzeczeń (to znaczy wymaga to mnóstwo dyscypliny ale nie odbiera mi radości życia, bo podobno bf mocno poniżej 10 procent to już jest męka i anhedonia mocno).

Daję blura bo jednak chcę się formą w miarę dobrym oświetleniu pochwalić.

Fenomen1piorunów

Pompa!

Lider1piorunów

Gora wycieta na wior, a nogi plaskie. Dziwna dysproporcja

Lider3piorunów

@bartek555 nóg nie napinałem ale z nóg jestem dumny zwłaszcza, że w ogóle ich nie ćwiczę prawie.

Jedyne co to obszerny boczny (chyba tak się nazywa- zewnętrzny uda) mógłby być do zrobienia bo "głębokość" nogi mam ale walić to. Przeszkadzałoby mi w bieganiu.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dobrze ogarnąłem jedzenie w podróży- wszystko dzięki temu, że wariat po nocy siedział i piekł gofery Twarogowe na podróż.😆 2 000 kcal dobroci i 226 g białka trzyma jednak ładnie i nie ma najmniejszej ochoty na śmieci.

* Zjedzone: 4 400 kcal

* Spalone: 4 450 kcal

* Kroki: 33 300

* Spacer: 21.37 km (łącznie)

* Trening: push na siłowni + hanging knee raises

* Książka: sporo

Już umyty, zaraz będę spał bo wcześnie wstaję a po dzisiejszej nocy mam deficyt snu.

Jutro wracam do norweskiego na sto procent możliwości bo dwa tygodnie nie tykałem (ogólnie ostatnie dwa tygodnie miałem bardziej sportowe niż umysłowe i ubolewam bo muszę zacząć to mocno łączyć a na razie tylko gadam :neutral_face: ).

GURU3piorunów

Dobrego spanka panie kierowniku

Lider

w Hydepark

11piorunów

Jutro lecę do roboty. A tak 11 stopni Celsjusza... Ech.

* Zjedzone: 3 850 kcal

* Spalone: 3 650 kcal

* Kroki: 15 700

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Basen: 1 000 m

Trochę rano pogniłem w łóżku, nie mogłem coś się wywlec, pograłem więc chwilę w DS1 (ostatni boss już padł za pierwszym podejściem, kocham cię Soilare :sunny: praise the sun :sunny: ).

Potem się zmotywowałem i poszedł ładny trening, co prawda bez pr ale forma Twaroża jest. 82.4 kg wagi stabilne.

Nadchodzący tydzień lekko luzuje biegi aby się skupić na siłowni. Niech nogi jeszcze trochę odpoczną. 200km w tym miesiącu mam zrobione więc już bez spiny.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Gdy mam takie pół leniwe dni to mi czegoś brakuje.

Lubię oprócz jakiegoś treningu jeszcze gdzieś połazić i wbić kroków, ale tak poleżeć na trawie i nic nie robić też czasami dobrze.

* Zjedzone: 3 500 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 17 500

* Bieg: 14 km

Ogólnie kolejna słabo przespana noc bo córkę ząb boli (już mam przeciwbólowe dla niej), ona ma dentystyczną traumę i musimy iść do naszego stomatologa więc będę jutro atakował na cito, że dziecko z bólem. Więc pół nocy przytulałem i masowałem plecy dziecku aby się trochę dało radę przespać.

Ogólnie dramat bo w Bydgoszczy otwarte tylko 3 całodobowe apteki, z czego k⁎⁎wa dwie na tej samej ulicy gdzieś z 300 metrów od siebie, a u nas w Fordonie- największa dzielnica miasta- całodobową zlikwidowali z półtora roku temu. Śmiech na sali. Gdyby nie to, że wracałem z wyjazdu i było po drodze to tak 10 km w jedną stronę.

Lider11piorunów

@AdelbertVonBimberstein Też się czuję nieswojo gdy za dużo odpoczywam w dni wolne. To już chyba tryb tego słynnego starego z zadaniem bojowym

Lider2piorunów

@bori od środy do pracy więc znowu maraton mi się zaczyna 12h pracy- treningi po pracy (bieganie/siłownia albo oba) i czasu mało na sen.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Trochę podjadałem, ale starałem się oszacować uczciwie.

Z córką byłem na spacerze w lesie i widzieliśmy: dwa razy tego samego jelenia, sarnę, duże i małe mrowiska, pióro, ptaka drapieżnego, motyla i padalca.

* Zjedzone: 3 900 kcal

* Spalone: 3 850 kcal

* Kroki: 23 800

* Bieg: 9 km

* Spacer: 5.70 km

W czasie pisania tego jakieś 20 m ode mnie wystraszył się koziołek i poszedł jak szalony.

Słyszę gdzieś jeszcze łazi. :grinning: lucerna smaczna pewnie dlatego.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Za elektrykiem Winiuchem zatęskniłem, mam nadzieję że wróci i że nic poważnego się nie stało.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Ostatni dzień mentalnego odpoczynku, 4 dni luzu powinny wystarczyć bo nic mnie już nie boli chociaż łydki twarde (będą dzisiaj rolowane).

Z pełną świadomością pojadłem picki dzisiaj bo od rana chodziłem przytulony i to skumulowany deficyt kaloryczny z kilku dni się odzywał.

Dodatkowo waga mi się wyrównała, zeszła ze mnie woda (przedwczoraj zluzowałem z elektrolitami już) bo były fest skoki 82.7 przed biegiem- 83.8 dzień po biegu- 85.2 (!) w środę i dzisiaj już po sylwetce widziałem, że jest okej i waga pokazała 81.4 i to mi się wydaje prawidłowo.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 3 100 kcal

* Kroki: 13 600

* Rower: 12 km z synem

* Spacer: 5.96 km z dziećmi

* Rolowanie: zrobię dobrze dzisiaj

Jutro biorę dzieciaki na "polowanie" do lasu (z aparatem z teleobiektywem) a potem ruszę się pewnie na coś w okolicach 12-15 km spokojnego biegu.

Lider

w Hydepark

9piorunów

Dzisiaj nic ciekawego. Trochę mnie zmęczenie łapie chyba przez średni sen.


* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 450 kcal

* Kroki: 20 000

* Bieg: 10 km

* Rolowanie: 15 minut i jeszcze się porozciągam

Zjadłem trochę ciasta na festynie w przedszkolu i starałem się liczyć "z górką" no ale wiadomo- na oko to nigdy nic nie wiadomo. xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Spokojny, luźny dzień, chociaż rano musiałem lecieć z młodym do lekarza bo wizyta u specjalisty (się przypomniało się) i połaziliśmy po mieście, kupiłem mu Kaczora Donalda Gigant bo "tata nie mam co czytać" i się brechtał potem w tramwaju podczas lektury. :grinning:

Taniej go żywic niż w książki obkupić (fantasy po 400-500 stron łyka w 2-3 dni).

* Zjedzone: ±3 500 kcal

* Spalone: 3 150 kcal

* Kroki: 18 500

Trochę fakt, że ta poranna wyprawa odbiła mi się po południu- bo nie odpocząłem wczorajszego biegu i do tego mimo hektolitrów wody z elektrolitami chyba nadal byłem odwodniony. Więc po powrocie rozbolała mnie fest głowa, ale, że młody "miał co czytać" a do szkoły nie poszedł i gitary nie zwracał to 3 godziny odespałem i potem jak nowo narodzony.

Teraz wieczorem spotkałem się kolegą, zjadłem w knajpie zupę czosnkowa i pierogi z wędzonym Twarogiem (serio xD), policzyłem to nawet "z górką" a do tego obeszliśmy pół starego rynku i wzdłuż Brdy kawał drogi więc i on i ja kroki zrobione (a on wraca do formy po fest problemach zdrowotnych więc dobrze mu chodzić) i jeszcze namówiłem kumpla i do domu na 8 piętro wszedł po schodach. Zaleciłem mu to wprowadzić w chociaż raz dziennie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Bardzo tego potrzebowałem i pomimo, że czuję zmęczenie (ale o dziwo nie ekstremalne) to chyba zresetowałem układ nerwowy i nie ukrywając czuję wewnętrzną dumę. To rzadkość więc chowam ten moment na później i będę wyciągał w chwilach słabości.

* Zjedzone: 5 500 kcal (zjem więcej jutro dzisiaj już nie dam rady nic wepchnąć)

* Spalone: 7 000 kcal

* Kroki: 56 000

* Bieg: 50 km

* Rolowanie: 15 minut po biegu

Byłem z dziećmi na basenie teraz wieczorem ale nie było mowy o pływaniu - raz: nogi już swoje dzisiaj zrobiły, dwa: nie byłem dzisiaj w stanie w normalnym basenie w ogóle przebywać - było mi zimno i mnie trzęsło, więc ostatecznie jacuzzi i masowanie pleców oraz nóg w strumieniu z jacuzzi. Pomogło bo normalnie cała sztywność zeszła.

Teraz leżę w hamaku, nogi wysoko a deszcz sobie kapie.

I tak sobie myślę, niełatwo jest robić sport i zajmować się jeszcze dziećmi bo chciałoby się poleżeć, odpocząć ale to nie wchodzi w grę. Trzeba karmić, myć buty z psiego gunwa, na basen zaprowadzić i wykąpać.

Jutro dzień regeneracji, dobrego rozciągania, może pójdę na siłownię zrobić trening tak deload na 70 procent bo po długim biegu i tak nie dźwignę za dużo (sprawdzone- glikogen się nie zdąży uzupełnić). A może zjem gziba i pójdę z hamakiem nad Wisłę. Zobaczymy.

GURU4piorunów

Ile kurwwaaaaaa 50?? Jprd twarogum mobile

GURU2piorunów

@bori 50 z buta to ja nie wiem czym od poczatku roku zrobilem xd

Lider3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Przyznaj się że miał być papaton, ale gonili Cię z budowy żebyś oddał kurtkę i nie chcieli odpuścić

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Przestałem liczyć kalorie w ciągu dnia, orientacyjnie około 3600 zjedzone ale to tak ± 300 kcal może być.

Dzisiaj nie szkodzi bo ostatnie 3 dni mocno węglowodanów jadłem, ale po jutrze wracam do swojego trybu i tak to tylko funkcjonalnie pod biegi będę bo podchodzę wodą za bardzo i mi się to średnio podoba.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 300 kcal

* Kroki: 8 500

* Rower: 26.74 km z dziećmi

* Bieg: 0.91 km + 5 km

Zaraz idę spać. Program chwilę w ds1 i tyle.

Lider

w Hydepark

25piorunów

Było mi dzisiaj ciężko- cholernie ciężko- ale przetrwałem i te małe szkodniki (darły p⁎⁎dy od 7 rano) też żyją, nie zabiłem, więc sukces.

Nic mi bardziej nie odbiera radości życia niż ten ciągły jazgot i napierdalanie się.

Za to jutro na rowerach dam im taki wycisk, że przez tydzień nie będą miały siły się odezwać.

Zrobiłem genialnego kurczaka adobo i to jasny punkt tego dnia.

* Zjedzone: 3 300 kcal

* Spalone: 3 250 kcal

* Kroki: 13 000

* Spacer: 2 km + 4.5 km

* Rower: 12.95 km

Aktywności dzisiaj co kot napłakał bo sobota to mój dzień off. Jutro też lekko a w poniedziałek, niezależnie od pogody, planuję ogień.

Kompan1piorunów

@AdelbertVonBimberstein luz blues - na głośne szkodniki domowe polecam zatyczki do uszu - mam zrobione na indywidualne zamówienie - miałem robione odlewy silikonowe kanałów w uszach

Lider3piorunów

@Wyjebongo ostatecznie stwierdziłem, że mam to w dupie, mogą się pozabijać. I z 10-15 minut było gorąco bo się realnie bili tylko sprzętu brakowało i ustawka- a jak się skarżyli to (może i to nie wychowawcze ale alternatywą była przemoc rodzicielska) mówiłem "mam to w dupie, możecie się nawet pozabijać". I wtedy właśnie 10-15 minut i wszystko zeszło i reszta dnia był spokój, a gdyby była w tym moja uwaga to byłoby piekło godzinami. Ech. Mam słuchawki z anc ale jakoś nie wiem czemu nie używam przy nich.

Najlepiej to bym wyszedł ale teraz to żona w pracy a ja tata na pełen etat.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Nie wiem czy coś zjem, niby powinienem jeszcze chociaż 200 kcal ale już mi się nie chce.

* Zjedzone: 3 700 kcal

* Spalone: 3 850 kcal

* Kroki: 22 700

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 5.3 km

* Spacer: 5.7 km

Dzieci mnie wykańczają. Spróbuję się jutro dobrze wyspać. Chyba idę na balkon w hamak z hydroksyzyną (dostałem syropek od lekarza).

Kompan3piorunów

hamak na balkonie brzmi dobrze, aby tylko nie było lunatykowania xd

Gruba ryba0piorunów

Hydroksyzyna... Zwróć uwagę nie tylko na sen, ale i przebudzenie w czasie aktywności. Jakby było za mocne to sobie weź receptę na marihuanine.

Gruba ryba0piorunów

@AdelbertVonBimberstein nie każdemu pasuje, to prawda. Tak Ci tylko podrzuciłem w razie jakbyś zajebany w akcji wstawał. Mój szef ma neuralgię na twarzy i go pół ryja z zatokami pobolewa. Wiadomo brak snu przez ból, więc kiedyś testował wszystkie opcje i narzekał, że zanim mu się tabletka wczyta to jest 3, a jak jest 6 to go nie chce puścić 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Sporo Twarogu weszło i jestem szczęśliwy.

Może powinienem się rozciągać jeszcze ale zrobię to jutro. Trudno. Nie umrę.

* Zjedzone: 4 550 kcal

* Spalone: 4 350 kcal

* Kroki: 28 200

* Trening: push na siłowni+ leg/knee raises

* Bieg: 12.37 km

* Spacer: 2.5 km

* Norweski: słuchanie

Delikatnie w następnych trzech dniach planuję być na plusie i celować w około 400-500 węglowodanów dziennie.

Poranny bieg mi udowodnił, że trudno mi latać na deficycie bo brak zapasów "na teraz" a glikogen ciągle mam wyeksploatowany.

Jutro powolne 10 km, sobota off, niedziela adaptacja i poniedziałek 🔥.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Mało aktywności dzisiaj ale czasu nie ma, no!

Jutro dołożę, za to dzisiaj już nie jem bo nie zasłużyłem xD

* Zjedzone: 2 900 kcal

* Spalone: 3 200 kcal

* Kroki: 13 700

* Bieg: 7.3 km

* Rower: 7.8 km

* Norweski: było sporo

Sytuacja w pracy, która mi trochę wierciła dziurę w brzuchu, na razie rozwiązana pozytywnie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zjem aby być na zero albo niewielkim plusie (tak z 200 kcal).

Wyciągnąłem dzieci na hulajnogi, sam się odwaliłem jak scorp na otwarcie nowego stadionu ale... przeceniłem możliwości najmłodszego xD i z biegania za nimi wyszło raczej powolne dreptanie w rzultej wiatrówie, obcisłych spodenkach, żarówiastej czapce.

Nic to- przynajmniej było nas widać.

* Zjedzone: 2 550 kcal (ale jeszcze zjem)

* Spalone: 3 650 kcal

* Kroki: 21 700

* Bieg: 10 km

* Spacer: 3 km

* Norweski: już robię

Generalnie ruchowo dosyć leniwy dzień.

Dzisiaj znów idę spać w hamak na balkon.

Gruba ryba2piorunów

Trzeba było im spierniczyć przed nosem xD

Lider

w Hydepark

10piorunów

Nie mam czasu- z byciem tatą na pełen etat- na dwa różne treningi czyli muszę wybierać pomiędzy siłownią a bieganiem.

Basen wpadł przy okazji bo dzieci mają zajęcia z pływania w tym czasie.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 10 600

* Trening: pull na siłowni + cable crunch+ leg raises

* Basen: 1 000 m

Jest tak pięknie ciepło, że pobiegałbym teraz ale niestety nie zostawię dzieci samych... Pobiegam jutro.