wielkabertaOsobistość
1piorunówCzy #media coś knują? Ogólnie dla porównania dwa scenariusze.
* licealista staje w obronie koleżanki, licealista zostaje skasowany przez osiłków, trwały uszczerbek, wbita kosa, ewentualnie zgon. Jak sięgam pamięcia co rok taki temat się przewija. googlowania frazy "licealista staje w obronie koleżanki pobicie" pokazuje na przestrzeni lat szereg incydentów.
* Ukrainiec/ka zostaje pobity/a.
Jaki wniosek mi #media podpowiadają? Efekt wpierdolu nie jest ważny.
Ważne jest czy ten wpierdol był motywowany ksenofobią, ale też można rozwinąć o homofobie.
Kiedy to się dzieje, media trąbią, apele, wypowiadają się z rządu i nomen omen policja chwyta takich sprawców.
Ale to, że młodziak dostaje wpierdol od dresów i będzie pamiętał do końca życia? Przynajmniej wyleczy się z białorycerstwa.
Więc pytanie zasadnicze. Skąd taka nad wyraz wrażliwość nad agresją wobec Ukraińców, kiedy zwykłe pobicia nie mają takiej uwagi? Czy to zwykły przepis na dobry pieniądz? Jakiś psyop?
Bo to się klika.
Chcesz mi powiedzieć, że tuziny intelektów konserwy na twitterze szukają spisku, a grubasy w cylindrach po prostu cieszą się nad prospektem profitu?
Oof.
















