festiwal_otwartego_parasolaLider
157piorunówpewnie już dobrze wiecie o wczorajszym "świętowaniu" przez krakowskie kibolstwo, ale jeśli myślicie, że zadymienie rynku racami, postawienie połowy policji na nogi, czy troglodyckie rzucanie butelkami w przypadkowych ludzi to wszystko na co ich stać, to spieszę z wyprowadzeniem was z błędu
Tylko w knajpie, w której siedziałem przy św. Jana zostały całkowicie wyrwane drzwi w kiblach, następnie narzygane pod stołem na głównej sali, a kelnerki miały zaszczyt co 5 minut podnosić z ziemi wywrócony "potykacz" stojący na chodniku.
Po skończeniu konsumpcji w smrodzie wymiotów wracałem do domu mijając naprute/naćpane zwierzęta odbijające się od każdej ściany, szczające na środku chodnika i drące mordy do nie wiadomo której w nocy. Nawet czekając na taksówkę w pobliżu radiowozu nie można było czuć się do końca spokojnie.
j⁎⁎ać was wszystkich prądem i nie pozdrawiam

Ktoś rzucił hasło i teraz jest nagonka na Hejto niczym na Wykopie, a ponoć tak się od nich różnimy xD
A tutaj dla odmiany fakty:
https://www.facebook.com/share/1LxuRyzcyT/?mibextid=wwXIfr
Podsumowując: na każdej imprezie masowej znajdzie się jakiś idiota. A czy to jest prawda co Tomek napisał na temat tych drzwi itp.? To pozostawiam do oceny wam, choć co dziwne nigdzie nie było to zgłoszone. Sam byłem na rynku tego wieczoru, i normalnie jadłem kolacje na zewnątrz patrząc na tą imprezę, nie czułem się w żadnej chwili zagrożony, a niektórzy zagraniczni turyści nawet dołączali się do zabawy. Do tego było pełno rodzin z dziećmi, oraz starszych ludzi i nie sądzę że powinno ich się nazywać „kibolstwem”, od razu widać że ktoś tu jest mocno uprzedzony, a po profilu domyślam się że to jest jeden z tych co najgłośniej krzyczy o tolerancji xD
ErrorFacebookTo ci slynni brytyjscy turyści w Krakowie?













