GazelkaFarelkaGURU
14piorunówZamówiłam sobie tą polerkę do kamieni. Przejrzałam różne modele, poczytałam opinie (te negatywne). Głównie mówią o tym, że:
- długo trwa polerowanie - tak jest w każdej polerce, czy kupisz za 200 pln czy za 600 pln. Fakt, nie jest to jasno gdzieś wytłuszczone w opisie, ale chyba wiele osób spodziewało się że uzyskanie lśniącej powierzchni potrwa parę godzin.
- hałasuje - no niestety jak wyżej. Kawalerka w bloku to nie miejsce na takie zajęcia. Ja mam garaż.
- mała pojemność - tutaj przytomnie ktoś zauważył, że wsad musi być adekwatny do pojemności. Zarówno napchanie za dużo na raz jak i za mało nie daje pożądanego efektu. Biorąc pod uwagę, jakie ilości będę miała do polerowania, to lepiej wziąć mniejszy. Ogólnie chyba najbardziej cena tych urządzeń zależy właśnie od pojemności, bo reszta to żadna filozofia, motor, rolki, pasek napędowy i jakiś sterownik on/off, obrotów i czasu.
- nie jest podane, ile to ciągnię prądu - duży minus w tej ofercie jak dla mnie, fajnie byłoby wiedzieć. Raczej obracanie bębna to nie jest jakaś energochłonna praca. Podłączę to do gniazdka z miernikiem i z timerem godzinowym, żeby pracowało jak świeci słońce, zobaczę ile to prądu zużywa. Jak będzie horrendalnie dużo, to wystawię na sprzedaż. Ale podejrzewam, że dziennie może wyjść mniej niż jedno załączenie czajnika. Jakieś inne modele z wsadem 3kg mają podaną moc 45W, 60W. Ja wzięłam wsad 1 kg, więc ile tam może mocy być? Pewnie góra 30W, co zakładając że sprzęt nie robi cały czas na pełnej mocy (dużych obrotach) da z 0,5 kWh dziennie.
Wzięłam z zestawem startowym różnego wsadu polerskiego, zobaczę jak to działa i będę wiedziała, czego szukać jak będę potrzebowała dokupić.
Czy ja dobrze rozumiem, że chodzi o tzw. rotary tumbler? Coś takiego, jak na przykładzie poniżej?









































