imperiumromanumFanatyk
0piorunówOstatnia chwila bez strażnika. Germanin w rzymskiej latrynie
Rzymskie widowisko zaczynało się wcześniej niż pierwszy okrzyk tłumu, wcześniej niż otwarcie bram areny, wcześniej niż pojawienie się zwierząt, gladiatorów i skazańców przeznaczonych do porannego programu. Zaczynało się w zapleczu, w korytarzach, pomieszczeniach i celach, gdzie liczono ludzi, odbierano im przedmioty, pilnowano ruchów i podporządkowywano ciała rytmowi spektaklu. Wszystko miało swój czas, swoje miejsce i swoją kolejność, ponieważ rzymska disciplina nie kończyła się na ćwiczeniu legionów ani na porządku urzędów. Obejmowała również tych, którzy mieli umrzeć ku rozrywce publiczności.
Wśród ludzi przygotowywanych do jednego z takich widowisk znajdował się Germanin, o którym wspomniał Seneka. Nie podał jego imienia ani miasta, nie opisał jego wcześniejszego życia, nie wyjaśnił, w jaki sposób trafił do niewoli. Z przekazu wynika jedynie, że mężczyznę przeznaczono do porannego występu, najprawdopodobniej do walki ze zwierzętami, i że znajdował się pod stałym nadzorem, bez broni, bez swobody, bez możliwości odmowy. Pozostawała mu tylko jedna czynność, przy której strażnicy musieli na chwilę cofnąć się za próg. Germanin poprosił o wyjście do latryny. Wewnątrz znajdowało się proste narzędzie higieniczne, drewniany kij zakończony gąbką, określany później nazwami xylospongium lub tersorium. Taki przedmiot służył do oczyszczania ciała po wypróżnieniu i nie budził podejrzeń, ponieważ należał do zwyczajnego wyposażenia ustępu, tak jak kanał odpływowy, kamienne siedzisko czy naczynie z wodą. Strażnik nie widział w nim broni. Germanin dostrzegł jedyną rzecz, której mu nie odebrano. Wepchnął kij z gąbką do gardła i zablokował sobie drogi oddechowe. Nie wybrał śmierci szybkiej ani godnej w rzymskim rozumieniu, ponieważ nie pozostawiono mu dostępu do miecza, sznura ani wysokiego okna. Seneka przywołał ten przypadek podczas rozważań nad wolnością człowieka pozbawionego wszystkich innych możliwości, zwracając uwagę nie na piękno gestu, lecz na jego skrajną determinację. Rzymski porządek potrafił odebrać jeńcowi imię, broń, decyzję i ciało przeznaczone na arenę, lecz nie potrafił przewidzieć znaczenia przedmiotu zbyt pospolitego, by uznać go za niebezpieczny.
Poranny program miał rozpocząć się zgodnie z planem, tłum miał otrzymać widowisko, a Germanin miał zostać wyprowadzony przed publiczność jako część cudzego scenariusza. Nie dotarł na arenę. Wystarczyła latryna, zamknięte drzwi i gąbka na drewnianym kiju.
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/ostatnia-chwila-bez-straznika-germanin-w-rzymskiej-latrynie/
#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu
-----------------------------------------------------------------------------
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/





















