Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#swiat

Kompan

w Wiadomości Polska

7piorunów

— Wydanie z 25.10.2026

1. Kontrowersje wokół trzynastej i czternastej emerytury

Trzynasta i czternasta emerytura wywołują ostrą dyskusję wśród ekonomistów i polityków. Eksperci, tacy jak prof. Marek Góra, krytykują świadczenia za zniechęcanie do dłuższej aktywności zawodowej oraz obciążanie finansowe młodszych pokoleń. Z kolei dla wielu seniorów dodatkowe środki stanowią kluczowe wsparcie zapewniające poczucie bezpieczeństwa finansowego.

Choć opozycja polityczna wspomina o możliwych modyfikacjach lub likwidacji tych programów, obecnie brak jest ostatecznych decyzji co do ich przyszłości. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania długoterminową stabilność całego polskiego systemu emerytalnego.

*

2. Napięcia w koalicji rządowej i odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz

Na polskiej scenie politycznej dochodzi do poważnych spięć wewnątrz obozu władzy. Szymon Hołownia stawia się premierowi Donaldowi Tuskowi, a Władysław Kosiniak-Kamysz nie ukrywa wściekłości na Lewicę. Równocześnie Karol Nawrocki ostro atakuje ministra Andrzeja Domańskiego.

Kluczowym wydarzeniem jest decyzja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o odejściu z rządu. Ministry funduszy wcześniej namawiała Polskę 2050 do wyjścia z koalicji na rok przed wyborami.

Ugrupowanie nie posłuchało jednak jej nawoływań do przejścia do opozycji, co oznacza, że Pełczyńska-Nałęcz opuszcza rząd samodzielnie z własnych powodów, pogłębiając zamieszanie wokół układu koalicyjnego.

*

3. Debata o wieku emerytalnym w Polsce

Choć polski rząd nie ma obecnie w planach podnoszenia wieku emerytalnego, demografia wymusza dyskusję na ten temat. Starzejące się społeczeństwo stawia polski system pod rosnącą presją, a eksperci ostrzegają, że zmiany będą nieuniknione.

Większość ekonomistów wskazuje, że podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet oraz mężczyzn to jedyny sposób na uniknięcie kryzysu i zapewnienie wyższych świadczeń w przyszłości. Z sondy "Rzeczpospolitej" wynika, że aż 95 proc. badanych ekspertów popiera zrównanie wieku emerytalnego.

Ponadto 67 proc. ankietowanych ekonomistów opowiada się za podniesieniem powszechnego wieku emerytalnego do 67 lat. Mimo jednoznacznych rekomendacji środowiska naukowego, temat pozostaje niezwykle wrażliwy politycznie i społecznie.

*

Źródła:

1. Kontrowersje wokół trzynastej i czternastej emerytury

2. Napięcia w koalicji rządowej i odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz

3. Debata o wieku emerytalnym w Polsce

Więcej wiadomości i pełne archiwum: www.infoskrót.pl

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Wiadomości Polska

9piorunów

— Wydanie z 24.10.2026

### 1. Wzrost zagrożenia ze strony Iranu: USA wycofują personel z Bliskiego Wschodu

Wzrost zagrożenia ze strony Iranu: USA wycofują personel z Bliskiego Wschodu

Amerykańskie służby wywiadowcze ostrzegają przed zaawansowanymi planami Iranu, zmierzającymi do przeprowadzenia ataków na obywateli i personel USA na Bliskim Wschodzie oraz w innych krajach. Poziom zagrożenia uznano za najwyższy od początku konfliktu w lutym.

W reakcji na rosnące ryzyko, administracja USA wydała oficjalne nakazy opuszczenia Arabii Saudyjskiej przez dyplomatów oraz pracowników federalnych. Równocześnie zdecydowano o redukcji personelu w innych placówkach dyplomatycznych w regionie.

Sprawa jest traktowana priorytetowo przez najwyższe władze w Waszyngtonie. Powaga sytuacji została oficjalnie potwierdzona przez administrację, a służby stale monitorują sytuację i dostosowują środki bezpieczeństwa.

---

### 2. Problemy techniczne i przerwy w działaniu usług w polskich bankach

Problemy techniczne i przerwy w działaniu usług w polskich bankach

Klienci mBanku od rana zgłaszają trudności z dostępem do swoich kont, jednak bank zapewnia, że środki są bezpieczne, a płatności kartami działają bez zakłóceń. Problemy techniczne są wynikiem awarii.

Jednocześnie Alior Bank zapowiedział całkowite wyłączenie swojej aplikacji w nadchodzący weekend. Klienci są proszeni o załatwienie pilnych spraw bankowych najpóźniej do godziny 23:00 w sobotę.

Dodatkowo, inne duże instytucje finansowe, w tym PKO BP, przeprowadzają planowane prace serwisowe, co również może powodować chwilowe utrudnienia w korzystaniu z usług bankowych.

---

### 3. Krytyka europejskich liderów przez amerykańskiego ambasadora

Krytyka europejskich liderów przez amerykańskiego ambasadora

Ambasador USA Tom Rose skrytykował europejskich przywódców za przerzucanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w Ukrainie na Stany Zjednoczone. Wskazał, że dalsza pomoc niesie ryzyko dla obywateli USA, oraz zarzucił Europie niesprawiedliwe oceny działań Donalda Trumpa. Jednocześnie pozytywnie wyróżnił Polskę, stawiąc ją za wzór w przeciwieństwie do reszty kontynentu.

---

### Źródła:
1. Wzrost zagrożenia ze strony Iranu: USA wycofują personel z Bliskiego Wschodu
2. Problemy techniczne i przerwy w działaniu usług w polskich bankach
3. Krytyka europejskich liderów przez amerykańskiego ambasadora

Więcej wiadomości i pełne archiwum: www.infoskrót.pl

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Wiadomości Polska

9piorunów

— Wydanie z 23.10.2026

1. Rozważania o korytarzu przez Przesmyk Suwalski po buncie Grupy Wagnera

Artykuł analizuje możliwość utworzenia lądowego korytarza do obwodu królewieckiego poprzez strategiczny Przesmyk Suwalski. Taka operacja wiązałaby się z koniecznością naruszenia terytorium Polski lub Litwy, co odizolowałoby państwa bałtyckie od reszty NATO. Nie ma jednak potwierdzenia, czy koncepcja ta wykroczyła poza wstępne rozmowy. Równocześnie w rejonie granicy odnotowano obecność najemników mogących planować prowokacje migracyjne w celu destabilizacji regionu.

*

2. Zagrożenie wirusem Ebola w Afryce

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega przed złożoną epidemia Eboli w Afryce po tym, jak wirus przedostał się ze wschodu kontynentu do Nigerii. Pierwszy przypadek w zachodniej części kraju to zaimportowany szczep Bundibugyo, wykryty u żony dyplomaty podróżującej z Ugandy do Abudży. Ten sam szczep wywołuje obecnie najtragiczniejszą w historii Demokratycznej Republiki Konga falę epidemii, która pochłonęła już ponad 4000 istnienia. Sytuacja budzi obawy o powtórzenie się scenariusza z lat 2013-2016, kiedy to rozległa epidemia w regionie zabiła ponad 11 tysięcy osób.

*

3. Saudi Aramco rozważa wyjście z polskiego rynku i sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej

Saudyjski koncern paliwowy Saudi Aramco analizuje możliwość ograniczenia swojej działalności w Polsce lub całkowitego wyjścia z naszego rynku. W ramach przeglądu strategicznego firma rozważa sprzedaż swoich udziałów w Rafinerii Gdańskiej, która w ubiegłym roku osiągnęła 18,2 mld zł przychodów, oraz spółki Aramco Fuels Poland.

Przedsiębiorstwo zleciło już wstępne badania rynku w celu zidentyfikowania potencjalnych nabywców na posiadane aktywa. Analitycy wskazują, że obecne działania mogą mieć bezpośredni związek z nowymi unijnymi regulacjami z zakresu ESG, które wpływają na globalną politykę inwestycyjną koncernu szacowaną na miliardy dolarów.

*

4. Kryzys energetyczny w Europie: Niski poziom rezerw gazu przed zimą

Europa wchodzi w sezon zimowy z zapasami gazu na poziomie zaledwie 72 procent, co stanowi najniższy wynik od 2011 roku. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) głównymi przyczynami są zakłócenia dostaw związane z konfliktem oraz unijny zakaz importu rosyjskiego LNG.

Szef MAE, Fatih Birol, ostrzega przed ryzykiem gwałtownego wzrostu cen gazu w przypadku surowej zimy, ponieważ kontynent jest niezwykle podatny na kolejne wstrząsy podażowe. Sytuacja ta stawia unijne gospodarki w obliczu poważnego obciążenia finansowego.

Aby zrównoważyć niedobory, Unia Europejska może być zmuszona do ograniczenia zimowego zapotrzebowania na gaz o 7 procent, co odpowiada 14 miliardom metrów sześciennych. Działania te są kluczowe dla uniknienia głębszego kryzysu energetycznego w nadchodzących miesiącach.

*

5. Wyścig zbrojeń i współpraca wojskowa Rosji z Koreą Północną

Na Półwyspie Koreańskim trwa intensywny wyścig zbrojeń, napędzany zacieśniającą się współpracą wojskową między Pjongjangiem a Moskwą. Rosja zapewnia Korei Północnej poligon doświadczalny w zamian za dostawy broni oraz żołnierzy. Partnerstwo to umożliwia reżimowi szybką modernizację sił konwencjonalnych oraz opanowanie zaawansowanych technologii, w tym wojny dronów. Istnieje ryzyko, że Północ wykorzysta roje tanich bezzałogowców do przełamania obrony Korei Południowej i USA. Zbliżenie obu państw budzi również obawy Chin, które mogą utracić dotychczasowe wpływy w regionie.

*

Źródła:

1. Rozważania o korytarzu przez Przesmyk Suwalski po buncie Grupy Wagnera

2. Zagrożenie wirusem Ebola w Afryce

3. Saudi Aramco rozważa wyjście z polskiego rynku i sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej

4. Kryzys energetyczny w Europie: Niski poziom rezerw gazu przed zimą

5. Wyścig zbrojeń i współpraca wojskowa Rosji z Koreą Północną

Więcej wiadomości i pełne archiwum: www.infoskrót.pl

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

https://share.google/CbxjwwlF2pmXcGW0t

Ciekawy jestem jak PiSoidy będą teraz tłumaczyć to, że Trump to podstawa naszego bezpieczeństwa.

Nie, nie utożsamiam USA z Trumpem.

Fanatyk1piorunów

Coraz bardziej widzę że Trump nie ma żadnych planów ale skoro widzi że nie ma pojęcia co z tym zrobić to przynajmniej rodzinka może się nachapac

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Dukaj: "Demokracja jest przestarzałą technologią o zabarwieniu religijnym.."

https://www.youtube.com/watch?v=yTrcVOl3TMI

Czy Dukaj ma rację?

  • Tak25% (7 głosów)
  • Nie57% (16 głosów)
  • Nie ma pewności, ale czas na nowy system18% (5 głosów)

28 głosów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Zawodowiec

w Technologia

7piorunów

SZTUCZNA INTELIGENCJA TO ZAGROŻENIE DLA LUDZKOŚCI I ZIEMI!

Wygooglujcie czym są "AGI, deepfake, klonowanie głosu". Ryzykujecie szantażem, wyzwiskami, groźbami, a nawet trafieniem... do kicia, tylko za wstawienie zdjęcia własnej twarzy i udostępnienie własnego głosu w Internecie. Tak nas miliarderzy urabiają. zagrozenie #swiat #polska #ziemia #technologie

GURU

w Wiadomości Świat

19piorunów

Koniec mapy świata, jaką znamy? Dziś kluczowe głosowanie

Już dziś Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie decyzję, która może odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Czy tradycyjna mapa świata, znana z podręczników i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Togo, wspierane przez Unię Afrykańską, domaga się, by świat oficjalnie pożegnał się z mapą

Lider

w Dziennikarstwo

6piorunów

If Eastern Europeans reported the world like the world reports Eastern Europe

Here’s what those tropes, clichés, and stereotypes sound like in reverse.

https://www.badbaltic.com/if-eastern-europeans-reported-the-world-like-the-world-reports-eastern-europe/
'Aby zrozumieć najnowsze wydarzenia w Kanadzie, oddajemy teraz głos naszemu korespondentowi w Ottawie, który wysłuchał opinii z całego kraju.' :x:

'Aby zrozumieć najnowsze wydarzenia w Kanadzie, oddajemy teraz głos naszemu korespondentowi ds. Wspólnoty Narodów w Londynie, który chce wyjaśnić tajemnicę brytyjskiej duszy.' :white_check_mark:
'Amerykański stan Alaska.' :x:

'Historycznie rosyjski region Alaski.' :white_check_mark:



'Belgia awansuje do fazy pucharowej Mistrzostw Świata FIFA.' :x:

'Maleńkie, byłe państwo nazistowskie, Belgia, awansuje do fazy pucharowej Mistrzostw Świata FIFA.' :white_check_mark:

'Belgijski ruch oporu odegrał znaczącą rolę we wspieraniu wyzwolenia kraju przez wojska alianckie po czterech latach okupacji.' :x:

'Belgia ogłosiła niepodległość w 1944 roku, wyłaniając się z upadku nazistowskich Niemiec.' :white_check_mark:

'Po stuleciach imperialnych rządów język angielski jest dominującym językiem w Irlandii.' :x:

'95% mieszkańców Irlandii to Anglicy, więc Londyn napotkałby minimalny opór, próbując zjednoczyć ją z Anglią.' :white_check_mark:

'Nazistowskie Niemcy i Związek Radziecki rozpoczęły wojnę napastniczą po podpisaniu paktu Ribbentrop–Mołotow, którego celem było podzielenie suwerennych państw Europy Wschodniej na strefy wpływów, co doprowadziło do wybuchu II wojny światowej.' :x:

'Pomimo łączącego ich braterstwa Anglicy i Niemcy stoczyli tragiczną bratobójczą wojnę.' :white_check_mark:

„Duża liczba wyborców kierowała się obawami dotyczącymi gospodarki, migracji i kwestii społecznych, mimo krytyki, że zwycięska partia prowadziła zbyt łagodną politykę zagraniczną wobec Rosji.” :x:

„Duża liczba wyborców wybrała partię prorosyjską.” :white_check_mark:

Autorytet

w Hydepark

33piorunów

ICE rozważa zakup rękawic rażących prądem. Sprzęt za miliony ma służyć do „deeskalacji”

Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA planuje przeznaczyć nawet 20 milionów dolarów na innowacyjne rękawice elektryczne dla agentów ICE. Podczas gdy agencja mówi o nowym narzędziu do deeskalacji, krytycy wskazują na dotychczasowe, kontrowersyjne metody zatrzymań i pytają o ryzyko nadużyć. #usa

Autorytet

w Hydepark

73piorunów

Co się stanie, gdy poprosisz AI o rezerwację zajęć, a ono potraktuje sprawę naprawdę poważnie?

Andrew Bird zlecił swojemu agentowi AI zarezerwowanie miejsca na ulubionym pilatesie. Bot potraktował sprawę na tyle poważnie, że sam znalazł lukę w systemie, zhakował go, wyrzucił z listy innych użytkowników i zgarnął terminy na cały miesiąc z góry. #ai #openclaw #ciekawostki #swiat #australia

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Ciekawostka ze i

W 2026 roku najmocniejszym paszportem okazuje się być paszport Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Umożliwia wjazd bez wizy do 128 państw, w pozostałych krajach wydanie wizy jest uproszczone i szybkie.

Polski paszport jest ex aequo na 4 miejscu, okazuje się mocniejszy niż np. paszport brytyjski (który był wiele lat w topce) czy amerykański.

Szczegóły rankingu i metodologia: https://www.theguardian.com/world/ng-interactive/2026/jul/23/most-powerful-passports-ranked

Sum

w Hydepark

5piorunów

A gdyby tak Unia Europejska się zjednoczyła? Ale na takich zasadach, że czy to Polacy, czy Francja, Niebcy, Belgia, Czesi, Portugalczycy, Hiszpanie itd. stałyby się stanami. Unia byłaby federacyjna, ale każdy obywatel podobnie by zarabiał i za podobne ceny kupował (oczywiście wg. praw ekonomii, ceny transportu itd.).

Ogólnie sądzę, że Unia Europejska powinna działać jak cały kraj, tylko że reszta państw wspólnoty byłaby bezpieczna jak w Polsce (często nie doceniamy tego że w naszym kraju jest spokój, w porównaniu z zachodem {jakieś incydenty na ulicach}).

Ogólnie myślę, że jako Polacy mamy całkiem spoko sytuację. Ukraina daje wpierdol Rosji. Jest spokojnie na ulicach. Co prawda mamy problemy jak właśność mieszkaniową, albo zdolność luksusowych wakacji chociaż raz na rok. Stać nas jako-tako. Ale w sumie przydałoby się lepiej.

A gdyby tak na serio wybudować elektrownię atomową, z obietnicą obniżenia ceny za prąd każdemu Polakowi? A gdy skupić się tylko na jednym celu?

Proponuję zrobić referendum. Powstanie elektrowni atomowej w ciągu 8 lat.
I nieco niższe ceny prądu.




Ps. nie dałem tagu z polityki, przepraszam, bo myślę że chyba każdy chciałby mieć tańszy rachunek za prąd?

Osobistość2piorunów

Z tą elektrownią w 8 lat powinno się udać, bo już są zaawansowane prace przygotowawcze dla elektrowni atomowej w gminie Choczewo

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

145piorunów

Katastrofa w elektrowni wodnej Sajano-Szuszeńskiej (2009): jak wirnik ważący 920 ton wyrwał się z fundamentów

Rosjanie nauczyli się bać sierpniowych poranków. Sierpień 1991 — pucz Janajewa. Sierpień 1998 — krach finansowy i niewypłacalność państwa. Sierpień 1999 — wtargnięcie bojowników Basajewa do Dagestanu i początek drugiej wojny czeczeńskiej. Sierpień 2000 — zatonięcie „Kurska". A w sierpniu 2009 roku katastrofa, która na zawsze zmieniła rosyjską hydroenergetykę i pokazała, czym kończy się hybryda sowieckiej inżynieryjnej ambicji, postsowieckiej prywatyzacji i systemowego lekceważenia bezpieczeństwa. O godzinie 8:13 w poniedziałkowy poranek 17 sierpnia 2009 roku, w Republice Chakasji w południowej Syberii, rozległ się huk podobny do wybuchu.

W ciągu kilku sekund pod wodą znalazły się dziesiątki ludzi. Największa elektrownia wodna w Rosji przestała istnieć jako działający obiekt energetyczny, a ostateczny bilans wyniósł 75 ofiar śmiertelnych.

Elektrownia wodna Sajano-Szuszeńska leży na rzece Jenisej, około 30 kilometrów na południe od miasta Sajanogorsk w Republice Chakasji. Decyzję o jej budowie podjęto w 1960 roku, geolodzy dotarli na miejsce rok później, a właściwe prace ruszyły w 1963 roku — z zamysłem stworzenia jednej z największych na świecie elektrowni wodnych, dowodu wyższości systemu socjalistycznego. Zapora łukowo-ciężarowa o długości w koronie 1066 metrów wznosi się na 242 metry ponad koryto rzeki i ma u podstawy ponad 105 metrów szerokości. Pierwszy turbozespół uruchomiono 18 grudnia 1978 roku, a wszystkie dziesięć — każdy o mocy 640 MW, co dawało łączną moc zainstalowaną 6400 MW — pracowało już w grudniu 1985 roku. Formalnie, do stałej eksploatacji, elektrownię przyjęto jednak dopiero w 2000 roku. Przez lata Sajano-Szuszeńska była szóstą co do średniej produkcji elektrownią wodną na świecie i figurowała w Księdze Rekordów Guinnessa jako najtrwalsza konstrukcja swojego typu. Rocznie produkowała około 23,5 TWh energii — ponad jedną czwartą całości wytwarzanej przez jej właściciela, koncern RusHydro. Ponad 70 procent tej energii trafiało do czterech syberyjskich hut koncernu Rusal, jednego z czołowych producentów aluminium na świecie.

Elektrownia była więc kołem zamachowym całej syberyjskiej gospodarki przemysłowej. Sam zakład przeszedł skomplikowaną drogę własnościową: po prywatyzacji w 1993 roku głównym udziałowcem stało się RAO „JES Rosji", a w 2004 roku, w trakcie rozbicia tego monopolu energetycznego prowadzonego przez Anatolija Czubajsa, operatorem został RusHydro, w którym większość udziałów pozostała w rękach państwa. Żeby zrozumieć katastrofę, trzeba cofnąć się do 1979 roku, bo właśnie wtedy zasiano ziarna późniejszej tragedii. Turbozespół nr 2 zaczął sprawiać kłopoty niemal od momentu instalacji. Już w latach 1980–1983 wielokrotnie wracał do napraw z powodu uszkodzeń uszczelnień, drgań wału i łożysk. W 2000 roku przeprowadzono gruntowny remont i odkryto szokujące usterki: zagłębienia sięgające 12 milimetrów głębokości i pęknięcia do 130 milimetrów długości w kole turbiny. Łopatki naprawiono, ale maszyna wróciła do pracy. Kolejne remonty następowały w 2005 roku i znów na początku 2009 roku — od stycznia do marca turbozespół przeszedł planowy przegląd i modernizację, podczas których spawano pękające łopatki i zainstalowano nowy elektrohydrauliczny regulator prędkości obrotowej. Był to jedyny z dziesięciu turbozespołów wyposażony w ten system. Wirnika nie wyważono jednak prawidłowo po naprawach, w efekcie czego drgania, choć formalnie mieszczące się w tolerancji, były wyraźnie wyższe niż w pozostałych maszynach. Turbiny radialno-osiowe typu Francisa, stosowane w Sajano-Szuszeńskiej, mają wąskie zakresy mocy, w których pracują stabilnie. Przy 212-metrowym spadzie panującym tego dnia zakres zalecany wynosił 570–640 MW, a strefa 265–570 MW była strefą niezalecaną — pojawiały się w niej pulsacje przepływu, rezonanse i gwałtowne narastanie wibracji. Operatorzy elektrowni wodnych wiedzą o tym doskonale i starają się tej strefy unikać. Problem w tym, że Sajano-Szuszeńska pełniła rolę regulatora częstotliwości dla całej Syberii, co oznaczało nieustanne balansowanie mocą i wielokrotne przechodzenie przez strefę niezalecaną. Turbozespół nr 2 był na to szczególnie wrażliwy ze względu na swój zły stan. Drgania zaczęły przekraczać dopuszczalne normy już na początku lipca 2009 roku i narastały z przyspieszeniem.

Wieczorem 16 sierpnia 2009 roku w elektrowni Brackiej — innym kluczowym regulatorze częstotliwości syberyjskiej sieci — doszło do pożaru i zwarcia, które zerwały łączność oraz automatyczne systemy sterowania w regionie, w tym w Sajano-Szuszeńskiej. Stacja przeszła w tryb regulacji obciążenia, a jej turbiny musiały teraz dynamicznie odpowiadać na wahania zapotrzebowania w sieci. Turbozespół nr 2, dotąd traktowany jako rezerwowy, uruchomiono 16 sierpnia o godzinie 23:14, a o 23:44 pracował już z pełną mocą 600 MW. Przez całą noc jego obciążenie wahało się między 10 a 610 MW — to właśnie owe wielokrotne przejścia przez strefę niezalecaną, z których każde generowało dodatkowe uderzenia zmęczeniowe w śrubach mocujących pokrywę turbiny. Tej nocy i nad ranem w maszynowni pracowało ponad 100 osób — w normalny poniedziałkowy ranek byłoby ich kilkanaście, ale przez weekend trwały planowe prace remontowe przy innych urządzeniach. Ludzie byli zajęci swoimi zadaniami. Nikt nie śledził narastających wibracji turbozespołu nr 2, a dyrektor stacji Nikołaj Newolko już wczesnym rankiem wyjechał do Abakanu witać gości na uroczystości rocznicowej. Wśród obsługi przyzwyczajono się do wysokiego poziomu drgań i nikt nie miał ochoty — ani uprawnień — by samodzielnie zatrzymać maszynę. O godzinie 8:13 poziom drgań w łożysku turbozespołu nr 2 wynosił 840 mikronów przy dopuszczalnym maksimum 160 mikronów — ponad pięciokrotnie powyżej normy. W tym samym czasie wibracje innych maszyn nie przekraczały 200 mikronów. System automatycznej regulacji obciążenia właśnie zmniejszył moc turbozespołu i wprowadził go w strefę niezalecaną. I wtedy materiał mocujący zaczął ustępować. Zawiodły śruby kotwiące pokrywę turbiny. Z 80 śrub o średnicy 8 centymetrów, które ją utrzymywały, odzyskano po katastrofie 49 — 41 z nich miało wyraźne pęknięcia zmęczeniowe, a na ośmiu strefa zmęczenia przekraczała 90 procent przekroju. Na co najmniej sześciu śrubach w ogóle brakowało nakrętek; najprawdopodobniej zapomniano o nich podczas ostatnich prac serwisowych, a bez nakrętek śruby nie przenosiły żadnego obciążenia. Pokrywa turbiny wraz z wirującym wciąż wirnikiem o masie 920 ton oderwała się od fundamentu i pod ciśnieniem słupa wody odpowiadającym około 20 atmosferom została wyrzucona w górę. Naoczny świadek, pracownik stacji Oleg Miakiszew, opisał to tak: „Usłyszałem narastający szum, a potem zobaczyłem, jak pofalowana pokrywa agregatu unosi się i staje dęba. W następnej chwili wyłonił się spod niej wirnik. Obracał się. Nie wierzyłem własnym oczom. Uniósł się na jakieś trzy metry, posypały się kamienie i kawałki metalu, trzeba było uskakiwać. Pokrywa była już niemal pod stropem, a sam strop został zniszczony." Przez otwarty krater turbiny — połączony bezpośrednio z pełnym zbiornikiem za zaporą — woda wdarła się do hali z prędkością, którą świadek oszacował na blisko 380 metrów sześciennych na sekundę. Wciąż wirujący wirnik przemieszczał się przez maszynownię, niszcząc wszystko po drodze; całkowicie zniszczone zostały ściany i stropy przy turbozespołach nr 2, 3 i 4. Gdy woda zaczęła zalewać halę, pracujące jeszcze turbozespoły nr 7 i 9, pozbawione nagle obciążenia, zaczęły rozpędzać się ponad bezpieczne obroty i również uległy zniszczeniu.

Automatyczny system bezpieczeństwa, który powinien natychmiast zamknąć zasuwy wlotowe wszystkich turbin, nie zadziałał. Główny inżynier wydał rozkaz ręcznego zamknięcia zasuw. Pięciu ludzi w absolutnej ciemności, świecąc ekranami telefonów komórkowych, weszło do zalanych pomieszczeń; drzwi do sterowni z ręcznymi napędami trzeba było wyważyć, bo nie było do nich kluczy. Każda z osłon ważyła po 150 ton, a otwieranie zaworów podnośników hydraulicznych zajęło około 25 minut. Ostatnie zasuwy zamknięto między godziną 8:35 a 9:30 — czyli ponad godzinę po awarii. Moc elektrowni spadła w ułamku sekundy z 4400 MW do zera, wywołując lokalny blackout. Spośród ponad stu osób, które tego ranka pracowały w maszynowni, nie przeżyły trzy czwarte. Większość ofiar stanowili mechanicy, elektrycy i inżynierowie — ludzie pracujący przy elektrowni od lat, mieszkańcy pobliskiej osady Czeriomuszki, którzy znali to miejsce jak własny dom. Część znajdowała się przy turbozespole nr 2 w chwili wybuchu, inni przebywali w pomieszczeniach pod maszynownią, kiedy woda zaczęła wdzierać się wszędzie naraz. Jednemu z pracowników udało się ocalić, gdy niesiony przez wodę pod sufit zdołał chwycić się instalacji wentylacyjnej i wisiał na niej do czasu ratunku. Akcja ratownicza ruszyła natychmiast — nurkowie weszli do zalanych pomieszczeń jeszcze tego samego dnia. Pierwszego ocalałego wyciągnięto po około dwóch godzinach, kolejnego dopiero po wielu godzinach, gdy odnalazł się w „kieszeni powietrznej" i dawał znaki. Już następnego dnia oceniono, że szanse na znalezienie kolejnych żywych są znikome. Wodę z maszynowni wypompowano do 24 sierpnia, a 28 sierpnia operację poszukiwawczą zakończono i zniesiono stan nadzwyczajny w Chakasji. W działaniach uczestniczyło ponad 2000 osób.

Oficjalny raport Rostechnadzoru, federalnej służby nadzoru ekologicznego, technologicznego i atomowego, opublikowano na początku października 2009 roku. Po kilku godzinach dokument i jego komunikat prasowy zniknęły ze strony służby. Raport stwierdzał wprost, że bezpośrednią przyczyną katastrofy były drgania turbozespołu nr 2, które doprowadziły do zmęczeniowego zniszczenia mocowań i pokrywy turbiny, oraz że awarii można było zapobiec. Wskazywał przy tym kilka nakładających się warstw zaniedbań. ierwszą był sam mechanizm śmiertelnych drgań. Turbiny Francisa przy określonych zakresach mocy generują niestabilny przepływ — wiry uderzające rytmicznie w łopatki wywołują rezonanse i zmęczenie materiału. Turbozespół nr 2 przez wiele miesięcy przed awarią pracował w warunkach przekraczających normy drganiowe, a amplituda rosła systematycznie od kwietnia do lipca 2009 roku. W chwili awarii drgania pięciokrotnie przekraczały dopuszczalne maksimum, a mimo to maszyny nie wyłączono. Drugą warstwą był monitoring. System pomiaru drgań w Sajano-Szuszeńskiej był sowieckiej proweniencji i nie rejestrował subtelnych, wysokoczęstotliwościowych drgań, które stopniowo niszczyły łączniki. Co gorsza, jak ustaliło później śledztwo, pracownicy służby monitoringu — Władimir Biełoborodow i Aleksandr Klukacz — celowo zawyżali oceny stanu wibracyjnego turbozespołu nr 2, co pozwalało utrzymywać go w ruchu, podczas gdy ich przełożony Aleksandr Matwijenko ignorował co najmniej trzykrotny wzrost poziomu drgań. Trzecią warstwą był brak automatyki tam, gdzie powinna była zadziałać. System bezpieczeństwa powinien po awarii natychmiast zamknąć zasuwy wszystkich turbozespołów — a w praktyce niemal wszystkie trzeba było zamykać ręcznie, w ciemności, w zalewanych pomieszczeniach pozbawionych awaryjnego oświetlenia i kluczy. Sama hala nie miała odpowiednich wyjść awaryjnych, a personelu nigdy nie szkolono na wypadek zalania maszynowni — takiego scenariusza po prostu nie przewidziano w zatwierdzonych przez dyrekcję planach. Za tymi technicznymi przyczynami kryła się jednak rosyjska specyfika, która tłumaczy, dlaczego zaniedbania mogły narastać latami. Już w 1998 roku resort ds. sytuacji nadzwyczajnych ostrzegał, że konstrukcja stacji niebezpiecznie się zmieniła. W 2007 roku Izba Obrachunkowa Federacji Rosyjskiej przeprowadziła kontrolę, która wykazała, że 85 procent urządzeń elektrowni jest zużytych i wymaga wymiany; zawiadomienie trafiło do rządu i Prokuratury Generalnej, ale jego treść ujawniono publicznie dopiero po katastrofie, we wrześniu 2009 roku. Nic z zaleceń nie zrealizowano.

Raport Rostechnadzoru wskazywał z nazwiska konkretne osoby — zarówno menedżerów RusHydro, jak i wyższych urzędników. Sześć osób uznano za te, które „stworzyły warunki sprzyjające awarii"; wśród nich znaleźli się Anatolij Czubajs, architekt prywatyzacji rosyjskiej energetyki, oraz ówczesny wiceminister energetyki Wiaczesław Sinugin. Parlamentarna komisja śledcza wymieniała łącznie ponad dwadzieścia nazwisk. Czubajs publicznie przyznał, że ponosi odpowiedzialność za wszystko, co działo się za jego kadencji, i dodał, że gdy w 2000 roku podpisywał akt dopuszczający kompleks do stałej eksploatacji, elektrownia działała już od ponad dwóch dekad, a jej zatrzymanie na czas napraw „oznaczałoby katastrofę dla syberyjskiej gospodarki". Nigdy nie stanął przed sądem — i żaden z najwyższych urzędników wymienionych w raporcie nie poniósł konsekwencji karnych. Na jaw wyszły też kulisy serwisowania stacji. Remontami zajmowała się firma Gidroenergoremont, której założycielami byli między innymi sam dyrektor elektrowni Nikołaj Newolko i główny inżynier Andriej Mitrofanow. To właśnie ta firma wykonywała część prac przy turbozespole nr 2. Zastępca głównego inżyniera, Pogoniajczenko, został później skazany na grzywnę 3,3 miliona rubli za to, że zlecił usuwanie skutków awarii spółce, której sam był dyrektorem generalnym. W tle pojawiły się również oskarżenia o defraudację środków przeznaczonych na naprawy. Sam Rostechnadzor stwierdzał, że marcowy przegłąd z 2009 roku przeprowadziła organizacja powiązana z kierownictwem stacji, a stanu śrub pokrywy turbiny w ogóle wtedy nie sprawdzono. Natychmiastowe skutki dla Syberii były dotkliwe. Utrata 4400 MW mocy odcięła od sieci szereg kluczowych zakładów przemysłowych, w tym huty aluminium i zakłady żelazostopów, a problemy z zasilaniem dotknęły Kraj Ałtajski oraz obwody kemerowski, nowosybirski i tomski. Dzięki błyskawicznym działaniom dyspozytorów i automatyki przeciwawaryjnej udało się jednak uniknąć kaskadowego blackoutu. Zasilanie zaciemnionych obszarów przywrócono w ciągu dwóch dni.

Awarii towarzyszyła katastrofa ekologiczna. Eksplodujące transformatory wypuściły co najmniej 40 ton oleju transformatorowego, który rozlał się na ponad 80 kilometrów w dół Jeniseju i zabił około 400 ton hodowlanego pstrąga w dwóch nadrzecznych gospodarstwach rybnych. Plamę zatrzymano pływającymi zaporami i sorbentami chemicznymi w okolicy Ust-Abakanu, a rozlew uprzątnięto do 25 sierpnia. Zima przyniosła kolejny problem: skoro zatopiona maszynownia nie pracowała, całą wodę trzeba było przepuszczać przez przelew, który nie był projektowany do takiego obciążenia zimą i pokrywał się grubym lodem, odrąbywanym piłami łańcuchowymi i młotami pneumatycznymi. Machina sprawiedliwości ruszyła powoli. Śledztwo trwało niemal cztery lata, a akt oskarżenia zatwierdzono w czerwcu 2013 roku. Proces ruszył w lipcu 2013 roku i ciągnął się ze względu na ogromną objętość materiału — ponad 1200 tomów. Przez całe postępowanie rodziny ofiar gromadziły się co roku 17 sierpnia przy bramach elektrowni z tablicami „Czekamy pięć lat na wymierzenie kary". Wyrok Sąd Miejski w Sajanogorsku odczytywał przez dwa dni, 23 i 24 grudnia 2014 roku. Siedmiu byłych pracowników uznano winnymi naruszenia zasad bezpieczeństwa przy prowadzeniu prac, które spowodowało śmierć więcej niż dwóch osób:

– Nikołaj Newolko, dyrektor elektrowni — 6 lat kolonii o zaostrzonym rygorze;

– Andriej Mitrofanow, główny inżynier — 6 lat kolonii;

– Giennadij Nikitenko, zastępca głównego inżyniera ds. technicznych — 5 lat i 9 miesięcy kolonii;

– Jewgienij Szerwarli, zastępca głównego inżyniera ds. eksploatacji — 5 lat i 6 miesięcy kolonii;

– Aleksandr Matwijenko i Aleksandr Klukacz, służba monitoringu — po 4,5 roku w zawieszeniu;

– Władimir Biełoborodow, służba monitoringu — objęty amnestią.

W maju 2015 roku Sąd Najwyższy Chakasji utrzymał wyroki, ale dwóch skazanych w zawieszeniu — Matwijenkę i Klukacza — objął amnestią z okazji 70-lecia zwycięstwa. Wszyscy skazani do końca nie przyznali się do winy, twierdząc, że przyczyną katastrofy były ukryte wady fabryczne sprzętu; jedynie Mitrofanow w ostatnim słowie przeprosił rodziny ofiar. Żaden z polityków ani menedżerów RusHydro wymienionych w raporcie Rostechnadzoru nie zasiadł na ławie oskarżonych. Odszkodowania wypłacono rodzinom z dwóch źródeł: po milionie rubli od państwa i po kolejnym milionie od RusHydro, a ocalali otrzymali po 100 tysięcy rubli. Koncern kupił też mieszkania trzynastu rodzinom, które straciły żywiciela i wychowywały małe dzieci. Odbudowa pochłonęła pięć lat i około 41 miliardów rubli, czyli mniej więcej 1,3 miliarda dolarów. W 2010 roku przywrócono do pracy cztery najmniej uszkodzone turbozespoły — nr 6 ruszył w lutym, a nr 5 w marcu, oba osobiście uruchamiane przez Władimira Putina. W latach 2011–2013 zainstalowano nowe turbozespoły wyprodukowane przez koncern Silowyje Maszyny, a w latach 2013–2014 wymieniono na fabrycznie nowe również te agregaty, które odbudowano naprędce w 2010 roku.

Ostatni, najbardziej zniszczony turbozespół nr 2 uruchomiono w listopadzie 2014 roku, kończąc odbudowę; w uroczystości wziął udział Putin. Nowe turbiny mają żywotność czterdziestu lat i znacznie wyższą sprawność. Stację wyposażono w nowoczesny monitoring drgań klasy międzynarodowej oraz zasuwy zamykające się automatycznie przy zaniku zasilania, a układy ochrony procesowej samoczynnie wyłączają agregat przy niedopuszczalnych odchyleniach parametrów.

Źródła:

http://anatomyofanincident.com/.../turbine-2-how-track.../

https://www.rferl.org/a/26534891.html

https://arxiv.org/pdf/1507.03158.pdf

https://www.munichre.com/.../mayor-Loss-engineering...

https://mchs.gov.ru/deyatelnost/press-centr/novosti/1441455

https://anatomyofanincident.com/.../russian-dam-disaster.../

https://en.mchs.gov.ru/for-mass-media/novosti/4021690

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/eqe.3762

https://link.springer.com/10.1007/s10749-020-01128-8

https://www.semanticscholar.org/.../254e315746e95db464957...

http://www.earthdoc.org/publication/publicationdetails/...

https://link.springer.com/10.1134/S0018151X21060043

http://www.crcnetbase.com/doi/10.1201/b14916-82

wpis wzięty z fb .com/permalink.php?story_fbid=pfbid0YYdF13fwyQZwDiAka1weZFoYpSD27odKzjXCZMwcoFeWZw2UDYy2eHtUHt7Foydel&id=61586323103233

Fanatyk8piorunów

Dziękuję.

Ładnie opisana ciekawostka.

I piękna rosyjska historia.

Jak nie latające turbiny to wieżyczki czołgów.

Jak nie pręty grafitowe to kopuły zbiorników.

❤️

Pokaż więcej komentarzy (10)