Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 822 członków
  • 8810 wpisów

Fanatyk

w Książki

8piorunów

Tytuł książki nie przyciąga. Jest raczej, jak poszukiwanie jakiejś sensacji lub spiskowej teorii. Lennona zabił Mark Chapman i tyle. Nie było to CIA, UFO ani masoneria. I mimo tytułu, ta książka nie szuka odpowiedzi na to pytanie. Po co więc autorka ją tak zatytułowała? Cholera wie. Gdyby ta pozycja nie była dość opasłym tomem, to pewnie nawet bym po nią nie sięgnął uznając za kolejną książkę szukającą sensacji. Jednak za 20 zł w księgarni z tanią książką... nie marudziłem tylko kupiłem. Tym bardziej jestem zaskoczony, gdyż jest to całkiem niezła rzecz. Niezła ale trzeba znać historię The Beatles i biografię Lennona z innych książek. Ta jest napisana ze zbyt osobistej perspektywy. Autorka jest fanką Lennona i fanką The Beatles i nie potrafi od tego uciec. Jej pisanie jest więc bardziej jak esej czy bardzo długi felieton. Zbyt dużo tutaj zwrotów w stylu "jak się wydaje", "niektórzy mówią, że...", "przyjaciel Lennona uważał, iż..." itd. Za mało faktów, za dużo domysłów i opinii. Mimo to jeśli, tak jak mówiłem, znamy historię Lennona to ta książka będzie niezłą i wciągającą lekturą uzupełniającą. Duży plus dla autorki za fajne nakreślenie całej otoczki wydarzeń i przekazanie tego, jak wyglądała popkultura i wydarzenia w Wielkiej Brytanii w czasach o których pisze.

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG dodrukowało trzeci i czwarty tom Malazańskiej Księgi Poległych autorstwa Stevena Eriksona. "Wspomnienie lodu" wróciło do sprzedaży 9 lipca, a "Dom łańcuchów" 14 lipca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 1056 i 896 stron, w cenie detalicznej 89 i 79 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Wspomnienie lodu"

Na spustoszonym kontynencie Genabackis zrodziło się nowe, straszliwe imperium, Pannion Domin, które szerzy się niczym potop skażonej krwi, pożerając wszystkich wrogów tajemniczego proroka zwanego panniońskim jasnowidzem. Sprzeciwia mu się sojusz, w którego skład wchodzą Zastęp Dujeka Jednorękiego, Caladan Brood, Anomander Rake oraz Rhivijczycy z równin. Fanatycy jasnowidza mają przewagę liczebną, dlatego też sojusznicy muszą zapomnieć o dzielących ich różnicach i nawiązać kontakt z potencjalnymi sprzymierzeńcami, tajemniczym bractwem najemników, noszącym nazwę Szarych Mieczy, które zobowiązało się bronić miasta Capustan przed oszalałymi hordami.

"Dom łańcuchów"

Od wydarzeń opisanych w „Bramach Domu Umarłych" minęło kilka lat. Sznur Psów uległ zagładzie. Coltaine, otaczany czcią dowódca malazańskiej Siódmej Armii, nie żyje. Tavore, siostra Ganoesa Parana i przyboczna cesarzowej, przybyła do ostatniej malazańskiej placówki w Siedmiu Miastach. Choć brak jej doświadczenia, musi uczynić z niewielkiej armii, złożonej głównie z rekrutów, sprawną machinę wojenną i poprowadzić ją przeciwko hordom Tornada sha'ik. Jej jedyną nadzieją jest wskrzeszenie zniszczonej wiary garstki weteranów ocalałych z legendarnego marszu Coltaine'a. 

Na odległej Raraku, w sercu Świętej Pustyni, czeka jasnowidząca sha'ik ze swą armią buntowników. Jej skłóceni przywódcy - plemienni wodzowie, wielcy magowie, malazański renegat i służący mu czarodziej - toczą zaciekłą walkę o władzę, która w każdej chwili może zniszczyć powstanie od środka.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

       

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Cytat na dziś:

Drzwi sali otworzyły się wolno i Arthur wkroczył tyłem, ciągnąc za sobą dużego i bardzo opornego kozła. Zwierzę opierało się gwałtownie przez całą drogę między dwoma rzędami łóżek.

Chłopcy przyglądali się w milczeniu. Arthur przywiązał kozia do łóżka, wysypał na koc zawartość tobołka, znalazł kilka czarnych świec, pęczek ziół, łańcuch czaszek i kawałek kredy. Z zaczerwienioną twarzą i miną człowieka, który uczyni to, co uważa za słuszne, choćby nie wiem co się działo, wykreślił wokół łóżka podwójny krąg, uklęknął i wypełnił przestrzeń między dwiema liniami zestawem symboli okultystycznych - najbardziej ponurym, jaki Teppic w życiu widział. Kiedy skończył, ustawił świece w strategicznych punktach i zapalił je; płonęły nierówno i wydzielały zapach sugerujący, że człowiek tak naprawdę wcale nie chce wiedzieć, z czego zostały zrobione.

Potem wyciągnął krótki nóż z czerwoną rękojeścią, zbliżył się do kozła...

Poduszka trafiła go w głowę.

– A niech go! Pobożniś się znalazł! Tego już za wiele, zasnąć nie można od całej tej religii. Przecież tylko małe dzieci odmawiają paciorek przed spaniem, a my tu mamy się uczyć na skrytobójców...

Terry Pratchett, Piramidy

Sum

w Książki

16piorunów

1063 + 1 = 1064

Tytuł: Krzyżowcy (t. 1 Bóg tak chce)

Autor: Zofia Kossak

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Format: audiobook

ISBN: 837384399X

Liczba stron: 391

Ocena: 4/10

Szacunek za dogłębny research, ale niestety, książka jest koszmarna. Wyraźnie nie przysłużyły się jej:

- nadmierna archaizacja języka - nawet Sienkiewicz tak nie szalał ze staropolszczyzną;

- forma ni to kroniki, ni to gawędy;

- bohater zbiorowy - gdy pisze się historię z licznymi POV, trzeba wyraźnie wyodrębnić głównych bohaterów (vide: Terror Dana Simmonsa), inaczej wszystkie postacie zlewają się ze sobą, tak jak niestety stało się to tutaj;

- brak wyraźnego konfliktu fabularnego – ten rysuje się dopiero pod koniec powieści, gdy zapada decyzja o krucjacie i do Lewantu wyrusza pierwsza grupa krzyżowców, i kończy się niezachęcającym do dalszej lektury cliffhangerem.

Dla mnie to zawód tym większy, że liczyłam na historię podobną do filmu Królestwo niebieskie, tylko wierniejszą historycznie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk1piorunów

Czytałem 100 lat temu i się nie zgadzam.

Chyba że to w kolejnych tomach się rozkręca ale bez spojlerów to głównym bohaterem jest Imbram (chyba tak się zwał) i konflikt ze Zbylutem o Ofkę.

W kazdym razie w czasach gdy czytałem wszystko co wpadło mi w ręce bardzo mi się podobało i przeczytałem też Króla Trędowatego i tą o św. Franciszku.

Sum1piorunów

@Ravm w pierwszym tomie tego za bardzo nie widać - POV śląskich rycerzy i Ofki są głównie na początku; potem można zapomnieć, że jakiś Imbram i Zbylut wgl w tej książce byli; nie mam zamiaru męczyć 3 kolejne, żeby coś się zaczęło dziać w życiu tych dwóch. Już wolę sobie odpalić 2137. raz niewierne historii, za to wciągające jako opowieść Królestwo niebieskie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

33piorunów

1062 + 1 = 1063

Tytuł: Harry Potter and the Methods of Rationality - Book 1

Autor: Eliezer Yudkowsky

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: HPMOR.com

Format: ebook

Liczba stron: 357

Ocena: 8/10

Nie wiem, czy kiedykolwiek czytałem fanfik, który z taką łatwością przekracza granicę między zabawą cudzym światem, a pełnoprawną powieścią. HPMOR bierze na tapet dobrze znane uniwersum Harry’ego Pottera i zadaje jedno, pozornie proste pytanie: co by było, gdyby Harry wychował się nie u Dursleyów, ale w domu naukowca? Efekt jest zaskakująco wciągający. Zamiast chłopca, który intuicyjnie pakuje się w kolejne przygody, dostajemy jedenastoletniego racjonalistę, który próbuje zrozumieć magię metodą naukową, kwestionuje wszystko, co słyszy i każdą hipotezę próbuje zweryfikować eksperymentalnie.

Fabuła pierwszej księgi w dużej mierze pokrywa się z początkiem "Kamienia Filozoficznego" - do czasu. Harry odkrywa, że magia istnieje, trafia na Ulicę Pokątną, poznaje Draco Malfoya, otrzymuje różdżkę, zostaje przydzielony do domu - Ravenclaw i rozpoczyna naukę w Hogwarcie. Tyle że niemal każda z tych scen została napisana od nowa. Autor nie próbuje opowiedzieć historii Rowling własnymi słowami - wykorzystuje jej wydarzenia jako punkt wyjścia do zupełnie innych rozmów, przemyśleń i relacji między bohaterami. Dzięki temu nawet doskonale znając oryginał, nie miałem poczucia, że czytam to samo, wręcz przeciwnie. Sporą zmianą jest jednak to, że do świata magii, Harrego wprowadza Profesor McGonagall i to ona ma za zadanie udowodnić mu, że świat magii istnieje i jest wart pozniania.

Największą siłą tej książki są dialogi. Uwielbiałem momenty, w których Harry dyskutuje z McGonagall o metodzie naukowej, rozkłada na czynniki pierwsze poglądy Draco Malfoya, prowadzi psychologiczne eksperymenty na jego ojcu Lucjuszu czy zadaje nauczycielom pytania, których nikt wcześniej nie odważył się postawić. Bardzo podobało mi się również to, że autor nie sprowadza bohaterów do prostych ról. Draco nie jest po prostu zarozumiałym antagonistą, Lucjusz okazuje się znacznie bardziej złożony niż u Rowling, a profesor Quirrell od pierwszego pojawienia się, kradnie każdą scenę, w której występuje. Mam też wrażenie, że relacja Harry'ego z Hermioną została napisana znacznie ciekawiej niż w oryginale - opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku i intelektualnym partnerstwie, oboje są potwornie inteligentni i oboje kwestionują zastaną rzeczywistość, poznając ją z perspektywy wychowania z mugolami. U Rowling w pierwszym tomie Hermiona była kujonką, która musiała nadrobić dzieciństwo, które inni czarodzieje mogli poświęcić na poznawianie świata magii, a Harry był ciamajdo-fajtłapą z piętnem w postaci 2 blizn - nazwiska i tej na czole, który leciał głównie na farcie. Tu jest zupełnie inaczej.

Jednocześnie HPMOR nie jest książką dla każdego. Momentami bardziej przypomina wykład z psychologii poznawczej, teorii decyzji czy rachunku prawdopodobieństwa niż powieść fantasy. Autor regularnie zatrzymuje akcję, aby pozwolić Harry'emu tłumaczyć błędy poznawcze, twierdzenie Bayesa czy mechanizmy manipulacji. Mnie to w większości przypadków bawiło i angażowało, ale były fragmenty, w których miałem ochotę wrócić do samej historii zamiast kolejnego eseju o racjonalności. Harry również bywa chwilami aż za błyskotliwy – trudno uwierzyć, że jedenastolatek potrafi prowadzić rozmowy na takim poziomie z praktycznie każdym dorosłym.

Najbardziej spodobało mi się jednak to, że autor nie próbuje udowodnić, iż racjonalność daje odpowiedź na wszystko. Wręcz przeciwnie. Im więcej Harry wie, tym częściej odkrywa, jak wiele jeszcze nie rozumie. Jego największą siłą nie jest inteligencja, ale gotowość do zmiany zdania, kiedy pojawiają się nowe dowody. To podejście bardzo dobrze współgra z motywem badania magii jak nieodkrytej gałęzi nauki i sprawia, że świat Rowling zyskuje zupełnie nową perspektywę.

Pierwsza księga kończy się bardziej obietnicą niż kulminacją. To dopiero początek większej historii, ale już na tym etapie widać, że autor ma bardzo konkretny plan i konsekwentnie go realizuje. Jeśli ktoś szuka wiernej adaptacji Harry’ego Pottera, raczej się odbije. Jeśli jednak lubi czytać książki, które bawią się znanym materiałem i zmuszają do myślenia, HPMOR jest naprawdę ciekawym doświadczeniem.

Dla mnie 8/10. To jeden z najbardziej oryginalnych retellingów znanego świata, jakie czytałem w życiu. Nie wszystkie filozoficzne rozważania mnie porwały i czasami autor przesadza z intelektualnymi popisami Harry'ego, ale liczba świetnych pomysłów, błyskotliwych dialogów i świeżego spojrzenia na uniwersum Pottera zdecydowanie wynagradza te słabsze momenty. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, bo bardzo spodobała mi się ilość róznic względem materiału źródłowego.

Jest to fanfik, więc musicie pamiętać, że nie dostaniecie go w polskim tłumaczeniu, ale za to jest za darmo, zarówno w formacie PDF, EPUB, jak i w audiobooku na Spotify.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

dużo skomplikowanego słownictwa?

Lider6piorunów

@Hoszin nie, może nie jest to książka dla 11-latków, ale z punktu widzienia dorosłego, nie ma w niej nic trudnego :smiley:
Mieszanka podstaw filozofii, psychologii, analizy czy ekonomii, ale bez bariery wejścia.

Mistrz3piorunów

@WujekAlien kolega prosi o link

Lider1piorunów

@bojowonastawionaowca jest jeszcze kilka innych wariantów retellingu HP, m.in. Historia Harrego widziana oczami Hermiony lub Rona, czy seria, która zaczyna się od finalnej bitwy (z 7 tomu), która kończy się śmiercią wszystkich po za 3 bohaterów.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Książki

8piorunów

Lata temu całkiem sporo publikowałem na Wattpadzie (taka platforma do dzielenia się tekstami), ale twórcy podejmowali coraz to gorsze decyzje, jak usunięcie wiadomości prywatnych. Dość ważna funkcja dla tworzących się tam społeczności. To plus brak czasu, żeby się regularnie udzielać, sprawiło, że odpuściłem sobie Wattpada.

No ale chęć dzielenia się tekstami pozostała, więc parę miesięcy temu zainteresowałem się Archive of Our Own (w skrócie AO3). Podobna platforma, chociaż stawiająca na różnego rodzaju fanfiction - z zaskoczeniem odkryłem, że ludzie piszą fanfiki nawet do „Lalki” Prusa. Oczywiście jest tam też miejsce dla „prac oryginalnych”, więc postanowiłem z tego skorzystać.

I w sumie jestem zaskoczony, że przy zerowym wkładzie własnym (ani się nie reklamuję, ani nie komentuję tekstów innych osób) otrzymuję jakiś tam feedback. Rzadko bo rzadko, ale dwa moje teksty zostały skomentowane i dostały nawet ichniejsze polubienia (kudos).

Więc jakby ktoś szukał miejsca dla swojej w postaci amatorskich , to polecam AO3.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Cytat na dziś:

Na zawsze miał zapamiętać swoją pierwszą noc we wspólnej sypialni. Była dostatecznie obszerna, by pomieścić osiemnastu chłopców Domu Żmii, i dostatecznie pełna przeciągów, by zmieścić całe wielkie zewnętrze. Jej projektant być może pamiętał o wygodzie, ale jedynie po to, żeby unikać jej, kiedy tylko było to możliwe.

Terry Pratchett, Piramidy

Fanatyk

w Książki

22piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk książki Philipa K. Dicka. "Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" wróci na sklepowe półki 18 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 272 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Do roku 2021 wojny nuklearne starły z powierzchni ziemi całe gatunki zwierząt. Role domowych zwierzątek pełnią małe maszynki, produkowane przez Nexus Corporation. W tym opustoszałym i beznadziejnie smutnym postapokaliptycznym świecie Rick Deckard jest łowcą nagród. Jego zajęcie polega na "wycofywaniu z użytku" złych androidów, także stworzonych przez Nexus, ale niechcianych na Ziemi. Główny bohater z wysiłkiem stara się zdefiniować zasady swojej przynależności do rodzaju ludzkiego w świecie zdominowanym przez inteligentne maszyny.

'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Specjalista

w Książki

4piorunów

Cóż mogę rzec, kończę autobiografię Chrisa Kyle'a i zabieram się za Carrie od Stephena Kinga. Są tutaj w ogóle fani ? Jeśli tak - czytaliście wszystkie jego książki czy tylko wybrane dzieła?

Osobistość1piorunów

Kiedyś mega lubiłem, od kilku lat nie przeczytałem żadnej, nie wiem czy to co on teraz piszę jest warte czytania. Wielki marsz był w płytę z takich mniej znanych, miasteczko Salem też sprawiło że stałem po nocach że strachu bo byłem zbyt młody na tą książkę :smiley:

Osobistość1piorunów

@Zgrywus przeczytałem tylko całą Mroczną Wieżę, a z pojedynczych właśnie Carrie i była bardzo dobra.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

29piorunów

1059 + 1 = 1060

Tytuł: Little House in the Big Woods

Autor: Laura Ingalls Wilder

Kategoria: literatura młodzieżowa

Format: książka papierowa

ISBN: 978-0-06-440001-5

Liczba stron: 238

Ocena: 8/10

Na Netfliksie pojawił się nowy serial oparty na bestsellerowej serii książek Domek na prerii.

Cześć z Was pewnie pamięta serial z lat siedemdziesiątych, który często leciał w naszej telewizji i był całkiem miłym czasoumilaczem.

Książki opowiadają historię Laury, dziewczynki która najwcześniejsze dzieciństwo spędziła w chacie pośrodku lasu, a potem ruszyła z rodzicami i siostrami na zachód, gdzie rodzina postanowiła rozpocząć życie na nowo. Niejeden raz.

Pierwszy tom opowiada o życiu w lesie - jak ojciec nazywany Pa szykował się do polowań, jak Ma robiła sery, w co bawiły się dziewczynki, jak wyglądało świniobicie lub gotowanie syropu klonowego i jakie zasady obowiązywały podczas nielicznych spotkań towarzyskich. Tworzy to niezwykły obraz życia i wywołuje nostalgię za czymś, czego nigdy się nie doświadczyło.

Laura nie jest idealnym dzieckiem - zazdrości starszej siostrze jej blond loków, zdarza jej się nabroić czy stracić cierpliwość - jest w tym dzieckiem prawdziwym i widać bardzo wyraźnie, że autorka włożyła w tę postać bardzo dużo z siebie i swoich wspomnień. Nie jest to autobiografia, pewne wydarzenia z życia autorka zmienia lub pomija, jednak oddaje dobrze ducha tamtych czasów.

Właśnie po trzydziestu latach wyszło nowe tłumaczenie, więc oczywiście kupiłam je sobie, więc z niego też będzie recenzja, tymczasem jednak sięgnęłam to wersję oryginalną - język jest prosty, bardzo przyjemny, nawet z moim bardzo nędznym angielskim dałam radę bez większych problemów. Następne tomy są trochę trudniejsze, ale będę próbować.

Oczywiście polecam z całego serca!

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU3piorunów

Czytam Domek na Prerii a w głowie dr Queen xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Książki

17piorunów

1058 + 1 = 1059

Tytuł: Korona mieczy

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382024883

Liczba stron: 912

Ocena: 4/10

Dopiero teraz zaczęło się oficjalne, potwierdzone dekretem fandomu, Wielkie Mielenie Ozorem. Każda odnoga historii osadzona jest w jakimś mieście i niezmiennie wszyscy kręcą się jak gówno w przeręblu, wytężając wszystkie siły, by w jakimkolwiek stopniu popchnąć akcję do przodu, co na dobrą sprawę ma miejsce raz na kilka rozdziałów.

Cały czas dobija mnie fakt, że zarówno Rand, jak i Perrin rozpaczają nad każdą z osobna kobietą, która zginęła w ich imieniu, a chłopy zaledwie przelatują przez ich umysły - a i to nie zawsze - bo przecież taka ich powinność - ginąć w walce. Ale o tym piszę chyba w każdym wpisie, więc pora się ogarnąć. Zapomniałem w sumie o tym wspomianć, ale dalej, zarówno tutaj, jak i w poprzednich tomach, zdarza się pomstowanie głównej trójki, jakoby dwóch pozostałych chłopaków dobrze radziło sobie z kobietami.

Mat miał pod tym względem najwięcej doświadczeń w owym tomie. Z jednej strony nie ma nic lepszego niż dwukrotne utarcie nosa Elayne i Nyaneve - z czego raz poniekąd przez Mata właśnie - do tego w jednym rozdziale, choć druga z tych okoliczności zakrawała o zamienienie kiły na cholerę.

Rzeczona okoliczność stanowi dziwaczny zwrot na wielu poziomach: postaci Nyaneve i Elayne zaliczają obrót o 180°, a to w ich przypadku coś niespotykanego. Pojawia się nowa frakcja, w której niewykrywalność na przestrzeni lat ciężko mi uwierzyć; następuje znienacka i tak jak już wspomniałem wyżej, po tysiącach stron bezkarnego panoszenia się, nagle obie dziewczyny dwukrotnie zostają stłamszone w tym samym rozdziale. Później okazuje się, że kto o wspomnianej grupie miał wiedzieć, to wie, ale po prostu trzymał gębę na kłódkę.

Z drugiej strony mamy w tej książce wspaniały przykład przedstawienia "zabawnego" seksualnego dręczenia mężczyzny. Królowa Tylin ma niesamowitą chcicę na Mata: napastuje go w różnych pomieszczeniach; gdy ten celowo jej unika, zabrania kucharkom wydawać mu posiłki, a nawet zamyka drzwi do jego pokoju. Koniec końców dosłownie przykłada mu nóż do gardła, odprawia fetysz rozcinania ubrań i przechodzi do rzeczy. Wyobrażacie sobie zamianę ról w tej sytuacji? Przecież hipotetyczny król Tylin zostałby okrzyknięty największym sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem i creepem w historii fantasy, a kwik odbijałby się echem do dzisiaj. No ale to przecież chłop jest molestowany, więc można tylko powiedzieć "jaki on niezdarny", "kto by tak nie chciał?" albo "przecież to kobieciarz, więc sobie zasłużył". Obrzydliwe.

Mniej więcej od 2/3 książki zaczyna się prawdziwy zjazd: ww. sytuacja Mata i Tylin; odkrycie istotnego śladu poszukiwanego od dawna artefaktu następuje poza stronicami, tak jak to miało miejsce w przypadku pokonania Coualdina; Elayne rżnie wszechpotężną wobec Aes Sedai swoim mitycznym statusem siostry nadanym kumotersko przez Egwene i królewskim pochodzeniem, a wiedźmy w jednej chwili jadą z nią jak z dzieckiem, by w następnej złożyć się pod wpływem jej tyrady jak origami - zero konsekwencji, dosłownie i w przenośni.

Na szczęście promyk nadziei stanowi Cadsuane - Aes Sedai, kobieta, która nie irytuje, a intryguje. Tak właśnie powinno wprowadzać się nowe postacie, w taki sposób, że już od dosłownie pierwszych zdań jej poświęconym czujemy zainteresowanie.

Zaskoczyła mnie szczegółowa mapka Ebou Dar i okolicy, umieszczona losowo w środku książki, gdzie inne, znacznie istotniejsze miasta, takich nie otrzymały.

Kilka dobrych razy brakowało półpauz sygnalizujących czyjąś wypowiedź lub jej przerwanie na rzecz wtrącenia. Tak to korekta stoi na standardowo wysokim poziomie.

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG ujawnia zarys planu wydawniczego na I kwartał 2027

Rebecca Roanhorse - "Lustrzane niebiosa"

Steven Erikson - "Nie na marne"

Tui. T Sutherland - "The Poison Jungle"

Ken Liu - "Łaska królów"

A.S. Tamaki - "Księga opadłych liści"

Cassandra Clare - "Better in Black"

Alastair Reynolds - "House of Suns" albo "Elysium Fire"

Victoria Aveyard - "Wojenna burza"

Octavia Butler - "Clay's Ark" (Artefakty)

Walter Moers - "13 ½ życia kapitana Niebieskiego Misia"

Brandon Sanderson - "Elantris" (nowe wydanie)

Phillip Pullman - "Zorza polarna" (nowe wydanie)

Phillip Pullman - "Delikatny nóż" (nowe wydanie)

David Mitchell - "Czasomierze" albo "Tysiąc Jesieni Jacoba De Zoeta" (nowe wydania)

Brent Weeks - "Czarny pryzmat" (nowe wydanie)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

29piorunów

Cytat na dziś:

Chłopiec wyciągnął rękę. Teppic przyjrzał się jej uprzejmie.

– Tak?

– Jak ci na imię, mały?

Teppic wyprostował się. Miał już dosyć takiego traktowania

– Mały? Wiedz, że w moich żyłach płynie krew faraonów.

Chłopak patrzył na niego wcale nieprzestraszony. Pochylił głowę w bok i uśmiechnął się lekko.

– A chciałbyś, żeby tam została? - zapytał.

Terry Pratchett, Piramidy

Gruba ryba

w Książki

12piorunów

Czytaj beletrystykę, mówili. Będzie fajnie, mówili. No więc wzięłam się za czytanie "Dżentelmen w Moskwie" Amora Towlesa. I nie dam rady skończyć. Jestem na 300 stronie na 526 i nie chce mi się tego dalej czytać. A że muszę za parę dni oddać to do biblioteki, to już raczej nie nadrobię tych ponad 200 stron. Nie wciąnęła mnie w ogóle. Może już mój przerdzewiały od oglądania instagrama mózg po prostu nie może "rozsmakować się" w prozie, gdzie całymi stronami niewiele się dzieje? Może też poziom nieprawdopodobieństwa tej książki przekroczył pewne granice mojej tolerancji? Nie wiem. W każdym razie tym 300 stronom wystawiam mocne 5.5 na 10.

Mistrz0piorunów

@rain mi się podobało 😛 ot po prostu Rosja i trochę jej absurdów 😛

Gruba ryba1piorunów

@bojowonastawionaowca a mi tak nie bardzo 😒 Ma parę ciekawszych momentów, ale więcej takich, które powodują przewracanie oczami.

GURU2piorunów

@rain @bojowonastawionaowca

Dżentelmen w Moskwie
Amor

Prychłem.

Gruba ryba2piorunów

@Opornik zachodzę w głowę czy to prawdziwe imię tego pisarza, czy też nie. To Amerykanin, więc są duże szanse, że jednak tak.

GURU0piorunów

@rain kiedyś pseudonimy pisarskie były standardem...

A xo dużo o ruchaniu pisze?

Gruba ryba2piorunów

@Opornik nawet nie. Choć trochę nieudolny wątek "romansowy" też jest.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

1057 + 1 = 1058

Tytuł: Człowiek do przeróbki

Autor: Alfred Bester

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

ISBN: 9788381880985

Liczba stron: 296

Ocena: 5/10

Książka opisuje świat, w którym obok zwykłych ludzi żyją osoby obdarzone zdolnością wnikania w umysły innych(zwane tutaj esperami). Dzięki tej bardzo pożytecznej mocy m.in. udało się wyeliminować morderstwa dzięki odczytywaniu zamiarów co bardziej nikczemnych obywateli. W końcu po około 80 długich latach komuś udaje się ukatrupić innego człowieka, a my przez resztę książki obserwujemy zabawę w kotka i myszkę między zabójcą i ścigającym go esperem.

To bardzo milutki średniaczek, nie jakiś super słaby, ale też nie jakoś wybitnie wciągający. Część dotycząca mocy była prawdopodobnie najlepsza, w tym opisy wnikania w umysły innych(szczególnie cześć dotycząca umysłu bohaterki imieniem Barbara). Jeśli idzie o samych bohaterów, to niestety można czuć się rozczarowanym. Główny złol jak i ścigający go detektyw to takie typowe klisze: pierwszy to prawdziwe wcielenie nikczemności, a drugi to perfekcyjny stróż prawa, który nie cofnie się przed niczym, by ująć zbira. Nuda. O postaciach kobiecych nie ma co wspominać(ale co zrobić, lata 50, wątki damsko-męskie były wtedy strasznie denne).

Brakowało mi lepszego opisu świata, ludzi, np. reakcji na pierwsze od dziesiątek lat morderstwo. Autor raczej wolał od początku do końca skupić się wyłącznie na głównym wątku. Zakończenie jest całkiem przyjemne, a opis tytułowej Przeróbki ciekawy, chociaż liczyłem na coś bardziej pomysłowego.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet2piorunów

@AbenoKyerto ja to właśnie czytam i mi się za⁎⁎⁎⁎ście podoba xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

12piorunów

Cytat na dziś:

Wtedy po raz pierwszy odkrył kolory tercjalne, kolory po tamtej stronie czerni, kolory otrzymywane w wyniku rozszczepienia czerni w ośmiościennym pryzmacie. Są praktycznie nieopisywalne w niemagicznym środowisku. Gdyby ktoś próbował, pewnie najpierw poleciłby wypalić coś nielegalnego, a potem dobrze się przyjrzeć skrzydłom szpaka.

Terry Pratchett, Piramidy

Fanatyk4piorunów

Ostatnio oglądałem jakiś film na YT gdzie próbowano pokazać kilka kolorów, które są dla nas niewidoczne. Ciekawa sprawa.

A jeszcze przypomniało mi się, że nasze pospolite gołębie wyglądają zupełnie inaczej w świecie ptaków.

Lider

w Książki

35piorunów

1056 + 1 = 1057

Tytuł: Czego najbardziej żałują umierający

Autor: Bronnie Ware

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8252-220-4

Liczba stron: 269

Ocena: 3/10

Wspomnienia autorki z wielu lat pracy, gdy zajmowała się jako opiekunka osobami u schyłku życia: jak żyli, co robili, gdzie się finalnie znaleźli i jakie z tego wysnuwali wnioski, ale także o tym, co działo się w tym czasie w jej własnym życiu.

Zmęczyła mnie ta pozycja. Główny problem jaki z nią miałem to to, że w mojej opinii bardzo mało jak na taką objętość było tytułowych żali, a dużo za dużo przemyśleń własnych autorki i historii z jej życia, często w ogóle nie dotykających tematu książki. Powodowało to, że zamiast znaleźć dobre rady czy inspiracje, w pewnym momencie po prostu zacząłem się nudzić. A sam zasadniczy przedmiot jej rozważa ginie w odmętach różnych wspomnień autorki, rozmyty w treści jej własnych przemyśleń, nie pozostawiając czytelnikowi pola do wysnucia własnych wniosków.

Licznik : 9/12

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Kosmonauta1piorunów

Czytałem i też żałowałem. Ta książka to tak naprawdę pamiętnik autorki, która nie potrafiła znaleźć sobie miejsca w życiu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Uwaga fani Malazańskiej Księgi Poległych!

Po długich latach doczekaliśmy się wydawania książek Iana Camerona Esslemonta. Cały sześciotomowy cykl Imperium Malazańskie w komplecie. Cztery tomy już są, piąty wychodzi 31 lipca, a ostatni zaplanowano na październik 2026 roku.

Jednak by wydawnictwo MAG zdecydowało się na drugi cykl Path to Ascendancy, sprzedaż Imperium musi być zadowalająca. Na tę chwilę nie zanosi się na to, więc jeśli ktoś nadal zwlekał z zakupem, to jest na to ostatnia szansa! Kupujcie!

      

Koneser1piorunów

Ale tak zjebać z wysokością czcionek... :D

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

10piorunów

Fabryka Słów właśnie wypuściła dodruk „Pana Lodowego ogrodu”, na ten moment jest dostępny w Świecie książki, ale niedługo trafi do innych księgarni.

https://www.swiatksiazki.pl/search/Pan%20lodowego%20ogrodu?customFilters=availability_status:1;publishers_ms:Fabryka%2520S%25C5%2582%25C3%25B3w

Tomy w twardej i miękkiej oprawie dostępne w cenach od 41 do 51 złotych za sztukę.

Fanatyk2piorunów
Fanatyk3piorunów

@WujekAlien Nie. Nie newsuję fabryki

Gif obrazuje opinię o cyklu

Lider0piorunów

@Whoresbane ja też nie zostałem fanem, choć w teorii tematyka trafiająca w mój gust :(

Pokaż więcej komentarzy (5)