Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 825 członków
  • 9091 wpisów

Mistrz

w Książki

28piorunów

867 + 1 = 868

Prywatny licznik: 13+1=14

Tytuł: Chłopiec

Autor: Fernando Aramburu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382309607

Liczba stron: 240

Ocena: 9/10

Jedna z dwóch świeżych książek z mojej półki, których głównym tematem jest przeżywanie tragedii. Obie powieści znakomite, obie ujmujące temat od zupełnie innej strony.

Pierwsza to powieść hiszpańskiego (baskijskiego) autora, znanego mi już wcześniej ze znakomitej Patrii. Już na samym wstępie wiadomo co się stało - w 1980 roku w mieście Ortuella wybuch gazu w szkole doprowadza do śmierci m.in. kilkudziesięciu dzieci. Wśród ofiar znajdował się przede wszystkim (z punktu widzenia powieści) Nico. No kolejnych stronach powieści widzimy jak fakt ten zmienia (bądź praktycznie nie zmienia) życia bliskich chłopca: rodziców Mariaje i José Miguela oraz dziadka Nicasio.

Autor w sposób fenomenalny obrazuje jak różne potrafimy mieć podejścia do takich tragicznych wydarzeń i jak sobie z nimi radzimy: od prób szukania znaków tego, że rzeczywistości można było uniknąć i obwiniania się, że tego się nie zrobiło, przez próbę schowania się przed światem, ucieczkę przed problemem "do przodu" czy schowanie problemów do wnętrza swojej głowy i udawania przed całym światem, że nie ma już problemu, aż po próbę okłamywania samego siebie, że przecież nic się nie wydarzyło i chęć zostania w świecie sprzed tragedii. Autor delikatnie wskazuje również na to, co mogło stać za takim, a nie innym podejściem do tragicznych wydarzeń, wracając do niektórych tematów w przeszłości - na szczęście nie gubi tym samym głównej historii. Historii, która z czasem zaczyna przypominać sobie o trudnych decyzjach z przeszłości, w wyniku czego trzeba jeszcze dodatkowo zmagać się z ich bieżącymi konsekwencjami. Happy endu tu nie znajdziemy, ale na końcu każdego ciemnego tunelu znajduje się wyjście - do jakiego świata będzie to wyjście, to już zupełnie inna sprawa (i tyle, by niczego nie zaspoilerować).

Czymś, co mnie bardzo ujęło w książce była jej bardzo duża bezpośredniość. Od samego początku wiemy co i jak, autor pisze bardzo rzeczowo i konkretnie, z reguły wygląda to na narrację z punktu widzenia matki dziecka (acz czasem się to zmienia), wszystko to na bazie faktycznego wydarzenia z Kraju Basków z 1980 roku. Jedynym, co mnie w książce kłuło w oczy to fragmenty (które autor sam w swojej przedmowie wytknął, że mu średnio pasowały, ale jak je usunął to czuł, że książka jest niepełna, więc je zostawił) zapisane kursywą, w których książka zyskuje samoświadomość i dopowiada to, czego bohaterzy pismem autora nie ujęli. Nie jestem tego fanem, w miarę czytania nabrałem trochę docenienia ich, ale dalej wolałbym by było to zrobione jakoś inaczej i lepiej.

Podsumowując - absolutna polecajka, znakomita książka!

PS. Na dodatek piękna okładka, idealnie pasująca do treści ❤️

Lider0piorunów

@bojowonastawionaowca to jest ta książka z barwionymi brzegami?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy wyda dwutomowego giganta. "2666" Roberto Bolaño ukaże się 12 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutami obejmie łącznie 1304 strony, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"2666" Roberta Bolano to projekt kolosalnych rozmiarów, pod względem objętości, jak i ambicji zostawiający w tyle "Dzikich detektywów". Czworo młodych literaturoznawców łączy przyjaźń oraz fascynacja dziełem Benna von Archimboldiego, którego literacka sława jest równie wielka, jak tajemnica otaczająca jego osobę: należy on do gatunku pisarzy zaginionych, których nikt nigdy nie widział. Na wieść o tym, że Archimboldi przebywa w Meksyku, w Santa Teresa, krytycy rozpoczynają poszukiwania. W Santa Teresa dowiadują się o serii okrutnych zabójstw kobiet, których ciała są porzucane na pustyni i na miejskich wysypiskach. Postać zaginionego pisarza oraz miasteczko Santa Teresa spinają pięć części powieści. W „2666” znajdziemy wszystko, co dla Bolana charakterystyczne – niedopowiedzenie, meandryczny sposób snucia opowieści, polifoniczną narrację. Sam tytuł pozostaje zagadką. Przybrawszy kształt daty, ukonkretnia zło i zwiastuje apokalipsę.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

24piorunów

Cytat na dziś:

Większość ludzi przeżywa swoje krótkie życie w rodzaju temporalnego rozmycia wokół punktu, gdzie znajduje się ich ciało: przewidują przyszłość albo nie umieją porzucić przeszłości. Zwykle są tak zajęci myśleniem, co zdarzy się za chwilę, że to, co zdarza się teraz, poznają jedynie drogą wspomnień.

Terry Pratchett, Trzy Wiedźmy

Tytan

w Książki

18piorunów

862 + 1 = 863

Tytuł: Wojna biedaków

Autor: Éric Vuillard

Kategoria: Historyczna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

ISBN: 978-83-08-08074-0

Liczba stron: 96

Ocena: 6/10

Krótka lektura traktująca o losach Tomasza Münzera i wojny chłopskiej w XVI w. na terenie dzisiejszych Niemiec i Szwajcarii.

Przyjemnie czytało mi się tę książkę. Temat wyzysku biednych przez bogatych towarzyszy nam od zarania ludzkości i pewnie zawsze będzie towarzyszył. Warto pamiętać, do czego to prowadzi na dłuższą metę.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

26piorunów

859 + 1 = 860

Tytuł: Agencja Perdido. Droga przez mrok

Autor: Victor Dixen

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Kropka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 472

Ocena: 8/10

Kontynuując moje wyzwanie związane z czytaniem książek z "Perdido" w tytule, miejscach i nazwach własnych, trafiłem na literaturę młodzieżową, która niedawno miała swoją polską premierę - "Agencja Perdido - Droga przez mrok".

Jest to pierwszy tom przygodowo-fantastycznej historii o Lucy Lachance, dziewczynce, której matka znika w tajemniczych okolicznościach, zostawiając po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Lucy trafia pod opiekę ciotki, która w dużym skrócie traktuje ją jak Dursleyowe Harego Pottera, czy kolejni opiekunowie rodzeństwo Baudelaire.

Rok później Lucy trafia na dziwny przedmiot - wahadło, które okazuje się nie tylko kluczem do świata rzeczy zagubionych, ale też początkiem wejścia w rzeczywistość pełną ukrytych miejsc, do których trafiają przedmioty, ludzie i sekrety, których zwykły świat nie potrafi już odzyskać. Od tego momentu książka zmienia się w wyprawę przez kolejne warstwy tajemnicy: od nowojorskiego Grand Central, przez mroczne podziemia pełne zgub, aż po Kraj Cierni, w którym dziecięcy lęk miesza się z prawdziwym horrorem.

Najbardziej podobało mi się w tej książce to, że Victor Dixen bardzo dobrze wykorzystuje prosty, ale nośny pomysł: co dzieje się z rzeczami, które gubimy? Na tym fundamencie buduje świat, który jest jednocześnie baśniowy, trochę steampunkowy, trochę gotycki i momentami naprawdę niepokojący. To nie jest tylko przygodówka o szukaniu matki, ale też opowieść o pamięci, porzuceniu, winie i o tym, że pewne rzeczy - nawet jeśli zostają zgubione - nadal mają ciężar. Bardzo pasowało mi to przejście od zwyczajnego dramatu dziewczyny, pozostawionej samej sobie, do historii o tajnej gildii, potworach karmiących się strachem i rodzinnych sekretach, które sięgają dużo głębiej, niż początkowo można zakładać.

Lucy jest bohaterką skonstruowaną w dość klasyczny sposób: skrzywdzona, samotna, ale uparta i mająca w sobie moc, której sama jeszcze nie rozumie. Mimo że to schemat znany z wielu książek młodzieżowych, tutaj działa, bo jej motywacja jest bardzo konkretna i emocjonalna - ona nie chce ratować świata, tylko odnaleźć matkę - tyllko tyle i aż tyle. Dopiero później okazuje się, że osobista sprawa jest częścią większej układanki. Dobrze wypada też Jasper, który początkowo wygląda jak ktoś stojący po niewłaściwej stronie, ale z czasem staje się bardziej tragiczną postacią niż zwykłym pomocnikiem. Rita Perdido dodaje historii tajemnicy i ciężaru, a Rex, czyli arogancki kot, wprowadza odrobinę humoru, który nie rozwala klimatu, tylko pozwala odetchnąć między bardziej mrocznymi scenami.

Największą siłą książki jest jednak klimat. Grand Central jako brama do ukrytego świata rzeczy zgubionych to świetny punkt wyjścia, a Kraj Cierni ma w sobie coś z koszmaru, baśni braci Grimm i dziecięcej traumy, która nigdy do końca nie znika. Podobało mi się też to, że książka stopniowo poszerza skalę: zaczynamy od zaginionej matki, potem pojawia się tajemnicza agencja, potem rodzinne dziedzictwo, a na końcu przeklęte regalia i większy konflikt, który wyraźnie przygotowuje grunt pod kolejne tomy.

Słabsze jest dla mnie to, że miejscami książka idzie bardzo mocno ustalonym schematem pierwszego tomu serii: dużo wyjaśniania zasad świata, dużo nowych nazw, dużo elementów, które są bardziej zapowiedzią przyszłych wydarzeń niż pełnoprawnym rozwiązaniem w tej części. Czasami miałem wrażenie, że autor wrzuca kolejne koncepcje trochę za szybko. Wszystkie elementy są ciekawe, ale chwilami robi się tego tak dużo, że czytelnik traci trochę koncentrację.

Niektóre rozwiązania są też dość wygodne fabularnie. Lucy bardzo szybko wpada w sam środek ukrytego świata i choć oczywiście wynika to z jej daru oraz rodzinnego pochodzenia, momentami czuć konstrukcję "tej wybranej/wyjątkowej". Nie przeszkadzało mi to bardzo, bo książka ma w sobie dużo energii i wyobraźni, ale jest to ten typ historii, w której trzeba zaakceptować konwencję. Jeśli ktoś nie lubi młodzieżowych przygodówek z tajnym światem ukrytym pod powierzchnią naszej rzeczywistości, może mieć poczucie, że zna już część tych mechanizmów z innych książek.

Mimo tego "Agencja Perdido" czyta się bardzo dobrze. To książka, która ma świetny pomysł, mocny nastrój i wyraźną obietnicę większej historii. Najbardziej doceniam ją za wyobraźnię i za to, że świat rzeczy zagubionych nie jest tylko ładnym gadżetem, ale miejscem naprawdę niepokojącym, pełnym strat, niedopowiedzeń i potworów zbudowanych z dziecięcych lęków. Nie jest to tom całkowicie samodzielny - finał wyraźnie zostawia czytelnika z poczuciem, że prawdziwa opowieść dopiero się zaczęła - ale jako otwarcie serii działa bardzo dobrze.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

44piorunów

858 + 1 = 859

Tytuł: Sprawiedliwość owiec

Autor: Leonie Swann

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja

Format: ebook

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10

To jedna z tych książek, które już z samego założenia powinny się nie udać. Kryminał, w którym śledztwo prowadzą… owce? A jednak Leonie Swann zrobiła z tego coś naprawdę inteligentnego, zabawnego i momentami zaskakująco refleksyjnego.

Punktem wyjścia jest śmierć pasterza George’a, którego ciało odnajduje jego stado. Owce, przekonane, że człowieka zamordowano, próbują rozwikłać zagadkę na swój własny sposób. Problem polega na tym, że interpretują świat przez pryzmat owczej logiki - rozumieją tylko fragmenty ludzkich zachowań, często wyciągają absurdalne wnioski, ale jednocześnie potrafią dostrzec rzeczy, które ludziom umykają.

Największą siłą książki są właśnie literackie nawiązania i gra konwencją. Oczywiste skojarzenia z "Folwarkiem zwierzęcym" czy "Wodnikowym Wzgórzem" pojawiają się niemal od razu, ale im dalej w historię, tym więcej można znaleźć kolejnych tropów. Sama konstrukcja śledztwa mocno przypomina klasyczne kryminały w duchu "Morderstwo na plebanii" albo historii z "Przygód Sherlocka Holmesa" - mamy zamkniętą społeczność, obserwację szczegółów i próbę logicznego połączenia faktów.

Ale pod tą lekką formą kryje się też coś bardziej gorzkiego. W kilku momentach książka bardzo mocno skojarzyła mi się z "1984" czy nawet "Procesem". Szczególnie wtedy, gdy bohaterowie próbują zrozumieć system, którego zasad nie pojmują, albo gdy absurd zaczyna być traktowany jako coś normalnego. Owce obserwujące ludzi momentami przypominają czytelnika próbującego zrozumieć świat, który ma sam coraz mniej sensu.

Najlepsze jest jednak to, że Swann bardzo umiejętnie balansuje humor i refleksję. Książka jest zabawna, czasem wręcz absurdalna, ale nigdy nie zamienia się w parodię dla samej siebie. Pod tą "owczą" perspektywą naprawdę kryje się inteligentna obserwacja ludzkich zachowań. To kryminał totalnie nietypowy, ale właśnie dzięki temu tak dobrze zapadający w pamięć.

Dzięki @bojowonastawionaowca za polecajkę.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Cytat na dziś:

Śmierć przechylił czaszkę na bok, jakby wsłuchiwał się w wewnętrzny głos. Opadł mu kaptur i martwy król zauważył, że Śmierć przypomina gładki szkielet pod każdym względem prócz jednego: oczodoły płonęły mu błękitem nieba. Verence nie czuł strachu - trudno czuć strach, jeśli elementy do niego niezbędne stygną właśnie o kilka stóp obok, a w dodatku nigdy w życiu niczego się nie bał i nie miał ochoty zaczynać w tej chwili. Po części z powodu braku wyobraźni, ale też dlatego że był jednym z tych rzadkich osobników całkowicie zogniskowanych w czasie.

Terry Pratchett, Trzy Wiedźmy

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk historyczny. "Chwała Rzymu" Anthony'ego Everitta ponownie w sprzedaży od 9 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 464 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Pasjonująca opowieść o tym, jak z małej osady nad Tybrem Rzym przekształcił się w imperium, które zmieniło oblicze świata.
Anthony Everitt przedstawia wciągającą, a przy tym rzetelną naukowo opowieść o drodze Rzymu do chwały, pełną ważnych lekcji dla naszej epoki. Jak starcie między patrycjuszami i plebejuszami kształtowało politykę republiki? Dlaczego roztropna rzymska strategia oferowania obywatelstwa pokonanym sąsiadom przyczyniła się do rozwoju kiełkującego imperium? Jak to się stało, że niewyobrażalne bogactwo i potęga wypaczyły tradycyjną republikańską virtus i w Rzymie, triumfującym na zewnątrz, pojawiły się pierwsze oznaki rozkładu wewnętrznego?
Autor kreśli niezapomniane portrety wielkich Rzymian, m.in. Cyncynata ,symbolu rzymskiej odwagi i surowości obyczajów; błyskotliwego wodza Scypiona Afrykańskiego, który odparł zagrożenie ze strony Hannibala. Oddaje też głos pisarzom, historykom, myślicielom, których uwagi na temat sztuki rządzenia i „dobrego życia“ inspirowały wszystkie zachodnie potęgi od starożytności po obecne czasy, jak choćby Cyceron, wytrawny prawnik, mówca i filozof – jego pisma poświęcone sprawiedliwości i wolności do dziś kształtują nasz dyskurs polityczny.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Lider

w Książki

29piorunów

857 + 1 = 858

Tytuł: Ostatnie rozdanie

Autor: Wiesław Myśliwski

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak

Format: ebook

Liczba stron: 448

Ocena: 9/10

Prywatny licznik: 9/24

Książka napisana w gawędziarskim stylu, jak to u Myśliwskiego bywa, lecz cała jej fabuła wydaje mi się tylko pretekstem do przemycenia filozofii i snucia refleksji na temat życia. Wiele spostrzeżeń jest niesamowicie trafnych, głębokich i ciężko się z nimi nie zgodzić. Ja sobie tę książkę zaznaczam jako nadającą się do czytania w ramach praktyki stoickiej. Choć takiego stricte bezpośredniego stoicyzmu w niej nie ma, to zawiera w sobie taki pokład refleksji, że ciężko aby nie poruszyły one tej naszej wewnętrznej refleksyjności i z nią nie zarezonowały.

O treści książki nie będę pisał, bo są już jej dużo lepsze recenzje na bookmeter.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

856 + 1 = 857

Tytuł: Pogromca zwierząt

Autor: James Fenimore Cooper

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Format: książka papierowa

ISBN: 8370230199

Liczba stron: 358

Ocena: 9/10

Czytając pierwszą część z Pięcioksiągu Sokolego Oka nie spodziewałem się, że tak się wciągnę. Nie wkurzały mnie opisy natury, postacie były całkiem fajnie napisane, a tłumaczenie... Kto to kurka tłumaczył i czemu Sokole Oko jest Sokole, a nie Jastrzębie?

Mniejsza o to, bardzo fajnie mi się czytało książkę, pomimo tego co właściwie się w samej książce dzieje. Jak na ponad dwustuletnią książkę i dosyć stare tłumaczenie, to nie miałem problemu by zagłębić się w całość i naprawdę dobrze się bawić. Co ciekawsze, znacznie lepiej się bawiłem przy tej książce niż obecnie przy bardziej znanym Ostatnim Mohikaninie.

Twórca2piorunów

@ArmandoNumber5

i czemu Sokole Oko jest Sokole, a nie Jastrzębie?

Tłumaczenie wierne vs lokalizacja i zakorzenione w kulturze zwroty.

"Sokole oko"i wszytko jasne, a "Jastrzębie oko" co symbolizuje? Chyba, że faktycznie, z kontekstu postaci imię opisuje inną cechę niż przyjęte w Polsce Sokole oko.

Hmm... Nawet brzmi tak jakoś...

Oko Jastrzębia vs Jastrzębie oko

:thinking_face:

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

855 + 1 = 856

Tytuł: Ten Drugi

Autor: Książe Harry

Kategoria: Autobiografia

Wydawnictwo: Marginesy

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367510653

Liczba stron: 504

Ocena: 5/10

Absolutnie nie jestem fanem rodziny królewskiej, ale coś mnie podkusiło kilka lat temu by kupić książkę. I tak sobie stała na półce i zbierała kurz. W sumie to już chyba z miesiąc temu przeczytałem ją, ale strasznie się męczyłem. No i w sumie nie chciało mi się wrzucać wpisu xD

O samej książce cóż... Harry rozprawia się ze swoimi demonami przeszłości, opisuje jak wielki uraz zostawiła mu w głowie śmierć Diany. I tak w sumie całą książkę. Podobały mi się w sumie opisy z życia Harry'ego, zwłaszcza, że w przeciwieństwie do wielu innych autorów - jego opisy przyrody były... fajniejsze? Ciekawsze? Coś w tym stylu.

Niemniej jednak, strasznie się męczyłem z przebrnięciem przez całość.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

28piorunów

854 + 1 = 855

Tytuł: I saw Poland betrayed

Autor: Arthur Bliss Lane

Kategoria: Pamiętnik

Wydawnictwo: Brak

Format: ebook

ISBN: 9788388747373

Liczba stron: 432

Ocena: 7/10

Wspomnienia amerykańskiego ambasadora, który spędził w Polsce około dwóch lat, by ostatecznie po "wolnych" wyborach w roku 1947 zrezygnować ze stanowiska i wrócić do USA.

Ciekawa lektura, szczególnie opis interakcji z moskiewskimi pachołkami(Bierut, Berman i reszta komunistycznej kliki).

To piękny opis tragedii polskiego narodu i porażki państw zachodnich w egzekwowaniu postanowień z Jałty i Teheranu. Gdy w Polsce opozycja jest niszczona, ludzie zastraszani, a nawet zabijani przez komunistycznych agentów, najlepsze, co może zaoferować amerykański sojusznik, to kolejne pisma, które, a jakże, są olewane. Twardsze działania sugerowane przez autora są puszczane mimo uszu.

Książkę można dorwać na archive.org w wersji angielskiej, jeśli kogoś interesuje taka tematyka.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk książki Johna Ronalda Reuela Tolkiena. "Silmarillion" wróci do sprzedaży 2 czerwca 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 484 strony, w cenie detalicznej 104,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Niezbędna pozycja w biblioteczce każdego fana Tolkiena ? zbiór opowieści o Pierwszej Erze Świata, czyli Dawnych Dniach, poprzedzających epokę, w której rozgrywa się akcja Władcy Pierścieni.
Opowiedziane w książce legendy i mity sięgają zamierzchłych czasów, gdy pierwszy Władca Ciemności przebywał w Śródziemiu, a elfy Wysokiego Rodu toczyły z nim wojnę, by odzyskać Silmarile, trzy „świetliste klejnoty“, w których przetrwało światło Dwóch Drzew Valinoru.
Książkę wypełniają legendy o Ainurach, Valarach, upadku Númenoru i Pierścieniu Władzy. Razem składają się one na niepowtarzalny obraz dziejów Śródziemia ? od Muzyki Ainurów, z której zrodził się świat, aż do końca Trzeciej Ery, gdy powiernicy Pierścienia odpłynęli z Szarej Przystani...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Cytat na dziś:

Tymczasem król Verence, władca Lancre, dokonywał odkrycia.

Jak większość ludzi - w każdym razie większość ludzi w wieku poniżej sześćdziesiątki - Verence nie dręczył swego umysłu rozważaniami, co się dzieje z człowiekiem po śmierci. Jak większość ludzi od samego zarania dziejów zakładał, że w końcu wszystko samo się jakoś ułoży.

I - jak większość ludzi od zarania dziejów - był teraz martwy.

Terry Pratchett, Trzy Wiedźmy

Mistrz

w Książki

20piorunów

853 + 1 = 854

Prywatny licznik: 12+1=13

Tytuł: Pani Wyrocznia

Autor: Margaret Atwood

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wielka Litera

ISBN: 9788380322257

Liczba stron: 384

Ocena: 5/10

Książka trochę o niczym. Czytałem ją jakieś 2 miesiące temu i bez sięgania po nią na półkę nie pamiętam z niej nic (a aż tak źle z moją pamięcią nie jest...).

Biorąc już książkę w rękę i ją wertując, coś jednak sobie przypominam. Podmiot liryczny zaczyna od stwierdzenia, że dokładnie upozorowała swoją śmierć. I zaczyna w ten sposób pleść opowieść o swoim życiu, którego finałem będą efekty tego (spoiler alert - nieudolnego) upozorowania śmierci. Bohaterki życie było pełne gwałtownych skrętów, których motywację trudno było mi zrozumieć. Nie chce się w żaden sposób dać wtłoczyć w schematy, które widzi w życiu, więc tak kluczy, w końcu nie ma innej ucieczki niż "śmierć" i rozpoczęcie od nowa.

Pomysł ciekawy, wykonanie co najwyżej przeciętne. Szkoda było czasu.

Tytan0piorunów

@bojowonastawionaowca widzę, że wziąłeś się za Atwood, ja mogę polecić do listy:

Zbójecka narzeczona

Kocie oko

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Książki

24piorunów

852 + 1 = 853

Prywatny licznik: 11+1=12

Tytuł: Opowieść podręcznej

Autor: Margaret Atwood

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wielka Litera

ISBN: 9788380321717

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10

Feministyczna antyutopia o Ameryce zamienionej w religijny reżim oparty na bazie biblijnego fundamentalizmu. PIsana z perspektywy kobiet i zajmująca się przede wszystkim losem kobiet, które nieważne na jakiej pozycji w społeczeństwie się znajdowały, miały w jakiś sposób przerąbane. Na czele z podręcznymi, które zostały pozbawione wszystkiego poza jednym zadaniem: realizowanie celów rozrodczych. Mężczyźni, w zasadzie oprócz tych stojących na czele społeczeństwa bądź tych dbających o ład i porządek z bronią w ręki, praktycznie są nieobecni. Myślę, że o fabule nie ma co się rozwodzić, bo zdecydowanej większości jest ona znana, nawet jeśli mniej dzięki książce, to bardziej dzięki serialowi nagranemu na jej podstawie.

Sama książka jest napisana dosyć suchy i nieemocjonalny sposób, jak każda antyutopia ma trochę nielogiczności, ale tak podsumowując książka całkiem niezła. Zakończenie bardzo otwarte, wręcz proszące się o ciąg dalszy - który został finalnie napisany 30 lat później. Niemniej ja za kontynuację nie będę się zabierać.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

851 + 1 = 852

Tytuł: Fallen Angels

Autor: Mike Lee

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10

“The forests are gone, but the monsters still remain.”

XI część cyklu Herezja Horusa

Akcja dzieje się 50 lat po wydarzeniach kończących “Zstąpienie Aniołów”. Wieść o zdradzie Horusa dociera do Legionu Mrocznych Aniołów. Lion El’Jonson świadom niemożliwości szybkiego przegrupowania całego legionu zaangażowanego w wieloletnią batalię w odległym zakątku galaktyki, powołuje niewielką flotę ekspedycyjną mającą na celu zabezpieczenie silnie zindustrializowanego systemu Tanagra, aby uniemożliwić zdrajcom utworzenie tam centrum zaopatrzenia.

Narracja podzielona została na dwa naprzemiennie prowadzone i w zasadzie oddzielne wątki.

Pierwszy dotyczy Zahariela i Luthera na Calibanie. Choć zaczyna się smętnie od biadolenia “czy tatuś Lew nas jeszcze kocha?”, to przeradza się we wciągającą i emocjonującą opowieść o niepokojach wśród mieszkańców rodzimej planety, duchach przeszłości i złożonej intrydze, z umiejętnie wplecionymi elementami horroru. 8/10

Drugi obejmuje Nemiela oraz flotę Liona i jest to typowy “Space Marine Wietnam”, z bitwami statków kosmicznych mającymi pokazać zmysł taktyczny Jonsona, dużą ilością intensywnych starć naziemnych i łatwo przewidywanymi motywami podstępu i zdrady. 6/10

Mike Lee operuje prostym językiem dalekim od kwiecistego stylu Grahama McNeilla, więc tylko kilka terminów z żargonu wojskowego wymagało wyjaśnienia. Natomiast zdecydowanie gorzej mi się czyta anglosaskie formatowanie dialogów. Czas przyzwyczajać się, gdyż jak dotąd w języku polskim wydano tylko 45 części, więc do oblężenia Terry jeszcze daleko.

Do “Fallen Angels” podchodziłem sceptycznie, ale okazała się dobrą książką. Wciąż daleko jej do najlepszych pozycji Herezji, ale i tak stawiam ją znacznie wyżej od “Zstąpienia Aniołów”.

Gruba ryba5piorunów

Inni na hejto: czytają mądre książki, literaturę piękną, historyczne itp.

Tymczasem saradonin: bolter robi brrrrrrrrrr

Gruba ryba0piorunów

@WujekAlien myślę, że prędzej czy później wciągnę całość, przynajmniej do 64 tomu kończącego oblężenie Terry, ale zapewne z przerwami, bo mam też trochę innych książek na liście

Pokaż więcej komentarzy (6)