Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

HeheszkiDomyślna

Kategoria: Humor

  • 1475 członków
  • 32123 wpisy

Gruba ryba

w Heheszki

10piorunów

Jeden żart na stronie... to jakiś żart.

Dzień 259., strona nr 402

- Dobranoc, matko trojga dzieci - uroczyście żegnał swoją żonę Henryk, udając się co wieczór do baru.

Zaprzestał jednak swoich żarcików, gdy pewnego razu po jego tradycyjnym pożegnaniu, żona odpowiedziała mu słodkim głosem:

- Dobranoc, ojcze jednego...

Tag do obserwowania lub blokowania:

GURU1piorunów

Benny Hill miał skecz z tym.

Gruba ryba

w Heheszki

40piorunów

Dwa żarty, jak dwa dania.

Dzień 258., strona nr 174

Gość wzywa kelnera i pyta:

- Czy muzycy w waszym lokalu grają na życzenie gości?

- Oczywiście, proszę pana.

- To proszę im powiedzieć, żeby zagrali w domino.

- Jak panu smakował kotlecik? - pyta kelner.

- Zwierzę, z którego pochodziło to mięso, musiało być niezwykle zdrowe.

- Po czym pan to wnosi?

- Skoro dożyło tak sędziwego wieku...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Fanatyk5piorunów

A deserek?

Gruba ryba10piorunów

@Byk

Przy wypisywaniu rachunku kelner zagaduje klienta:

- Mam nadzieję, że odtąd będzie nas pan polecał.

- Przykro mi, ale ja nie mam wrogów.

Fanatyk1piorunów

@Furto łelegancko

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

35piorunów

Edycja wieczorna, zaspałem do pracy i nie było czasu xD

Dzień 257., strona nr 321

Na posterunku MO skarży się okradziony przed chwilą mężczyzna:

- Jakiś cudzoziemiec ukradł mi zegarek.

- Cudzoziemiec? Może Amerykanin?

- Nie - odpowiada poszkodowany.

- Anglik? Może Francuz?

- Ani Anglik, ani Francuz.

- To kto to mógł być? - pyta dalej posterunkowy.

- Myślę, że Fin - mówi niepewnie okradziony.

- Obywatelu, Finów w Polsce nie ma! Może rosjanin?

- Tak, ale to pan powiedział, panie posterunkowy.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider10piorunów

@Furto Znam to w wersji: Amerykanin, był brudny, nosił walonki i śmierdział wódką.

Jaki Amerykanin, to ruski!

Aaa, to już nie ja powiedziałem obywatelu

Gruba ryba

w Heheszki

19piorunów

Jestem biedronkowym wózkiem sklepowym i przysięgam na moje piszczące, wiecznie blokujące się lewe kółko, że to, co wydarzyło się dziś na dziale warzywnym, przejdzie do historii.

Przygarnęła mnie sympatyczna rodzinka. Jeździło się miło, trafiały do mojego wnętrza standardowe zakupy: warzywa, słodycze, chemia. Nagle zza palet wyłonił się on, facet w wielkich słuchawkach na uszach i dzikim szałem w oczach. I wtedy zaczął się mój dramat.

Typ podszedł i zaczął ładować we mnie kilogramy warzyw. Moja rodzina stała w szoku.
– Panie, co pan robisz? Zero reakcji. Nagle dorzucił taką ilość bananów, że zaczynałem obawiać się o granice mojej nośności. Ojciec rodziny w końcu go szturchnął, a ten tylko popukał się w czoło i robił dalej swoje.

Moja rodzina machnęła na to ręką i w końcu sobie poszła, a ja i mój oprawca udaliśmy się w stronę kasy numer 3. Teraz stoję pusty, jest 30 stopni w cieniu, a ja się cały trzęsę jakby to była styczniowa niedziela niehandlowa. Nie wiem jak ja mam się po tym teraz pozbierać... A pierdzielę, od jutra jadę na L4!

Fanatyk6piorunów

@strzepan no, L4 na ~trzeszczące~ piszczące ~kolano~ kółko dostaniesz na pewno. Tego nie wolno bagatelizować, bo to zagrożenie dla ~życia~ konstrukcji i możesz kopnąć w kalendarz (który się wyjał z palety na dziale papierniczym).

Trzymaj się i oszczędzaj ~z kartą moja biedronka~!