Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

GURU

w Książki

1piorunów

1162 + 1 = 1163

Tytuł: Gniew Tiamat

Autor: James S.A. Corey

Tłumacz: Marek Pawelec

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa / audiobook

Data wydania: 2020-06-17 / org. 2018-12-07

Liczba stron: 530

ISBN: 9788366409095

Ocena: 7/10

To moje drugie podejście do tego tytułu. Pierwsze było kilka lat temu, gdy wciągałem cały Expanse, jeden za drugim, ciesząc się, że ktoś kontynuuje po Ben Bova scifi, gdzie uwaga i wszystkie wykrzykniki lecą na science, nie fiction. Byłem oczarowany serią Expanse, ponieważ czułem pewną wiarygodność, która za nią stała. Pomimo oczywistych deuxexówmaszinów, będących filarami całej opowieści (napęd Epsteina u Coreya, czy nanoboty u Bovy), całość była tak brudno i przyjemnie wiarygodna, rzeczywista... wręcz o krok od spełnienia. Także pochłaniałem Expanse bez zahamowań i wstydu aż do... do wątku Wolnej Floty. A może nawet do Gier Namezis? Gdzie nagle i z czapy powstawały siły, które obracały w gruzy potęgi uniwersum Expanse. Gdy science zaczęło dramatycznie ustępować fiction i umarło we mnie poczucie, że kto wie... ? Być może... ? A nuż... ? Mógłbym dożyć i zobaczyć to co się działo na łamach tych książek?

Także gdy sięgałem po następną pozycję cyklu - Gniew Tiamat, mocno zniechęcony i zniesmaczony. Całym tym kosmicznym protomagicznym bullshietem, wątkiem Wolnej Floty, irytującymi antagonistami... No byłem zły... sfrustrowany i zawiedziony. I to odbiło się na moim odbiorze książki. Do tej pory, ze względu na fantastyczność, dawałem jej może 5/10 i uważałem za najsłabszą, a może wręcz słabą książkę.

... ale...

Po latach wróciłem do pozycji, tym razem w formie audiobooka i czuję, że muszę trochę przeprosić się z autorem.

Złość po irytującym wątku Wolnej Floty już opadła, poirytowanie postacią Inarosa jakoś przygasło, a to fantazy które zastąpił science chyba mniej razi na tle alternatyw od innych twórców.

Gdy podszedłem do Gniewu Tiamat bez tych wcześniejszych emocji wyłoniła się książka, która od początku trzymała w napięciu. Pełna bezsilności, nierównej rewolucyjnej walki, spisków i desperackich prób wpływania na innych mając do dyspozycji wyłącznie ucho wielkich i nic do stracenia.

Także po drugim razie powiem tak - akcja jest wartka, pełna świetnych walk kosmicznych, trzymająca w napięciu od początku do końca, z ciekawymi postaciami, poświęceniami, polityką autokratów i upadkami imperiów... W sumie najnudniejsze były wątki Teresy, które jednak obroniły się pod koniec książki w jej decyzjach. Stąd moja ocena 7/10 a ja z nowym nastawieniem zabieram się po latach za Upadek Lewiatana i opowiadania :)

Specjalista

w Dyskusje

1piorunów

Ja j⁎⁎ie, szukanie tych samochodów w IV dla Steviego to normalnie jakbym grała w xD jeszcze jakość tych zdjęć jest przefantastyczna ( ‾ʖ̫‾)

Ale w sumie fajny czelendż ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Aktualny progres - 93%, do 100% brakuje własnie tych samochodów, skoków i 200 gołębi xD

Inspirator

w Dyskusje

2piorunów

Jak ocenianie może Politechnikę Bydgoską?

Jak ocenianie może Politechnikę Bydgoską?

  • Dobrze0% (0 głosów)
  • Żle8% (1 głos)
  • Niewiem62% (8 głosów)
  • SGGW lepsze.31% (4 głosy)

13 głosów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Księżycowy spacer

5piorunów

303 893,71 - 2,70 - 2,65 = 303 888,36

Na pizzę i z powrotem

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Dyskusje

5piorunów

Co ciekawego jest w Bydgoszczy?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Dyskusje

5piorunów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Dyskusje

11piorunów

Nawet nawet

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Fanatyk0piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Żeby być adwokatem diabła. Fragment "Wiazdu wspaniałego posłów polskich, gdy do Paryża po Królowę Maryę Ludwikę przyjechali" z 1645 roku:

Za nim szło piechoty 30 w żupanach czerwonych sukiennych, w katankach, w deliach tegoż sukna i maści, które sobie na ramiona powrzucali, u każdey deliyi po 8 srebrnych guzów, za magierką nożyki srebrne, na lewem ramieniu muszkiet, a w prawey ręce siekierka; wszyscy wygoleni po polsku. Przodkiem szło 4 dziesiątników, w takieyże barwie, z dardami, proporce, żółte i czerwone: A za nimi 6 szyposzów grających na piszczałkach.
Pokaż więcej komentarzy (8)