Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zabili kozę na zapleczu lokalu gastronomicznego. Czy cudzoziemcy unikną kary?

Osobistość

w Wiadomości Polska

8piorunów

Pod koniec 2025 r. w Wałbrzychu trzech cudzoziemców — dwóch obywateli Bangladeszu i obywatel Indii — zabiło kozę na zapleczu remontowanego lokalu gastronomicznego. Zostali zatrzymani na gorącym uczynku po zgłoszeniu świadka.

Mężczyźni tłumaczyli policji, że w ich krajach takie postępowanie jest normalne i nie wiedzieli, że w Polsce jest zabronione. Dwóm z nich koza miała służyć jako posiłek. Obywatel Indii twierdził, że jest wegetarianinem i nie przyznał się do winy.

Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec wszystkich trzech mężczyzn. Sąd może się na to zgodzić, jeśli uzna, że społeczna szkodliwość czynu nie była znaczna.

Na razie żadna decyzja nie zapadła. Sprawa pozostaje w Sądzie Rejonowym w Wałbrzychu, a termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Komentarze (33)

Fanatyk1piorunów
Mężczyźni tłumaczyli policji, że w ich krajach takie postępowanie jest normalne

Doskonale. Zapraszam do krainy normalności.

Tytan1piorunów

@Ragnarokk ja wiem, że to pierdoła, ale prawo to prawo i nic nie zwalnia z jego przestrzegania. Jesli chce się gdzieś koegzystowac to musisz znac zasady.
Nawet jak wchodzisz do autobusu to zgadzasz sie przestrzegać regulaminu, ktorego nie przeczyta 90% podróżujących, ale gdy zlamiesz jakiś jego punkt dostajesz kare.
Albo jesteśmy konsekwentni wszędzie albo nigdzie i wrzucamy prawo do kosza.

GURU0piorunów

@FodiJoster

Cokolwiek sobie nie wmowisz, misiu.

OP zapewne sam jak przyjechal do Australii tez wielu rzeczy nie rozumial jak dzialaja zanim sie nie nauczyl. Naturalna kolej rzeczy - czasem przejawia sie tym ze spacerujesz po No Tresspassing i zostaniesz odstrzelony przez teksanskiego farmera, raz zbierzesz 10kg grzybow w niemieckim lesie i dostaniesz wielotysieczna kare, a raz nie bedziesz wiedzial jakie sa zasady uboju w Polsce. Nie bym pochwalal, ale sa kurwa straszniejsze rzeczy w Walbrzychu.

GURU1piorunów

@RedCrescent No ale za pierwszym razem niekoniecznie możesz wiedzieć, ze w Zimbabwe coś, co w Polsce robisz legalnie i normalnie -jest nielegalne, też byś chciał dostać umorzenie w takim wypadku. Więcej byś tego nie zrobił.

Dobry przykład poniżej podał @Ragnarokk - zbieranie grzybów w lesie.

Fanatyk0piorunów

@WatluszPierwszy u nas to normalne.

Jezeli robiłbym tak w (strzelam) Zimbabwe gdzie za trzymanie karpia w domowej wannie jest chłosta to chyba bym nie próbował zmieniać ich mentalności lecz uznać czy mi bardziej zależy na przebywaniu w Zimbabwe czy może na utrzymaniu skóry w całości a karpia w polskiej wannie

GURU2piorunów

Jak nie mają nic więcej w kartotece to też pierwszy raz bym im odpuściła, czasami to co się wydaje oczywiste w naszych krajach (tak oczywiste że nawet do głowy nam nie przyjdzie że może być inaczej, żeby dopytać/doczytać), w innych wcale takie nie jest i można się zdziwić.

Jak szkła kontaktowe wydawane wyłącznie na receptę po wizycie u okulisty w UK, gdzie u nas sobie kupujesz w Rossmannie XD

GURU1piorunów

@WatluszPierwszy Wydaje mi się, że chodzi o weterynarza i przebadanie mięsa.

Kurę możesz (może nie miewa ma tylu pasożytów, albo ciężko wszystkie kury w PL policzyć i zinwentaryzować), ale już świni tak sobie sam na wsi też zabić nie możesz, nawet na własne potrzeby.

Fanatyk5piorunów

@GazelkaFarelka pomijam fakt, że na pierwszej lepszej polskiej wsi codziennie ktoś ucina łeb kurze i ją zjada ze smakiem w rosole. Jaka różnica między kozą zabijaną na zapleczu restauracji a kurą zabijaną z tyłu domu na wsi?

Osobistość2piorunów

Co to w ogóle K.. jest? W Afganistanie czy inych tego typu krajach posuwają kozy też ma być ok bo u nich to jest normalne?

Osobistość0piorunów

@manstain Co to zmienia czy to miasto czy wieś? Czytałeś artykuł w ogóle? Piszecie o Afganistanie i dzikich krainach a tymczasem u nas ubój na własne potrzeby "od zawsze" był i nadal jest legalny (obwarowany przepisami - to prawda, ale legalny).

Co do przestrzegania przepisów np. utylizacji kręgosłupa na polskiej wsi to powiem tylko - XD

Specjalista0piorunów

@Taxidriver "nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania". Później różnego rodzaju "książęta" udają głupka a jeszcze głupsze władze państw które ich przyjmują organizują pogadanki np. o tym że gwałcenie i molestowanie "bezwstydnych europejek" jest jednak niedozwolone. :upside_down_face:

GURU1piorunów

@WatluszPierwszy nie pracowałem w ubojni więc nie wiem jakie są tam standardy higieny.
Jak ubijałem owce, to robiłem to na polanie za stodołą u farmera od którego ją kupiliśmy.
Kurom się łby ucinało brudną siekierą na pniaku pokrytym zaschniętą krwią i drzazgami, ot, tak wyglądało kiedyś życie na wsi ale ja jestem mieszczuch.

Osobistość1piorunów
Fanatyk1piorunów

@Taxidriver to niech jedzą. Jak sami dla siebie przerobią na mięso, to ich problem z ewentualnym zatruciem. Jedyny minus, że trzeba będzie później za leczenie takich zawodników płacić.

A oburzonym śmiercią kozy i muzułmańskimi rytuałami przypominam o karpiach, które jeszcze niedawno niezbyt radośnie pływały przy okazji Bożego Narodzenia w wannach, by iść pod nóż za kilka dni.

GURU3piorunów

@WatluszPierwszy nie sądzę. U muzułmanów jest coś takiego, że raz w roku chyba właśnie październik/listopad mają swoje święto Eid czy jakoś tak.
Wtedy właśnie rytualnie zabijają kozę i ja potem jedzą.
Wiem, bo jeden z moich byłych kierowców to praktykuje co roku.

Fanatyk5piorunów

@Taxidriver dla mnie to w ogóle jest śmieszne. Myślę, że ta koza mogła mieć paradoksalnie lepszą śmierć niż krowy, które idą dosłownie na przemiał w masowej produkcji mięsa. Miałem kumpla, który dowoził "towar" do takich miejsc i mówił, że żeby tam pracować trzeba mieć coś z głową.

Jedyne, co mnie tutaj oburza to ewentualne kwestie zdrowotne u tych, którzy później jedliby mięso z takiego uboju, bo zakładam, że skoro to lokal gastronomiczny, to oni mieli zamiar to mięso serwować klientom.

GURU2piorunów

@Taxidriver to nas właśnie odróżnia od dzikich krain, że mamy przepisy, które takie rzeczy regulują. No i właśnie te przepisy zabraniają takich akcji, m.in. z powodu higieny i konsekwencji zdrowotnych. Wolałbym żeby moje podatki nie szły na leczenie idioty, który niefachowo urżnie łeb kozie, a później zatruje się i będzie musiał być leczony w szpitalu za nasze pieniądze, bo miał wywalone na przepisy.

Daleki też jestem od napiętnowania tych ludzi, mogli nie mieć świadomości obowiązujących przepisów (choć powinni, bo nieznajomość prawa szkodzi) - warunkowe umorzenie ma tutaj sens - jeśli szansy nie wykorzystają to kopa w dupę i do domu niech wracają.

GURU11piorunów

@manstain ale co dokładnie cię bulwersuje? Że zabili kozę, że zrobili to na zapleczu jakiegoś lokalu (rozumiem kwestie higieny ale też nie wiemy co to miał być za lokal) czy to, że byli cucodzimcami?
To co, jak sobie chorujesz owce(bez skojarzeń) to nie możesz sobie jej zabić aby ją zjeść? Albo kurę?