Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Z pamiętnika lidera - Awans teraz, ale bez podwyżki

Lider

w Hydepark

5piorunów

Dzień dobry,
Dziś zderzymy się z tematem, który często pojawia się w komentarzach pod moimi wpisami i memami z tagu .

O awansach i zmianach w korpo już rozmawialiśmy, ale tematu tego, jak korpo awansuje pracowników, jednocześnie ich poniżając i frustrując, jeszcze nie poruszaliśmy.

Dlaczego tak się dzieje?

Powodów jest kilka, od tych najmniej przyjemnych dla pracowników, po te, które są jeszcze do przełknięcia:

1. Budżet - jak pamiętacie, budżety w korpo ustala się najczęściej na 3-6 miesięcy zanim rok się zacznie, więc wszystkie zmiany, szczególnie te dotyczące pensji i awansów, muszą być starannie zaplanowane dużo wcześniej. Jeśli nie są, to jest ogromna szansa, że nie będzie na to finansowego marginesu w budżecie na ten rok.

2. Próba - jednym z kluczowych argumentów menedżerów przy awansie na wyższe stanowisko jest to, że muszą najpierw sprawdzić, jak się pracownik sprawdzi na danym stanowisku, zanim oficjalnie go awansują. Niestety, choć Wam się to nie spodoba, jest to argument, który na ogół mnie nie przekonuje, to jest jeden wyjątek, który uznaję - awans na pierwsze stanowisko zarządzające ludźmi. Już tłumaczę, dlaczego: większość ludzi, którzy są na menedżerskich lub dyrektorskich stanowiskach, jest na nich, choć się do tego nie nadają. Okres próbny mógłby to zweryfikować i sprawić, że część z nich nigdy nikomu więcej nie zaszkodzi i nie zrujnuje psychicznie niejednej osoby.

3. Chciwość - część menedżerów w ramach podwójnej motywacji, dostaje bonusy w oparciu o wyniki budżetowe z danego roku, im dłużej i większe wykazują oszczędności, tym więcej z tej puli trafia/zostaje w ich kieszeni. A co za tym idzie, im dłużej pracujecie z dodatkowymi obowiązkami za darmo, tym lepiej dla nich.

4. Lenistwo - podwyżka i formalny awans to tona papierologii. Im wyższe stanowisko, tym jest jej więcej, szczególnie gdy do warunków stricte finansowych, dochodzą benefity w postaci: auta służbowego, pakietu akcji, wyższego pakietu medycznego (VIP/Premium), czy doliczania kilku/kilkunastu procent bonusu rocznie do pensji, jeśli wcześniej go nie było. Czy tego chcemy, czy nie, to wszystko trwa, a procesy z tym związane często są mocno skomplikowane i wymagają akceptacji wielu osób, czasami kilku poziomów nad nami.

5. Papierologia - mocno powiązana z poprzednim punktem, ale z nastawieniem na opieszałość działu HR, wewnętrzne procesy czy ograniczenia kalendarzowe. Przykładowo, HR ustala, że podwyżki w firmie są przyznawane 2x w roku i nie ma od tego odstępstw. Albo proces awansu i podwyżki, wymaga załączenia wyników wydajności, sukcesów i porażek, prześledzenia “kariery firmowej” z ostatnich kilku lat. A na koniec musi się jeszcze zebrać komisja, która powie, TAK lub NIE, często porównując ludzi ze sobą, na zbliżonych stanowiskach w innych działach.

6. Precedens - menedżerowie czasem boją się, że jeśli awansują jedną osobę poza standardowym cyklem, zaraz podobnych decyzji będą domagać się kolejne. Zamiast więc ocenić Waszą sytuację indywidualnie, słyszycie, że “musimy być fair wobec wszystkich” albo “teraz nie robimy wyjątków” czy “Mamy związane ręce”. Tyle że sprawiedliwość nie zawsze oznacza traktowanie wszystkich identycznie - zwłaszcza jeśli zakres obowiązków i wyniki już dawno przestały być takie same.

7. Hierarchia - ten punkt będzie brutalny, ale niektóre awanse są tu i teraz, bo Waszemu szefowi albo szefowej, brakuje 1-2 bezpośrednich podwładnych na konkretnym stanowisku do wytycznych dla ich roli. Prezes albo kadry wymyśliły wytyczne i na szybko musimy pod nie zmienić hierarchię. Oczywiście, żadna z takich zmian nie niesie za sobą budżetu, a ten aspekt będziemy łatać za kilka, a może nawet kilkanaście miesięcy.

8. Skleroza - punkt równie smutny - ktoś zapomniał zainicjować zmiany w systemie HR. Ktoś nie klinął checkboxa, nie założył ticketa, przez co Wasza podwyżka nie miała szansy się przeprocesować w odpowiednim czasie. To jest natomiast ten punkt, który można dość szybko naprawić, np. w mniej niż 1 miesiąc.

9. Zamówienie - niektóre procesy są tak źle skonstruowane, że jeśli coś zostało zamówione, ale nie dostarczone, to blokuje rozpoczęcie kolejnych procesów. Przykładowo - służbowy telefon, służbowe auto, służbowy laptop czy tablet, które są częścią nowego stanowiska, mogą zablokować kolejne kroki, bo czas oczekiwania na nie spowalnia wszystko inne. Niestety widziałem to na własne oczy, więc w cyrku się już nie śmieję.

I to wszystko na dziś. Piszcie w komentarzach, czy spotkaliście się z jakimś jeszcze spowalniaczem, przez który najpierw przyszedł awans, a dopiero później kasa.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!