
Wpis użytkownika mati3654 w Hydepark
mati3654Kosmonauta
14piorunówZ cenami nieruchomości w Warszawie zaczyna się dziać to samo co od dawna obserwujemy w Azji, czyli kupno mieszkania przestaje być opłacalne z czysto ekonomicznego punktu widzenia w porównaniu z wynajmem.
Poszukujemy z żoną od kilku miesięcy mieszkania M5 na rynku wtórnym, ceny w lokalizacji która nas interesuje wahają się w okolicy 18-22tys. z metra czyli około 2,1 - 2,5mln zł za interesujący nas metraż 100-120m. Chcąc wziąć większość w kredycie na 20-25 lat (na dłużej nie dostaniemy ze względu na wiek) musielibyśmy się liczyć z ratą na poziomie 12-14tys miesięcznie z czego samych odsetek na początek 8-9tys.
Jednocześnie podobne mieszkanie można wynająć za... 5000zł plus czynsz administracyjny (który trzeba też płacić mając własnościowe więc można pominąć). Takich mieszkań w tej samej okolicy są 4 na wynajem i widzę że właściciele nie mogą ich wynająć i schodzą mocno z ceny jak na załączniku.
Czy kupno wg Was wciąż ma sens przy tak chorych cenach i stosunkowo tanim wynajmie? Czy lepiej zaoszczędzoną różnicę wrzucić na giełdę/obligacje i poczekać na spadki choćby w cenach realnych?
Komentarze (27)
Chciałem kupić podobnie do twojego planu. Jednak stwierdzam że dalej od samej stolicy z dobrym dojazdem jest bardziej ekonomicznie i inne rzeczy są prostsze. Masz rację że dzieję się jak w Azji. Zaraz wszyscy będą żyć w 12 metrowych kojcach dla korpo szczurów
Wedlug mnie kupowanie mieszkan w duzych miastach w ogole nie ma sensu, chyba ze na prawde mamy potezna ilosc wolnych dolarow. Kupno mieszkania/ domu na obrzezach czy kawalek poza miastem to zdecydowanie lepsza opcja, ale oczywiscie potrafie sobie wyobrazic przypadki, w ktorych tak sie nie da
@bartek555 Masz jednoczesnie duzo racji i nie. Optymalne jest kupno mieszkania lub domu w miejscu dobrze skomunikowanym ale dobrze skomunikowane miejsce jest tez odpowiednio drozsze. Obrzeza zawsze beda gorzej skomunikowane.
Mnie na przyklad rozpierdalaja ludzie w mniejszych miejscowosciach bo dla oszczednosci kilkudziesieciu tysiecy zlotych wyprowadzaja sie poza miasta w tereny, gdzie wogole komunikacji nie ma, a potem robia za rodzinnych taksowkarzy.
Skąd takie ceny w Warszawie? Dom lub mieszkanie 100-metrowe w Gdańsku to min. 8000 zł mies.
Pogadamy za 5 lat xD
Dużo też zależy od człowieka. W moim przypadku poza samym aspektem finansowym było to, że po prostu potrzebuje być na swoim, zmieniać sobie co chce i nie obawiać się że coś się zniszczy itp, nie mówiąc już o tym że często miałem sytuację "no sorry oddajemy mieszkanie córce która zaczyna studia" i kolejne szukanie mieszkania i przeprowadzka.
@mati3654 z dupska trochę te ceny za mieszkania powyżej 100m mi się wydają, patrzyłeś na ceny ofertowe?
Jeden minus wynajmu to to, że po 10 latach zostajesz z niczym. A nierzadko w te 10 lat kredyt spłacisz. Owszem, zje to więcej pieniędzy, ale zostajesz z mieszkaniem, więc jest to inwestycja lewarowana tanim (najtańszym możliwym w naszym kraju) kredytem.
Kolejne pytanie czy różnice między wynajmem a kredo jesteś w stanie faktycznie zainwestować (i osiągnąć wyższą stopę niż oprocentowanie kredytu hipotecznego) i coś z tego mieć, czy przepalisz ten hajs.
@Rafau wszystko inne to niestety rudera, wielka płyta i w dodatku 3-4 piętro bez windy i mieszkanie pamiętające Bieruta.
Ja porównuje jabłka do jabłek czyli podobne ładne duże mieszkania, są na przykład w jednym bloku 3 duże mieszkania na sprzedaż w cenach 2.2-2.6M i na tym samym osiedlu 3 duże podobne mieszkania na wynajem w cenach 4900, 5500, 7000. Wszystko powyżej 100m.
kupno mieszkania przestaje być opłacalne z czysto ekonomicznego punktu widzenia w porównaniu z wynajmem
Przy takich metrażach raczej nigdy nie było. Ceny wynajmu są w ich przypadku bardzo niskie w przeliczeniu na m2 bo nikt normalny nie planował ich kupna z przeznaczeniem na wynajem.
To czy kupno ma sens przy takich cenach- to sami musicie sobie odpowiedzieć, w przypadku kupowania mieszkania "docelowego" wartość rynkowa i teoretyczna sensowność zakupu niekoniecznie musi grać pierwsze skrzypce. W Warszawie niestety normalnych mieszkań >100m2 jest jak na lekarstwo, tak samo jak klientów na nich. Ciężko coś znaleźć, ciężko sprzedać.
Krzyżyk na drogę :raised_back_of_hand:
@mati3654 czynsze za wynajem nie są stabilne, potrafią wywalić w kosmos. Wynajemca potrafi poprosić Cię o opuszczenie mieszkania nawet jak płacisz na czas i wszystko jest git.
Nie chciałbym wrócić na wynajmowane.
Kupowanie mieszkania na kredyt by je wynajmowac nigdy dla mnie sensu nie mialo. Przy korzystnych warunkach mozna bylo tego probowac ale trzeba bylo miec w glowie to, ze rynek sie zmienia i zysk z najmu moze nie pokryc wysokosci raty. W kazdym razie, jezeli jest tak jak piszesz, to znaczy, ze zaczyna sie normalnosc.
@mati3654 tak funkcjonuja duze miasta w europie zachodniej, tak wyglada normalnosc na zachodzie - najem jest tanszy niz kupno ;) nienormalnoscia jest to co mamy obecnie u nas - najem jest drozszy niz kupno ale nie mozesz kupic bo nie masz zdolnosci kredytowej lub wkladu wlasnego, co wzajemnie sie zapetla ;)
@100mph no właśnie piszę przecież że tam nie jest normalnie i że żadnej młodej osoby nie stać na własne mieszkanie a u nas niestety idziemy w tę stronę.
@jakub-krol bo brak edukacji ekonomicznej zbiera żniwo. Ludzie myślą, że beton to jedyna solidna inwestycja, bo kasa wpada co miesiąc a przecież "będzie tylko rosło". Giełda to, wiadomo, scam. A lokaty mają mikroskopijne odsetki. No i mamy, co mamy.
@mati3654 Ty mówisz, że Szanghaj to normalność? Przecież tam są limity na rejestracje samochodowe xD Jak już chcesz coś porównywać to porównuj z naszym regionem świata, a nie wyjeżdżasz z przeludnionym miastem po drugiej stronie globu LOL
@FoxtrotLima no ale przez ludzi, którzy kupują z myślą o wynajmie, ceny są jakie są 🤷 BTW temat wertowany milion razy. Użyj opcji szukaj. Zamykam xD
@100mph kurwa, jeszcze zasilacz z czarnej listy. Zamykam temat.
@100mph Ty chyba nie wiesz co to normalność. Pojedź sobie do takiego Taipei czy Szanghaju gdzie ludzie zarabiają podobnie jak u nas a mieszkanie średniej wielkości kosztuje milion dolarów i praktycznie nikogo młodego normalnie zarabiającego na nie nie stać. Normalność była w Polsce 10 lat temu kiedy kwota czynszu była podobna do raty kredytu.
@FoxtrotLima nie owcuj mi teraz
@100mph offtopic, dostajecie warna. Następnym razem będzie ban.
#elektrodavibe
@FoxtrotLima ale my rozmawiamy o inwestycji 😉
@jakub-krol do tego im większe mieszkanie to generuje on więcej kosztów bo raz na jakiś czas musisz zrobić remont
@jakub-krol Otóż to. Jeszcze rozumiem 10 lat temu ale obecnie instrumenty finansowe są dostępne z poziomu aplikacji bankowych, a na internecie jest mnóstwo informacji jak oszczędzać nie tylko na lokatach i betonowym złocie. Ryzyko podobne.
@100mph dla mnie to też trochę jest słabe. Masz już mieszkanie i kupujesz następne w kredo pod wynajem :face_palm: wystarczy ten jeden lokator, który zrobi Ci kipisz w mieszkaniu i przestanie płacić.
