Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika walus002 w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

106piorunów

Komentarze (15)

Kosmonauta6piorunów

To zdanie na końcu kto pisał? "byliśmy polewanie gównem"

Osobistość28piorunów

Powinno się zrobić zawody: niech rolnicy, tirowcy i górnicy walczą o to, bez których świat by się skończył!

Fenomen0piorunów

@Topia Na skalę potrzebną do wyżywienia całej populacji? Nierealne jest wszystko co wymieniłeś. Tak duże miasta i tyle populacji co zamieszkuje dzisiejszą Polskę nie wyżywisz inaczej niż nowoczesnym, przemysłowym rolnictwem.

* "Produkcja własna:" to co najwyżej hobby, a nie rozwiązanie dla gęsto zabudowanych miast gdzie zostawiono minimalne ilości ziemi między blokami. Chyba, że wszyscy nagle przeprowadzą się z miast na wieś, zbudują tam domy i będą uprawiać ziemię dookoła.
* "Łowiectwo" - znów, to jest dodatek do współczesnej diety. Odławia się tyle ile można aby populacja mogła się odnawiać i zbytnio nie urosła. Nie wyżywisz w ten sposób całej Polski
* "Rybołówstwo" - gdzie? W przepołowionym Bałtyku? Musimy ograniczać połowy aby cokolwiek mogło się odnawiać w morzach, a ty chcesz jeszcze intensywniej eksploatować morze?

Tak naprawdę to jedyna opcja by w scenariuszu "rolnicy wszyscy na raz przestają produkować" wyjść jakoś z klęski głodu to import albo nacjonalizacja ziemi uprawnej i prowadzenie upraw przez kogoś innego.

Prędzej widziałbym, że nasza gospodarka może poradzić sobie bez górnictwa węgla. Alternatywnych technologii ogrzewania i pozyskiwania energii jest multum. Z resztą cała transformacja energetyczna jest skierowana w tym kierunku, by ograniczyć użytkowanie węgla. Problemem byłoby gdyby zdecydowali się na to wcześniej niż później. Im dalej będziemy w transformacji energetycznej, tym mniejszy wpływ gwałtownego zaprzestania wydobycia węgla.

Tiry to również problem - na transporcie oparty jest cały przemysł. Bez tirów stanie przemysł, a to oznacza np. zaprzestanie transformacji i wytwarzania wielu potrzebnych społeczeństwo towarów. Transport "bułek" można od biedy ogarnąć mniejszymi pojazdami albo jeździć do największych centrów handlowych. Można też wyobrazić sobie sprowadzanie nieprzetworzonych produkty z wsi przy użyciu samochodów osobowych.
Z tym, kierowców tirów względnie łatwo zastąpić. Bariery jakie istnieją to głównie bariery administracyjne - nasze państwo stworzyło milion regulacji odnośnie transportu ciężkiego, bo mamy (jako społeczeństwo) zasoby aby istniała grupa zawodowa specjalizująca się w kierowaniu tirami. Gdyby wszyscy oni nagle odmówili pracy, to po zniesieniu barier prawnych i krótkim przeszkoleniu wielu kierowców B1 mogłoby ich zastąpić.

Podsumowując, najwięcej problemu sprawiłby ekstremalny protest rolników, potem górników, a na końcu tirowców.

Osobistość0piorunów

Są różne sposoby pozyskiwania żywności: produkcja własna, zbieractwo, łowiectwo, rybołówstwo itd. Pewnie gdyby te wieśniaki przestały prosukować, to pozysmiwanie żywności byłoby upiwrdliwe.

Osobistość0piorunów

@CzosnkowySmok oczywiście, że by były, tylko że ze źródeł odnawialnych.
Tak samo jak przed wojną TIRów nie było i też jakoś bułki na półkach sklepowych były.