Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika mati3654 w Hydepark

Kosmonauta

w Hydepark

37piorunów

Swoją pierwszą komunię miałem w 1997 roku, dostałem wtedy od chrzestnej złotą monetę 1-uncjową która w tamtych czasach kosztowała koło 1000zl a od chrzestnego namiot który pamiętam kosztował majątek jak na tamte czasy bo jakieś 600zl. Z namiotu się ucieszyłem mega a monetę matka gdzieś schowała i tyle ją widziałem. Pamiętam dobrze że w szkole Ci bardziej zamożni zbierali na komunię ~ 2000zl i kupowali sobie zazwyczaj za to podstawowego PCeta a Ci mniej szczęśliwi ~ 1000zl za które często mieli fajnego “górala”. Te same 2000zl w złocie z tamtych lat to dzisiaj 34tys PLN za które dzieciak mógłby sobie kupić 15-20 podstawowych kompów czy rowerów, ale jak to z inflacją bywa nie tylko komputerami i lokomotywami się człowiek żywi. A Wy ile dostaliście na komunię i na co przewaliliście?

Komentarze (29)

Fanatyk0piorunów

Nie pamiętam ile dostałam ale kupiłam zwierzaki (za pozwoleniem rodziców) i rowery dla siebie i brata

Tytan0piorunów

@mati3654

Te same 2000zl w złocie z tamtych lat to dzisiaj 34tys PLN za które dzieciak mógłby sobie kupić 15-20 podstawowych kompów czy rowerów,

No i gdzie te twoje 15 komputerow? Oh wait..

monetę matka gdzieś schowała i tyle ją widziałem
Fenomen1piorunów

@mati3654 stówkę dostałem, więc chyba byłem z tych mniej szczęśliwych. Wystarczyło na licznik i koszyk do roweru. Miałem rok później.

A od chrzestnej dostałem złoty łańcuszek z krzyżykiem, wtedy wart 100$, ciekawe ile teraz jest wart na złomie, ale nawet nie wiem czy jeszcze istnieje.

Osobistość1piorunów

Kasy nie dostałem. A z prezentów to TV 14cali Lexus (haha) magnetowid VHS, Pegasusa i zegarek Sharp

Gruba ryba0piorunów

W 1997 roku, pamiętam do dziś, że dostałem łącznie 2,3k i bardzo chciałem je w całości przejebać na jakiegoś używanego PCta z prockiem Pentium I 200Mhz. Całe szczęście, że rodzice mi zabrali ten hajs i oddali go jak szedłem na studia

Osobistość1piorunów

Czekoladę z biedronki i rower na którym nigdy nie miałem szansy jeździć bo ciągle był w użytkowaniu rodzeństwa, aż w końcu go ukradli. Oprócz tego była też kasa, ale na nią połasiła się od razu matka.

Gruba ryba3piorunów

@mati3654 miałem w 1999 a brat w 2000. Sumarycznie tej kasy było sporo ponad 4 kafle, rodzice od razu całość skonfiskowali, ale rok później kupili nam kompa za około 3 koła. Poza tym dostaliśmy rowery i inne jakieś duperele i byliśmy usytasy.

Gruba ryba0piorunów

@mati3654 97, 1300 zł i góral. 100 zł na LEGO, a reszta poszła na wieżę technicsa, którą wymyślił ojciec, i jeszcze dołożył drugie tyle, bo kosztowała 2400, jeszcze przy zakupie walnął jakimś głupim tekstem patrząc na mnie, że tyle musi płacić. A górala zajebali z piwnicy.

Gruba ryba1piorunów

1992 rok, Commodore C64 i rower BMX, biały z niebieskimi oponami i tymi gąbkami na kierownicy i ramie. Kasa nawet jak jakaś była, to miałem przykaz nie interesować się pod rygorem dostania kociej mordy.

Fanatyk0piorunów

W 2004 chyba, głównie kasa, więc poszło na pc, trochę babcia dołożyła do niego

Fanatyk3piorunów

1998 Był góral, scout jakiś, wieża, chyba deawoo, aparat typu głupik (kliszak) i reszta pieniędzy, która nie wiadomo czy była i gdzie się podziała. Co chciałem to było. Kompa niby chciałem, ale patrząc po latach to w 2003 roku takie na śmietniku znajdowałem jakie wtenczas (98) mógłbym kupić za miliony monet. Gitary zabrakło. Na gitarę musiałem poczekać do 2003.

Gruba ryba1piorunów

Ja dostałem głównie kasę. I pamiętam że za połowę kupilem se wieżę hifi firmy sony a za resztę rodzice kupili mi nowe meble xD wieża gra do dzisiaj swoją drogą, co prawda odtwarzacz cd już dawno umarł ale po kablu gra elegancko. A i dostałem jeszcze mały telewizorek od dziadków i oglądałem se vive i mtv po nocach.