Wpis użytkownika bori w Kawiarnia "Za Firewallem"
boriLider
10piorunówRymowanie z rana jak śmietana:
Temat: Poranna pobudka
Rymy: wstać - męczony - spać - kręcony
Zasady:
* Masz podany temat i rymy.
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.
* Szerzysz radość z tworzenia.
* Piorunujesz jak najęty.
* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy.
* Pamiętasz o tagach i społeczności.
Połamania klawiatur!
Komentarze (9)
I znowu człowiek musi wstać,
Choć ciągle jest zmęczony.
Złamię reguły - pójdę spać!
Taki jestem zakręcony.
Trzeba z rana wstać
choć chłop zmęczony
żal czas marnować i spać
czeka pies na spacer nakręcony
@bori musiał wcześniej wstać,
Przez co troszkę jest zmęczony,
I nie sprawdził, że miast spać,
@fonfi rym dał pokręcony.
Przez to impas raczył powstać,
Lud w kawiarni wymęczony
Go przeklina, bo chce spać:
@bori! Wór masz dziś kręcony!
@fonfi Gratulacje, z obu naszych postów miałeś najwięcej piorunów, chyba wygrałeś xD
Toż to zwykłe pomówienia
Nie było na czas powiadomienia!
Pracę mam przecież odpowiedzialną
A nie zwykłą czy trywialną
Nie mogę do późna siedzieć
By wszystko na bieżąco wiedzieć
I zamiast uprzejmie poczekać
@fonfi nie może zwlekać
Siedzi wczoraj jak na szpilkach
Chyba mówimy już o hemoroidach?
W każdym razie powstał ambaras
Ale lepsze to niż marazm
Niech Kolega dalej ma kwaśną minę
A powyższe złośliwości pominę
Swą wygraną @bori zlał,
My czekali, a on spał,
Prawi o niecierpliwości -
Dej nam rymy! Miej litości!
Rzułtej barki minął czas,
A on w rzyci wciąż miał nas,
Zatem @fonfi, na dyżurze,
Pióro złapał - dalej, nuże
Rym wymyśla (nawet cztery)
A tu z rana są afery,
Bo zaspany @bori w klopie ,
Wrzucił rymy jak w ukropie,
A że sprawdzić nie chciało się,
Teraz rymów mamy osiem!
@fonfi wczoraj samozwańczo
Zadał temat rymowania
Jeszcze grozi mi opętańczo
Prawnik pisze już wezwania
Zamiast prawić te androny
Przez to że był zniecierpliwiony
Wziąłby się za coś pożytecznego
Miast zgrywać wielce walecznego
Najwyższy swą dłoń dał znak,
Kazał wstać,
Męczony dniem wczorajszym chęć miałem by spać,
Zza powiek kurtyn głos słyszę, krzyki dzieci, żony
Dziś znowu film życia będzie kręcony
Jeszcze sen się nie skończył w już trzeba wstać
Budzę się jeszcze bardziej zmęczony
Jeszcze tylko robota i już można spać
A do tej pięknej chwili, chodzę zakręcony