Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika pszemek w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

8piorunów


Wrzucam dwa fragmenty artykułu Polityki o randkowaniu.
Wiadomo że na rynku świń sytuacja jest beznadziejna, apki gównowacieją z dnia na dzień.

Skorzystalibyście z usług prawdziwego biura matrymonialnego?

Komentarze (19)

Tytan5piorunów

Heh. Podzielę się swoją historią.

2 lata temu sparowało mnie z siostrą mojego najlepszego ziomeczka. Sparowało dlatego, że dała już mi serduszko, a jako że miałem takich tylko 5-6, to widziałem za blurem, że to ona. Znamy się ze 20 lat, więc po chwili heheszków w stylu "więc to są te mamuśki z okolicy", mówię chodź kiedyś po prostu na spacer, bo mimo że się znamy, to się w sumie nie znamy. Fajnie będzie po prostu z kimś pogadać.

Nie. Bo to by było dziwne xD (wtf)

Tydzień temu:

-Ej, Borsuku, bo jadę ze znajomymi na rower pod namiot. Pożyczyłbyś namiot, śpiwór, karimatę, torby na rower, latarkę itd., bo mam tylko rower xd

-No, nie ma problemu, bo jesteś siostrą mojego najlepszego ziomeczka.

- A w ogóle to przepraszam itp. (a przy tym komplementów dostałem prawie tyle samo co od babci)

Szkoda, że gdyby nie potrzebowała szpeju, to pewnie nigdy by tak nie powiedziała xD Teraz mam cichą nadzieję, że przy zwrocie gratów to ona coś zaproponuje, a ja powiem coś w stylu "teraz to by było dopiero dziwne" xD

Fanatyk1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk chyba większość długoletnich związków, które znam tak powstała. Ktoś tam był czyimś kumplem i na jakimś ognisku czy grillu poznał siostrę kumpla, ktoś zaprosił na imprezę kolegę z innego osiedla o on wziął siostrę, bo jej się nudziło w domu i jakiś jego ziomek poznał tę siostrę... tak to się tworzyło.

Tytan1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk związki związkami, ale ja napisałem wprost, żeby tylko sobie pogadać, a nie randkować jeśli tego nie chce.

Ogólnie czuję taki klimat, że po 2 latach rozczarowań tinderem oczekiwania spadły na tyle, że już nie jestem taki zły xD

GURU7piorunów

wymagane są zatrudnienie i odpowiedni kapitał.

LOL.

Jak ktoś ma odpowiedni kapitał to nie potrzebuje biura matrymonialnego. :P

>tinktokarka Diana Flufful
ha_tfu.jpg (drugie ha_tfu.jpg na Politykę).

Gruba ryba6piorunów

@Opornik właśnie przeciwnie, jak masz kapitał to każde kurestwo chce sie do ciebie przykleić pod pozorem 'odpowiedniego kapitału'... natomiast nie wierzę w skuteczność takiego biura, bo w większości prowadzą je jakieś jebnięte baby,

Gruba ryba8piorunów

@pszemek

Nope. O Tinderze mówi się, że właścicielom nie zależy, żebyś znalazł miłość, tylko żebyś bezskutecznie szukał, najlepiej jeszcze wydając przy tym pieniądze.

Trudno oczekiwać, żeby w przypadku biura było inaczej. Nie wierzę w altruizm, za to wierzę, że na zdesperowanych osobach można łatwo zarobić. Jeszcze dochodzi kwestia bazy singli - raczej wątpię, żeby przy takiej zaporowej cenie było w niej dużo osób. Jakoś nie widzę dużych szans na powodzenie.

Polecam @SzukamLudzia. Nie dość, że za darmo, to jeszcze w formie anonimowej dla wstydliwych.

Gruba ryba3piorunów

@WatluszPierwszy

Trochę to rozumiem, ponieważ mam tendencję do swatania ludzi (bez większych sukcesów, choć jedno małżeństwo poznało się dzięki mojemu blogu). Ale tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, na pewno pojawia się chęć wykorzystania sytuacji, żeby zarobić jeszcze więcej.

Fanatyk1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

O Tinderze mówi się, że właścicielom nie zależy, żebyś znalazł miłość

"miłość", tym ładnym słowem niektórzy określają ruchanie 😉

A tak całkiem serio, to jest to apka do zarabiania kasy dla jej twórców. Podobnie, jak biura matrymonialne. Już widzę, jak siedzi pani Basia i się użera z bandą samotnych chłopów bez przyszłości i zdesperowanych bab, bo jej leży na sercu ludzkie dobro.

Fanatyk23piorunów

@pszemek szczerze mówiąc, to cieszę się, że mam już dawno za sobą cały ten etap tarła, podrywania i zalotów. Kupa gówna.

Z drugiej, gdyby mi się mój aktualny związek posypał, to za nic nikt by mnie nie namówił na wchodzenie w nową relację. To poznawanie się, obwąchiwanie, później musisz poznać jej znajomych, rodzinę... panie a idź pan w ch...j. Wolałbym mieć święty spokój, czas dla siebie i wreszcie się wyspać.

GURU6piorunów

@WatluszPierwszy Same. Siedzę sam z kotyma i mi dobrze. :smiley: Żeby jeszcze tylko dało się pracować zdalnie tak jak kiedyś...
Ale z drugiej strony zawsze wygodniej żyć z kimś niż z nikim, a samotność na starość ssie na maxa.