
Wpis użytkownika macgajster w Pracbaza
macgajsterGruba ryba
59piorunówFirmy są posrane. Nie zmienisz mojego zdania.
Dzwoni do mnie rekruterka, z którą rozmawiałem prawie trzy tygodnie temu. Według niej byłem super kandydatem do firmy technologicznej. Tylko firma ma "małą responsywność", więc dopiero teraz uzyskała odpowiedź.
Negatywną.
Bo mam krótkie dwa ostatnie okresy zatrudnienia. Nikt nigdzie nie zapytał dlaczego. Co z tego, że jeden to wypełniacz (bezrobocie w CV źle wygląda, nie? ATS tego nie lubi, nie?), a drugi zakończyłem przez mobbing kompetencyjny i spory rozjazd obowiązków względem ogłoszenia. Dwa wcześniejsze zatrudnienia po 3-4 lata nie mają znaczenia.
Komentarze (33)
@macgajster co do tej pierwszej firmy to potwierdzam, że proces rekrutacji jest wyjątkowo słaby. I przede wszystkim losowy.
Ja tam wiem jedno - jak powiesz, ze sie zwolniles przez mobbing to nikt Cie nie zatrudni bo uzna za roszczeniowego, problemowego lub po⁎⁎⁎⁎nego. Oprocz HR w rekrutacjach biora udzial przyszli przelozeni. Tylko wariat chcialby kogos, z kim poprzedni przelozony mial problem. Zbyt duze ryzyko. Oskarzyc o mobbing jest latwo, wybronic sie ciezko, a smrod zostaje i czesto zamyka dalsza sciezke kariery.
@100mph w tym momencie, to chyba nie powinienem nic mówić, bo tylko tej opcji rozmowy nie sprawdziłem. Różne podejścia, różne sposoby, nastrajanie się, lekkie kolorowanie, sama prawda - nic nie działa
3-4 lata w jednej firmie to też mało
@macgajster jest w danej branży koniunktura to nagle wszyscy dostają robotę. Gdy nie ma koniunktury to jest jak jest.
Żadnych wielkich mądrości nie piszę, no ale to tyle w temacie :confused:
3maj się
@michal-g-1 wiesz, na początku idzie jakoś znieść odrzucenia. Po jakimś czasie irytują, a w końcu człowiek zaczyna wątpić w siebie, bo przecież tyle odrzuceń to nie jest nic normalnego.
Najgorszy jest ghosting, brak jakiegokolwiek sensownego wytłumaczenia. Nie da się wtedy sensownie odnieść do swoich albo firmy braków, więc zaczynają się teorie. Psychologia, niestety
@macgajster czasem przeglądanie CV wygląda tak, że kadrowa daje coś kierownikowi, kierownik daje dalej mi i ja nie mam czasu ani ochoty na to patrzeć. Pyta się czy tego czy tamtego, ja mówię "tak", "acha", "fajnie", "daj jakąś dziewczynę, bo ich jest za mało" i tyle w temacie.
A potem ludzie którzy nie zostali wybrani snują jakieś teorie dotyczące własnego życia i działania korporacji a decyduje szczęście, że akurat on albo szczęście, że akurat teraz potrzeba kogoś z daną umiejętnością a za miesiąc już kogoś innego.
Kto i po co miałaby jeszcze jakiś resarch robić
@michal-g-1 tyle wyszło, nie zmienię tego. Ja jeszcze nigdy nie złożyłem wypowiedzenia. Moje ostatnie odejście, tegoroczne, było przez wygaśnięcie umowy.
Jeśli ktoś nie umie zapytać, nawet bez zapraszania wprost na rozmowę, o szczegóły historii, no to coś jest z nim nie tak
Mam zatem kłamać we wszystkim w cv?
No widzisz, skoro w tamtej firmie mobbing Ci przeszkadzał to w tej też pewnie by Ci przeszkadzał. Pani z HR wie, co robi.
@szatkus-7 to pani z rekruterni, a nie z tej firmy
Dlatego nie bawię się żadne korpo. Niższa kasa mi nie przeszkadza a odpada ten cały korpo klimat.
A w małych firmach to prawie jak w memie " Papiery ma ? Karany był? " - jedna max dwie rozmowy, od początku z kimś technicznym. Nadaje się to bierzemy, bez wybrzydzania, szybko i sprawnie.
A w korpo jak na Tinderze. Szukanie nie wiadomo kogo, najlepszej dostępnej opcji przeglądając wszystkie.
@pokeminatour programowanie, projektowanie, dokumentacja, wdrażanie do produkcji. Tak w skrócie o mnie w embedded. Jakoś w lipcu wstawiałem nawet ponowienie mojego ogłoszenia o pomoc
@lipa13 brzmi jak programowanie, z tym faktycznie może być słabo.
Mówiłem bardziej o IT z perspektywy że małe/średnie firmy potrzebują ogólnego informatyka który ogarnie helpdesk sieci, z programowania to może makro w excelu i cos w SQL i jak taki informatyk trafi do korpo to będzie pracował w węższym zakresie, za to część czynności które się pokrywają w korpo będzie zautomatyzowana.
@lipa13 poczytaj #elektrokolchoz. Na początku było fajnie, choć ze smaczkami. Później się posrało, jazdy po mnie, aż w końcu rzucili we mnie szmatą w najgorszym możliwym momencie
@pokeminatour Mówisz o pracy w IT? Chętnie bym znalazł coś w małej firmie. Pracowałem kiedyś w takim "małym korpo" i to była najlepsza praca w życiu. Ale teraz nie ma opcji żeby coś takiego znaleźć. Przeglądam oferty regularnie i 100% ofert to korpo. Do tego zdecydowana większość to kontraktownie więc nie dosyć, że korpo to jeszcze wypożyczają cię do drugiego korpo więc spierdolenie się nawarstwia. Serio chętnie bym poszedł robić do małej firmy produktowej nawet za mniejszą kasę ale w spoko atmosferze.
@macgajster nie wiem gdzie dotychczas pracowałeś ale może być problem zmienić profil. Te same stanowiska inaczej wyglądają w korpo a inaczej w Januszexie. Januszex to bycie murarz tynkarz akrobata a korpo to specjalista od jednej ścisłej działki.
Stad u niektórych może być problem. Że korpo nie zatrudnia/wybrzydza a januszexy wola kogoś kto pracował w januszexach i też mogą patrzeć że jak ktoś pracował w korpo to pewnie za miliony monet więc taki januszex może być dla niego opcja tymczasowa więc nie opłaca się go brać.
Rynek pracy jest ogólnie przesrany m.in przez tą hermetyczność. Argument o tymczasowości i lepszej opcji może powodować że nawet do jakiegoś kołchozu nie wezmą takiego ex-korposia.
@pokeminatour problem polega na tym, że aplikuję wszędzie i nigdzie nie jestem w stanie się przebić. Januszexy, korpo, bez znaczenia
Na przestrzeni lat doszedłem do wniosku że przede wszystkim CV ma mieć nie więcej niż jedną stronę. Musisz dać im szansę cię wypytać o wszystko czego tam nie ma a co ich interesuje. Im więcej szczegółów w CV tym większe szanse że Anetka z HR się do czegoś przyjebie i wyrzuci do kosza.
@wonsz cóż, ja to nie wiem, nie znam się. Staram się jasno wypisać co umiem, co robiłem. Jakiś odzew mam, ostatnio nawet oferta z plusem się trafiła, ale właśnie szeroka specjalizacja była za szeroka
@macgajster mam historię 3 firm (a tak na prawdę 5 procesów rekrutacyjnych gdzie cv się zmieniało), dla każdej jedno-dwa zdania opisu roli, zgrubne wylistowanie technologii używanych, na przestrzeni lat cv skracałem z 1,5 stronicowego do niecałej jednej strony pomimo nabierania doświadczenia. nikt nie chce czytać mentalnej masturbacji do tego jak zajebisty uważasz że jesteś, wyjdzie w praniu.
edit: a czytam resztę komentarzy i jeśli to pośrednik ci mówi że negatywnie to coś grubo robisz źle - to jak niekompetentnych albo wręcz nieodpowiednich do stanowiska ludzi nam kontraktornie podsyłały na rozmowy to ciężko opisać słowami. tyle co przepaliliśmy godzin na rozmowy z ludźmi którzy nadają się tylko do kręcenia parówy w żabce, bo a nóż widelec gość przejdzie i pośrednik zgarnie prowizję, jprd.
@wonsz jak jest za mało, to wtedy odrzucają, bo nie ma wystarczająco dużo umiejętności. To cyrk jest, gdzie trzeba robić wszystko i nic
@macgajster będziesz za długo w jednej firmie, to też źle, bo nie dążysz do zmian. Usłyszałem to, jak kilka lat temu robotę zmieniałem a w jednej z wcześniejszych firm pracowałem prawie 9 lat.
@WatluszPierwszy - nigdy kurwiom nie dogodzisz 🤷
@macgajster kłam w cv
@macgajster - a granice się z każdym rokiem poszerzają :stuck_out_tongue_winking_eye:
@AdelbertVonBimberstein - kiedyś nawet nie trzeba było - ale teraz przez te automatyczne systemu rekrutacji się nie przebijesz bez chociaż koloryzowania - potem i tak rzadko cokolwiek poza rdzeniem pracy na faktycznych rozmowach sprawdzają - a później sama praca i tak wygląda inaczej niż na co zatrudniali :rolling_on_the_floor_laughing:
@AdelbertVonBimberstein kłamię, w granicach
Zadzwoniła ci powiedzieć że cię nie zatrudniają?
@WiecNo pośrednicy, konsulting czy jak to się nazywa.
Zagrałem z nią w otwarte karty i jak widać warto, bo ma spróbować popchnąć jeszcze raz
@sireplama To bardzo miłe, fajnie by było by każda firma dawała odpowiedź. A tu jeszcze rektruterka próbowała podpytać, może coś podpowiedzieć.
Porządna firma.
@WiecNo to w sumie mile i lepsze niż ghosting