Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika drakash w Hydepark

Kosmonauta

w Hydepark

537piorunów

Chciałem wam opowiedzieć o sytuacji jaka wydarzyła mi się wczoraj. Pracuję obecnie w sklepie spożywczym. Akurat stałem na kasie, kiedy przyszedł gość z Wietnamca znajdującego się po drugiej stronie ulicy. Codziennie wpadał po jakieś pierdoły i fajki. Ogólnie gość ani słowa po polsku nie zna, może poza „dekuje”, ale ma bardzo miłą i uprzejmą aparycję. Zawsze uśmiechnięty, jakoś na swój sposób po migowemu podziękuje, pomacha na dowidzenia. Jak przyszedł wczoraj to akurat kupował fajki dla całej kuchni i mu zabrakło kilku złotych. Machnąłem ręką co po migowemu znaczyło „spoko, odniesiesz przy okazji”. Gość podziękował i poleciał. Wrócił za jakieś 5 min z brakującą kasą i wyciągnął z torby obiad dla mnie. Jeszcze pokazał na mnie palcem i powiedział „niam niam” co już całkiem mnie rozczuliło. Niby zwykły kurczak z ryżem, a zrobił mi dzień, poza tym świetny przykład, że ludzie nie muszą się nawet rozumieć, żeby być dla siebie mili.

Komentarze (40)

Gruba ryba14piorunów

Kurde od razu przypomniał mi się kiedyś mój klient.
Gość autentycznie z Wietnamu (widziałem dokumenty) przyszedł kiedyś do salonu w którym pracowałem naprawić auto bo trafił w dzika.
W aucie pachniało żarciem, zapach jak w budzie z azjatyckim żarciem.
Gość mega spoko i też za bardzo po polsku nie mówił ale poprowadziłem go przez cały proces.

Po jakimś czasie zmieniłem robotę na inny salon, kiedyś patrzę a na podnośniku wisi znajome mi auto (zboczenie zawodowe z zapamiętywaniem numeru rej.).
Okazało się że przyjechał oddać swoje poprzednie auto innej marki w rozliczeniu do salonu do którego akurat się zatrudniłem, patrzę że siedzi to się przywitałem, chwilę pogadaliśmy po angielsku i odebrał nowego Tucsona.
Potem jeszcze mu naprawiałem te auto ale znów zmieniłem pracę i w firmie gdzie jestem teraz 6 lat znów mnie znalazł, bo serwisuje u nas auto mimo że jesteśmy aso innej marki (ale mamy umowę flotową).
I tak się kumpluję z gościem z Wietnamu co sobie jeździ za mną w zależności gdzie pracuję :smiley:

Fenomen4piorunów

@drakash to w spożywczym pracujesz czy fajki sprzedajesz? ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość2piorunów

@drakash kiedyś mi tak pani podziękowała w warsztacie samochodowym, przyszła i powiedziała "cimci rimci" :smiley: Ofc żartuje, ale Twoja historia fajna, spoko ziomek :smiley:

Gruba ryba34piorunów

@drakash 
>Jeszcze pokazał na mnie palcem i powiedział „niam niam” 
No nie wiem stary, ale zacząłbym się martwić o swoje życie...( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zawodowiec65piorunów

@drakash chłopie jak ja lubię takie posty. Zaraz mi lepiej i radośniej. Zawsze wierzyłem że większość ludzi jest miła i dobra z natury. Oraz pozytywnie nastawiona do innych. Cieszę się. Łap pioruna. I przekaz Wietnamcowi pozdrowienia od nas z Hejto. Może być na migi.

Osobistość27piorunów

Nie wiem, ale wietnamce mają coś w sobie, że chcą się u nas asymilować, co między innymi wiąże się z ich uprzejmością. Znałem kilku, wiem co mówię

Tytan3piorunów

Tańsze życie u nas, lepsze zarobki, Wietnam fajny ale domy i fury kosmos ceny, i te ograniczenia prędkości, 60 na autostradach xd

Fanatyk43piorunów

Też lubię Wietnamców.
Fajni pracowici ludzie i do tego pocieszni są, jak się krzątają przy robocie niczym krasnoludki:smiley:
Z Azjatów jeszcze Tajów dobrze wspominam, a Koreańczycy z kolei są nie do wytrzymania po kilku minutach.
Przynajmniej Ja mam takie doświadczenia.

Fanatyk1piorunów

@100kW Nie wiem jak w Korei się zachowują, ale w Niemczech w stoczni wszyscy ich mieli dość.
Ci na wyższych stanowiskach zero szacunku do podwładnych, a podwładni jak zbite psy posłuszne.
Przykro się na takie coś patrzy.